iRobot Roomba Max 705 Combo to najnowszy i topowy robot sprzątający w ofercie amerykańskiej marki. Ten ciekawy sprzęt wyróżnia m.in. premierowy system mycia podłóg, podobny do rozwiązań stosowanych w odkurzaczach myjących aktywnie. Co jeszcze warto wiedzieć o nowym robocie?
Spis treści
Amerykańska marka iRobot miała w tym roku kilka mocnych premier. Zadebiutowały serie z trzema cyframi w nazwie – od prostych i niedrogich robotów Roomba 105 i 205, po modele z myciem padami obrotowymi i stacjami myjącymi (Roomba 405 i 505). Znalazło się też coś dla osób szukających tylko funkcji odkurzania – Roomba 705 Vac.
W wakacje iRobot zapowiedział też nowego flagowca Roomba Max 705 Combo z premierowym systemem mycia – zamiast padów obrotowych czy mopów wprawianych w drgania, dodano wałek obrotowy, jak w odkurzacz myjących aktywnie. Podstawowa przewaga tego rozwiązania to samooczyszczanie się wałka przy każdym obrocie, zdolność zbierania rozlanych płynów i jeszcze lepszy efekty mycia niż w innych systemach.
Do tego robot ma radar laserowy, kamerę do omijania przeszkód, sprawdzony zespół szczotek z podwójnymi wałkami i sporo typowych dla iRobota funkcji, czyli rozpoznawanie plam/większych zabrudzeń i mopowanie z szorowaniem SmartScrub.
Na dodatek iRobot swojego nowego flagowca wycenił naprawdę dobrze, znacznie niżej od konkurentów idących już w kwoty z przedziału 5-7 tysięcy złotych.
Specyfikacja i zestaw iRobot Roomba Max 705 Combo
Nowy flagowiec iRobota jest praktycznie gotowy do użycia po wyjęciu z opakowania, a dodatkowo dostajemy na zapas drugi filtr EPA, zapasowy worek na kurz (jest na niego miejsce w stacji) i komplet zapasowych szczotek bocznych na zmianę.
Papiery to gwarancja i informacje o bezpieczeństwie. Instrukcja obsługi i przewodnik skrócony znajdują się w aplikacji w wersji elektronicznej z opcją wydrukowania.
Co do detergentu, dostajemy próbkę 30 ml koncentratu iRobot StayClean – wystarczy na kilka mopowań.
Parametry iRobot Roomba Max 705 Combo:
- Siła ssania: 13 000 Pa;
- Pojemność baterii: 6000 mAh (LFP);
- Czas pracy: do 180 minut;
- Czas ładowania: 270 minut;
- Głośność pracy: 63 dB;
- Stacja ma 2 zbiorniki: na wodę czystą 3 l i brudną 2,5 l;
- Pojemność worka na kurz w stacji: brak danych, ma wystarczyć na 75 dni pracy;
- Zbiornik na kurz o pojemności 260 ml (automatycznie opróżniany);
- Pojemność zbiorników wody w robocie: brak danych (z autoopróżnianiem i uzupełnianiem);
- Temperatura podgrzewanej wody w stacji: 72 stopnie;
- Temperatura suszenia: 50 stopni;
- Prędkość obrotowa wałka PowerSpin: 200 obr./min;
- Szerokość wałka myjącego: 27 cm;
- Pokonywanie progów: do 2 cm;
- Filtracja: EPA;
- Wysokość robota: 10,5 cm
- Długość i szerokość robota: 37,2 na 36,6 cm;
- Wymiary stacji: 43 cm szerokości, 28,3 cm głębokości, 43,2 cm wysokości;
- Szerokość szczotek głównych: 17,5 cm;
Roomba Max 705 Combo ma niezłą specyfikację. Duża bateria pozwala na nawet 3 h pracy w trycie cichym, głośność jest na umiarkowanym poziomie, a siła ssania na ostatnim biegu może nie należy do rekordowych, ale to i tak 175x więcej niż w starej serii 600 iRobotów!
Co warto wiedzieć o iRobot Roomba Max 705 Combo?
