Marka Jimmy rozszerzyła ofertę urządzeń do filtracji wody o nową serię – to Jimmy Matrix, czyli rozbudowany sprzęt modułowy. Sprawdziliśmy, czy warto kupić ten zestaw.
Spis treści
Jeśli czytasz AGDmaniak.pl zapewne dobrze kojarzysz markę Jimmy. Należy do firmy KingClean Electric Co., Ltd. i jest znana m.in. ze sprzętu do sprzątania (jak choćby genialny Jimmy PW11 Pro Max). Odkurzacze to jednak tylko wierzchołek góry lodowej.
Firma zatrudnia ponad 800 pracowników w dziale R&D, każdego roku wdrażają ok. 200 nowych patentów (mając ich już ponad 2200) i tworząc ok. 100 nowych produktów rocznie. Wśród nich są również urządzenia do filtrowania wody, czego najlepszym przykładem jest najnowsza seria Jimmy Matrix.
Seria Jimmy Matrix to moduł główny i akcesoria
Seria Matrix zawiera nie tylko urządzenie główne pod nazwą Jimmy Matrix M9 Pro, czyli filtr wody z funkcją jej schładzania, ale też dwa moduły dodatkowe: saturator Matrix S9 przygotowujący wodę z bąbelkami i kostkarkę z kruszarką Matrix I9.
- miłośnikom czystej wody niegazowanej wystarczy moduł główny Jimmy Matrix M9 Pro;
- dla amatorów wody gazowanej przygotowano moduł Matrix S9;
- do przygotowywania drinków, napoi lodowych, idealnym dopełnieniem będzie Matrix I9.
Na potrzeby niniejszej prezentacji sprawdziłem moduł główny Jimmy Matrix M9 Pro oraz moduł dodatkowy saturatora Jimmy Matrix S9.
Najważniejsza informacja – moduły dodatkowe nie są samodzielne, wpinamy je w gniazdo modułu głównego (w postaci wysuwanej, bocznej szufladki). Nie można więc kupić samego modułu kostkarki i używać nie mając urządzenia głównego.
Druga kluczowa informacja to fakt, że moduł główny współpracuje na raz z jednym modułem dodatkowym, więc nie ma możliwości spięcia trzech urządzeń w jedno wielkie combo. Jeśli masz oba moduły dodatkowe, to stosujesz je zamiennie, co zresztą nie jest specjalnie trudne czy czasochłonne.
Specyfikacja Jimmy Matrix. Co w zestawie?
Wraz z modułem głównym Jimmy Matrix M9 Pro mamy wstępnie zamontowane wszystkie trzy filtry i tackę ociekową. Moduł saturatora Jimmy Matrix S9 to sam sprzęt, tacka ociekowa, uchwyt cylindra CO2 i dwie butelki z nakrętkami – w zestawie nie znajdziesz cylindra CO2, ale pasują wszystkie uniwersalne z gwintem.
Wraz z modułem kostkarki Jimmy Matrix I9 dostajemy sprzęt, kubek do kruszenia lodu i tackę ociekową. Wszystkie trzy sprzęty wyposażono w czytelną instrukcję obsługi w języku polskim i skróconą instrukcję szybkiego startu po angielsku.
Skoro mamy trzy moduły, to i specyfikacje będą aż trzy.
Jimmy Matrix M9 Pro – filtr wody z mineralizatorem:
- Moc znamionowa: 2200 W;
- Pojemność zbiornika wody surowej: 5 l;
- Pojemność zbiornika wody czystej: 1 l;
- Współczynnik wody czystej do brudnej: 1:3;
- Wskaźnik TDS: podwójny dla wody przed i po filtracji;
- Opcje objętości wody: 60, 150, 240, 450 ml;
- Ustawienia temperatury: otoczenia, 45, 55, 65, 75, 85, 98°C;
- Wymiary: 27,8 cm szerokości, 31 cm głębokości i 36,6 cm wysokości;
- Waga: 7,5 kg.
Jimmy Matrix S9 – saturator:
- Moc znamionowa: 100 W;
- Pojemność zbiornika wody zimnej: 750 ml;
- Pojemność butelki wody gazowanej: 2x 500 ml;
- Materiał wykonania butelek bez BPA;
- Temperatura wody zimnej: 10-15°C;
- Wymiary: 19,8 cm szerokości, 31 cm głębokości i 40,2 cm wysokości;
- Waga: 3,33 kg.
Jimmy Matrix I9 – kostkarka z kruszarką:
- Moc znamionowa: 150 W;
- Pojemność zbiornika wody zimnej: 500 ml;
- Pojemność kostkarki do lodu: 40-50 g;
- Czas wytwarzania 8 kostek lodu: 8-10 minut;
- Wymiary: 21 cm szerokości, 31 cm głębokości i 36,4 cm wysokości;
- Waga: 8,4 kg.
