Roborock H60 Hub Ultra wyróżnia wysoka jakość i moc, niska waga i stacja opróżniająca w zestawie. Sprawdzam, czy ten odkurzacz to materiał na hit.
Spis treści
Roborock nie miał dobrej passy w kategorii odkurzaczy pionowych. Lata temu mieli modele H6 i H7 (ten drugi miałem okazję przetestować w 2021 roku, ale był to sprzęt z wieloma wadami: głośną elektroszczotką, piszczącymi kółkami, niewyjmowalnym wałekiem i akumulatorem oraz pozbawiony oświetlenia LED. Na dodatek z kwestią trwałości i awaryjności było tak sobie, o czym świadczyły liczne opinie w sieci.
Na targach IFA 2024 w Berlinie Roborock pokazał model H5, który ostatecznie nie trafił do oficjalnej dystrybucji w Polsce, choć nadal można go kupić w kilku sklepach za ok. 700 zł. Ma niezłą filtrację, nawet sensowną, jak na niską cenę moc ssania 158 AW i wagę jednostki centralnej tylko 1,82 kg.
W lipcu 2025 roku niespodziewanie Roborock zaprezentował serię H60 z aż sześcioma modelami. Trzy mają stacje opróżniające i rury teleskopowe, a trzy zwykłe stacje do zawieszenia na ścianę i rury łamane. Parametrowo flagowe modele wypadają ciałkiem nieźle, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę ich ceny.
Czy tym razem Roborock odrobił lekcję i nie popełnił tych samych błędów, co w poprzednich seriach? Tego dowiesz się z mojej obszernej recenzji Roborock H60 Hub Ultra, więc zapraszam do lektury.
Seria Roborock H60 – sześć modeli do wyboru
Roborock wypuścił sześć modeli w serii H60 i podzielił je na linię ze stacją opróżniającą Hub i rurą teleskopową, oraz na modele bez stacji, ale z rurą łamaną do łatwego sprzątania pod meblami. W każdej z tych podserii mamy trzy modele różniące się znacząco mocą ssania i czasem pracy.
Modele bez stacji opróżniającej Hub:
- Roborock H60 Ultra – 210 AW, 90 minut czasu pracy, ekran LED, w zestawie elektroszczotka uniwersalna, mała elektroszczotka, rura łamana i ssawka szczelinowa z nasadką z włosiem;
- Roborock H60 Pro – 170 AW, 80 minut czasu pracy, ekran LED, w zestawie elektroszczotka uniwersalna, mała elektroszczotka, rura łamana i ssawka szczelinowa z nasadką z włosiem;
- Roborock H60 – 115 AW, 60 minut czasu pracy, ekran diodowy, w zestawie elektroszczotka uniwersalna, rura łamana i ssawka szczelinowa z nasadką z włosiem.
Modele ze stacją opróżniającą Hub:
- Roborock H60 Hub Ultra – 210 AW, 90 minut czasu pracy, ekran LED, stacja z workiem 3 l, w zestawie elektroszczotka uniwersalna, mała elektroszczotka, rura teleskopowa i ssawka szczelinowa z nasadką z włosiem;
- Roborock H60 Hub Pro – 170 AW, 80 minut czasu pracy, ekran LED, stacja z workiem 3 l, w zestawie elektroszczotka uniwersalna, mała elektroszczotka, rura teleskopowa i ssawka szczelinowa z nasadką z włosiem;
- Roborock H60 Hub – 115 AW, 60 minut czasu pracy, ekran diodowy, stacja z workiem 2 l, w zestawie elektroszczotka uniwersalna, rura teleskopowa i ssawka szczelinowa z nasadką z włosiem.
Ile kosztuje Roborock H60 Hub Ultra?
Roborock H60 Hub Ultra ze stacją opróżniającą ma zostać wyceniony na start sprzedaży (na początek września) na kwotę 2399 zł. Pozostałe modele w serii mają kosztować nieco – H60 Hub Pro 1899 zł, a zwykły H60 Hub – 1299 zł.
W ofercie są też wersje bez stacji. W sklepach mamy już H60 Ultra za 799 zł (choć to cena promocyjna na start sprzedaży, od września ma wrócić do poziomu 1099 zł), model H60 Pro ma być sprzedawany po 999 zł, a najtańszy H60 po 899 zł. Cena flagowego modelu bez stacji ostro poleciała z sugerowanej 1099 zł do 799 zł i to w 4 tygodnie od premiery.
Jeśli testowany Roborock H60 Hub Ultra będzie trzymać się ceny sugerowanej 2399 zł, to niestety może nie odnieść sukcesu w Polsce. Za takie same pieniądze kupimy lepiej wyposażone modele Samsunga i Dreame ze stacjami.
