Odkurzacz Cotiar R11 walczy w lekkiej lidze, gdyż waży niecałe 2,3 kg. Do tego jest wyjątkowo tani, bo cena tego modelu to zaledwie około 200 zł. Czy warto kupić ten sprzęt? Pora to sprawdzić!
Spis treści
Na naszym rynku pojawia się coraz więcej tanich odkurzaczy bezprzewodowych z AliExpress. Z każdym rokiem dostępne są nowe marki, a oferty starych są rozszerzane o coraz to lepsze sprzęty.
Niekwestionowanym liderem tego rynku jest Laresar – testowałem od nich model X11, a w międzyczasie wprowadzili jeszcze mocniejszy wariant V11 i nową serię V7S.
Sporo sprzedaje się odkurzaczy firmy Buture – modeli VC90 i V100 – dobrze radzi sobie SmartAI z modelem V6 i najnowszy V15 Pro, a coś tam podgryza Ultenic, choćby z testowanym na blogu U16 Flex.
Ostatnio testowałem Cotiar S25, teraz przyszła pora na Cotiar R11 – to też ciekawe odkurzacze, obok starszego V22.
R11 ma jedną dużą zaletę, niezbyt często spotykaną w chińskich modelach – większość z nich ma wagę całości 2,6-2,9 kg, a jednostki centralnej 1,7-1,8 kg. Cotiar R11 walczy w znacznie lżejszej lidze, gdyż w całości ma niecałe 2,3 kg, a jednostka centralna to tylko 1,45 kg.
Jest to więc konkurent dla MOVA I10 i Dysona V12 Slim Detect, lecz pierwszy kosztuje dwa razy więcej, a drugi aż 10 razy.
Sprawdziłem, jak sprawuje się R11 w codziennym użytkowaniu, sprzątałem nim dom przez kilka tygodni, odkurzyłem też dwa auta, więc mam sporo spostrzeżeń.
Ile kosztuje Cotiar R11?
Ceny odkurzacz Cotiar R11 mieszczą się zazwyczaj w przedziale 190-220 zł, w zależności od aktualnie dostępnych kodów rabatowych AliExpress i kuponów zniżkowych chińskich sklepów. Gdy kończyłem test pod koniec sierpnia 2026, cena spadła do 52,46 dolarów, czyli około 194 zł.
Dostępne są zazwyczaj dwie wersje kolorystyczne: niebieska i fioletowa. Odkurzacze dostarczane są z polskiego magazynu, a dostawa trwa dosłownie 1-3 dni. Zakup jest objęty ochroną AliExpress.
Do odkurzacza można dokupić wymienną baterię za ok. 110 zł (30 dolarów), nową, kompletną elektroszczotkę za 80 zł (21 dolarów). Nie znalazłem jedynie ofert na filtry HEPA – są do S25 i V22, ale nie do R11, a to jednak nieco mniejsze wersje. Na szczęście w zestawie są 3 sztuki.
Specyfikacja i zestaw sprzedażowy Cotiar R11
Wraz z odkurzaczem dostajemy rurę teleskopową, elektroszczotkę uniwersalną z wałkiem mającym paski włosia w kształcie litery V (lecz niestety bez zębów wyczesujących to, co mogłoby się wokół niego zaplątać), nie zabrakło też oświetlenia LED w kolorze zielonym.
Stacja dokująca wymaga wiercenia w ścianie, ma podprowadzenie od dołu złącza ładowarki, więc gdy odkładamy odkurzacz, automatycznie zaczyna się ładować. W stacji zmieścimy dwa dodane do zestawu akcesoria – ssawkę szczelinową i ssawkę combi z nasadką z włosiem. Na zapas mamy też 2 filtry HEPA.
