REKLAMA TOP.agd
, Dreame Odkurzacze Testy #linki-afiliacyjne

Odkurzacz Dreame Z30 Station nie jest drogi, a ma wszystko. Gdzie jest haczyk? (TEST)

Dreame Z30 Station / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

20 odpowiedzi do “Odkurzacz Dreame Z30 Station nie jest drogi, a ma wszystko. Gdzie jest haczyk? (TEST)”

  1. Wiola pisze:

    Dreame Z30 Station ma sporo niekorzystnych opinii. Jakieś śrubki się odkręcają, coś nie tak z korpusem, elektroszczotką. Z Pana recenzji wydaje się, że to świetny odkurzacz. Co zatem jest nie z nim nie tak, że tak kiepsko go oceniają użytkownicy? Wadliwa seria czy coś?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      „Sporo niepokojących opinii” – sprawdźmy w takim razie bo to już nie pierwszy raz rozsiewane są te bzdury, gdyż jak widać analiza danych nie jest mocną stroną przeciętnego Internauty…
      Ceneo.pl: 35 opinii, z czego 34 pozytywne, średnia 4,9/5, wszystkie to potwierdzony zakup – najniższa ocena 3/5 dot. głównie czasu pracy i zepsucia się kątówki ułatwiającej pracę pod meblami, z opinii można wywnioskować, że była używana do pracy w pionie, co jest przyczyną zepsucia – głupota użytkownika.
      Allegro: 29 ocen z czego 26 to pozytywne, średnia 4,79/5, brak ocen 1 i 2 gwiazdkowych, ocen 3/5 są 3 z czego 2 dot. czasu pracy i 1 uszkodzenia mechanicznego złączy.
      RTV Euro AGD: 9 ocen średnia 2,6/5, 2 pozytywne, 7 negatywnych, wszystkie to potwierdzony zakup. Wszystkie negatywne z 1 połowy roku i tak, wtedy wypuścili 1 wadliwą serię co do jednostki centralnej. Jedyna negatywna z ostatniego okresu wspomina o małej mocy ssania 😀
      Media Expert: 11 ocen średnia 3,5/5, 7 pozytywnych, 4 negatywne z czego tylko 1 negatywna to potwierdzony zakup, reszta to opinie z czapy (działanie konkurencji lub te same osoby co w Euro robią spam w sieci).
      Neonet: 2 oceny 5,5 obie potwierdzony zakup.
      Media Markt – brak ocen
      Neonet – brak ocen
      Podsumowując mamy 71 ocen pozytywnych 4/5 lub 5/5, 4 oceny neutralne 3/5, 11 negatywnych 1/5 lub 2/5 z czego 8 to potwierdzony zakup.
      Licząc wszystkie 86 oceny, 12,7% to negatywne, z czego widać, że oceny z Euro i ME dublują się – pochodzą z tego samego źródła, więc gdzie te sporo niekorzystnych opinii?
      Sugerując się opiniami w sieci, trzeba mieć świadomość, że spora część zarówno pozytywnych jak i negatywnych to działania konkurencji, a dodatkowo warto je filtrować, bo mniej więcej połowa z nich świadczy o głupocie autorów, a nie problemach z danych urządzeniem. W przypadku całej serii Z30 od Dreame, ma Pani wiele sztuk na sklepowych ekspozycjach – można przejść się i samemu zobaczyć jak to jest spasowane, czy się rozlatuje i jak sprząta (o ile jest naładowane). Druga opcja to zakup z opcją zwrotu.

  2. Michal pisze:

    Dziękuję za recenzję. Stoję przed dylematem Dreame z30 station vs Dreame z30 ultra . Z tego co widzę porównując obie Pańskie recenzje, to z30 station w trybie turbo wytrzymuje prawie 2x dłużej (prawie 10min vs ultra niecałe 5min). Czy to prawda? Czy jest różnica między nimi w działaniu trybu automatycznego (w z30 ultra to 15 kPa, ciekawe ile to będzie w z30 station i czy tak samo łatwo wchodzi na wyższe obroty)? Ostatnie pytanie czy przez zastosowanie innej szczotki w z30 station tryb automatyczny działa lepiej niż w z30? Dziękuję i pozdrawiam!

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Zgadza się, ale to dotyczy trybu ręcznego – Z30 Station w trybie Turbo generuje 30 kPa, a Z30 Ultra 40 kPa – dlatego różnią się czasem pracy. Z elektroszczotkami w turbo czas pracy jest już w obu zbliżony.
      Oba modele mają takie same parametry w trybie auto i eco, ale auto w Z30 Ultra działa lepiej niż w pozostałych serii Z30 i Z20 – jest bardziej agresywny i szybciej zmienia parametry moim zdaniem.
      Z30 Station i Z30 Ultra mają tą samą elektroszczotkę uniwersalną OmniBrush, tylko Z30 zwykły i Z30 AquaCycle mają stare elektroszczotki – nie są złe, ale przy OmniBrush wymięka większość elektroszczotek 😉

  3. JokJac pisze:

    Mam pytanie czy podana wysokość jest z dodatkowym łącznikiem do zginania czy bez, i może wie Pan jaka jest wysokość Z30 ultra czy jest wyższy od wersji station. Mam 186cm wzrostu i każdy centymetr jest ważny.