Przebitka między modelem H60 Ultra bez stacji, ale z łamaną rurą, a H60 Hub Ultra z rurą teleskopową i stacją to ponad 2-krotność ceny – 1300 zł! Można mieć dwa modele bez stacji w cenie jednego ze stacją, a przecież zestawy ssawek są takie same, parametry też…
Odkurzacz testowałem przed oficjalną premierą, więc dostępność filtrów czy wałków do elektroszczotek była zerowa, ale to na pewno szybko się zmieni.
Dobrze, że chociaż worek do stacji mamy jeden na zapas, gdyż z tego co widzę, worki z robotów czy starych pionówek H6 i H7 nie będą pasowały mocowaniem. Trzeba jedak dodać, że Roborock dba o dobrą dostępność części eksploatacyjnych, a na AliExpress, Temu czy Allegro zapewne szybko pojawią się zamienniki.
Odkurzacze pionowe ze stacjami opróżniającymi. Co oferuje konkurencja?
Do niedawna mieliśmy na polskim rynku jedynie Samsunga z serią Bespoke Jet Plus (od 2199 zł) i pojedyncze chińskie modele: Dreame Z10 Station (1199 zł), Robojet Speed Up 2 Pro (1699 zł), Gotze&Jensen VV900S (2099 zł), Puron PU50 Max Pro (2399 zł).
Dziś rynek oferuje więcej. Samsung nadal jest liderem i rozszerzył ofertę o kolejne serie – poza Bespoke Jet Plus (2199 zł) mamy Bespoke Jet Lite (3399 zł), Bespoke AI Jet Ultra (5499 zł) i Bespoke Jet AI (3999 zł).
Mocno w tej kategorii działa też Dreame. Mają dwa modele z nowszych serii: Dreame Z20 Station z mocą 250 AW za 1699 zł i Dreame Z30 Station o mocy 310 AW za 1957 zł. Oba są świetnie wyposażone i oferują więcej od większości konkurentów.
Mocnym graczem jest na pewno firma Shark, zwłaszcza z modelem Shark PowerDetect IP3251EUT za ok. 1600 zł, czy prostszymi Clean&Empty za ok. 1099-1399 zł. Nie można też zapominać o świetnym Tineco Pure One Station 5 za ok. 1500 zł.
Wszystkie ceny podaję na dzień publikacji recenzji.
Roborock wchodząc do tego grona z trzema modelami może naprawdę mocno namieszać – zwłaszcza uderzyć w sprzedaż Samsunga, oferując podobną wagę, moc ssania i dłuższy czas pracy. Byle ceny sugerowane nieco spadły, przynajmniej do poziomy Dreame Z20 Station – inaczej los wersji ze stacjami może być nieciekawy…
Specyfikacja i zestaw sprzedażowy Roborock H60 Hub Ultra
Odkurzacz dotarł do mnie znakomicie spakowany, a w zestawie poza stacją opróżniającą i jednostką centralną z akumulatorem dostajemy: rurę teleskopową, elektroszczotkę uniwersalną z oświetleniem LED i zabezpieczeniem przed plątaniem włosów, ssawkę szczelinową 2w1 z nasadką z włosiem (jest ściagana) i małą elektroszczotkę bez plątania włosów do sierści, tapicerki i materacy.
Zestaw jest ubogi, jak na flagową propozycję – to, czego najbardziej mi brakuje to giętkiej rury i dedykowanej, miękkiej szczotki pędzlowej do mebli, klawiatury czy cupholderów w aucie.
Nowy, flagowy odkurzacz marki Roborock oferuje porządne parametry, ale nie są to wartości choćby zbliżone do rekordowych. Moc ssania 210 AW to poziom większości modeli Samsunga z serii Jet 95, Bespoke Jet Plus, Dreame V12 Pro, Dreame R20 Ultra czy okolice flagowych modeli Boscha z serii Unlimited 10.
Bateria jest pojemna, ma szybkie ładowanie, wysokie napięcie, głośność deklarowana jest na niskim poziomie, 3 tryby pracy to dziś standard, choć dziwi brak trybu automatycznego z czujnikiem ilości zabrudzeń. Filtracja jest na zaskakująco dobrym poziomie – to HEPA H13.
Parametry Roborock H60 Hub Ultra:
- Moc odkurzacza: 630 W;
- Moc stacji: 900 W;
- Moc ssąca: 210 AW;
- Siła ssania: 8 kPa w ECO, 15 kPa w MED i 30 kPa w MAX (pomiar własny);
- Typ baterii: litowo-jonowa;
- Napięcie akumulatora: 29,6 V;
- Pojemność akumulatora: 2800 mAh (82,88 Wh);
- 3 poziomy mocy: ECO, MED, MAX;
- Czas ładowania: do 3,5 h;
- Czas pracy: do 90 minut w trybie Eco, ok. 30 minut w MED i do 10 minut w MA;
- Głośność: do 75 dB w MAX (według producenta);
- Pojemność pojemnika na kurz: 500 ml;
- Pojemność worka na kurz w stacji: 3 l;
- Filtracja: 5 stopniowa z filtrem HEPA H13;
- Waga: 1,8 kg jednostka centralna, 2,95 kg cały odkurzacz.
