Hydrofast C300 to nietypowy filtr nablatowy do wody. Nie tylko filtruje, ale też schładza lub podgrzewa, a do tego może robić za saturator typu Soda Stream. Sprawdzam, czy warto kupić ten gadżet.
Spis treści
Na testy dotarł do mnie kolejny sprzęt filtrujący wodę od marki Hydrofast. Tym razem jest to model C300 z dodatkowymi funkcjami – wbudowanym saturatorem typu Soda Stream i schładzaniem wody do okolic 7 stopni C.
Dodam, że testowałem już mniejszy filtr Hydrofast W100, a także mini ekspres do kawy z funkcją… powerbanku (Hydrofast PO-100). Oba sprzęty zaliczyłem do udanych i ciekawych, ale to, co oferuje C300 to już przechodzi ludzkie pojęcie.
Co będzie następne? Dodadzą miejsce na syropy z autodozowaniem, czy może sekcję do warzenia złotego trunku z procentami? Widać, że ludzie z Hydrofast mają sporo pomysłów…
Ile kosztuje Hydrofast C300?
Wypasione combo ma swoją cenę – Hydrofast C300 kosztuje w przecenie z 2529 zł, ale z naszym kodem „Techmaniak6” obniżysz ją do 2377,26 zł!
Kompozytowy filtr Hydrofast HF04 to wydatek ok. 400 zł, a wymieniać go powinniśmy co 2000 l przefiltrowanej wody. To daje nam ok. 5,5 l wody dziennie, przy założeniu wymiany co 1 rok, czyli w takim scenariuszu dzienny koszt filtra to 1,1 zł.
Jeśli chcemy korzystać z saturatora, to należy zakupić cylinder niebieski CO2 – ten z gwintem, a nie szybkozłączem. Koszt nowej butli to ok. 65-100 zł, a koszt wymiany po zużyciu to ok. 30-40 zł.
Jeden cylinder powinien wystarczyć na maksymalnie 60 l wody gazowanej, lecz realnie zależy to od poziomu zgazowania wody, jaki chcemy uzyskać. Osobiście lubię wodę delikatnie gazowaną, więc u mnie taki cylinder spokojnie wystarczyłby na ponad miesiąc.
Co trzeba wiedzieć o Hydrofast C300?
Na początek warto podkreślić, że Hydrofast C300 to sprzęt 4w1:
- Filtr wody – główną funkcjonalnością jest filtracja wody kranowej. Mamy aż 5 l zbiornik na wodę z kranu i mały zbiornik 1,5 l na wodę przefiltrowaną.
- Chłodzenie wody – woda ta może być schłodzona do okolic 7 stopni C, ale do tego procesu należy dodać do specjalnej komory lód.
- Funkcja czajnika – bazowo woda ma temperaturę pokojową, ale jest też opcja podgrzana, a nawet zagotowana do 100 stopni C – temperaturę wybieramy z precyzją do 1 stopnia C.
- Saturator – jak w SodaStream czy Brita SodaOne możemy zrobić sobie wodę gazowaną, dokładnie na tej samej zasadzie – od góry jest przycisk, który w zależności, jak długo przytrzymamy lub ile razy wciśniemy, tak mocno gazową wodę dostaniemy.
Filtracja jest aż 6-stopniowa i opiera się na jednym module – to filtr wstępny z polipropylenu -> warstwa kokosowo-węglowa -> membrana odwróconej osmozy -> filtr węglowy -> filtr mineralizujący -> sterylizacja światłem UV.
Filtracja ma mieć zdolność do przechwytywania cząstek o wielkości 0,0001 mikrometra, redukuje PFAS o 99%, a na dowód skuteczności, Hydrofast ma dwa certyfikaty, które znajdziesz na ich stronie. Woda po przefiltrowaniu ma mieć pH 7,5+ lub wyższe i posiadać odpowiedni skład mineralny.
Sterujemy dużym panelem dotykowym z 4 temperaturami predefiniowanymi: cold 7 stopni C, room temp. 20 stopni C, warm 65 stopni C i boiled 100 stopni C. Z przycisków funkcyjnych mamy start dozowania wody, blokadę przed dziećmi i wybór wielkości napoju z dokładnością do 50 ml, a także temperaturę można regulować do 1 stopnia C.
Z boku mamy wskaźnik TDS pokazujący stan wody wejściowej i przefiltrowanej (urządzenie redukuje całkowitą ilość rozpuszczonych w płynie substancji nawet o 95%). TDS to miara określająca stężenie wszystkich naładowanych jonów, minerałów, soli i metali rozpuszczonych w wodzie, najczęściej w ppm lub mg/l.