Parametry Cotiar R11:
- Moc odkurzacza: 500 W;
- Siła ssania według producenta: 50 kPa w MAX, 25 kPa w MID i 17 kPa w MIN;
- Siła ssania według pomiarów własnych przy baterii 100%: 9,5 kPa w MIN, 14 kPa w MID, 25 kPa w MAX;
- Siła ssania według pomiarów własnych przy baterii 50%: 22 kPa w MAX;
- Napięcie akumulatora 18.5 V;
- Pojemność akumulatora: 2200 mAh (5 ogniw 18650, 40,85 Wh);
- 3 poziomy mocy: MIN, MID, MAX;
- Czas ładowania: ok. 4,5 h;
- Czas pracy według producenta: do 60 min w MIN, do 30 min w MID i do 20 min w MAX;
- Czas pracy z pomiarów własnych w trybie MAX: 20 min z elektroszczotką główną i 15 min z samą ssawką;
- Głośność według producenta: do 79 dB;
- Głośność z pomiarów własnych: 74,5 dB w MIN, 77,7 dB w MID, 83,3 dB w MAX;
- Konstrukcja samostojąca: TAK;
- Oświetlenie elektroszczotki: TAK, 4 zielone diody LED;
- Pojemność zbiornika na kurz według producenta: 1,2l (realnie 500 ml);
- Filtracja: HEPA H14 z skuteczność 99% dla cząstek o wielkości do 0,3 mikrona;
- Waga: 1,453 kg jednostka centralna z baterią, 2,283 kg z rurą i elektroszczotką;
- Wymiary odkurzacza: 109,5 cm wysokości, 24 cm szerokości i 25,2 cm głębokości.
Cyferki podawane przez producenta są w miarę prawdziwe co do głośności czy czasu pracy, ale pojemność zbiornika podają aż po sam rant bez separatora, a realnie do linii MAX zaznaczonej na jego boku, jest 0,5 a nie 1,2 l.
Największą ściemą jest oczywiście siła ssania 50 kPa – z moich pomiarów wynika, że ten model oferuje dokładnie połowę, czyli 25 kPa w trybie MAX – pod warunkiem że bateria jest naładowana.
Jakość wykonania i konstrukcja Cotiar R11
Na pierwszy rzut oka R11 wygląda „taniej” niż S25, ale to tylko pozory spowodowane złotym dekorem udającym separatory wielocyklonowe w jednostce centralnej.
Realnie jest dokładnie odwrotnie. R11 jest lepiej spasowany, nic w nim nie trzeszczy, a plastiki sprawiają lepsze wrażenie i prawie nie ma na nich artefaktów z form wtryskowych.
Bajerancko wygląda ledowe podświetlenie sekcji silnikowej – świeci na zielono, niebiesko i fioletowo, w zależności od wybranego poziomu mocy, a tych mamy 3: MIN, MID i MAX. Nie ma tu trybu automatycznego, który sam dostosowałby moc do ilości brudu, czy rodzaju podłogi, ale w cenie ok. 200 zł raczej trzeba było się tego spodziewać.
Konstrukcja jest tu typowa – mamy jednostkę centralną z wymienną baterią, odpinanym zbiornikiem kurzu, w którym mieści się separator z filtrem wstępnym i filtr główny HEPA H14.
Nie mam możliwości zweryfikowania, czy ten filtr to faktycznie tak wysoka klasa – wydaje się dość gruby i porządny pod względem struktury, lecz trzeba mieć z tyłu głowy, że te tanie chińskie marki mogą podać w opisie dowolną informację.
Sterujemy dwoma przyciskami: włącz/wyłącz i zmiana biegu. Nie ma tu spustu, wyświetlacz nie pokazuje procentów, ani minut do rozładowania, wskaźnik naładowania baterii jest w postaci 4 podświetlanych kresek, wyżej mamy pokazaną ikonkę 1 z 3 poziomów mocy, a nad nimi ledowy wskaźnik wybranego poziomu mocy.
Złącza są szczelne, nie mają takich luzów, jak w przypadku S25, wszystko siedzi w miarę sztywno. Rozłączanie jest proste, nie trzeba siłować się ze złączami, baterię też wygodnie możemy wypiąć i ładować poza odkurzaczem – ma własne gniazdo pinowe, nie ma styków.