Co warto wiedzieć o Jimmy Matrix?
Główny moduł pozwala na przygotowanie wody w temperaturze pokojowej lub takiej, jaką wodę z kranu do niego wlejemy. Mamy też możliwość podgrzania jej do zadanej temperatury: 45, 55, 65, 75, 85, 98°C.
Ilość dozowanej wody wybieramy z czterech wielkości: 60, 150, 240, 450 ml – to typowe wielkości dla filiżanki, małej szklanki, kubka i dużego kubka czy wręcz karafki. Dla większych ilości trzeba ponowić proces.
Wyświetlacz jest prosty w obsłudze, cały panel jest sensorowy z ładnymi grafikami imitującymi daną temperaturę lub wielkość napoju.
Wśród wskaźników znajdziemy: wskaźnik filtrowania wody, wskaźnik braku wody w zbiorniku wody kranowej, 3-stopniowe wskaźniki stanu filtrów (mówią o potrzebie wymiany), wskaźnik blokady przed dziećmi. Jedyne przyciski fizyczne służą do blokady urządzenia przed dziećmi lub resetu.
Urządzenie pokazuje też stan wody TDS – wejściowej, jak i wyjściowej, czyli przed i po filtracji. TDS to Total Dissolved Solids, czyli ogólna wartość dla soli nieorganicznych i metali ciężkich, rozpuszczonych w wodzie. Reprezentuje ilość zanieczyszczeń rozpuszczonych w wodzie i im mniejsza wartość, tym lepiej, a rekomendowany poziom to maksymalnie 50 ppm.
Drugie urządzenie, czyli saturator Jimmy Matrix S9 ma z tyłu włącznik/wyłącznik i dosłownie jeden sensor dozowania wody zimnej – gdy miga, woda jest schładzana, gdy świeci ciągłym światłem, trwa dozowanie – zbiornik w urządzeniu ma jej 750 ml i ma ona osiągać temperatury z zakresu 10-15 stopni C.
Z boku urządzenia mamy dźwignię gazowania wody – 1 krótkie naciśnięcie odpowiada wodzie lekko gazowanej, trzy normalnie gazowanej, a pięć to już mocny gaz. Na butelkach mamy zaznaczoną linię minimalnej i maksymalnej ilości wody – realnie do 500 ml.
Kilka słów trzeba też poświęcić jakości filtracji wody. Mamy tu aż trzy filtry, a ostatni może być w dwóch wersjach:
- Jimmy M2S – filtr kompozytowy z mikrofibry i z węglem aktywnym, odpowiada za wstępne oczyszczenie, żywotność 12 miesięcy przeliczana na 3000 butelek wody, lecz bez podania ich pojemności;
- Jimmy RO-2.0S – filtr membranowy odwróconej osmozy, filtruje wodę do praktycznie czystego H2O, żywotność 12 miesięcy przeliczana na 7000 butelek wody, lecz bez podania ich pojemności;
- Jimmy Q2S – filtr mineralizujący z węglem aktywnym, wzbogaca smak i wartość wody dodając minerały, żywotność 12 miesięcy przeliczana na 3000 butelek wody, lecz bez podania ich pojemności.
Ostatnim etapem filtracji jest dioda UV w zbiorniku wody przefiltrowanej. Filtr Q2S można wymienić na Q2S-Sr wzbogacony strontem.
Skuteczność filtracji jest bardzo wysoka – PFAS 99,74%, chlor 99,49%, bakterie z grupy coli 99,99%, kadm 99,33%, fluor 99,45%, azotany 99,86%, ołów 99,85% i mają na to potwierdzenie pod postacią testów zgodnych ze standardami NSF/ANSI 58-2023, NSF/ANSI 42-2023.
Instalacja i działanie w praktyce
Największą zaletą takich systemów jak Matrix od Jimmy jest fakt, że nie ma tu żadnego problematycznego montażu – bez wiercenia czy podłączania do instalacji hydraulicznej.
Instalacja urządzenia głównego wymaga przepłukania zbiornika wody, sprawdzenia, czy pod górną klapką, filtry są w pozycji zablokowanej, i czy w zbiorniku wody czystej pływak jest na swoim miejscu.
Na początek trzeba napełnić układ filtracyjny wodą i go porządnie przepłukać trzy razy. Działa to prosto, ale wymaga ok. 20 minut. Wlewamy pełne 5 l wody kranowej do zbiornika, czekamy aż urządzenie napełni do końca 1 l zbiornik wody czystej i naciskamy dozownik 5 sekund – wtedy sprzęt przechodzi do płukania.