- Wymiary odkurzacza: 114,6 cm wysokości, 29,3 cm głębokości i 25 cm szerokości;
- Wymiary stacji: 28,9 cm szerokości i głębokości licząc po podstawie, 84,8 cm wysokości;
- Producent: Shenzen Roborock iInnovation Technology Co., Ltd;
- Miejsce produkcji: Chiny.
Dobrze wypada waga odkurzacza – jednostka centralna wraz z baterią to tylko 1,75 kg, a wraz z rurą i elektroszczotką uniwersalną mamy 2,8 kg. Wymiarowo będzie to sprzęt dobry dla osób bardzo wysokich – regulacja wysokości do 114,6 cm to naprawdę dobry wynik, zwłaszcza na tle serii Z20 Station i Z30 Station od Dreame z wysokością tylko 107,5 cm.
Cyferki obu flagowych modeli serii H60 (Ultra bez stacji i Hub Ultra ze stacją) wyglądają tak, jakby Roborock szykował coś jeszcze – może pod nazwą H70?
Jak na ceny nowych modeli parametry są super, ale jeśli porównamy je z głównymi konkurentami z logo Dreame i Shark to już nie wypadają tak dobrze. Dziwi brak trybu automatycznego doboru mocy do ilości zabrudzeń, wyświetlacza z statystykami frakcji wciąganych zabrudzeń czy bogatszego zestawu akcesoriów.
Jakość wykonania i kluczowe informacje o Roborock H60 Hub Ultra
Roborock po raz kolejny zastosował zupełnie inny typ baterii – akumulator ma ogniwa kieszeniowe, a nie cylindryczne, co ma przekładać się na trzy razy dłuższy czas pracy niż w poprzednich modelach, łatwiejszą obsługę i większą wydajność, a do tego niższą wagę.
Wysoką wydajność na poziomie 210 AW Roborock certyfikował w instytucie TUV Rheindland w oparciu o normę IEC 62855-4:2020/5.8. Odkurzacz testowano bez żadnych akcesoriów w trybie MAX z pełnym akumulatorem i przy użyciu testera o średnicy 1 cm – numer raportu z testu można znaleźć na stronie TUV wpisując jego numer: CN253JHD001.
5-stopniowa filtracja oparta na wstępnej separacji cyklonowej, filtrze wstępnym z metalowej siateczki, separatorze wielocyklonowym (9 cyklonów), filtrze materiałowym przed silnikiem i filtrem HEPA H13 za nim. Producent deklaruje też skuteczność na poziomie 99,95% dla filtracji mikrocząstek pyłu o wielkości 0,3 mikrona.
Zupełnie nowa elektroszczotka uniwersalna JawScrapers Hybrid ma prostokątną konstrukcję i świetnie przylega do ścian, mebli czy listew. Ma wewnętrzną listwę z zębami wyczesującymi wałek i faktycznie żadnych nie plącze wokół wałka (certyfikat SGS).
Wałek to konstrukcja materiałowa z kilkoma żółtymi paskami gumy do wyczesywania dywanów i wykładzin. Tym razem wałek jest łatwo wyjmowany do boku, napęd jest pośredni, więc niszę wałka czyści się bardzo łatwo – silnik jej nie zasłania.
Nowa elektroszczotka ma też niezłe oświetlenie LED zielonym światłem – jest na środku i świeci pod szerokim kątem 140 stopni, choć z uwagi na umieszczenie diody nad wałkiem nie podświetla tak dobrze kurzu, jak LEDy z Dreame OmniBrush i Dyson Fluffy Optic, Świeci za to mocniej i szerzej – coś za coś.
Roborock chwali się, że elektroszczotka uniwersalna obraca wałkiem z prędkością 7200 obrotów na minutę, a małą elektroszczotką 6000 obrotów na minutę. Konstrukcyjnie mamy od frontu sporą szczelinę, więc odkurzacz jest wstanie wciągać duże elementy.
Małe szczeliny mamy też po obu bokach elektroszczotki, tak, aby zwiększyć efektywność odkurzania przy meblach i ścianach. Dojeżdżając frontem do ściany słychać, jak zwiększa się podciśnienie ssania – projekt jest naprawdę dopracowany. Mała elektroszczotka ma potwierdzoną skuteczność certyfikatem SGS skuteczność 99,99% w usuwaniu roztoczy kurzu.