Rura jest teleskopowa i całkiem nieźle wykonana – to ten sam podzespół, co w 90% chińskich modelach innych marek.
Fajnie, że ssawka szczelinowa jest mocno przewężona i odpowiednio długa, nie ma nasadki z włosiem, bo takową ma drugie akcesoriów – ssawka combi, szeroka, z miękkim włosiem, do odkurzania mebli.
Dobrze zaprojektowano też mechanizm blokady pozycji pionowej – niezależnie od ustawienia rury teleskopowej całość jest stabilna.
Główna elektroszczotka jest nieco mniejsza niż w innych chińskich modelach, ma też mniejszej średnicy wałek, dla którego zabrakło zębów wyczesujących to, co mogłoby się zaplątać.
Sam wałek składa się z dwóch pasków włosia miękkiego dobrze usuwającego kurz i jednego paska szorstkiego wyczesującego dywany czy wykładziny. Mamy zielone oświetlenie LED z 4 punktów diodowych, całkiem nieźle pokazuje kurz i inne zabrudzenia, choć do podświetlenia z Dreame i Dysonów nie ma startu.
Od spodu mamy nieźle zabezpieczone plastiki przed rysowaniem podłóg (paskami włosia), wszystkie 4 kółka są gumowane, tak samo jak front elektroszczotki. Zabrakło jedynie gumy na samych narożnikach. Mamy też oświetlenie LED, a moc elektroszczotki to niskie 15 W.
Laboratorium AGDmaniak.pl: pomiary własne
Z pomocą kilku urządzeń pomiarowych sprawdziłem większość parametrów, które da się zweryfikować w warunkach domowych.
Niżej znajdziesz prawdziwą wagę każdego elementu, siłę ssania przy 100% i 50% stanu baterii, głośność pracy, zużycie prądu na cykl ładowania od 0 do 100%, czy zdjęcia rozebranej baterii z widoczną elektroniką i pomiarem zbalansowania cel.
Na końcu masz komplet wymiarów jednostki centralnej, całego odkurzacza, elektroszczotki, rury, obu ssawek i pozycji w stacji wiszącej.
Pierwsza kwestia to pojemność zbiornika na kurz – 1,2 l to on ma do otworu wlotowego kurzu, gdy wyjmiemy z niego separator, a realna pojemność do krawędzi dolnej separatora to równe 500 ml.
Pod względem wagi jest to jeden z najlżejszych odkurzaczy na rynku:
- Jednostka centralna z baterią: 1,453 kg;
- Cały odkurzacz z baterią, rurą i elektroszczotką: 2,283 kg;
- Rura – 0,284 kg
- Elektroszczotka: 0,544 kg;
- Ssawka szczelinowa: 0,038 kg;
- Ssawka combi: 0,055 kg;
- Bateria: 0,356 kg.
1,45 kg jednostki centralnej i 2,3 kg całości z rurą oraz elektroszczotką to wybitnie dobry wynik. Do tego jednostka centralna ma niezłą ergonomię, nie ciąży w dłoni, więc jeśli szukasz czegoś taniego i bardzo lekkiego dla osoby starszej lub kogoś mającego mało siły, to Cotiar R11 będzie dobrym wyborem.
Miernikiem Voltcraft SL-100 sprawdziłem realną głośność tego urządzania:
- MIN – 74,5 dB;
- MID – 77,5 dB;
- MAX – 83,3 dB z elektroszczotką i 84,2 dB z ssawkami;
- Elektroszczotka – 77,5 dB.
Głośność pracy R11 jest sporo niższa niż w S25. Znacząco cichszej pracuje elektroszczotka, nie piszczy tak jak w większym i mocniejszym modelu, choć i tak żadnego z tych tanich modeli nie można zaliczyć do cichych, nawet na najniższym biegu.
Jeśli szukasz w miarę cichego modelu, to wśród tanich odkurzaczy z AliExpress nie masz czego szukać.
Siłę ssania sprawdziłem wakuometrem firmy WIKA, zgodnym z normą EN 837-1:
- MIN – 9,5 kPa;
- MID – 14 kPa;
- MAX – 25 kPa.