Robota można kupić w dwóch wersjach kolorystycznych – czarnej lub białej. W obu przypadkach front stacji dokującej ma maskownicę imitującą drewno, a pozostałe plastiki są matowe i łatwe w utrzymaniu w czystości.
Konstrukcyjnie mamy tu komplet sensorów, podobnie jak w seriach z początku roku, czyli Roomba 505 i 705, lecz tym razem radar laserowy znajduje się w zderzaku (ma pokrycie nieco ponad 180 stopni), a nie w obrotowej wieży nad robotem. Pod radarem mamy diodę doświetlającą i kamerę, ale bez opcji podglądu na żywo – służy do wykrywania i sprawnego omijania przeszkód.
Patrząc na robota od frontu, po lewej stronie znajduje się czujnik śledzenia ścian i przeszkód. Od spodu mamy cztery czujniki wysokości, więc robot nie spadnie ze schodów, a przy przednim kole znalazł się czujnik wykrywający dywany. Jak widać pod względem sensorów nowa Roomba ma wszystko, co potrzeba, a to jak robot będzie wykorzystywać taki zestaw zależy już tylko od jakości oprogramowania.
Co do zabezpieczenia robota przed rysowaniem podłóg i mebli, jest naprawdę dobrze. Zderzak jest gumowany, zespół pływających szczotem ma gumowe wykończenia, koła też są porządnie gumowane – nie ma szans na uszkodzenia podłóg czy mebli.
Główny zespół szczotek to dobrze znane rozwiązanie stosowane w iRobotach od lat – dwa wałki gumowe obracające się w przeciwnych kierunkach.
To pierwsze takie rozwiązanie na rynku, które następnie kopiowała konkurencja. Dobrze zbierają sierść, kurz i radzą sobie z dywanami. Ich demontaż jest bardzo prosty: zwalniamy boczny zaczep i wysuwamy wałki do boku. Czasem znajdziemy na ich powierzchni zaplątane włosy, zwłaszcza gdy są dłuższe niż 20 cm.
Szczotki boczne mamy dwie, każda z trzema wąsami – czasem jakiś włos się w nich znajdzie, ale szczotki są wpinane na wcisk, więc czyszczenie ich nie jest problemem. Wąsy są na tyle długie, że martwa strefa w narożnikach to dosłownie 1 cm.
Za zespołem szczotek głównych mamy otwór odsysania kurzu ze zbiornika w robocie do dużego worka w stacji – daje do 75 dni autonomii.
Z tyłu znalazł się wałek PowerSpin z 200 obrotami na minutę. Jest szeroki na 27 cm, wysuwa się do boku w celu minimalizowania martwej strefy mycia przy ścianach i meblach, a gdy robot wykryje dywan, wykładzinę czy wycieraczkę, wałek jest zasłaniany przez plastikową osłonę i nie moczy materiałów.
Wałek łatwo wyjmuje się do boku poprzez zwolnienie blokady, tak samo wyjmujemy jego mocowania, więc każdy element można łatwo umyć. Zbiornik wody brudnej wyjmujemy od tyłu, ma funkcję automatycznego opróżniania w stacji, a nad nim jest zaworek prowadzący czystą wodę do wewnętrznego zbiornika w robocie.
Pojemności obu zbiorników iRobot nie podaje, podobnie jak wielkości worka na kurz, ale moim zdaniem worek musi mieć ponad 2 l pojemności, a zbiorniki wody między 100 a 180 ml.
Stacja dokująca jest kompaktowa, zwłaszcza na tle konkurencji i nie ma długiego najazdu. Pod górną klapą znajdziemy worek na kurz, miejsce na zapasowy worek, zbiornik wody brudnej o pojemności 3 l i zbiornik wody czystej (2,5 l) ze zintegrowanym pojemnikiem na detergent StayClean – iRobot zaleca stosowanie tylko tego środka lub samej wody czystej.
Woda do przemywania wałka jest podgrzewana do 72 stopni C, suszenie odbywa się w temperaturze 50 stopni C, stacja przemywa wałek, suszy, usuwa z robota wodę brudną, uzupełnia czystą, sama dozuje detergent do wody i opróżnia kurz do worka – ma wszystko, co potrzeba.
