Jest tani, ale na papierze ma dobrą specyfikację. Sprawdziłem, czy Ultenic U16 Flex to dobry odkurzacz bezprzewodowy i czy będzie ciekawszą opcją niż popularne modele Laresar czy SmartAI.
Spis treści
Testów chińskich odkurzaczy bezprzewodowych ciąg dalszy – po recenzjach Laresara X11 i SmartAI V6, dostałem do sprawdzenia Ultenic U16 Flex.
Na AliExpress i Temu co chwilę pojawiają się nowe modele bardzo tanich odkurzaczy zasilanych akumulatorowo, wyposażonych podstawowo, ale mających niezłe elektroszczotki i parametry, które na papierze mogą zawstydzić markowe sprzęty.
Już na pierwszy rzut oka widać, że mamy baterię z tego samego źródła, co w SmartAI V6, identyczną stację naścienną oraz ssawkę szczelinową, a elektroszczotka uniwersalna to prawie 1 do 1 ta z Laresara X11, więc trafił się ciekawy składak. Różnic jednak jest trochę, ogromną zaletą jest zastosowanie łamanej rury czy integracja jednostki centralnej z ssawką combi z włosiem.
Sprawdziłem, jak to jest z tym modelem w rzeczywistości, wykonałem sporo testów praktycznych, jak i pomiarów, więc jeśli szukasz niedrogiego odkurzacza z Chin, koniecznie sprawdź moją recenzję Ultenic U16 Flex.
Ile kosztuje Ultenic U16 Flex?
Oficjalna cena tego modelu na stronie producenta to 159,99 dolarów, czyli niecałe 590 zł, ale od razu wpada kupon na 30 dolarów i cena spada do 480 zł. W najlepszych promocjach cena spadała nawet poniżej 400 zł, w ofertach z kodami rabatowymi na AliExpress, więc da się go wyrwać naprawdę tanio.
Ultenic oferuje do tego modelu możliwość zakupu osobno mini elektroszczotki za ok. 100 zł, a z uwagi na to samo napięcie i mocowanie, pasują też akcesoria sprzedawane przez SmartAI, jak giętka rura po 65 zł, czy wszystkie 3 elektroszczotki.
Filtry przedsilnikowe kosztują grosze – na Temu za 3 sztuki 54 zł, a można czasem dostać je jeszcze taniej. Nieco gorzej wygląda dostępność filtra HEPA wylotowego, za silnikiem – nie znalazłem opcji zakupu.
Specyfikacja i zestaw sprzedażowy Ultenic U16 Flex
Wraz z odkurzaczem dostajemy rurę łamaną ułatwiającą sprzątanie pod meblami, ssawkę szczelinową, główną elektroszczotkę uniwersalną z oświetleniem LED, stację naścienną mieszczącą odkurzacz i 2 akcesoria, ładowarkę zapasowy filtr HEPA i narzędzie czyszczące.
Nie można też zapomnieć, że na końcu jednostki centralnej mamy też ssawkę z włosiem – jest zintegrowana. Jak widać zestaw jest podstawowy, a według opisów Ultenica, osobno można dokupić mini elektroszczotkę.
Parametry Ultenic U16 Flex:
- Moc odkurzacza: 550 W;
- Siła ssania według producenta: 45 kPa w TURBO;
- Siła ssania według pomiarów własnych przy baterii 100%: 7 kPa w ECO, 11,5 kPa w Standard, 29 kPa w Turbo;
- Siła ssania według pomiarów własnych przy baterii 50%: 6,5 kPa w ECO, 10 kPa w Standard i 15,5 kPa w Turbo
- Napięcie akumulatora 29,6 V;
- Pojemność akumulatora: 2200 mAh (8 ogniw 18650, 65,12 Wh);
- 3 poziomy mocy: ECO, NORMAL, TURBO;
- Czas ładowania: ok. 4 h;
- Czas pracy według producenta: do 60 min w Eco, do 40 min w Standard i do 20 min w Turbo;
- Czas pracy według wskazać wyświetlacza: 62 min w Eco, 35 min w Standard i 16 min w Turbo;
- Czas pracy z pomiarów własnych w trybie Turbo: 18 min z elektroszczotką i 19 minut 40 sekund bez;
- Głośność według producenta: 60-70 dB;
- Głośność z pomiarów własnych: 66,2 dB w Eco, 71,3 dB w Standard i 78,7 dB w Turbo;
- Konstrukcja samostojąca: TAK;
- Oświetlenie elektroszczotki: TAK;
- Pojemność zbiornika na kurz według producenta: 1,2 l (realnie 550 ml);
- Filtracja: 65 stopniowa HEPA H12;
- Waga: 1,756 kg jednostka centralna, 3,029 kg cały odkurzacz;
- Wymiary: 117 cm wysokości 25 cm szerokości i 27 cm głębokości.