Realnie mamy połowę tego, co podaje Cotiar, 25 kPa dla lekkiego odkurzacza za niecałe 200 zł to nadal dobry wynik. Przy 50% naładowania baterii, siła ssania spada do 22 kPa, więc nie ma tu dużego spadku wydajności, widać, że zastosowane ogniwa i BMS nie są najgorszej jakości.
Finalnie spada do ok. 14 kPa przy 10% stanu naładowania.
Odkurzacz z ładowarką 11 W ładuje baterię 2200 mAh 18,5 V w ok. 4 godziny i 26 minut – potwierdza to mój miernik. A maksymalny pobór w tym procesie to 12,3 W i co ważne – bateria nie grzeje się przesadnie mocno, maks. do 40 stopni C.
Na ładowanie baterii od 0% do 100% potrzeba 0,051 kWh, czyli licząc, że 1 kWh kosztuje 1,15 zł, to koszt 0,06 zł w małym zaokrągleniu. Jeśli codziennie będziesz przeprowadzać jeden pełny cykl ładowania to rocznie będzie kosztowało to ok. 22 zł – koszty prądu przy działaniu odkurzaczy akumulatorowych są wręcz do pominięcia.
Odkurzacz działa z baterią o pojemności 2200 mAh, napięciu nominalnym 18,5 V. Składa się z pakietu 5 akumulatorów 18650 o napięciu nominalnym 3,7 V, w konfiguracji 5S1P. Producentem ogniw jest chińska firma Sacred Sun (Shandong Sacred Sun Power Sources.
Baterie z mojej sztuki zostały wyprodukowane 10 września 2025 roku, więc prawie rok temu i mają oznaczenie „18650P-2200mAh”, gdzie „P” oznacza po prostu ogniwo pakietowe.
Zazwyczaj nazw producentów najtańszych ogniw nie kojarzę, ale ta firma parę przewinęła mi się parę razy na AliExpress i Allegro z magazynami energii litowo jonowymi, jak i LiFePO4 , a z tego, co widzę, robią też systemy zasilania dla telecomów i pod upsy.
Sprawdziłem miernikiem Habotest HT118C wszystkie 3 cele i przy 100% naładowania pokazał 4,14 V dla każdej z nich i 20,71 V dla całego pakietu. Wychodzi na to, że pakiet jest dobrze zbalansowany, a mimo niskiej ceny spadek siły ssania to tylko 3 kPa – z 25 do 22 kPa, gdy bateria rozładuje się z 100% do 50% – to świetny wynik jak na chiński, tani odkurzacz.
Rozebranie baterii wymaga wykręcenia 4 śrubek, lecz dwie mają standardowy gwint PZ1, a kolejne dwie wymagały super małego bitu. Otwarcie obudowy jest łatwe i nie ma ryzyka połamania mocowań.
Dziwi nieco, że gniazdo ładowania jest luźne – tak samo było w S25. Płytka elektroniki z BMSem jest spora i uporządkowana, ma czujnik temperatury przyklejony bezpośrednio do ogniw na złączu NTC, zabezpieczenia nadprądowe MOSFET w obudowach TO-252, a także rezystor pomiarowy SMD R005 do detekcji przeciążeń i zwarć.
Czas pracy zależy od podłączonych akcesoriów, gdy pracujemy ze ssawkami, moc w trybie MAX jest najwyższa i daje te 25 kPa siły ssania przez pierwsze 30% stanu baterii – czas pracy to 15 minut.
Gdy podłączymy elektroszczotkę 15 W, to na MAX nie ma już aż tak dużej siły ssania, więc i czas pracy rośnie do 20 minut. W trybie MID faktycznie można pracować 25-30 minut, w zależności od podłączonych końcówek, MIN nie sprawdzałem, bo po co.
Odkurzacz nie ma problemów z temperaturami po 10 minutach pracy z maksymalną mocą, uchwyt na górze, przy silniku miał 34,2 stopnia C, bateria w najcieplejszym miejscu 35,6 stopnia C, a kratka wywiewowa to maks. 35,3 stopnia C.