Nisza, w której wałek jest czyszczony nie ma zakamarków i łatwo się czyści – wystarczy raz na jakiś czas przetrzeć ją ręcznikiem papierowym, aplikacja będzie o tym przypominać. Fajnie, że z tyłu stacji jest miejsce na nadmiar przewodu.
Jak sprząta iRobot Roomba Max 705 Combo?
Z uwagi na zastosowanie sprawdzonego zespołu szczotek spodziewałem się podobnie dobrych efektów, jak przy testach modeli i3, czy j7, może jedynie z małą różnicą na plus z uwagi na większą moc ssania i zastosowanie dwóch szczotek bocznych, a nie pojedynczej.
Wałki z gumy czy silikonu mają świetną zdolność do wyczesywania dywanów – obracają się w przeciwnych kierunkach, więc wyciągają sporo kurzu i zabrudzeń. Robot przejechał przez dywan typu shaggy z już mocno zniszczonym, 3-centymetrowym włosiem i jak widać po zdjęciu zbiornika kurzu z robota, wyciągnął sporo kurzu i parę włosów. Nic nie zaplątało się wokół wałka.
Ten typ szczotek dobrze też wciąga większe elementy, jak ryż, ziarna kawy czy drobniejszy makaron. Z uwagi na brak włosia na wałkach, z super drobnymi elementami (jak mąka czy mikro kurz) wałki radzą sobie gorzej, ale wystarczy podwyższyć moc ssania i wtedy to ona załatwia temat.
Przygotowałem mały test z wciąganiem większych i drobniejszych elementów w formie ścieżki. Efekty widać na gifie – większość brudu została wciągnięta.
Odkurzacz dobrze zbiera przy ścianach, nie wyrzuca bocznymi szczotkami brudu na już odkurzoną podłogę. Do normalnej pracy w zupełności wystarczy podstawowy poziom mocy lekki, do większej ilości kurzu warto odpalić tryb standardowy, a gdy na podłodze mamy sporo piasku, ziemi i sierści to trzeba odpalić maksymalną moc.
Widać też na gifie, że robot dokładnie wciska się w cokoły – akurat wysokość szafek w kuchni jest minimalnie wyższa od robota, więc ten może dojeżdżać pod nie, na głębokość cokołu. Wysuwanie mopa też dobrze działa.
W narożnikach dokładność jest wysoka – prawie cały brud jest wyciągany. Wysuwanie modułu wałka też działa sprawnie i każdorazowo – nie zauważyłem żadnych problemów.
Co do hałasu, jest nieźle: robot nie piszczy, nie generuje wysokich, nieprzyjemnych dźwięków. Mamy cztery biegi i hałas ich pracy mieści się mniej więcej w przedziale 64-68 dB, a najgłośniejszy element to standardowo działanie silnika w stacji (ok. 77 dB), a już mycie wałka czy suszenie to niski poziom głośności.
Głośność pracy:
- Lekki – 64 dB;
- Standardowy – 66,4 dB;
- Intensywny – 68,2 dB;
- Inteligentny – 66,9 dB;
- Opróżnianie w stacji – 77,6 dB;
- Mycie w stacji – 60,9 dB;
- Suszenie w stacji – 55,8 dB.
Omijanie białego przewodu rozdzielacza, iRobot Roomba Max 705 Combo / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl
Omijanie cienkiego przewodu ładowarki, iRobot Roomba Max 705 Combo / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl
Robot wybitnie dobrze wykrywa i omija przewody. Sprawdziłem na standardowych dwóch kablach – białym, grubym rozdzielaczu i cienkim, czarnym z ładowarką do smartfonów. Oba wykrył i ominął w odległości kilku centymetrów. Robot nie zostawia nadmiaru przestrzeni i nie przesuwa kabli.
Z małymi przedmiotami też jest dobrze. Większą świeczkę w szklanym naczyniu czy kaczkę z masy solnej robot wykrył i ominął bez dotykania. Pilot od telewizora i małe pudełeczko z kremem, mimo wykrycia lekko przesunął o kilka centymetrów. Taki wynik plasuje Roomba Max 705 Combo w ścisłej czołówce, a kolejne aktualizacje oprogramowania tylko tę pozycję umocnią.