Sterujemy dwoma przyciskami pod ekranem – włącznikiem/wyłącznikiem i zmianą 1 z 3 trybów pracy. Wyświetlacz pokazuje procent naładowania baterii. Szkoda, że nie minuty do rozładowania, a poziom mocy przedstawiony jest graficznie.
Co do jakości wykonania, mamy tu mocnego zawodnika. Jednostka centralna to jeden odlew dla uchwytu z mocowaniem baterii, mocowaniem rury teleskopowej, 500 ml zbiornika i od góry całym podzespołem silnika. Wykonano go w macie i sprawia naprawdę dobre wrażenie.
Zbiornik jest wygodnie odczepiany na przycisk, separator wyciągamy od góry, a oba filtry są połączone i umieszczone na silniku – oczywiście można je rozdzielić, a nie tak, jak w Dysonie, że są jednym elementem.
Filtry mają porządne uszczelnienie. Montaż zbiornika kurzu jest bardzo łatwy – wykonano go z grubego, lekko przyciemnianego plastiku, więc to przeciwieństwo jakości zbiorników z Samsunga.
Trochę mniej estetyczny jest szary element w połysku wokół czarnej blendy wyświetlacza – jakością nie pasuje do całej reszty. Wyświetlacz jest bardzo jasny, świetnie na nim wszystko widać nawet pod słońce, w przeciwieństwie do wyświetlaczy Dreame z serii Z20 i Z30.
Baterię odpina się na klik dużym, żółtym przyciskiem i jest ładnie spasowana z uchwytem. Mechanizm teleskopowy rury działa płynnie. Jest metalowy, więc powinien trochę pożyć. Połączenia są uszczelnione, wchodzą na klik i nie mają luzów.
Elektroszczotka ma duże, tylne koła prowadzące i pasek uszczelniający konstrukcję za wałkiem, ale po bokach zostawiono szczeliny ułatwiające pochłanianie dużych elementów – to ciekawe rozwiązanie.
Front i narożniki nie są gumowane, więc przy meblach delikatnych lepiej uważać. Przednie kółeczka są duże i też nieźle gumowane. Obie elektroszczotki mają tylko 20 W mocy.
Do jakości wykonania ciężko się przyczepić, większość użytych materiałów prezentuje poziom powyżej średniej rynkowej, na pewno można stwierdzić, że jednostka centralna jest lepiej wykonana od Dysonów, Jimmy, Tineco, Karcherów, Sharków, Philipsów czy Tefali.
Prezentuje podobny poziom do Dreame serii Z20 i Z30, a ulega jedynie Boschowi Unlimited 10 i 9 – na razie to niepokonany wzór jakości użytych materiałów do konstrukcji odkurzacza, szkoda jedynie, że ma wiele innych wad.
Jak odkurzacza Roborock H60 Hub Ultra?
Odkurzacz od razu po wyjęciu z kartonu robi pozytywne wrażenie jakością wykonania, spasowaniem i designem. Może co najwyżej nie każdemu spodoba się fakt, że stacja ma większość obudowy w kolorze białym, bo raczej popularniejszymi kolorami są grafity, czernie itp., ale mi to zupełnie nie przeszkadza.
Odkurzacz wraz z rurą i elektroszczotką waży 2,953 kg, rura to 0,299 kg, elektroszczotka uniwersalna 0,856 kg, akumulator 0,582 kg, a jednostka centralna to 1,798 kg.
Dodatkowo trzeba producenta pochwalić za wyważenie jednostki centralnej – środek ciężkości jest mniej więcej na 3-4 cm przed uchwytem, silnik sięga za nadgarstek, więc mamy nie tylko stosunkowo niską wagę, ale także dobrą ergonomię.
Moim zdaniem seria H60 to jedne z najwygodniejszych odkurzaczy z jakimi miałem styczność. Jest bez porównania wygodniejsza od Dreame Z30 i Z20, Bosch Unlimtied serii 9 i 10, flagowych Bespoke AI Jet Ultra, Dysona V15 i Gen5 czy Shark Power Detect.
Zestaw jest bardzo podstawowy, zwłaszcza gdy porównamy go do tego, co oferuje Dreame czy Samsung. Podobnie wyposażony jest Shark PowerDetect. Mamy poza jednostką centralną, rurą teleskopową i elektroszczotką uniwersalną jedynie małą elektroszczotkę bez plątania włosów i ssawkę szczelinową z nasadką z włosiem – to klasyczne minimum.
Gdy weźmiemy pod uwagę cenę sugerowaną 2399 zł, H60 Hub Ultra wypada naprawdę słabo pod względem zestawu. Główni konkurenci (jak np. Dreame Z20 Station i Z30 Station czy Samsung Bespoke Jet Plus Complete) oferują od 6 do 8 końcówek, a nie tylko trzy. Oby odkurzacz szybko spadł cenowo z tak wysokiego pułapu, bo to naprawdę dobry sprzęt.
