Sprawdziliśmy, czy warto kupić przenośny, elektryczny ekspres ciśnieniowy Hydrofast PO-100, który zrobi kawę w podróży, a przy okazji doładuje telefon.
Spis treści
Hydrofast PO-100 to prawdziwy unikat. Nie jest to coś w rodzaju aeropressu, gdyż ma normalną funkcję podgrzewania wody, ceramiczną grzałką i wysokowydajną pompę o ciśnieniu aż 20 barów, a to wszystko o mocy tylko 140 W.
Już na pierwszy rzut widać, że to sprzęt przemyślany, mogący przygotować kawę z kapsułek systemu Nespresso (oryginalnych lub tańszych zamienników) lub z kawy mielonej. Mobilność daje możliwość zaparzenia kawy praktycznie wszędzie, obojętnie jaki zawód wykonujesz, czy jaki sport uprawiasz.
Wraz z tym urządzeniem firma Hydrofast wchodzi do świata kawy, a dotychczas byli to specjaliści od filtracji wody i jej podgrzewania. Na naszym blogu znajdziesz m.in. test urządzenia Hydrofast W100 – ma filtrację odwróconą osmozą i podgrzewanie wody do zadanie temperatury, więc grzeje tylko tyle wody, ile potrzebujesz (jest oszczędniejsze w użytkowaniu niż typowy czajnik elektryczny).
Parametry i zestaw Hydrofast PO-100
W zestawie otrzymujemy wysokiej jakości futerał mieszczący urządzenie, na które mamy dodatkowy pokrowiec. Obok znalazło się miejsce na miarkę kawy mielonej, adapter kawy mielonej, instrukcję obsługi i przewód zasilający.
Bezpośrednio w urządzeniu przechowujemy adapter do kawy z kapsułek Nespresso, a w samym futerale jest na tyle dużo miejsca, że zmieścimy w nim kilkanaście kapsułek lub płaską paczkę 200 g kawy mielonej.
Specyfikacja Hydrofast PO-100:
- Moc znamionowa: 140 W;
- Ciśnienie: 20 barów;
- Typ Podgrzewania: ceramiczny element grzewczy;
- Pojemność baterii: 9600 mAh;
- Pojemność zbiornika wody: 90 ml;
- Wydajność baterii bez podgrzewania: 400 filiżanek 40 ml;
- Wydajność baterii z podgrzewaniem wody: 6-7 filiżanek 40 ml;
- Maksymalna pojemność miarki kawy mielonej: 8 g;
- Czas nagrzewania: 140-180 sekund do 92 stopni;
- Czas ładowania: 3-4 h;
- Złącza: USB-C i USB-A;
- Funkcja powerbanku: tak;
- Waga: 732 g;
- Waga z futerałem i akcesoriami: 1,073 kg
- Wymiary: 21 cm wysokości, 7 cm średnicy.
Na papierze mamy naprawdę świetny ekspres mobilny – ogromna bateria, wysokie ciśnienie pompy, metalowy zbiornik wody, ceramiczny element grzejny, niska waga urządzenia, szybki nagrzew i świetna wydajność.
Sprawdzając inne modele konkurencji, faktycznie Hydrofast PO-100 wypada bardzo dobrze. Przykładowo sklep Geekuying.pl oferuje podobne urządzenia od firmy HiBREW jak model H4B za 429 zł – ma 4 razy mniejszą baterię 2200 mAh, ciśnienie do 15 barów, sporo mniejszą pojemność, choć współdziała z większą dodatkowo z kapsułkami Dolce Gusto, a nie tylko Nespresso.
Co warto wiedzieć o Hydrofast PO-100?
Urządzenie jest naprawdę kompaktowe – w całości mierzy 21 cm wysokości i 7 cm średnicy, waży tylko 732 g, a wraz z futerałem i akcesoriami 1032 g.
Wykonanie stoi na wysokim poziomie, zbiornik wody wykonano ze stali szlachetnej, na ściankę wewnętrzną naniesiono miarkę ilości wody z 3 kreskami: 50/70/90 ml. Zbiornik ma pokrywkę z plastiku z uszczelką i trzema otworami odprowadzającymi nadmiar ciśnienia w trakcie podgrzewania wody.
Z przodu, pod logo mamy duży przycisk włączania i wyłączania, a pod nim cztery diody mówiące nam o stanie naładowania baterii, etapie podgrzewania wody, czy rozpoczęciu ekstrakcji kawy. Z tyłu znajdziemy naklejkę znamionową i gumą zaślepkę kryjącą dwa złącza: USB-C i USB-A.
Na spodzie mamy wylot gorącej wody i gwint na który nakręcamy nasadkę z właściwym adapterem: do kawy mielonej lub na kapsułki systemu Nespresso. Adapter kawy mielonej mieści jej maksymalnie 8 g według miarki. Pod ręką miałem kapsułki systemu Nespresso, ale nie oryginalne, a zamiennik od Jacobsa – pasował idealnie.