Jednostka centralna ma 33,5 cm długości, 10,3 cm szerokości, a także 25,2 cm wysokości. Wraz ze ssawką szczelinową ma aż 55,5 cm.
Ssawka szczelinowa ma 16,5 cm przewężenia, cała ma 25 cm. Światło przewężenia to 3,1 cm wysokości i 1,4 cm szerokości. Ssawka combi ma 7 cm szerokości. W pełni skrócona rura ma 39,5 cm, maksymalnie 61,5 cm.
Elektroszczotka ma 24 cm szerokości i 20 cm szerokości wałka. Z lewej strony, od której wyjmujemy wałek, mamy 1,8 cm plastiku, a z prawej napędowej 2,5 cm. Najwyższy punkt elektroszczotki to przegub z elementem blokującym pozycję pionową – 6,6 cm wysokości.
Sprzątanie pod meblami utrudnia konstrukcja – nie da się odkurzacza położyć na płasko, więc wciskając go pod mebel mamy 6,6 cm wysokości w przegubie, 8 cm na środku rury w mechanizmie teleskopowym i 12 cm przy samej jednostce centralnej.
Jeśli chcesz go powiesić w stacji, to ze wszystkim zajmuje 26 cm głębokości. W zależności od ustawienia rury teleskopowej, która ma 10 poziomów wysokości, odkurzacz może mieć od 109,5 cm do 87,5 cm wysokości całkowitej, więc nadaje się zarówno dla osób niskich, jak i wysokich.
Kolejną przewagą nad S25 jest fakt, że stacja dokująca do zawieszenia na ścianie ma od spodu miejsce na wtyczkę ładowarki – przy każdym odłożeniu odkurzacza, sprzęt zaczyna się ładować. W S25 trzeba samemu podpiąć odkurzacz od spodu, co jest bardzo niewygodne.
Z uwagi na dwa otwory montażowe w pionie, pasuje do każdego stojaka uniwersalnego.
Jak odkurza Cotiar R11?
Podoba mi się ergonomia R11 – mamy tu dobrze zaprojektowaną jednostkę centralną, z silnikiem nad dłonią, baterią pod nią, więc środek ciężkości jest blisko frontu dłoni, a mały zbiornik kurzu nie ciąży zbytnio do przodu. Do tego waga 1,45 kg to super wynik.
Elektroszczotka porusza się przewidywalnie i nie ucieka na boki. Dzięki rurze teleskopowej można dostosować wysokość sprzętu pod swój wzrost, więc ten model będzie dobry zarówno dla osób bardzo niskich, jak i mających do 190 cm.
Pozycja blokady pionowej jest dobrze zaprojektowana, odkurzacz nie przechyla się na boki pod ciężarem jednostki centralnej. Oczywiście stabilniej stoi, gdy rura teleskopowa jest w pozycji dolnej, ale nawet z wysuniętą jest ok.
Wywiew powietrza zaprojektowano na jedną stronę – do prawego boku, więc odkurzając meble, czy blaty, można tak się ustawić, aby powietrze leciało na powierzchnię już sprzątniętą.
Poziomów mocy mamy trzy: MIN, MID i MAX, a to, który wybraliśmy pokazuje nam wskaźnik na sterowniku, a także kolor podświetlenia.
Szkoda, że w przeciwieństwie do S25 nie ma tu procentowego wyświetlacza poziomu naładowania, tylko bardzo nieprecyzyjny wskaźnik 4 diodowy, który zmienia to, co pokazuje w zależności od wybranego biegu.
Fajnie, że na najniższej mocy mamy prawie 10 kPa siły ssania, a nie jak w wielu innych odkurzaczach 5-6 kPa. To sprawia, że do lekkich zabrudzeń, na podłogach twardych, poziom MIN jest użyteczny.
