REKLAMA TOP.agd
, Frytkownice TOP, rankingi #linki-afiliacyjne

Najlepsze air fryery. Te frytkownice beztłuszczowe warto kupić w 2026 roku

Te artykuły także cię zainteresują:
Popularne produkty:

5 odpowiedzi do “Najlepsze air fryery. Te frytkownice beztłuszczowe warto kupić w 2026 roku”

  1. zbyszek pisze:

    jasne ale te z małymi szufladkami jedna nad drugą – moim zdanie tred, moda i chwyt marketingowy – w praktyce to zupełnie się moim zdaniem nie sprawdza
    ale tak jak Pan pisze ludzie szukają róznych rzeczy a rozczarowanie jest dopiero po zakupie po upieczeniu kilku rzeczy w tych szufladkach

  2. Maciej pisze:

    Witam panie Krzysztofie,
    Czytałem jakiś czas temu Pana recenzje Dreame Tasti Dz30 , dziś widzę że również jest w zestawieniu, ale może dla rodziny 2+3, gdzie miejsce na blacie nie jest priorytetem pojawiła się ciekawsza opcja!?
    Z góry dziękuję za informację

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      To już trzeba celować w modele większe, 9-12 l pojemności, z 2 szufladami lub 1 wielką z opcją dzielenie (co kto woli). Tu najlepszym modelem w mojej ocenie też jest Dreame DZ30 z uwagi na 3000 W i dodatkową grzałkę dolną.

  3. zbyszek pisze:

    Chciałbym podzielić się kilkoma merytorycznymi uwagami z perspektywy praktyka, który użytkuje już czwarty air fryer. Choć zestawienie prezentuje popularne rynkowo modele, to z punktu widzenia codziennej ergonomii, niektóre wysokie pozycje w rankingu mogą budzić wątpliwości użytkowników.Przede wszystkim, promowane konstrukcje dwukomorowe w układzie pionowym (jak Ninja Double Stack XL) lub z dwiema wąskimi szufladami w praktyce sprawdzają się przeciętnie. Ich kieszenie są głębokie, ale mają bardzo małą powierzchnię dna. Przez to mieści się w nich mało frytek na raz, jeśli zależy nam na tym, aby były dobrze i równomiernie przyrumienione. Równoczesne przygotowanie całego kurczaka i frytek staje się logistycznym wyzwaniem – zmieści się tam co najwyżej mały kurczak lub dwa udka. O ile wysokość komory jest poprawna, o tyle brak szerokości uniemożliwia optymalne rozłożenie składników.Zdecydowanie bardziej praktycznym wyborem są urządzenia z jedną, ale szeroką i płytszą komorą. Taka geometria pozwala na swobodne rozłożenie frytek na większej powierzchni, dzięki czemu dobrze się przypiekają przy znacznie mniejszej konieczności potrząsania koszem. Pozwala to także na swobodne włożenie większych porcji potraw, choćby duzych kawałków pizzy.Kolejnym kluczowym aspektem, który warto brać pod uwagę przy wyborze, jest obecność podwójnego elementu grzejnego. Modele wyposażone w grzałkę zarówno na górze, jak i na dole (posiadające system góra/dół), oferują nieporównywalnie lepszą dystrybucję ciepła. Przekłada się to na doskonałe zrumienienie frytek, świetne wypiekanie ciast oraz sprawne odgrzewanie dań, eliminując potrzebę ciągłego mieszania. Osobiście użytkuję model Ariete 4636. Choć brakuje mu dolnej grzałki (przez co frytkami trzebaniestety potrząsać podczas pieczenia ), to posiada genialną funkcję parową. Połączenie pieczenia grzałką i parą jednocześnie to rewelacja – można w moment zrobić idealnego łososia na parze, kalafiora czy brokuła w 10-15 min dokładnie tak chrupkiego jak się chce. Sam kurczak pieczony z udziałem grzałki i pary pozostaje cudownie soczysty, a frytki są delikatne w środku. Na rynku (m.in. w Media Expert) dostępny jest bliźniaczy, niemal identyczny konstrukcyjnie model marki CASO o zmienionym panelu sterowania, który również warto poddać głębszej analizie recenzenckiej pod kątem alternatywy dla klasycznych frytkownic.Podsumowując: przy wyborze air fryera warto kierować się nie tylko suchą specyfikacją czy mocą, ale przede wszystkim geometrią kosza (powierzchnią dna) i technologią grzewczą, ponieważ to one decydują o komforcie codziennego gotowania.

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Zapomina Pan o jednym – za geometrią kosza idzie wielkość urządzenia. W zestawieniu są sprzęty w komorą pojedynczą, podwójną w układzie pionowym, jak i poziomym, bo jednym z głównych wymogów u większości kupujących są wymiary. Jeśli ktoś ma mały blat i więcej niż 2-3 osoby, dla których gotuje, to nie chce faktycznie lepszej pod względem układu koszy, frytkownicy podwójnej z szeroką szufladą i opcją dzielenia, tylko będzie celować w urządzenia w układzie pionowym, nie kupi też frytkownicy z pojedynczą komorą. Kolejny kwestia – podwójne grzanie – jasne, sam przy takich modelach piszę, że to najlepsze rozwiązanie, ale poza dosłownie 2-3 wyjątkami (jak Dreame DZ30), występuje głównie w frytkownicach pojedynczych, a nie podwójnych komorowo.
      Para fajna rzecz, ale pod warunkiem, że jest wbudowany generator pary, a nie kropelkowe dozowanie wody do kosza – to można realnie zrobić w każdej frytkownicy wlewając pod kratkę, na dno 50-80 ml wody.
      Niestety frytkownicy idealnej, czyli z szeroką długą komorą o pojemności przynajmniej 10 l, opcją jej podziału (2 osobne grzałki górne), z szerokim zakresem temperatur 30-240 stopni (może i z termosondą), posiadającą dodatkową grzałkę dolną o sensownej mocy, a nie 200 W i funkcję pary z generatora, jeszcze nie stworzono, a pewnie dobijałaby do granic mocy typowej dla 1 fazy, czyli 3,7 kW.
      Przetestowałem kilkanaście frytkownic i sam podzielam Pana zdanie, ale ludzie mają różne preferencje i tak dla przykładu, większość znajomych szukało małego modelu ok. 6 l z dobrymi parametrami, w niskiej cenie i kupiło z mojego polecenia MOVA FD10 Pro lub nowszy wariant FD10s Pro – szeroki zakres temperatur, grzanie góra, dół, w starym modelu na dodatek promiennik podczerwieni, a nie zwykła grzała, a cenowo spadają mocno poniżej 200 zł.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.


reklamaml
, 'single'); //2026-07-09 20:10:33 WYLACZAM STARY ANALYTICS // ?>