Tego, jak robot będzie odkurzać można było się spodziewać z uwagi na zastosowanie sprawdzonego zespołu dwóch szczotek ze starszych iRobotów, ale już system mycia jest w amerykańskiej marce totalną nowością.
Wałek ma 27 cm długości, gęste włosie, opcję wysuwania do boku przy meblach i ścianach z minimalizowaniem martwej strefy mycia do ok. 7 mm. Obraca się z 200 obrotami na minutę – to wynik dwa razy lepszy od niejednego konkurenta z podobnym rozwiązaniem mycia podłóg.
Dla posiadaczy dywanów ważne będzie to, że robot zasłania sobie plastikową osłoną mokry wałek, aby nie moczyć materiałów. Czujnik wykryje dywan i maksymalnie w 3 sekundy wałek jest zakryty, bez potrzeby tworzenia mechanizmów unoszenia wałka do wnętrza robota.
To, co mi się podoba, to dobrze dobrana ilość wody na każdym poziomie. Wałek przez startem mopowania jest namaczany w stacji, robot uzupełnia sobie wodę. Następnie w trakcie mycia podłóg dozowana jest na jego powierzchnię woda, która sprawia, że pozostaje cały czas mokry, ale bez przesady – bez gubienia dużych ilości wody – nawet w trybie największego przepływu wody, podłoga jest sucha już po 1 minucie.
Dobrze, że w apce mamy tryb odkurzania przed mopowaniem – w niektórych markach tego brakuje i trzeba taki cykl ustawiać osobno, ręcznie. Do wyboru mamy trzy poziomy wilgotności wałka, opcję jednego lub dwóch powtórzeń mycia (dwa to sprzątanie w kratkę).
Wałek wysokoobrotowy dobrze usuwa plamy zaschnięte, zwłaszcza gdy włączymy funkcję Smart Scrub – to nic innego, jak mopowanie w jodełkę, czyli wychylenia robota na 30 cm do prawej, cofnięcie i wychylenie na 30 do lewej. Daje to efekt przecierania każdego skrawka podłogi 3-4 razy, a efekty finalne są po prostu świetne.
Robot bez włączenia funkcji Smart Scrub jeździ liniowo z zakładką mniej więcej na pół, czyli każdy kawałek podłogi jest przemywany dwa razy. W obu funkcjach możemy włączyć mycie podwójne, czyli raz robot jedzie wzdłuż pomieszczenia, a drugi w poprzek, dając na mapie wzór kratki. Stosując powtórzenie mamy nawet 6-8 razy przemyty każdy kawałek podłogi w trybie Smart Scrub lub 4 razy w zwykłym myciu.
Robot na mycie dwukrotne 25 m2 kuchni z małym korytarzykiem w trybie najwyższego dozowania wody zapełnił sobie zbiornik wewnętrzny w 80% i 6 razy wracał do stacji na uzupełnianie wody. Po cyklu w stacji znalazło się ok. 230 ml brudnej wody, a na pojedyncze przemycie wałka stacja zużywa 150 ml. Do wody jest dozowany automatycznie detergent StayClean, co faktycznie czuć.
Wokół nóg stołów czy krzeseł robot stara się sprzątając dokładniej wysuwając wałek do wewnętrznej – obszar suchej podłogi jest naprawdę mały.
Rozbieranie systemu mopa, szczotek głównych czy szczotek bocznych jest łatwe i nie wymaga użycia narzędzi: wszystko jest na klik i po prostu wysuwa się do boku. Szczotki boczne są wciskane, nie na śrubkę, więc wystarczy je lekko wyrwać. Przednie koło można zdemontować do czyszczenia, podważając je na środku płaskim śrubokrętem.
Samoczyszczenie i autoopróżnianie w stacji dobrze zaprojektowano – w zbiorniku kurzu nic nie zostaje. Filtr EPA ma filtr wstępny z siateczki, więc nie zapycha się szybko. Wałek jest czyszczony w stacji ok. 4 minuty w 150 ml wody. Woda podgrzewana do 72 stopni C z detergentem robi robotę, a suszenie w 50 stopni C jest skuteczne już w 3-4 h.