Pod dozownikiem trzeba mieć naczynie o pojemności powyżej 3,5 l, więc podłożyłem dużą miskę metalową – sprzęt się przepłukał pierwszy raz. Następnie wylewamy wodę ze zbiornika wody kranowej (wlatuje tam zwrotnie woda z układu filtracyjnego), ponownie wlewamy czystą wodę z kranu, znowu pozwalamy urządzeniu napełnić 1 l zbiornik wody czystej, przefiltrowanej i uruchamiamy drugi raz płukanie. Proces powtarzamy jeszcze trzeci raz.
Po trzech płukaniach na zimno, czas na płukanie na gorąco – wybieramy maksymalną temperaturę 98 stopni C, podkładamy duże naczynie odporne na taką temperaturę i włączamy – po przepuszczeniu min. 1 l wody, możemy już normalnie używać urządzenia.
Co do saturatora, to tu jest szybciej. Montujemy cylinder CO2 wkręcając go w gwint i wstawiając we właściwym miejscu – jest to banalnie proste, instrukcje mamy na urządzeniu w formie naklejki. Po wpięciu urządzenia w moduł główny trzeba przepuścić przynajmniej 1 l wody – podstawiamy duże naczynie, naciskamy dozowanie i tyle.
Montaż butelki w saturatorze jest bardzo prosty, wstawiamy ją na gwint, gdy ten jest pod kątem 45 stopni blokujemy butelkę w mocowaniu, przesuwamy do pionu i możemy przejść do gazowania. Po tym procesie ciągniemy butelkę do siebie, aby ponownie ustawiła się pod kątem 45 stopni – wtedy układ się rozszczelnia i możemy bezpiecznie wykręcić butelkę z gazowaną wodą.
Tak przygotowany zestaw jest gotów do pracy. Warto znać też od razu zalecenia producenta: jeśli moduł główny nie był używany dłużej niż 12 h, warto przed nalaniem wody przepłukać go w temperaturze 98 stopni C – wystarczy mała ilość wody.
Jeśli sprzętu nie będziemy używać dłuższej, to moduł główny należy opróżnić z wody, a moduł saturatora ma pod spodem zawór drenażowy, aby nic nie zostało w układzie.
Mając taki zestaw przygotujemy realnie wodę na cztery sposoby: wodę w temperaturze pokojowej lub podgrzaną z modułu głównego Jimmy Matrix M9 Pro, lub wodę schodzoną do 10-15 stopni C, oraz wodę gazowaną.
Moduł dodatkowy jest tak zaprojektowany, żeby pod dozownikiem wody zimnej mieścić butelki z zestawu czy wysokie naczynia – nawet 25 cm. Dla zwiększenia przestrzeni można usunąć tacki ociekowe. Moduł główny ma nieco mniej miejsca – mieści pod wylewką maksymalnie naczynia o wysokości do cm.
Temperatury wody w pomiarach własnych
Sprawdziłem jak w praktyce wyglądają temperatury – najpierw schładzanie wody. W zbiorniku wody kranowej temperatura to 19 stopni C, a woda przepuszczona przez dozownik saturatora, czyli schłodzona spadała do 12-13 stopni C, czyli zgodnie z deklarowanym przedziałem 10-15 stopni C.
Kwestia podgrzewania wody działa tu świetnie – po wybraniu temperatury 98 stopni C i włączeniu dozowania, para wodna pojawia się już po pierwszych 30 ml i ok. 3-5 sekundach – jeśli chcesz mieć maksymalną temperaturę, warto te pierwsze ml odpuścić do tacki i podstawić swoje naczynie, gdy pojawi się para.
Pirometr Benetech GT313D sprawdzający temperaturę powierzchowną pokazywał maksymalnie 82,9 stopnia C, a termosonda kuchenna 85,3 stopnia C w samym naczyniu i nieco ponad 90 stopni C przy wylocie wody z dozownika. Sama obecność dużej ilości pary pokazuje, że woda na elemencie podgrzewającym musi osiągać temperaturę wrzenia i realnie woda nadaje się praktycznie pod każdy rodzaj herbaty.
Najlepsze jest to, że wodę gorącą dostajemy dosłownie w kilka sekund, nie trzeba czekać na zagotowanie jej w czajniku elektrycznym czy na płycie gazowej kilku minut i podgrzewamy tylko tyle, ile potrzebujemy.
Przykładowo, przygotowanie ok. 240 ml gorącej wody z maksymalną temperaturą zajmuje Jimmy Matrix M9 Pro jakieś 25 sekund i pobór prądu skacze wtedy do okolic 2200 W. Czajniki elektryczne zazwyczaj wymagają min. 1 l wody i na jego zagotowanie potrzebują 2-4 minut, a moc potrafią mieć nawet powyżej 3000 W.
Głośność pracy sprawdziłem miernikiem dźwięku
Co do głośności pracy to jest nieźle – moduł główny, gdy pracuje pompa w procesie filtracji, nie przekracza 60 dB i zazwyczaj ma głośność na poziomie 57 dB. Grzanie wody nie zwiększa głośności.