Urządzenie ma dużą baterię 9600 mAh i dodatkowo funkcję powerbanku – może ładować inne urządzenia dołączonym do zestawu przewodem: z jednej strony mamy USB-A, z drugiej USB-C. Pierwszy port służy do ładowania urządzeń, a drugi do ładowania samego ekspresu mobilnego.’
Ładowanie jest wolne, w moim Samsungu S24 Ultra brakowało 35% baterii, a telefon pokazał, że czas ładowania to 1 godzina i 25 minut, więc obstawiam ładowanie 10-15 W.
W zestawie mamy dobrze wykonany futerał z uchwytem – jest mały, lekki i świetnie sprawdzi się w przenoszeniu zestawu, choć na wyprawę piszą zabrałbym raczej samo urządzenie i kilka kapsułek ze sobą.
Fajnie, że poza futerałem, mamy też pokrowiec na samo urządzenie, a adapter ukryjemy w urządzeniu. Kubek jest zintegrowany z urządzeniem i wsuwa się go na adaptery – uszczelka trzyma go dość mocno, nie ma ryzyka zgubienia.
Hydrofast PO-100 w praktyce
Producent podaje cztery przykładowe zastosowania dla tego urządzenia: kawa w aucie, w biurze, na kampingu lub podczas wycieczek pieszych. Dwa ostatnie są raczej oczywiste – jeśli uwielbiasz aktywne spędzanie wolnego czasu, jeździsz pod namiot, łowisz ryby, polujesz, czy po prostu często wybierasz się na piesze wycieczki, to zakup takiego wynalazku może być naprawdę dobrym pomysłem.
Wyobrażam sobie jakim podkreśleniem satysfakcji ze zdobycia jakiejś góry będzie napicie się świeżo przygotowanej kawy na tle pięknych widoków. Tak samo spędzając czas nad jeziorem, na plaży czy szlaku. Świeża kawa to na pewno lepsze rozwiązanie smakowe od kawy zabranej w termosie, czy przygotowaniu fusiastej kawy po turecku czy rozpuszczalnego paskudztwa.
Przykład z przygotowaniem kawy w samochodzie to też niezły pomysł – będąc przedstawicielem handlowym, kurierem czy taksówkarzem, można na postoju w 2-4 minuty mieć świeżą, gorącą kawę. Za to kierowcy zawodowi większych pojazdów raczej mają inne opcje przygotowania kawy z uwagi na możliwość normalnego gotowania czy podłączenia choćby pełnoprawnego ekspresu kapsułkowego.
Zastosowanie biurowe? Raczej każde biuro w tych czasach ma ekspres automatyczny do kawy, a jedyny scenariusz jaki mogę sobie wyobrazić to znany mi z autopsji – stan ekspresu tak zły, że może stwarzać zagrożenie epidemiologiczne w promieniu 100 metrów od urządzenia 😉. W takim przypadku faktycznie lepiej zaopatrzyć się we własne urządzenie, jak Hydrofast PO-100 lub jeśli czajnik w biurowej kuchni nadaje się do użytku, to chociaż aeropress.
Jestem typowym domatorem, więc zamiast w ramach testów ekspresu zabrać go na pieszą wycieczkę i sprawdzić jego działanie nad jeziorem czy w lesie, zabrałem go do ogrodu. Temperatura 12 stopni C w okolicy godziny 14, w nawet słoneczny, listopadowy dzień mogła nieco wydłużyć czas podgrzewania wody do maksymalnych 92 stopni C.
Sprawdziłem urządzenie na trzy sposoby. Pierwszy to przygotowanie kawy z kapsułki, z podgrzewaniem wody przez urządzenie. Zaczynamy od nalania odpowiedniej ilości wody – wlałem 70 ml, w drugim kroku włączamy urządzenie (dłuższe przytrzymanie włącznika) i następnie odpalamy nagrzewanie (dwa naciśnięcia na przycisk włącz). Sprzęt zaczyna się nagrzewać – wraz z osiąganiem temperatury, zapalają się kolejne diody LED.
Wtedy mamy czas aby nabić kapsułkę systemu Nespresso w adapter – ma on na spodzie trzy metalowe igły przebijające aluminiową kapsułkę, a następnie wstawiamy adapter do nasadki. Całość mocno zakręcamy w gwincie urządzenia. Gdy sprzęt osiągnie maksymalną temperaturę 92 stopni C, usłyszymy sygnał dźwiękowy i zapalą się wszystkie 4 diody ciągłym światłem.
Nie pozostaje już nic innego jak rozpocząć proces ekstrakcji naciskając raz włącznik. Kawa zaczyna lecieć już sekundę później. Cały proces przygotowania 70 ml kawy trwał 25-30 sekund, trzeba pamiętać aby trzymać urządzenie w pionie, a jeśli przechylone to tylko na stronę odpływu wody ze zbiornika do układu pompy. Ekspres wyciąga wodę do zera i się wyłącza – możemy to też zainicjować samemu.
