iRobot rusza z mocną ofensywą i prezentuje aż 8 premierowych robotów sprzątających. Nowe modele będą pojawiać się w sprzedaży sukcesywnie w najbliższych tygodniach.
Jak pewnie już dobrze wiesz, iRobot przechodzi spore zmiany. Od stycznia tego roku nie jest już marką amerykańską, a chińską – został wykupiony przez największego wierzyciela firmy i jednocześnie producenta robotów, firmę Picea.
Nie dziwi więc, że oferta iRobota z 2025 roku została zdominowana przez produkty Picea. Prezentowaliśmy na bloku trzy modele z tego rozdania: flagowego iRobota Roomba Max 705 Combo myjącego rolką, robota z padami obrotowymi Roomba Plus 505 Combo i prosty model z kompresją kurzu w zbiorniku Roomba 205 DustCompactor.
Teraz iRobot uderzył z kolejną mocną ofensywą i pokazał aż 8 robotów, które mają dociągnąć ofertę tej legendarnej marki do tego, co obecnie oferuje konkurencja z czoła stawki: Dreame, MOVA, Roborock, Narwal, Ecovacs i eufy.
Nowe modele będą pojawiać się w sprzedaży sukcesywnie w najbliższych tygodniach, ale na połowę maja nie mamy wielu szczegółowych informacji, jedynie marketingowy komunikat prasowy agencji Good One PR.
8 nowych robotów iRobot Roomba
iRobot Roomba Max 715 i 775 Combo to flagowe propozycje i następcy 705 z 2025 roku. Zaoferują do 30 kPa siły ssania, mają mieć dwie gumowe szczotki główne świetnie zbierające sierść, ulepszoną filtrację i szczelne worki z włókna węglowego niwelujące zapachy.
Najwyższy model 775 ma oferować system wysuwania wałka myjącego PerfectEdge i zaawansowaną stację dokującą, która uzupełnia robota w wodę, zabiera z niego brudną, opróżnia zbiornik kurzu, przemywa wałek gorącą wodą i szybko go suszy.
Środek stawki to 3 serie robotów i aż 5 modeli: iRobot Roomba Plus 415, 515, 575, 615 i 675 Combo. Mają oferować siłę ssania od 20 do 30 kPa, skutecznie zbierać sierść i większość innych zabrudzeń. Wyposażone są w mopowanie padami obrotowymi i stacje je przemywające.
Wybrane modele podgrzewają wodę w stacjach od 60 do 80 stopni C, a w większości modelach nie zabrakło znanego od lat trybu dokładniejszego mopowania z szorowaniem SmartScrub.
Praktycznie wszystkie roboty wyposażono w nawigację laserową ClearView LidAR, a modele serii 575, 615, 675 mają dodatkowo przednią kamerę w połączeniu z radarem i wsparciem algorytmów AI – CelarView Pro Lidar.
Co ciekawe, z robotów usunięto obrotowe kopułki z radarami LiDAR – cały zespół wstawiono w przedni zderzak. Widać po zdjęciach, że niższe i średnie serie korzystają z radaru punktowego, tylko seria 7xx ma radar obrotowy tak jak starszy 705 – ciekawe jak takie ograniczenie przełoży się na zdolność do nawigacji. Ze zdjęć można wywnioskować też, że roboty będą dostępne w czerni i bieli.
Najniższa seria robotów to iRobot Roomba 115 Combo, czyli maluch o średnicy poniżej 30 cm, wysokości 8 cm, sile ssania 15 kPa, z systemem mycia padami obrotowymi z wysuwaniem jednego do boku. Ma mieć też stację opróżniającą zbiornik kurzu i ulepszoną boczną szczotkę z dokładniejszym czyszczeniem narożników.
Na więcej informacji musimy poczekać
To niestety wszystko, co na 14 maja wiemy o nowej ofercie. Na podstawie tak skąpych danych ciężko ocenić premierowe modele.
Widać jedynie, że Picea inwestuje w markę iRobot, choć przyznam, że cały czas liczę na bardziej innowacyjne rozwiązania, a nie naśladownictwo. Zwłaszcza, że Picea ma tu sporo do powiedzenia – pod ich marką własną 3 oferują np. robota S10 Ultra ze stacją, która potrafi przeprowadzić proces recyklingu wody brudnej w czystą, a ubytki wody uzupełnia pobierając wilgoć z powietrza.
Szukasz innego robota sprzątającego?
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.













Dodaj komentarz