Środkowy bieg MID dając 14 kPa też robi robotę i nadaje się co codziennego odkurzania typowego poziomu brudu. Za to z maksymalną mocą, czyli siłą ssania 25 kPa, poradzimy sobie z większością najtrudniejszych zadań.
Pracując wraz z elektroszczotką, zbierzemy nawet ogromne ilości piasku, czy rozsypanych produktów w kuchni.
Praca ssawkami to przyjemność – mamy dobrze zaprojektowaną ssawkę szczelinową, mocno przewężoną, bez nasadki z włosiem, czy innych pogrubień, więc mieści się bez problemów w ciasnych zakamarkach.
Ssawka combi jest szeroka, ma nasadkę z miękkim włosiem i fajnie radzi sobie z odkurzaniem mebli, parapetów, blatów, sprzętów RTV, czy górnych kratek kaloryferów.
W zestawie nie ma nic do tapicerki, materacy, czy kanap, ale w kwocie niecałych 200 zł, nie oczekuję bogatego zestawu. Jedynie dobrze by było, aby Cotiar wzorem SmartAI zaoferował możliwość dokupienia akcesoriów w swoich sklepie: giętka rura, łamana rura, miękka ssawka pędzlowa czy mini elektroszczotka to części, do których niejeden kupujący odkurzacz chętnie dopłaci, pod warunkiem że będą uczciwie wycenione.
Jak wspomniałem ssawka szczelinowa jest wąska, więc dobrze mi służyła w odkurzaniu małego auta – Renault Clio V – miejsca między fotelem kierowcy, a progiem jest bardzo mało, a sięgała do samej podłogi, gdzie lubi gromadzić się sporo piasku i brudu.
Miękka ssawka combi mieści się w cup holderach, pomaga wysprzątać okolice schowków, wnęk, maskownicy dźwigni skrzyni biegów oraz kratki wentylacyjne.
Oczywiście łatwiej by było, gdybyśmy mieli giętki wąż, gdyż cały zestaw ssawki szczelinowej z jednostką centralną mierzy 59 cm długości – nie w każdym miejscu da się zmieścić, ale to i tak mniej niż w innych odkurzaczach.
Główna elektroszczotka jest dobrze zaprojektowana praktycznie pod względem zbierania dużych elementów. Wysypałem ścieżkę z rozdeptanego makaronu rurki, bułki tartej, mąki, kawy ziarnistej, ryżu, płatków owsianych, herbaty liściastej i musli – zebrała z maksymalną mocą 99,99% w samych ruchu do przodu, jedynie wystrzeliła jakiś kawałek musli do boku.
Zbieranie dużych elementów znacząco ułatwia fakt, że z frontu mamy kilka szczelin. Stan elektroszczotki po takim zadaniu można uznać za nadający się do dalszej pracy. Co ważne, po wyłączeniu odkurzacza, nic nie wylatuje na podłogę – wszystkie elementy zostały przetransportowane do zbiornika, a ten ma klapkę zwrotną.
Odkurzanie dywanu shaggy jest możliwe na poziomie MID, Cotiar R11 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Odkurzanie dywanów jest już nieco trudniejsze. Mimo iż elektroszczotka ma projekt uniwersalny, na maksymalnej mocy potrafi przyssać się do materiału dywanu shaggy o 3 cm włosiu i poruszanie do przodu jest prawie niemożliwe, da się jedynie do tyłu. Na średniej mocy już normalnie można odkurzać.
Dla sprawdzenia zdolności do zbierania brudu z dywanu wysypałem 10 g mięty suszonej i po jednym przejeździe odkurzacz miał w zbiorniku 9 g, minimalne ilości wbiły się w filtr wstępny, więc skuteczność zbierania można ocenić na nieco ponad 90% – to nieco gorzej niż w Cotiar S25, który wciągnął praktycznie 100% mięty.
Wałek ma trzy paski włosia: dwa miękkie, pomagające w zbieraniu kurzu i drobinek z podłóg twardych, a za efekty pracy na dywanach odpowiada pasek szorstkiego włosia.