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Zawsze podaję wysokość bez łamanej przejściówki – z nią nie bardzo da się odkurzać w pozycji wyprostowanej. Tak, Ultra jest wyższe od Station – warianty ze stacją są najkrótsze.

  4. Nakku pisze:

    Panie Krzysztofie czy może Pan rozwinąć jak się używa tego przycisku z ultraczyszczeniem z ikoną roztoczy na stacji dokującej?
    Czy to ciągle ma być włączone czy tylko raz na jakiś czas? Co to właściwie robi?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Jak się chce – po prostu jest to dłuższy proces niż ten standardowy, więc w teorii dokładniejszy. Realnie nie zdarzyło mi się, żeby przy tym krótkim coś zostało w środku.

      • Nakuu pisze:

        Ok, dziękuję.
        Myślałem, że dodatkowo coś się robi dodatkowego przy tym głębokim czyszczeniu. Nigdzie nie mogłem znaleźć dokładnego opisu czym to się różni. Nie wiem czemu wydawało mi się, że UV dodatkowo używa ale w Z40 Station chyba nie ma UV. Za dużo już tych gadżetów i człowiek wariuje 🙂

  5. Wiola pisze:

    Dzień dobry,
    zaciekawił mnie ten Z30 Station choć myślałam o Z10 Station . Warto dopłacać prawie drugie tyle?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Warto, to zupełnie inne konstrukcje, nie mają ze sobą za wiele wspólnego poza samą stacją. Z10 bazuje na starej i podstawowej serii P z mocą max. 150 AW, a Z30 to nowa jednostka centralna z mocą 310 AW.

  6. fipula pisze:

    W domu, gdzie mocno się kurzy (blisko las i łąki), do tego dwie kobiety z długimi włosami i dwa koty gubiące sierść (a przy okazji roznoszące kurz), gdzie ten kurz jest nie tylko na podłodze, ale też na półkach z książkami, na meblach, na górnej części futryn drzwi, zatem potrzeba kilka różnych końcówek do odkurzacza – który model będzie najkorzystniejszy? Ten z testu, czy może Tefal 13.60 , a może jakiś Dyson? Z góry dziękuję za podpowiedź.

  7. Michał pisze:

    Dzień dobry. Poszukuję taniego odkurzacza bez miliona zbędnych bajerów końcówek, szczotek etc.. Ma mieć 3 rzeczy: 1. stację ładującą, tak żeby nie było potrzeby przyłączać ładowarki bezpośrednio do odkurzacza, a zakładać odkurzacz na stację i po naładowaniu baterii przestaje go ładować. 2. Jakikolwiek Wskaźnik naładowania baterii podczas pracy. 3. Wymienna baterią. Chodzi mi głównie o to by odkurzacz był dostępny doraźnie cały czas naładowany przy małych dzieciach (a więc głównie okruchy podłoga, kanapy itd.), raczej rzadko będzie wykorzystywany do odkurzania całego mieszkania. Znajdę coś takiego w małych pieniądzach? Pozdrawiam

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Kwestia czym dla Pana są małe pieniądze 😀
      Zakładam, że mówimy o kwotach poniżej 1000 zł?
      Polecić mogę Dreame T20 za 729 zł – spełnia wszystkie założenia

  8. jakimasznick pisze:

    Zapomniałem dodać, że największą przewaga Boscha jest szybkie ładowanie. Szkoda że konkurencja w tym temacie stoi :/

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      To zależy – stacja wisząca ładuje baterię wolniej niż większość konkurentów, a szybciej naładować można je tylko poprzez zewnętrzną ładowarkę, która dodawana jest tylko do kilku wersji, w pozostałych trzeba kupić ją osobno.

  9. jakimasznick pisze:

    Najlepszy test z jakim się spotkałem. Przejrzałem również test o Bosch unlimited 10 i zliczając wady/zalety nie wiem na którego się zdecydować. Dreame ma przewagę nad stacją, filtracja, mocą natomiast Bosch z dostępnością i cenami części zamiennych i tym, że coś mi się wydaje że dłużej posłuży niż chińczyk – mniej awarii będzie. Innych marek nawet nie biorę pod uwagę

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Z tą awaryjnością to raczej loteria i kwestia samego użytkowania. Dreame właśnie zmieniło też serwis w PL, ponoć ma być lepiej, dostępność części też ma się w tym roku znacząco polepszyć.
      Osobiście Boscha nie kupiłbym, za dużo ma wad w stosunku do ceny. Jak jeszcze Unlimited 7, czy 8 można było kupić w promocjach za 1200-1500 zł i zgarnąć drugą baterię gratis, to wady całej linii Unlimited nieco malały, a tu jednak jest sprzęt za 2500-3000 zł… Konkurencja mocno Boschowi odjechała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.


reklamaml