Niżej są wskaźniki: braku wody, lampy UV, ilości wody czystej, stanu filtracji, stanu filtra. Na dole jest 3-stopniowy wskaźnik poziomu zgazowania wody. Bazowo mamy 4 ilości dozowanej wody: 150, 250, 400 i 500 ml, ale ręcznie ustawimy je w zakresie 100-999 ml, co 50 ml.
Producent zaleca wymianę filtra co 6-12 miesięcy, podając jednocześnie żywotność do 2000 l przefiltrowanej wody. Tak jak w zdolność do filtracji dużych wartości spokojnie można wierzyć, to już w tak długie, prawidłowe działanie ostatnich warstw: węglowej i mineralizatora już średnio, ale żeby to sprawdzić, trzeba by robić badanie stanu wody przykładowo do kwartał, przez rok.
Wymiana filtra wymaga jedynie otwarcia górnej klapki, wykręcenia go i wkręcenia nowego – to kilka sekund roboty.
Parametry Hydrofast C300:
- Moc znamionowa: 1900-2200 W;
- Zalecana temperatura wody kranowej: 5-38 ℃;
- Ciśnienie wody na wlocie: 0-0,1 MPa;
- Ciśnienie robocze: 0,4-0,6 MPa;
- Typ filtracji: PP+CTO+RO+PCF+MIN+UV;
- Szybkość produkcji wody: 0,26 l/min;
- Pojemność zbiornika wody surowej: 5 l;
- Pojemność dzbanka wody oczyszczonej: 1,5 l;
- Komora na lód: 0.8L (w zbiorniku wody kranowej);
- Butelka PET: 0,5L;
- Waga produktu: 12,86 kg;
- Wymiary: 45 cm długości, 27 cm szerokości i 44,5 cm wysokości.
Butlę CO2 należy zakupić osobno – maksymalna wysokość to 36,8 cm, najlepiej kupować oryginalne do SodaStream, niebieskie z gwintem, typ TR21X4.
Przygotowanie do użycia Hydrofast C300
Urządzenie po wyjęciu z opakowania należy rozpakować ze wszelkich folii, tasiemek i zabezpieczeń. W pierwszej kolejność sprawdź, czy filtr RO jest umieszczony zgodnie ze wskazaniami. Jeśli nie – popraw go.
Następnie zbiorniki wody należy porządnie przepłukać, a zbiornik wody kranowej uzupełnić do linii max, czyli 5 l wody. Po podłączeniu do prądu C300 od razu rozpocznie proces napełniania układu, a po chwili filtracji wody do 1,5 l, wyjmowanego dzbanka.
Po zakończeniu warto przepuścić 1 l wody zimnej przez dozownik, a następnie użyć funkcji podgrzewania do 100 stopni C i też przelać przynajmniej 1 l – całą wodę z tych procesów najlepiej wylać, ponownie przepłukać zbiorniki, napełnić zbiornik wody kranowej i gotowe – sprzęt może już pracować normalnie.
Od frontu montujemy też tackę ociekową, która lekko wisi w powietrzu, a na ściance dozownika od frontu mamy czujnik obecności naczynia – wystarczy coś postawić, a sprzęt wybudza się z czuwania do trybu gotowości.
Jeśli dokupimy cylinder CO2, to należy umieścić go w bocznej niszy – wkręcamy gwint do oporu i gotowe. Jedno naciśnięcie to woda lekko gazowana, dwa to średnio, a trzy to mocno gazowana.
Jak używać C300 dowiemy się z instrukcji z samej obudowy – wszystko dokładnie opisano białą czcionką. Dodatkowo instrukcja obsługi w języku angielskim też jest dość prosta, więc każdy powinien sobie z tym sprzętem poradzić.
Jak pracuje Hydrofast C300?
Pierwsze wrażenie po postawieniu C300 na blacie wiąże się z jego gabarytami – to naprawdę spora maszyna, na którą trzeba mieć miejsce. Po prawidłowej instalacji, przepłukaniu się filtra RO, dokupieniu cylindra CO2, mamy urządzenie gotowe do pracy.
Sprawdziłem na kilka sposobów jego działanie, ale darowałem sobie jeden test – filtry z odwróconą osmozą potrafią przefiltrować prawie wszystko. Wlejesz do zbiornika wody kranowej kawę, sok z czarnej porzeczki czy sos sojowy, a on odda czystą wodę bez żadnego posmaku i zapachu – to oczywiste i na kilku kanał zrobiono taki test, który jednocześnie znacząco skraca żywotność filtra.
Działanie filtra RO jest banalne – stosunek wody wejściowej do filtrowanej to 2,5 do 1, czyli z 2,5 l wody kranowej, dostaniesz 1 l wody przefiltrowanej. Większość wody z tego procesu wraca z powrotem do zbiornika wody kranowej, tylko minimalne ilości wody z płukania filtra, odprowadzane są specjalnym odpływem do tacki ociekowej z frontu urządzenia.