Stan stacji po paru cyklach mycia i odkurzania jest niezły – mamy nieco zabrudzeń w miejscu obracania się wałka, czy odpływu, a do wyczyszczenia tej powierzchni wystarczą dwa listki ręcznika papierowego i jakieś 5-10 sekund przecierania.
Z pracy robota można być zadowolonym. Kosztuje mniej niż topowe rozwiązania konkurencji, zapewniając tak samo dobrą skuteczność mycia podłóg czy odkurzania dywanów, wciągania włosów i sierści. Pochwalić trzeba producenta za świetnie działający system wykrywania i omijania przewodów, a także średniej wielkości przeszkód.
Aplikacja i sterowanie
Robot ma na obudowie dwa przyciski – włącznik/wyłącznik i powrót do stacji. Wszystkie pozostałe funkcje wymagają instalacji aplikacji Roomba Home, dostępnej na smartfony i tablety z systemami Android i iOS (iPadOS).
Apka ma niezłe oceny – pobrano ją już ponad 100 tysięcy razy z Google Play, oceniono 3130 razy ze średnią 3,8/5. W Apple App Store ocena jest jeszcze wyższa – 4,5/5 z 333 ocen. To zupełnie nowe rozwiązanie tylko dla modeli mających premierę po marcu 2025 roku, dla starszych jest apka iRobot Home.
iRobot Roomba Max 705 Combo / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pliRobot Roomba Max 705 Combo / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pliRobot Roomba Max 705 Combo / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl
Podłączenie robota pod apkę trwa niecałe 2 minuty, trzeba założyć konto iRobot. W moim przypadku robot miał grube aktualizacje do zainstalowania – robot potrzebował 20 minut, a następnie stacja ok. 50 minut. Po tym czasie sprzęt był gotowy do pracy, czyli wykonania pierwszej mapy domu (ma pamięć do 5 map).
Mapowanie parteru o powierzchni według robotów ok. 168 m2 zajęło mniej więcej 10 minut, apka wygenerowała mapę z już podzielonymi pomieszczeniami, przypisanymi nazwami i rozpoznanymi meblami, jak stoły, łóżka, czy kanapy.
Wszystko możemy sobie edytować – ręcznie podzielić, połączyć pokoje, nadać im nazwy, dodać/usunąć meble. Mapa może być wyświetlana w 2D lub 3D, pokazywanie mebli można wyłączyć, a trasę robota widać poprzez kreskę – niebieska to samo mopowanie, zielona samo odkurzanie, a seledynowy to odkurzanie z mopowaniem.
Robot zaznacza wykryte przeszkody na mapie, lecz nie generuje podglądu – nie robi zdjęć, nie nagrywa (iRobot chwali się dbaniem o prywatność użytkowników).
Układ aplikacji jest inny niż u konkurencji: nie ma tu głównego pulpitu ze wszystkimi funkcjami, do których dostaniemy się za pomocą skrótów. Po wejściu w apkę mamy pięć zakładek na dolnej belce: Mój dom, Roboty, Cykle, Pomoc i Sklep.
Od góry możemy zmienić ustawienia profilu (konta), skonfigurować Smart Home (asystentów głosowych) lub zgłosić problem – niestety apka nie współpracuje z ciemnym motywem systemowym.
W zakładce Mój dom mamy listę map, zakładka Roboty to lista urządzeń, Cykle to nic innego, jak bardziej zaawansowane harmonogramy sprzątania – pełna automatyzacja z masą podpowiedzi sezonowych.
Klikając w robota lub mapę pojawi nam się podgląd mapy: można ją przybliżać, oddalać i obracać. Od góry znajdziemy jej nazwę, opcję edycji i przywracanie. Pod mapą mamy Moje cykle, czyli ustalone harmonogramy jak i te bazowe – gruntowne sprzątanie, sprzątanie miejscowe czy niestandardowe. Klikając w Dodaj nowy, mamy wybór co chcemy sprzątać – konkretne pomieszczenia lub strefy.