Mam też nadzieję, że Roborock planuje zaoferować dodatkowe akcesoria w zestawach do kupienia osobno – jak zestaw do uporczywego brudu, zestaw do czyszczenia auta itp.
Giętka rura, przejściówka kątowa do sprzątania pod meblami czy szczotka pędzlowa do mebli to dla mnie „must have” w sprzęcie, który ma służyć nie tylko do odkurzania podłóg, kanap i wciskania się w szczeliny, ale także służyć do czyszczenia aut, mebli i elektroniki (klawiatury, monitory, PC, TV).
Sama ssawka szczelinowa nie różni się od narzędzi z poprzednich generacji, czy tego, co oferuje konkurencja. Fajnie, że nasadkę z włosiem znacznie łatwiej można usunąć niż w Dreame. Mała elektroszczotka ma wałek zamocowany tylko z jednej strony – tak, aby włosy spadały z niej i były łatwiej wciągane do rury. Działa dobrze, świetnie zbierała kurz z trzech kanap w moim salonie, które strasznie się kurzą.
Rura teleskopowa ma od 42,5 do 64,5 cm długości, więc daje 22 cm zakresu regulacji, co przekłada się na wysokość odkurzacza od 92,6 do 114,6 cm licząc po pełnym wymiarze lub od 87 cm do 109 cm licząc do uchwytu.
Jednostka centralna ma 36 cm długości, a z ssawką szczelinową 57 cm, więc nie w każdy zakamarek auta się tym sprzętem zmieścimy – przydałaby się giętka rura w zestawie, lub tak jak w Dysonie i Samsungu, jako osobne akcesorium do dokupienia. Ssawka szczelinowa ma przewężenie 17,5 cm i łatwo zdejmuje się z niej nasadkę z włosiem.
Roborock H60 Hub Ultra / fot. K. KuliRoborock H60 Hub Ultra / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.plRoborock H60 Hub Ultra / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.plkowski, agdManiaK.pl
Wałek w elektroszczotce ma 20,5 cm szerokości, a sama elektroszczotka 25 cm – po bokach pozostaje sporo plastiku. Wysokość przegubu elektroszczotki to 5,8 cm, ale pracę pod meblami uniemożliwia sztywny przegub – nie pozwala położyć odkurzacza na płasko (jak w Samsungach), a nie mamy w zestawie przejściówki kątowej do wjazdu pod meble. Szkoda, bo z tak niskim przegubem można byłby zmieścić się w niszach nawet 6 cm.
Główna elektroszczotka to dla mnie majstersztyk, zwłaszcza gdy mamy w domu głównie podłogi twarde. Mamy tu 25 cm elektroszczotkę z 20,5 cm wałkiem z gęstym włosiem do zbierania mikro kurzu i piaski, ale dzięki przeplataniu go paroma paskami gumy ułożonych w literę V całkiem nieźle radzi sobie z dywanami i wykładzinami.
Elektroszczotka ma zęby wyczesujące wałek i faktycznie jest ten mechanizm skuteczny w 100% – wciągnąłem całą kupkę długich, 50 cm włosów i mnóstwo pojedynczych wokół damskiej toaletki – ani jeden włos nie znajdował się na wałku czy jego mocowaniach, nic nie wplątało się też w koła!
Od spodu elektroszczotka jest świetnie zabezpieczona przed rysowaniem podłóg, ale z frontu i na narożnikach zabrakło paska materiału (jak choćby w Dyson Digital Motorbar) lub gumowania (jak w Laresar X11).
To ostatnio problem większości odkurzaczy, które mają elektroszczotki o przeznaczeniu uniwersalnym, ale jednak z nastawieniem na podłogi twarde – zabezpieczenia frontu nie znalazłem we wszystkich ostatnio testowanych Dreame Z30 Station i Z30 Ultra, Dyson V15s Submarine (elektroszczotka Fluffy Optic), Ryobi One+ RASV18BL-0, Shark PowerDetect IP1251EU, czy Bosch Unlimited 10. Przy meblach i listwach trzeba po prostu uważać.
Zbieranie mąki z kurzem pod listwą – frontem, Roborock H60 Hub Ultra / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl
To, co mnie naprawdę zachwyciło, to zdolność odkurzania przy ścianach, meblach i listwach. Zrobiłem test zbierania mieszanki kurzu i mąki wysypanej tak, aby wchodziła w łączenie listwy i desek modrzewiowych. Pierwszy test to zbieranie frontem – jest idealnie płaski i przy dojechaniu do listy aż słychać, jak się uszczelnia i wytwarza podciśnienie. Efekt? Praktycznie całość zebranego kurzu z mąką.