Parametry są typowe dla chińskich, tanich odkurzaczy – siła ssania wyssana z palca, pojemność zbiornika kurzu podana tak, jakby zalać zbiornik wodą z wyjętym separatorem, wymiary i głośność nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Wszystko zweryfikowałem, więc masz wyżej zarówno to, co podaje Ultenic jak i moje pomiary.
Ultenic U16 Flex to klon Laresara V7 Pro?
Dziś w najniżej półce cenowej mamy ogromny wybór mocnych modeli:
- Laresar V11 i V7S Pro
- Cotiar S25 i V22
- Buture VC90
- Proscenic P15 i P16
Do tego dochodzi pełno innych mniej popularnych modeli, jak Tdyon Nova i Daccormax.
Cechą wspólnych tych odkurzaczy jest wiele pokrewnych części, jak np. rury (w jednych modelach teleskopowe, w innych łamane), te same elektroszczotki uniwersalne z minimalnymi różnicami, podobne stacje naścienne, baterie czy ssawki.
Po testach zostały mi Laresar X11 i SmartAI V6 – porównując je z Ultenic U16 Flex, bez problemu mogłem przepiąć baterię z SmartAI do Ultenica i wszystko działało, tak samo złącza są identyczne, więc można zamienić rury czy elektroszczotki.
Za to w stosunku do Laresara X11 – prawie identyczna jest elektroszczotka – ta sama konstrukcja, oświetlenie, gumowanie, koła, czy zęby wyczesujące zaplątane włosy, ale za to Ultenic dostał dodatkowo w każdym pasku miękkiego włosia pasek szorstki i w przegubie elektroszczotki znalazł się mechanizm blokady pozycji pionowej, więc Ultenic, tak jak SmartAI stoi samodzielnie.
Jeśli miałbym wskazać odkurzacz, któremu najbliżej jednostką centralną do Ultenica U16 Flex to zdecydowanie będzie to Laresar V7 i V7 Pro – są praktycznie identyczne, różnią się tylko wyświetlaczem, ale mają taką samą baterię, uchwyt, spust, zwalnianie zbiornika kurzu, sam zbiornik kurzu, zintegrowaną ssawkę z włosiem czy filtry.
Bawiąc się najtańszymi odkurzaczami chińskimi można mieć wrażenie, że to składaki z jednej, może z dwóch fabryk.
Jakość wykonania i konstrukcja Ultenic U16 Flex
Co do samej konstrukcji U16 Flex to mamy tu jednostkę centralną ze zbiornikiem na kurz o realnej pojemności 550 ml – te 1200 ml to pojemność całego przeźroczystego elementu po wyjęciu separatora, więc nie jest to pojemność użytkowa. Zbiornik jest otwierany do dołu przez klapkę, więc opróżnia się z łatwością.
W zbiorniku siedzi separator z pojedynczym cyklonem, zabezpieczonym metalową siateczką jako filtr wstępny. Za separatorem mamy pierwszy filtr HEPA, potem jest silnik i za nim wylotowy filtr HEPA. Ściemą jest grafika mówiąca o 6 poziomach filtracji – tych jest 5 – między filtrami HEPA, a silnikiem nie ma separatorów wielocyklonowych, to tylko atrapa.