Tryby sprzątania są cztery: samo odkurzanie, samo mopowanie, odkurzanie z mopowaniem i odkurzanie, a potem mopowanie. Poziomów mocy mamy cztery: lekkie, standardowe, intensywne i inteligentne. Każde pomieszczenie może mieć przypisane parametry sprzątania – tryb, ilość płynu, 1-2 powtórzenia, tryb szorowania SmartScrub.
W sekcji Robota znajdziemy stan baterii, opcje map, stan techniczny robota z procentami zużycia części, info jak je czyścić, wymieniać, przewodnik użytkownika, pierwsze kroki i kontakt z iRobot. Z tej zakładki wejdziemy też w ustawienia.
Sekcja ustawień zawiera opcje lokalizacji robota, blokady przed dziećmi lub zwierzakami. W ustawieniach prania mopa wybierzemy temperaturę – warto trzymać maksymalną 72 stopnie C, częstotliwość prania mopa (standardowa przed i po cyklem mycia, średnia (podczas uzupełniania wody, przed i po cyklami), wysoka (między pomieszczeniami, podczas uzupełniania wody, przed i po cyklami).
Włączymy też automatyczne dozowanie detergentu StayClean i ustalimy czas suszenia wałka od 3 do 6 h. Dalej ustalimy jak często robot ma opróżniać zbiornik wody brudnej – co 25 m2, 50 m2 lub co cykl.
Kolejne ustawienia to język, głośność, ustawienia wi-fi, ponowne łączenie czy uruchomienie ponowne robota. Zakładka pomoc zawiera ponad 100 podpowiedzi i rozwiązań problemów, przewodniki i opcję kontaktu.
Sklep prowadzi do opcji zakupu – dla nowego modelu pojawią się za jakiś czas, choć wałki czy filtry pasują z wysokich modeli tegorocznych serii 705, poczekać trzeba tylko na dostępność wałka myjącego.
Aplikacja Roomba Home ma sporo funkcji i kompletnie inną logikę niż znane mi apki konkurencji, więc wymagała przyzwyczajenia. Przy edycji mapy potrafi dłużej pomyśleć, aktualizacje robota, jak i stacji trwały łącznie ponad godzinę, ale poza tymi kwestiami nie sprawia ona większych problemów, robi to do czego została stworzona i to całkiem nieźle.
Ile kosztuje iRobot Roomba Max 705 Combo?
Cena sugerowana obu wersji kolorystycznych to 4499 zł (do wyboru masz wersję czarną oraz wariant biały), ale już teraz kupisz nową Roombę za 3799 zł w największych sieciach handlowych.
Robot ma 2 lata gwarancji producenta. Potrzebne części eksploatacyjne, jak szczotki główne, boczne, filtr EPA, worki na kurz czy wałek myjący znajdziesz już niedługo w sklepie iRobota i u partnerów. iRobot ma zazwyczaj najlepszą dostępność części – sprzedawanych zarówno osobno, jak i w dużych zestawach na zapas.
W porównaniu do konkurentów iRobot naprawdę nieźle wycenił Roombę Max 705 Combo – 3799 zł to niska kwota w porównaniu do Dreame Aqua 10 Roller kosztującego ponad 5500 zł, Ecovacs Deebot X11 Omni Cyclone za 4999 zł, MOVA Z60 Ultra Roller za 4199 zł czy Narwal Flow za 3999 zł.
Jak na cenę zaraz po premierze, mamy jedną z lepszych ofert na polskim rynku.
Czy warto kupić iRobota Roomba Max 705 Combo?
Jeśli priorytetem dla Ciebie są jak najlepsze efekty mopowania to Roomba Max 705 Combo należy do właśnie takich robotów.