Zbieranie mąki z kurzem pod listwą – bokiem, Roborock H60 Hub Ultra / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl
Drugi test to zbieranie bokiem. Tu ciekawie producent rozwiązał kwestię zbierania bokami – mamy po obu stronach płytkie kanały zbierające i faktycznie ich skuteczność to coś koło 99,9% – jeden przejazd, a pod listwą znalazłem może jedno miejsce z mikro ilością mąki, wielkości ziarnka piasku.
Porównałem nową elektroszczotkę Roborocka z chwaloną przeze mnie elektroszczotką Dreame Omni-Brush z Dreame R20 Ultra AquaCycle z podobną mocą 200 AW – także mającą wałek z miękkim włosiem i przeplataniem szorstkim materiałem. Bokiem zebrała przy listwie tak samo dobrze, ale już frontem jej skuteczność można określić na jakieś 95%, oczywiście z opuszczonym przednim prześwitem.
Kolejny test to dywan – stary shaggy z 3 cm włosiem, trzymany tylko na potrzeby testów. Co ciekawe odkurzacz nie blokuje się na tak wysokim dywanie nawet z maksymalną mocą, odkurzacza go całkiem nieźle z uwagi na paski gumy na wałku. Efekty są naprawdę ponadprzeciętne.
Sprawdziłem też, jak odkurzacz radzi sobie ze zbieraniem dużych elementów – i tu jest nieco gorzej niż u konkurencji, jeśli chcemy zbierać elementy wielkości ziaren kawy czy musli. Płatki owsiane i ryż zbierze perfekcyjnie, ale część tych większych rzeczy może wystrzelić w różnych kierunkach.
To typowe dla elektroszczotek o wałku z gęstym włosiem – podobnie zachowywała się elektroszczotka do podłóg twardych z Bosch Unlimited 10, a dużo lepiej OmniBrush z Dreame, gdyż ma w wałku zaprojektowane kanały, które są wstanie takie duże elementy złapać i odprowadzić. Skuteczność odkurzania przygotowanej ścieżki oceniam na 98,5% – lepiej niż w Boschu, gorzej niż w najnowszych Dreame, Samsungach czy Sharku.
O skutecznym sprzątaniu pod niskimi meblami możemy zapomnieć – jedynie łóżka z niszą 20-30 cm sprzątniemy pod spodem, ale wszystko niższe nie pozwoli zmieścić odkurzacza. Nie kładzie się na boku, na płasko i nie ma łamanej rury ani przejściówki kątowej. Pod mebel z niszą 10 cm wjedziemy tylko elektroszczotką i ok. 10 cm rury – na dalszy wjazd nie pozwoli kąt pochylenia rury.
Z uwagi na wysokość nawet 114,6 cm odkurzacz będzie dobrym wyborem nawet dla osób o wzroście 195 i więcej. Tu od razu wymięka Dreame – ich odkurzacze najnowszych serii są zazwyczaj o 5-10 cm niższe, co też widać na zdjęciu i nie będzie to problemem jeśli masz do 190 cm. Przy moich 179 cm oba są ok, ale jak jesteś wysoki/a, lepiej przejdź się do kilku sklepów stacjonarnych i weź kilka modeli do ręki.
Elektroszczotka główna to z frontu zielony LED – przez to, że został umieszczony nad wałkiem określiłbym jego światło jako oświetlające, a nie podświetlające kurz, jak to jest w elektroszczotkach Dyson Fluffy Optic i Dreame Omni-Brush. W tamtych diody umieszczono przy samej podłodze i po prostu lepiej widać dzięki temu kurz.
Poziom oświetlenia porównałbym do tego stosowanego w najnowszych modelach Boscha Unlimited 9 i 10, czy flagowych Philipsach serii 7000 i 8000, na pewno jest dużo mocniejsze od wszystkich Tefali i Samsungów.
Dostajemy w H60 trzy biegi: ECO, MED i MAX, nie ma tu trybu automatycznego. Podobnie, jak brak wyświetlania minut do rozładowania, tylko procent baterii. Sprawdziłem za pomocą wakuometru firmy WIKA realną siłę ssania na wlocie jednostki centralnej. Najpierw ją uszczelniłem taśmą:
- ECO – 8 kPa;
- MED – 15 kPa;
- MAX – 30 kPa.
To wyniki podobne do Dysona V15 Detect Absolute i V15s Detect Submarine, które jednak watów powietrznych oferuje nieco więcej – 240 AW. Praktycznie takie same wyniki osiągnął w moim teście Laresar X11, a tylko nieco gorzej wypadł Tefal X-Force Flex 14.80 TY9BD1 (28 kPa) czy Dreame Z30 (28 kPa).
Minimalnie lepiej wypadły Samsungi Bespoke Jet Plus, Plus Lite i Jet 95 (31 kPa), Shark PowerDetect IP1251EUT i IP3251EUT (32 kPa), Samsung Bespoke Jet AI (32 kPa) czy Samsung Bespoke AI Jet Ultra (33 kPa).