Czas przygotowania 1,5 l dzbanka wody w temperaturze pokojowej to ok. 7-8 minut, a wody schłodzonej do ok. 7-8 stopni C to ok. 30 minut. Wydajność produkcji 0,26 l wody na minutę przekłada się realnie tak takie czasy dla danej ilości wody przefiltrowanej, podanej przez dozownik:
- 200 ml – 14,7 sekund;
- 250 ml – 18,14 sekund;
- 500 ml – 35,4 sekund;
- 750 ml – 53,4 sekund;
- 999 ml – 1 minuta i 11 sekund.
Praktycznie 1 litr wody dostajemy w nieco ponad minutę, a bardziej typowe porcje jak choćby szklankę 250 ml w mniej niż 20 sekund.
Sprawdziłem temperatury wody na dwa sposoby – pirometrem Benetech GT313D i termosondą do żywności. Większość temperatur zgadza się z realiami.
Woda deklarowana jako temperatura pokojowa 20 stopni C miała po zmierzeniu pirometrem 22,7 stopnia C w szklance. Woda lekko podgrzana do 40 stopni C dała w pomiarach 45,1 stopnia C. Za to woda ustawiona na 65 stopni C, to finalnie 59,9 stopnia C w szklance, a 85 stopni C na panelu sterowania to 84,1 stopnia C na pirometrze.
Nieco inaczej wypada kwestia wody podgrzanej do 100 stopni C. Praktycznie żadne urządzenie tego typu, które podgrzewa wodę przepływowo, nie daje temperaturze wrzenia w naczyniu, do którego dozujemy wodę. 100 stopni C może jest osiągane na elemencie grzejnym, ale już na samym wylocie wody z dozownika najwyższa zmierzona temperatura to 93,4 stopnia C, a w pełnej szklance to ok. 80-82 stopnie C, obojętnie czym mierząc.
Widać, że sam proces dozowania wody obniża mocno jej temperaturę.
Przygotowałem przy pomocy tego urządzenia kilka herbat i idealnie nadaje się do ziołowych, zielonych, czerwonych, które nie wymagają temperatury zaparzania powyżej 90 stopni C.
Herbaty czarne, które powinno się zaparzać w temperaturze bliskiej wrzenia, nie polubią się z Hydrofast C300 – herbatę zaparzymy, ale wolniej i będzie mniej intensywna. Widoczna na zdjęciu herbata czarna miała po zaparzeniu 81,3 stopnia C.
Aby zwiększyć temperaturę w naczyniu, warto pierwsze 50 ml dozowanej wody odpuścić do tacki – nie ma ona zadanej temperatury 100 stopni C. Podstaw szklankę/kubek, dopiero gdy zacznie lecieć para wodna. Drugi krok polepszający efekty to podstawienie szklanki pod sam dozownik, a nie na tackę – wąski, powolnie lecący strumień wody z dużej wysokości traci niepotrzebnie temperaturę.
Chcąc przygotować wodę zimną trzeba nieco pokombinować – bazowo przycisk cold jest zablokowany. Gdy mamy urządzenie pełne przefiltrowanej wody, należy przytrzymać sensory blokady i zimnej wody przez 3 sekundy, aż do usłyszenia 3 piknięć, wtedy sprzęt wchodzi w tryb schładzania wody i zaczyna obniżać jej temperaturę z pokojowej, do ok. 7-8 stopni C, co zajmuje ok. 30 minut.
W zamiast dostajemy kilka szklanek schłodzonej wody, a na kolejne znowu trzeba czekać. Sprawdziłem temperaturę wody schłodzonej termosondą i jest zgodna z tym, co pokazuje wyświetlacz – woda 7 stopni C to na termosondzie 7,4 stopnia C, woda 9 stopni C to wskazanie 10 stopni C.
Drugą opcją jest wsypanie do zbiornika wody kranowej kostek lodu – dolna przegródka ma mieścić ok. 800 g lodu w kostkach i dać jeszcze szybciej, jeszcze więcej zimnej wody, bez potrzeby wchodzenia w tryb schładzania.
Wylewka dozownika mieści naczynia do 23,5 cm, a za nią znajduje się specjalny czujnik obecności – wykrywa, że coś postawiliśmy i odpala maszynę.
Producent podaje rzeczywiste wymiary. Faktycznie wysokość sprzętu to 44,5 cm, ale warto mieć na sprzęt te 75 cm, aby w miarę wygodnie go obsługiwać – zbiornik wody kranowej można wyciągać do boku, ale już zbiornik wody przefiltrowanej w dzbanku wyjmuje się tylko w górę. Szerokość to równe 27 cm, a głębokość samego sprzętu to 45 cm, ale trzeba dodatkowo zachować 2 cm luzu z tyłu na przewód.