Realnie mamy wstępną separację większych elementów w zbiorniku poprzez ruch obrotowy, filtr wstępny z metalowej siateczki, pojedynczy cyklon separujący drobny kurz, filtr HEPA przedsilnikowy i filtr HEPA zasilnikowy. Poziom filtracji nie jest zły, ale gdyby separator miał w sobie zespół wielocyklonowy, to pierwszy filtr HEPA mniej zawalałby się kurzem i byłby trwalszy, a tak to trzeba go dość często czyścić.
Sterujemy włącznikiem w postaci spustu – nie trzeba go trzymać, a pod wyświetlaczem mamy sensor do zmiany trybów pracy: eco, normal i turbo. Nie ma tu trybu automatycznego, jak w SmartAI – niestety.
Wyświetlacz pokazuje wybrany tryb pracy, minuty do rozładowania, a będąc podpiętym do ładowania – procenty naładowania. Dodatkowo wskazuje też trzy komunikaty: baterry – gdy ta się rozładuje, brush – gdy coś zablokowało elektroszczotkę, duct, gdy coś blokuje przepływ powietrza.
Jakość wykonania jest tu całkiem niezła – lepsza od Laresara X11, minimalnie gorsza od SmartAI V6, ale i tak wszystko jest dobrze spasowane. Nic nie trzeszczy, silnik nie nagrzewa rączki.
Bateria jest tu wymienna i to ten najpopularniejszy typ robiony po taniości, więc musisz mieć świadomość, że te super hiper parametry dostępne są tylko w górnych przedziale pojemności akumulatora, a wraz z rozładowaniem moc spada. Pojemność baterii to jedynie 2200 mAh, więc sporo mniej od SmartAI V6 z 3000 mAh.
Złącza są szczelne, na przycisk, fajnie, że zintegrowano jednostkę centralną ze ssawką z włosiem – nie trzeba mieć jej gdzieś w kieszeni podczas odkurzania, choć z uwagi na dużą średnicę, jej praktyczność jest mocno ograniczona, ale o tym w dalszej części testu.
Większość chińskich modeli ma rurę teleskopową, a U16 dostał łamaną – lubię to rozwiązanie, mam sporo mebli, pod które można wjechać odkurzaczem, a nie każdy robot sprzątający się mieści. Łamanie daje nam możliwość sprzątania pod meblami bez schylania się. Zawias jest wykonany porządnie, nie sprawia wrażenia jakby miał się rozlecieć po kilku użyciach, ale jeśli padnie, na AliExpress kupisz pasujące rury zarówno łamane, jak i teleskopowe za grosze.
Elektroszczotka jest tu uniwersalna, z wałkiem mającym paski włosia ułożone w kształt litery V, więc włosy zazwyczaj plączą się tylko na środku. Zęby wyczesujące są nieco za krótkie i nie łapią tego, co zaciśnie się na wałku, a jedynie te luźniejsze włosy – to typowa niedoróbka, tak jakby zaprojektowanie dobrego grzebienia wyczesującego było jakimś wielkim, technologicznym problemem.
Ssawka z włosiem ma ograniczoną funkcjonalność z uwagi na gabaryty jednostki centralnej – z tak krótką ssawką nie da się idealnie doczyścić narożników czy zakamarków. Za to szczelinówka jest w porządku – taką samą mam w SmartAI V6 i się sprawdza do podstawowych zadań.
Ogólnie jakość wykonania jest całkiem dobra, spasowanie też, jakiś poważnych wad w projekcie nie ma, filtracja też daje radę, więc Ultenica U16 Flex oceniam pod tym względem pozytywnie.
Laboratorium AGDmaniak.pl: pomiary własne
Dane wyssane z palca to standard dla marek oferujących tanie odkurzacze pionowe, więc nie pozostaje mi nic innego, jak wszystko zweryfikować samemu, przy pomocy kilku mierników, wagi i miarki.
Zacznijmy od weryfikacji parametrów podawanych przez producenta, gdyż to oczywiste, że nie mają za wiele wspólnego z realiami. Wyjąłem zbiornik na kurz, wyjąłem separator i nalałem wody do linii MAX – idealne 550 ml, więc 1,2 l deklarowane to zwykła ściema i jedynie pojemność całego tego plastikowego pojemnika po brzegi.