Kawa ma ładną piankę, wręcz można powiedzieć cremę, a jej smak zależy głównie od zastosowanej kapsułki. Moja to Jacobs Lungo 6/10, więc niezbyt mocna Arabika. Praktycznie nie odróżniłbym jej w smaku od przygotowanej w ekspresie kapsułkowym DeLonghi Inissia. Myślę, że fani espresso będą zadowoleni, choć na pewno nie jest to kawa dla prawdziwych koneserów, ale to raczej oczywiste.
Drugie podejście to kawa z kawy mielonej. Mamy w zestawie miarkę na maksymalnie 8 gramów kawy i jednocześnie służy ona do ubicia kawy w adapterze. Ten ma metalowe sito ekstrakcyjne. Całość wkręcamy na gwint ekspresu, wcześniej ponawiamy całą procedurę z uzupełnieniem wody i nagrzaniem jej do 92 stopni C.
Przy wspomnianej temperaturze 12 stopni C, czas nagrzewu 70 ml wody dla kawy z kapsułki to faktycznie 180 sekund, ale już dla 90 ml dla kawy mielonej w tej samej temperaturze, to już 210 sekund.
Kawa zaparzana z adaptera mielonej leci mocniej, ma bardziej intensywną barwę i więcej pianki. W moim odczuciu smakuje dużo lepiej niż kapsułka Jacobsa. Z jednej strony to dwie zupełnie inne kawy – mielona to kawa z palarni praskiej w ilości 8 g, a kapsułka Jacobsa to 6 g kawy.
Zaparzanie kawy mielonej gorącą wodą z czajnika, Hydrofast PO-100 . fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl
Możliwość zaparzenia kawy bez nagrzewania urządzenia, Hydrofast PO-100 . fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl
Ostatnia próba to kawa bez podgrzewania wody, tylko nalana prosto po zagotowaniu z czajnika. Takie przygotowanie kawy jest szybsze i oszczędza baterię, pozwala też na przygotowanie 2-3 kaw espresso lub lungo w minutę, a dużym plusem jest jeszcze wyższa temperatura kawy.
Głośność pracy zmierzyłem miernikiem i nie przekracza ona 64 dB, najczęściej mieści się w przedziale 60-63 dB, a sam dźwięk to po prostu praca pompy i kapiąca kawa.
Nie polecam mycia elementów mających styczność z kawą w zmywarce, najlepiej przemyć je ręcznie. Każdy adapter to 1-2 części, do tego nasadka i kubek – bez większych zakamarków, przemycie wszystkie zajmuje 30-40 sekund.
Ile kosztuje Hydrofast PO-100?
Hydrofast PO-100 kupisz w sklepie geekbuying.pl w cenie 459 zł, lecz z naszym kodem rabatowym „Techmaniak6” obniżysz ją o 6% do 431,46 zł. Wysyłka jest darmowa, sklep daje 20 dniową gwarancję ceny i masz normalną gwarancję 2 lata na ternie Europy.
Czy warto kupić Hydrofast PO-100?
Hydrofast PO-100 to ciekawy gadżet dla amatorów espresso, kawy czarnej, który chcieliby się nią cieszyć, będąc daleko od ekspresów automatycznych, czy nie chcących płacić kilkanaście złotych za kawę na stacji benzynowej, w fast foodzie czy w przydrożnej kawiarni.
To idealny sprzęt dla fiskulturników, osób spędzających sporo czasu na świeżym powietrzu, zarówno w czasie wolnym jak i zawodowo, przyda się też kierowcom, czy miłośnikom wypadów pod namiot. Niestety, jeśli jestem amatorem kawy z mlekiem, zwłaszcza spienionym, nie będzie to tak prosty i fajny sprzęt, jak dla osób, którym wystarczy „mała czarna”.
Pierwszy raz testując jakiś sprzęt nie znalazłem w nim żadnej wady, a jeśli czytasz moje recenzje to wiesz, że lubię wygrzebywać wszelkie kwestie problematyczne. Tutaj nie mam uwag – ma najlepszą specyfikacje, dużą baterię, świetną jakość wykonania, sprawnie podgrzewa wodę i może robić za powerbank.
|
ZALETY
|
WADY
|
Szukasz normalnego ekspresu do kawy?
Warto sprawdzić nasz TOP-10 polecanych ekspresów do kawy – wybraliśmy tam najciekawsze modele na każą kieszeń.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

























































Czy w takim przenośnym ekspresie da się robić mleczne kawy z dwóch kapsułek? Wkładając najpierw jedną, potem drugą?
Hmmm, z tego co kojarzę, to system Nespresso Original nie oferuje kapsułek z mlekiem, to cecha systemu Dolce Gusto, a ten model ich nie obsługuje.