To, co może być drobną wadą to oczywiście wysokość. Stare iRoboty miały ok. 8,5 cm, najniższe dziś roboty z radarmi laserowymi schodzą nawet poniżej 8 cm, ale zastosowanie najlepszego systemu mycia z samoczyszczącym się wałkiem wysokoobrotowym powoduje powiększenie tego parametru do okolic 10 cm u praktycznie każdego producenta. Efekt? Z jednej strony najlepsze mycia, a z drugiej brak sprzątania pod meblami z niszą 10 cm – coś, za coś.
iRobot Roomba Max 705 Combo to dobrze wyceniony robot bez większych wad, z najnowszą generacją systemu mycia, sprawnym odkurzaniem ze sprawdzonym zespołem dwóch wałków gumowych, dwoma szczotkami bocznymi i świetną stacją dokującą z podgrzewaniem wody do mycia wałka.
Zestaw sensorów jest komplety, aplikacja zapewnia większość potrzebnych funkcji i zbiera niezłe oceny w sklepach Google i Apple. Dodamy do tego cenę 3799 zł w promocji i wychodzi na to, że iRobot ma jedną z ciekawszych propozycji na polskim rynku.
Artykuł sponsorowany
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.












































































Cześć! Mam tego robota od dwóch tygodni przeszłam z roomby combo j7 na właśnie ten i mam problem z dozowaniem wody przez niego. Zostawia po sobie duży ślad wody z pianą, po każdym sprzątaniu stacje myjąca muszę przetrzeć bo wywala komunikat, czy mój jest jakiś wadliwy? Dzisiaj puściłam go na dwa pomieszczenia i są wyschnięte plamy wody która po sobie zostawił…
Pierwsza kwestia faktycznie się zdarza w tym modelu, ale plam wody u mnie nie zostawiał.
Ja jakiś czas temu kupiłem swój pierwszy robot sprzątający Ilife A30 Pro . Podchodziłem sceptycznie do tego rodzaju gadżetów ale jestem bardzo zadowolony a cena śmieszna w porównaniu z innymi markami.
Na tą chwile nie używałem w nim jeszcze funkcji mopowania ale samo odkurzanie według mnie spisuje się bardzo dobrze.
Dzień dobry , Planuję zakup robota sprzątającego – zależy mi na dobrej jakości mopowania, w miarę cichej pracy. Cena maks. do 4 tys. Co będzie lepszym wyborem Dreame X40 Ultra czy ten, który został tu opisany ?
To zupełnie inne roboty, jeśli szuka Pan czegoś z rolką/trackiem to najlepiej celować w Mova Z60 Ultra Roller lub Narwal Flow – oba do kupienia za 3999 zł.
Jeśli z padami obrotowymi to Dreame X40 Ultra za 2800 zł będzie faktycznie dobrym wyborem, choć do 4000 zł kupi się też nowszego Dreame X50 Ultra z opuszczaną kopułką i Roborocka Saros 10R z najniższą konstrukcją na rynku.
Dziękuję za informację 🙂
Witam Panie Krzysztofie. Bardzo dziękuję za recenzję tego robota. Czekałem na to z niecierpliwością, ponieważ planuję jego zakup. Czy może odpowiedzieć mi Pan na dwa pytania: czy robot mopuje podłogę ciepłą wodą? A jeśli nie to które roboty mają taką funkcję? Drugie pytanie to czy 705 combo jest w stanie podjechać pod wyższy próg czy tylko te dwa centymetry…. I czy brak kamery to nie wada? Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.
Proszę brać pod uwagę, że to nie jest test/recenzja, a prezentacja sponsorowana, nie wyraża ona mojego pełnego zdania o tym sprzęcie.
Robot posiada kamerę, używa wody ciepłej do przemywania wałka, ale w trakcje pracy wody nie podgrzewa, używa letniej/zimnej. Pod wyższy próg niż 2 cm nie da rady podjechać. Jeśli chce Pan uzyskać więcej info – proszę do nas napisać przez FB.
Dziękuję za odpowiedź. Czy jest nadzieja, że dacie coś o robotach sprzątających z funkcją mopowania Bosch?
Jeśli tylko będzie okazja na przetestowanie tych Ecovacsów od Boscha to na pewno to zrobimy.
Na razie nie ma tematu.