Kolejna weryfikacja to waga. Producent podaje jedynie wagę jednostki centralnej 1,7 kg i mniej więcej się to zgadza – moja waga pokazała 1,756 kg. Za to wraz z rurą i elektroszczotką, sprzęt waży już 3,029 kg. Sama bateria to 0,519 kg, rura składana 0,458 kg, elektroszczotka 0,818 kg, ssawka szczelinowa 0,042 kg. Jednostka centralna z ssawką szczelinową to 1,798 kg, więc to dość lekki sprzęt, wygodny w manewrowaniu i pracy.
Miernikiem Voltcraft SL-100 sprawdziłem realną głośność – w zależności od sklepu, specyfikacje podają od 60 do 70 dB. Pomiar wykonałem z 40 cm od sprzętu:
- ECO – 66,2 dB;
- NORMAL – 71,3 dB;
- TURBO z elektroszczotką – 78,7 dB;
- TURBO bez elektroszczotki – 81,6 dB;
- Elektroszczotka – 74,2 dB.
Nie jest źle, ale do cichych ten sprzęt nie należy. Na plus – nic nie piszczy, nie ma tu nadmiernego hałasu napędu elektroszczotki czy kołek. Przy pracy w turbo jest dość prawdopodobne, że nie usłyszysz dzwoniącego telefonu, czy domofonu, ale w normal już da się prowadzić rozmowę – w eco jest już znacznie ciszej.
To najgorsza z weryfikacji, gdyż marki tanich chińskich odkurzaczy prześcigają się w podawaniu parametrów z kosmosu. Najlepsze markowe modele osiągają okolice 40 kPa w rzeczywistości, a tu mamy mieć aż 55 kPa, najmocniejsze modele chińskie na AliExpress to nawet 75 kPa. Realnie nie m to nic wspólnego z prawdą.
Sprawdziłem siłę ssania wakuometrem firmy WIKA, zgodnym z normą EN-897 przy pełnej baterii i przy 50% naładowania:
| Deklarowana siła ssania | 100% naładowania baterii | 50% naładowania baterii | |
| ECO | – | 7 kPa | 6,5 kPa |
| NORMAL | – | 11,5 kPa | 10 kPa |
| TURBO | 45 kPa | 29 kPa | 15,5 kPa |
Jak widać, mamy tu typowy problem niskiej jakości baterii i słabego BMSa zarządzającego jej pracą. Odkurzacz potrafi utrzymać pełną mocą bardzo krótko – już przy spadku poziomu naładowania poniżej 80%, po samej głośności słychać, że siła ssania nieco się obniżyła, żeby przy 50% spaść prawie o połowę.
To znacznie gorszy wynik niż w SmartAI korzystającym z tego samego typu ogniw, czy BMSa, ale z większą pojemnością 3000 mAh kontra 2200 mAh w U16. W SmartAI siła ssania spada z 29 kPa do 23,5 kPa, czyli znacznie w mniejszym stopniu.
Dobrałem się do baterii – aby zajrzeć do środka trzeba odkręcić 4 śrubki i poradzić sobie z dwoma zaczepami na środku po obu strona – bardzo ciężko ją otworzyć. Gdy to się już udało, widzimy prosty zestaw 8 akumulatorków połączonych szeregowo i niezbyt równo.
Od góry, pod naklejką zabezpieczającą mamy płytkę elektroniki z celami i BMSem zarządzającym pracą.
Zastosowane ogniwa to: TP LI-ION 3,7 V ICR18650 2200 mAh MH46259 8XPF2. Internety podpowiadają, że to produkt firmy TenPower, o maksymalnym prądzie 15A, optymalnym 10A. Nówki sztuki na AliExpress za cały pakiet 8 sztuk kosztują ok. 120-140 zł, a w polskich sklepach sprzedawane są też używane po 3,45 zł sztuka.
Miernikiem Habotest HT118C sprawdziłem napięcie ogniw po naładowaniu baterii do pełna – praktycznie wszystkie cele pokazały 4,15 V, jedna 4,16 V, więc jak widać są całkiem nieźle zbalansowane. Cały pakiet nominalnie ma mieć 29,6 V, czyli znamionowe 8×3,7 V. Realnie pełne naładowanie daje 33,2-33,3 V (8×4,15 V).