Praca saturatora niczym nie różni się od tego, co większość z nas zna z SodaStream i jej klonów, zwłaszcza modeli z przyciskiem, a nie dźwignią. Na butelce mamy zaznaczone dokładne ilości min i maks. wody – między 350 a 400 ml. Wkręcamy butelkę w gwint, w pozycji 45 stopni i przesuwamy do pozycji pionowej 90 stopni.
Przycisk należy używać krótko – jedno naciśnięcie to woda lekko gazowana, dwa to średnio, a trzy to już mocno gazowana. Następnie należy zablokowaną w gwincie butelkę przesunąć do siebie, do pozycji 45 stopni – wtedy się odgazuje. Dopiero w ostatnim kroku wykręcić ją z gwintu.
Jeśli smakują Ci syropy SodaStream czy innych producentów, możesz je dokupić i korzystać z nich tak samo, jak w wypadku oryginalnych maszyn.
Głośność urządzenia jest na dobrym poziomie – filtracja to ok. 58,8 dB, dozowanie wody w zależności od tego, czy zimniej, czy podgrzanej to 63,3 dB lub 60,9 dB.
Na koniec kwestia dla mnie najważniejsza, czyli walory smakowe wody przefiltrowanej – nie przepadam za wodą pozbawioną minerałów, czystym H2O z systemów osmozy, które nie posiadają na wyjściu mineralizatora.
Przykładowo woda z Hydrofast W100 była dla mnie zbyt jałowa, zwłaszcza w smaku herbaty czy kawy, a tu jest naprawdę dobrze. Może woda nie jest jakoś specjalnie bogata w składzie, ale ma właściwy smak, idealny pod dalsze napoje, a zaznaczam, że na co dzień pijam wody magnezowe, czyli zawierające więcej niż 500 mg/l składników mineralnych.
Czy warto kupić Hydrofast C300?
Model C300 oceniam nieco wyżej niż W100 od Hydrofast, a to głównie przez dodanie funkcji saturatora i możliwość uzyskania wody porządnie schodzonej.
Do wad na pewno zaliczyć trzeba spore gabaryty tego sprzętu, znacząco wykraczające poza air fryery, ekspresy do kawy, porównywalne z najbogaciej wyposażonymi robotami kuchennymi – jeśli masz aneks kuchenny z małą powierzchnią blatu, dobrze przemyśl wybór właściwego modelu filtra nablatowego z oferty firmy Hydrofast.
Jeśli szukasz porządnego sprzętu do filtracji wody, oferującego sporo dodatkowych funkcji, od podgrzewacza przepływowego, przez maszynę przygotowującą wodę schłodzoną, po saturator dający wodę gazowaną, ciężko wskazać coś ciekawszego od Hydrofast C300.
|
ZALETY
|
WADY
|
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.































































Rosenstein & Söhne Saturator ma podobną, Grohe też i Philips ale to porównuję tylko ze zdjęć
Wszystko okej ale nikt nie mówi gdzie kupić butelkę do tego saturatora nie mogę nigdzie znaleźć, może jest jakiś zamiennik
Nie znalazłem na nią ofert, ani informacji czy pasuje coś zamiennego, sam nie mam SodaStream, czy innego saturatora, więc nie mogłem porównać, ale wydaje mi się, że gwint powinien być taki sam jak w SS.
Panie Krzysztofie jest szansa na taki test i porównanie do JIMMY R9 Pro ?
Na razie w planach nie mamy testu Jimmy R9 Pro, ale z tego co widzę, to Jimmy nie ma funkcji saturatora, schładzanie jest do 10, a nie 7-8 stopni i ma o 0,5 l większy zbiornik wody kranowej i wygodniej umieszczony zbiornik wody przefiltrowanej od przodu, a nie z tyłu pod klapką. Wygląda też dużo lepiej i konstrukcyjnie zajmuje więcej miejsca na szerokość, mniej na głębokość… Cenowo dużej różnicy nie ma, jakieś 400 zł po rabatach w Geekbuying.pl
„Usuwanie naklejki z frontu uszkodziło obudowę” – jakiej naklejki?? Artykuł na 30 stron a nic nie było napisane o jakiejkolwiek naklejce!
Dokładnie to na 10 stron 😉
Nie uznałem tego za warte opisanie, bo to moja wina.
Bazowo urządzenie ma na froncie żółtą naklejkę w kształcie strzałki – mój błąd, że odkleiłem ją dość dynamicznie zaraz po dostawie przez kuriera, gdzie na zewnątrz było 7 stopni na minusie.
Usunięcie kleju zaraz po tym to też błąd – było trzeba poczekać z godzinę, może dwie, aż obudowa się ociepli – uszkodzenie plastiku widać na zdjęciach.