Włosie ułożono w kształt litery V, ale z uwagi na brak zębów wyczesujących, włosy plączą się wokół wałka – na moje oko, ok. 30% włosów zostaje na wałki, a reszta faktycznie jest wciągana do zbiornika i mam tu na myśli naprawdę długie, 50 cm włosy.
Cotiar S25 ma zdecydowanie lepszą elektroszczotkę, zarówno pod względem braku zaplątanych włosów, jak i skuteczności odkurzania dywanów.
Z uwagi na zastosowanie 2 z 3 pasków miękkiego włosia, elektroszczotka nieźle usuwa drobny kurz z podłóg twardych. Dobrze widać to na powyższym gifie, gdzie równo widać granicę między obszarem odkurzonym, a nadal zakurzonym.
Oświetlenie LED z 4 punktów diodowych jest nieco mocniejsze niż w elektroszczotce Cotiar S25 – nieźle uwidacznia kurzu oraz inne zabrudzenie, ale nie jest to tak dobry projekt, jak w Dreame, czy Dysonach – jak na 200 zł nie ma co narzekać i porównywać z dużo droższymi urządzeniami.
Zbieranie mąki z cukrem przy listwie przyściennej – frontem, Cotiar R11 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Elektroszczotka ma boki i tył niszy wałka zabezpieczone paskami włosia, od frontu mamy kilka wnęk ułatwiających zbieranie dużych zabrudzeń, a zderzak jest zabezpieczony paskiem materiału, więc do listew przyściennych czy mebli można dojeżdżać bez ryzyka zostawienia rys czy uszkodzeń – jedynie trzeba pamiętać, że narożniki są niezabezpieczone.
Wysypałem wzdłuż listwy przyściennej mieszankę mąki i cukrem, tak aby wchodził też w szczelinę między nią a podłogą. Jak widać po gifie, zbieranie frontem jest na wysokim poziomie – skuteczność oceniam na 100%, praktycznie wszystko zostało wciągnięte, a stan elektroszczotki po takim zadaniu jest całkiem niezły. Da się sprzątać dalej, choć wiadomo – nieco mąki osadziło się w jej wnętrzu.
Zbieranie mąki z cukrem przy listwie przyściennej – bokiem, Cotiar R11 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Podobnie, jak w S25, zbieranie bokiem wypada nieco gorzej, a winę ponosi tu 1,8 cm plastiku po prawej stronie elektroszczotki i brak jakichkolwiek nacięć w obudowie, co zwiększałoby zdolność zbierania bokiem wzdłuż mebli czy listew.
Ostatecznie w kilku powtórzeniach odkurzacz zebrał ok. 98% mąki z cukrem, a te pozostałe 2% było trzeba wciągnąć frontem – jedno przyłożenie i wszystko znika. To ciekawe, że większość tych chińskich odkurzaczy, mimo iż mają różne elektroszczotki, dobrze radzą sobie ze zbieraniem frontem, a gorzej bokiem.
Z uwagi na brak łamanej rury lub przejściówki kątowej, sprzątanie pod meblami ogranicza nam najpierw wysokość przegubu w elektroszczotce – 6,6 cm, a następnie idąca w górę rura teleskopowa – odkurzacza nie da się położyć na płasko, więc w okolicy mechanizmu teleskopowego robi się już 8-9 cm wysokości, a przy samej jednostce centralnej mamy 12 cm.
Taki układ pozwala wjechać w niszę podmeblową mającą 12 cm na ok. 80 cm głębokości, niszę 10 cm ok. 50 cm, a 8 cm jedynie jakieś 30 cm.
Rozbieranie 15 W elektroszczotki jest bardzo łatwe – od spodu mamy przycisk sprężynowy, naciskamy go i wałek wyskakuje w górę, wstawianie na miejsce jest równie proste: wystarczy wcisnąć do kliknięcia. Z uwagi na napęd pośredni z tyłu elektroszczotki dostęp do niszy jest świetny, więc każdy element można z łatwością doczyścić.