Sprawdziłem też zużycie i pobór prądu – na 1 cykl ładowania baterii 2200 mAh U16 potrzebuje 0,076 kWh prądu, maksymalny pobór w trakcie to 20,4 V, a minimalny to 14,7 V. Zakładając, że będziemy rozładowywać go co drugi dzień do zera i ładować, a 1 kWh kosztuje 1,15 zł, to taka roczna praca będzie nas kosztować ok. 16 zł.
Sprawdziłem czas pracy. Producent deklaruje, że w ECO mamy 60 minut, w NORMAL 40 minut i w TURBO 40 minut. Jednak odkurzacz na wyświetlaczu pokazuje, że w ECO podziałamy do 62 minut, w NORMAL do 35 minut, a w TURBO do 16 minut (obojętnie czy z elektroszczotką, czy bez). Zmierzyłem czas pracy w trybie Turbo z elektroszczotką i bez: 18 min z elektroszczotką i 19 minut 40 sekund bez, więc jest dość blisko deklarowanych 20 minut.
Z jednej strony to super wynik – większość markowych pionówek z maksymalną mocą pracuje kilka minut, lecz z drugiej, trzeba pamiętać, że realnie z maksymalną mocą chińskie odkurzacze też pracują kilka minut, a dalej siła ssania ostro spada.
Szerokość elektroszczotki to 25 cm, sam wałek ma 21,5 cm, a martwa strefa to 2 cm po lewej i 1,5 cm po prawej. Przegub ma wysokość tylko 6,6 cm, więc elektroszczotka i rura aż do łamania mieszczą się w niszach od 6,7 cm wysokości. Co ważne, zasięg rury po złamaniu wraz z elektroszczotką to 63 cm, a sama rura ma 67,5 cm długości.
Na pewno do zalet trzeba zaliczyć wysokość odkurzacza aż 117 cm (całkowita – 110 cm do uchwyty) – nada się także dla osób wysokich. W stacji wiszącej odkurzacz na głębokość zajmuje 27 cm.
Sssawka szczelinowa jest dość krótka, ma 17 cm przewężenia, a w całości 25 cm – w miarę dobrze spełnia swoje zadanie, taką samą mam w zestawie z SmartAI V6.
Jak odkurzacza Ultenic U16 Flex?
Bawiłem się nowym Ultenickiem mniej więcej tydzień i wrażenia miałem mocno odtwórcze – to pod wieloma względami sprzęt bardzo podobny do SmartAI i w mniejszym stopniu do Laresara X11. Realnie to po prostu klon Laresarów z serii V7. Z tego powodu ten model dzieli większość wad i zalety tanich odkurzaczy z Chin.
Dla mnie, osoby leworęcznej, świetnie zaprojektowano wyloty powietrza – górny daje powietrze lekko na lewo, dolny lekko na prawo. Lecz jeśli tak jak większość ludzkości jesteś praworęczny/a to przy pracy jednostką centralną choćby w zadaniu czyszczenia półek, czy czegoś na wysokości torsu lub głowy, powietrze będzie dmuchać ci w twarz – dziwny pomysł projektowy.
Zbiornik na kurz jest dobrze zaprojektowany. Zdejmowanie z jednostki centralnej i potem ponowny montaż są łatwe i bezproblemowe. Opróżnianie nie wymaga wypinania zbiornika, jedynie otwieramy przyciskiem klapkę dolną mając go nad śmietnikiem i wszystko wypada.
Ssawek nie mamy tu zbyt wiele – ta zintegrowana z końcem jednostki centralnej, mająca włosie, może być pomocna w zbieraniu kurzu i lekkich zabrudzeń z blatów, czy czegokolwiek punktowo. Niestety z uwagi na to, że jest krótka i znajduje się pod zbiornikiem kurzu, nie pozwala na wjechanie w zakamarki.
Ssawka szczelinowa nie ma nasadki z włosiem, ale jej przewężenie dobrze zaprojektowano, zwiększa podciśnienie ssania i pomaga w odkurzaniu zakamarków, w tym auta. Niestety w przypadku moje auta – Renault Clio V, jest nieco za krótka, aby dociągnąć do wykładziny między bokiem fotela kierowcy a progiem.