Duża różnica jest jedynie w stosunku aktualniego lidera siły ssania na polskim rynku – Dreame Z30 Ultra, który wyciąga aż 40 kPa i 330 AW.
Przy okazji odsyłam do naszego zestawienia pomiarów siły ssania odkurzacz.
Zastanawiam się nad powodem tak niskiej wyceny wersji H60 Ultra bez stacji przez Roborocka – ostra konkurencja ceną dla przejęcia jak największych udziałów w rynku? Możemy tylko spekulować, ale najważniejsze, że finalnie my, konsumenci, dostajemy całkiem dopracowany i mocny sprzęt, za małą kasę. Niestety w przypadku ceny wersji H60 Hub Ultra już tak fajnie nie jest.
Pomiar głośności pracy wykonałem z 20-30 cm od odkurzacza, gdy oddalimy się o metr, każdy parametr spada o 6 dB, a 2 metry o kolejne 2-3 dB.
Porównałem parametry głośności z konkurencją Dreame oraz Samsunga:
| Roborock H60 Hub Ultra | Dreame Z30 Station | Samsung Bespoke AI Jet Ultra | |
| Stacja | 71,3 dB | 74,4 dB | 79,4 dB |
| 1 bieg | 63,5 dB | 62,7 dB | 66,2 dB |
| 2 bieg | 72,8 dB | 66,2 dB (AUTO) | 69,7 dB |
| 3 bieg | 78,5 dB | 75,8 dB | 73,6 dB |
| 4 bieg | brak | brak | 77,4 dB lub 87 dB |
| Automatyczny | brak | 66,2 dB | 66,8 dB |
| Elektroszczotka uniwersalna | 73,8 dB | 66,6 dB | 63,6 dB |
Dreame i Roborock oferują trzy biegi, z czego środkowy w Dreame to automatyczny. Samsung za to oferuje aż pięć biegów. Dwa parametry głośności z maksymalną mocą w Samsung różnią się konfiguracją – 77,4 dB to maksymalna moc z elektroszczotką, a 87 dB to w trybie ręcznym z ssawkami.
Jak widać Roborock ma najcichszą stację opróżniającą. Jest cichszy do Samsunga na pierwszym biegu i głośniejszy od Dreame, ale już na drugim i trzecim biegu wypada głośniej od obu konkurentów, a do tego ma też najgłośniejszą elektroszczotkę.
Z odkurzacza, ani z elektroszczotki uniwersalnej nie dobiegają żadne nieprzyjemne dźwięki, praca silników i kółek jest poprawna, poziom generowanego hałasu mi w zupełności nie przeszkadzał.
Sprawdziłem też czas pracy w trybie MAX – z elektroszczotką odkurzacz wytrzymał 9 minut i 45 sekund, a z ssawką szczelinową 10 minut i 30 sekund, więc mniej więcej zgodnie z deklarowanymi 10 minutami – jak widać 20 W elektroszczotka nie robi w tym aspekcie wielkiej różnicy.
To, co nieco mniej mi się podoba to nagrzewanie plastiku w górnej części rękojeści podczas pracy z maksymalną mocą – nie mam profesjonalnego miernika, tylko zwykły termometr bezdotykowy z zakresem pracy do 43°C i według jego wskazać uchwyt nagrzewa się do okolic 42,5°C, choć przy jednym z pomiarów temperatura wyszła poza skalę pokazując na ekranie symbol H.
Nie jest to temperatura, która uniemożliwiałaby pracę, porównałbym ją do nagrzewania się plecków smartfona podczas grania w WOTa, ale trzeba to uczciwie zaznaczyć.
Z uwagi na brak trybu automatycznego najlepiej działać w trybie MED – zapewnia wystarczającą moc na podłogach twardych. MAX warto włączyć na dywanach i gdy zabrudzeń jest ogromnie dużo. Tryb ECO przyda się do mało zabrudzonych podłóg, regularnie odkurzanych pionówką lub przez robota.
Na koniec jeszcze jedna kwestia – pionówki świetnie uzupełniają się z robotami, a w tych Roborock jest królem – taki Qrevo Curv, Qrevo MaxV czy Saros 10R będzie podtrzymywać obszarową czystość i myć podłogi, a pionówka pokroju H60 Hub Ultra wjedzie tam, gdzie robot nie da rady i odkurzy kanapy, materace, auto, ściągnie kurz i pajęczyny z narożników pod sufitem, a przy okazji będzie też świetnym zamiennikiem dla miotły, zawsze naładowana i pod ręką.
Roborock H60 Hub Ultra zachwycił mnie genialnie zaprojektowaną elektroszczotką, niską wagą, świetną ergonomią, skuteczną stacją opróżniającą z miejscem na akcesoria.