Bateria jest wyjmowana – wypina się ją do tyłu i nie blokuje się tak mocno jak w S25, nie trzeba używać siły. Przycisk zdejmowania zbiornika kurzu mamy po 1 stronie, cały proces można obsłużyć jedną ręką.
Przy wpinaniu zbiornika trzeba upewnić się, że wszystko siedzi równo – inaczej zbiornik wypadnie nam po kilku ruchach na podłogę.
Z rozbieraniem zbiornika kurzu raczej nikt nie będzie mieć problemów – separator można wsadzić dowolną stroną, a w niego wciskamy filtr, każdy element ma swoją uszczelkę, więc układ wydaje się szczelny.
Opróżnianie zbiornika jest wygodne, mamy przycisk, którym otwieramy dolną klapkę i wszystko wysypujemy do kosza. Czasem włosy zaplączą się wokół metalowego separatora, zbiera się też na nim drobny kurz, więc warto co kilka cykli opróżniania wyjąć go i porządnie oczyścić.
Z uwagi na filtr wsadzony bezpośrednio w zbiornik kurzu, trzeba zadbać o niego nieco bardziej. Osobiście nie jestem fanem takich projektów, typowych dla odkurzaczy niemieckich i najtańszych chińskich.
Lepszym rozwiązaniem jest moduł separatorów wielocyklonowych, które zostawiają większość zabrudzeń w zbiorniku, a za nim montuje się filtry materiałowe jak M12, a filtr HEPA jest na końcu, dopiero za silnikiem. To zwiększa żywotność filtra, ułatwia czyszczenie.
Filtracja w R11 jest niby na poziomie HEPA H14, czyli najlepszej ze wszystkich stosowanych w odkurzaczach, dając zdolność do filtracji 99,99% cząstek o wielkości powyżej 1 mikrona.
To, czy faktycznie mamy tu klasę H14 jest nie do zweryfikowania w warunkach domowych, ale filtr jest gruby, więc może być to zgodne z rzeczywistością, a na bank jest to klasa H12 lub lepsza, raczej nic niżej.
Czy warto kupić odkurzacz Cotiar R11?
R11 to ciekawy sprzęt. Na papierze i w moich pomiarach niczym nie zaskakuje – parametry ma przeciętne, ale mimo to dobrze odkurzacza podłogi twarde, jest super lekki, z uwagi na rurę teleskopową nada się dla osób o różnym wzroście.
Ergonomia i prowadzenie się są poprawne, czas pracy na średniej mocy na tyle długi, że spokojnie da się na jednym cyklu baterii odkurzyć ponad 100 m2 podłogi, a z mocą maksymalną poradzi sobie z dużym brudem, czy zapiaszczonym autem.
Obie ssawki dobrze zaprojektowano, pomocne jest oświetlenie LED w elektroszczotkce, którą nieźle zabezpieczono przed rysowaniem podłóg i mebli.
W stosunku do testowanego wcześniej S25 mamy nieco gorsze parametry, bardziej plączącą włosy elektroszczotkę, która nieco gorzej ogarnia dywany, ale za to sprzęt jest tak lekki, jak moi ulubieńcy w tej kategorii – Dyson V12 Slim Detect czy MOVA I10, a trzeba pamiętać, że to sprzęt, który w najlepszych promocjach spada do 190 zł.
Jeśli szukasz super lekkiego odkurzacza, masz głównie podłogi twarde i to, że czasem będzie trzeba usunąć zaplątane włosy z elektroszczotki nie jest dla Ciebie problemem, Cotiar R11 będzie dobrym wyborem.
|
ZALETY
|
WADY
|
Szukasz innego odkurzacza?
Jeśli szukasz dobrego odkurzacza koniecznie sprawdź naszą listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych.
Warto też zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych odkurzaczy i mopów myjących aktywnie.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.



























































































Zostaw odpowiedź