Do U16 dokupić można giętką rurę, która nieco pomoże w operowaniu samą ssawką, a także mini elektroszczotkę – oba akcesoria znajdziesz na AliExpress, w sklepie własnym SmartAI (mają osobną ofertę z częściami, filtrami i ssawkami).
Pierwszy test jakości pracy to zbieranie dużych elementów. Tu wiedziałem jak to się skończy, gdy tylko skojarzyłem, że elektroszczotka jest praktycznie klonem tej z Laresara X11. Z przodu mamy spore przestrzenie pozwalające na pochłonięcie dużych elementów, więc nie dziwi fakt, że odkurzacz jadąc w trybie turbo, pochłonął 100% tego, co przygotowałem w ramach ścieżki na podłodze. Test zdany celująco.
Kolejny ważny punkt to zbieranie przy ścianach, listwach i meblach. Frontem jest genialnie – znika dosłownie wszystko, a specjalnie wysypałem mieszankę mąki i cukru w miejscu, gdzie listwa przyścienna nieco odstaje od deski modrzewiowej. Front elektroszczotki jest gumowany, więc można bez większej ostrożności pod listwę czy mebel.
Za to dużo gorzej ta elektroszczotka wypada pod względem zbierania bokiem – z prawej mamy 1,5 cm plastiku dystansującego wałek od listwy i projekt nie przewiduje w tym miejscu jakiegoś kanału dla odprowadzania zabrudzeń – do przodu sprzęt zebrał jakieś 95%, cofając się kolejne 4%, a to, co zostało w szczelinie, trzeba było zebrać frontem.
Z dywanem shaggy U16 poradził sobie całkiem nieźle – mieszanka włosia twardego z miękkim nieźle wyczesuje włosie, elektroszczotka w trybie normal nie blokuje się na włosiu, w turbo już trzeba się nieco siłować z dywanem lub odkurzać tylko cofając się.
Wysypałem na dywan 10 g mięty, odpaliłem tryb turbo i przejechałem dwa razy – według wagi odkurzacz zebrał ponad 9 g mięty, więc skuteczność w tym zadaniu to min. 90%, czyli dość standardowo dla elektroszczotek uniwersalnych.
Sprzątanie pod meblami jest bardzo wygodne – rurę łamiemy zwalniając u spodu czerwony przycisk, mamy ok. 63 cm zasięgu od środka wałka do zawiasu na rurze, więc to zasięg w miarę wystarczający. Pracę na płasko nieco ogranicza nam sam projekt sprzętu, gdzie rury nie da się położyć na płasko, od elektroszczotki do jednostki centralnej idzie ona w górę.
Co do plątania włosów, to położyłem przed elektroszczotką dwie grupy 50 cm włosów, odkurzacz sporą część pochłonął do zbiornika, ale część owinął wokół wałka, lecz większość zgromadził na środku – to dzięki ułożeniu włosia w literę V, więc pozbycie się ich dołączonym do zestawu nożykiem, to tylko jedno pociągnięcie.
To kolejna elektroszczotka z chińskiego odkurzacza, gdzie zęby wyczesujące są za krótkie, ledwo sięgają do górnych partii włosia wałka, a powinny porządnie się w nie zagłębiać i zbierać zaplątane włosy.
Fajnie, że cały front elektroszczotki jest porządnie gumowany, lecz szkoda, że nie starczyło materiału na narożniki i te są wykonane z twarde plastiku, więc zbliżając się bokami do mebli i listew przyściennych, trzeba uważać.
Oświetlenie LED nie jest jakoś specjalnie mocne, świeci dość wąsko z mocnym centrum i słabymi bokami. W ciemnych pomieszczeniach dobrze uwidacznia kurz czy zabrudzenia, ale do poziomu oświetlenia z Dysonów, czy odkurzaczy Dreame jest bardzo daleko.
Czy warto kupić odkurzacz Ultenic U16 Flex?
Ultenic U16 Flex to tani odkurzacz, który można uznać za udany – mający sporo zalet, lecz też kilka typowych wad.