Gdy do tego dołożymy ceny od 799 do 2399 zł w zależności od wersji to już totalnie polubiłem się z tym sprzętem. Wersja beza stacji w swojej półce cenowej jest po prostu bezkonkurencyjna, a przecież zjada lub dorównuje odkurzaczom konkurencji 2-3 razy droższym! Pozostaje liczyć na to, że testowany przez nas wariant ze stacją szybko potanieje…
Czyszczenie, konserwacja i działanie stacji
Stacja ma 84,8 cm wysokości i 28,9 cm szerokości oraz głębokości licząc po podstawie. Nie ma w niej miejsca na nadmiar przewodu. Sama jednostka centralna mieści wewnątrz nie tylko 3 l worek na kurz, ale także oba akcesoria – małą elektroszczotkę i ssawkę szczelinową 2w1.
Stacja na samym dole ma dodatkowy filtr HEPA, a producent twierdzi, że worek ma świetną szczelność z 99% skutecznością usuwania bakterii – przetestowano w SGS, gdzie wykazano 99% skuteczności w usuwaniu bakterii Staphylococcus aureus i Escherichia coli – nr raportu SHFT250200007571.
3 l worek ma wystarczyć na nawet 100 dni pracy sprzętu, stacja automatycznie po odłożeniu odkurzacza opróżnia go i ładuje akumulator, a dodatkowo mamy przycisk na obudowie do ręcznego uruchomienia tego procesu – trawa 10 sekund i nie jest specjalnie głośny.
Czyszczenie odkurzacza to prościzna. Podstawową robotę robi za nas stacja – bardzo dokładnie opróżnia zbiornik kurzu do dużego worka. Raz na tydzień, może dwa intensywnego odkurzania warto wyjąć zbiornik i go ręczne oczyścić, jeśli będzie brudny, można go umyć.
Zaleca się raz na miesiąc sprawdzić filtr materiałowy i go umyć pod bieżącą woda, a filtr HEPA raz na kwartał. Tak zadbane filtry powinny wytrzymać 2 lata eksploatacji.
Elektroszczotki są łatwe w rozbieraniu i dojdziemy w nich do każdego zakamarka, a wymiana worka w stacji to też prosta sprawa. Roborocki serii H60 to jedne z najprostszych w czyszczeniu odkurzaczy pionowych na rynku.
Czy warto kupić odkurzacz Roborock H60 Ultra?
Roborock H60 Hub Ultra (ze stacją), jak i H60 Ultra (bez stacji) to odkurzacze dorównujące takim graczom, jak Dyson V15, Dreame Z20 (w każdej wersji), Shark PowerDetect, Bosch Unlimited 10, Tefal 14.80 czy Samsung Bespoke Jet Plus i Jet 95. W wielu aspektach są nawet od wyżej wskazanych lepsze.
Biorąc pod uwagę ceny modeli Roborock serii H60, mamy super nisko wycenionego flagowca H60 Ultra z rurą łamaną, bez stacji za 799-1099 zł i zdecydowanie za drogą wersję H60 Hub Ultra ze stacją oraz rurą teleskopową.
Firma zwykle kojarzona z rynkiem robotów sprzątających wróciła na rynek pionówek po średnio udanych H6 i H7 z przytupem, oferując dobrze zaprojektowane i przemyślane odkurzacze.
Nie jest to sprzęt idealny, bo kilka wad niestety się znajdzie. Pierwsza i chyba najważniejsza to biedny zestaw akcesoriów. Brakuje mi giętkiej rury, dedykowanej końcówki do mebli i kurzu czy przejściówki łamanej do łatwego sprzątania pod meblami. Co prawda łamaną rurę znajdziemy w wersji H60 Ultra, ale tracimy wtedy praktyczną stację opróżniającą.
Niektórym brakować będzie zapewne trybu automatycznego, który sam dostosuje moc do poziomu zabrudzeń. Dla innych wadą będzie brak podanego czasu do rozładowania na wyświetlaczu, czy nagrzewanie się jednostki centralnej podczas pracy w trybie MAX, ale moim zdaniem to mniej ważne kwestie.
Finalną ocenę H60 Hub Ultra psuje tylko ponad 2-krotnie wyższa cena niż H60 Ultra – dopłata 1300-1600 zł do samej stacji to w mojej ocenie lekka przesada.
|
ZALETY
|
WADY
|
Szukasz innego odkurzacza?
Jeśli szukasz dobrego odkurzacza koniecznie sprawdź naszą listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych.
Warto też zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych odkurzaczy i mopów myjących aktywnie.
Ceny Roborock H60 Hub Ultra
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

















































