Najciekawsze jest dla mnie porównanie z SmartAI V6 i Laresarem X11. Elektroszczotkę ma z nich najlepszą – niby taką samą, jak X11, ale jednak z opcją postawienia odkurzacza w pionie.
Jednostkę centralną wybrałbym jednak z SmartAI V6 – sprawia najlepsze wrażenie pod względem jakości wykonania i większą baterię, dłużej utrzymującą wysoką siłę ssania w trybie Turbo. Jednak to Ultenic ma wygodniej zintegrowaną ssawkę z włosiem i oferuje rurę łamaną, a nie teleskopową. Do SmartAI V6 marka przewidziała najwięcej akcesoriów, które można dokupić osobno.
Jeśli oceniać sam odkurzacz Ultenic U16 Flex, to tak, warto go kupić – wśród podstawowych odkurzaczy pionowych, bez rozbudowanych zestawów akcesoriów, U16 Flex jest dobrą opcją.
Za to, gdy weźmiemy pod lupę ceny tego modelu, to już robi się dziwnie. Cena wyjściowa prawie 160 dolarów (590 zł) to sporo za dużo, ale gdy trafiają się promocje i spada poniżej 400 zł to staje się konkurentem dla większości modeli Cotiar, Buture, Laresar i też SmartAI V6.
Do tego trzeba pamiętać, że Ultenic U16 Flex to bliźniaczy konstrukcyjnie model do Laresara V7, V7 Pro i najnowszego V7S Pro – ostatni jest już sporo mocniejszy, wszystkie kosztują między 350 zł a 400 zł i to bez promocji, jedynie mają nieco gorszą elektroszczotkę.
Ultenic U16 Flex to dobry odkurzacz, ale jego zakup ma sens tylko w promocjach, gdy cena spada do sensownego i konkurencyjnego poziomu do podobnie wyspecyfikowanych odkurzaczy. Standardowo po weryfikacji parametrów podawanych przez chińską markę, okazuje się, że jedynie waga się zgadza, a wszystko pozostałe to dane wyssane z palca.
Ostatecznie jednak dostajemy całkiem mocny (do 29 kPa) odkurzacz, z niezłym czasem pracy, stosunkowo niską wagą, poprawną jakością wykonania, sensowną ergonomią i prowadzeniem się, a do efektów odkurzania ciężko mieć jakieś zastrzeżenia. Gdy tylko Ultenic U16 Flex jest przeceniany, to warto go rozważyć.
Ocenę końcową dostaje minimalnie niższą od SmartAI V6 (8,1/10) z uwagi na brak trybu automatycznego i gorsze trzymanie wysokiej siły ssania w czasie pracy Turbo. Finalnie Ultenic U16 Flex dostaje 8/10.
|
ZALETY
|
WADY
|
Szukasz innego odkurzacza?
Jeśli szukasz dobrego odkurzacza koniecznie sprawdź naszą listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych.
Warto też zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych odkurzaczy i mopów myjących aktywnie.
Ceny Ultenic U16 Flex
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.





























































































Mam uszkodzoną rurę w ultenic u20 czy macie może wiedzę czy rura od Laresara będzie kompatybilna.
Nawiasem mówiąc to nie mam dobrego zdania o tej firmie. Mimo uszkodzenia na gwarancji przez miesiąc nie udało się dosłać do mnie części. Odkurzacz zakupiony w Polsce od oficjalnego dystrybutora.
Nie miałem Ultenic U20 w ręce, ale po zdjęciach producenta, wydaje mi się, że idealnie powinny pasować rury z SmartAI V6 , choć brakuje fotek mocowań – najlepiej jak sam Pan porówna z moim testem V6 – są tam fotki złączy – na 90% powinno być to samo.
Panie Krzysztofie, który wybrać, ten czy Jigoo c500 ?
To bardzo podobne modele, ale jednak Ultenic U16 Flex jest nieco mocniejszy, ma lepszą elektroszczotkę i tańsze części z lepszą dostępnością z masy innych modeli SmartAI i Laresar.