Nieco inaczej pracuje moduł dodatkowy – w nim stale słychać wentylator, gdy urządzenie schładza wodę i podtrzymuje jej niską temperaturę, ale tu też nie przekraczana jest granica 60 dB – zazwyczaj osiąga ok. 57 dB. Wszystkie pomiary wykonałem z 30 cm od sprzętów, miernikiem Voltcraft SL-100.
Ile Jimmy Matrix zużywa prądu?
Ostatnie pomiary wykonałem miernikiem poboru prądu. Sam moduł główny na pracę pompy wody i filtrację pobiera ok. 28 W, a największy pobór mamy, gdy sprzęt podgrzewa wodę do 98 stopni C – 2242 W.
Moduł saturatora na podtrzymanie schładzania wody, gdy moduł główny nie pracuje, zużywa ok. 67 W, ale gdy z niego nie będziemy korzystać w najbliższym czasie można go wyłączyć – wyłącznik jest z tyłu.
Jak widać jedyny proces, który zużywa jakieś poważniejsze ilości prądu to gotowanie wody. Łatwo możemy sobie porównać koszt z czajnikiem elektrycznym dla przygotowania 0,9-1 l wody:
Jimmy Matrix M9 Pro – 2242 W, praca 2×25 sekund dla dozowania 450 ml wody – zużyje 0,0312 kWh, czyli zakładając 1 kWh prądu po 1,15 zł, to koszt 3,6 grosza.
Czajnik elektryczny – 3000 W, praca 3 minuty z 900 ml wody to zużycie 0,1500 kWh, czyli po 1 kWh za 1,15 zł, to koszt ok. 17 groszy.
Różnica w zużyciu prądu 4,7 razy, więc używając Matrix M9 Pro do przygotowania gorącej wody na herbatę, czy cokolwiek innego, daje realnie oszczędności.
Pijąc przykładowo 1000 herbat rocznie (mniej więcej 3 dziennie), czajnik zużyje 170 zł, a Jimmy Matrix M9 Pro 36 zł. W moim domu trzy osoby razem wypijają dziennie od 6 do 9 herbat dziennie, zimą czasem nawet i 12, więc te wartości mógłbym pomnożyć razy 2-3.
Koszty eksploatacji systemu Jimmy Matrix
Zużycie prądu podczas pracy systemu Jimmy Matrix jest stosunkowo małe. Co prawda moduł główny ma 2200 W, ale pobór zbliżony do wartości znamionowej jest tylko podczas funkcji podgrzewania wody do temperatury 98°C, podczas filtracji to kilkaset W.
Moduł dodatkowy saturatora ma znamionowo 100 W mocy, ale realnie zużywa dosłownie pojedyncze W prądu, gdyż większość roboty w tym sprzęcie wykonuje ciśnienie zgromadzonego CO2 w cylindrze.
Moduł dodatkowy kostkarki Jimmy Matrix I9 to 150 W mocy znamionowej i faktycznie tyle pobiera podczas wytwarzania lodu i kruszenia, a podtrzymanie temperatury lodu to śladowe zużycie.
Koszty eksploatacji zależą głównie od przepływu wody i jej jakości na wejściu. Producent zaleca wymianę filtrów M2S i Q2S/Q2S-Sr co roku, a filtr RO-2.0S raz na 2 lata.
Zestaw wszystkich 3 filtrów M2S + RO-2.0S + Q2S to 589 zł, można je też kupować pojedynczo – po 169 zł za M2S i Q2S oraz 259 zł za RO-2.0S.
Jeśli kupisz moduł saturatora to dodatkowo dochodzi koszt cylindra CO2 (brak w zestawie). Pasują wszystkie uniwersalne z gwintem wkręcanym w urządzenie (choćby niebieskie od Soda Stream), koszt oryginalnych, nowych to ok. 60-80 zł lub 30-40 z rynku wtórnego, wydajność porządnie nabitego cylindra sięga 60 l wody średnio gazowanej, a koszt ponownego napełnienia to 15-20, wymiana pustego na pełny ok. 30 zł.
Ostatnią kwestią jest to czy chcesz przygotowywać napoje smakowe – na rynku jest spory wybór przeróżnych syropów do saturatorów, pozwalających przygotować większość znanych napojów gazowanych, jak Pepsi, Mirinda, 7UP, a zazwyczaj kosztują 20-25 zł za butelkę i mają sporą wydajność.
Realnie użytkowanie tego sprzętu z jednej strony oszczędza pieniądze na podgrzewaniu wody w czajniku elektrycznym, do tego przestajemy zużywać butelki plastikowe, a jedynymi poważniejszymi kosztami są tu po prostu filtry, które wymienia się bardzo rzadko.
Ceny i dostępność Jimmy Matrix
Cena systemu Jimmy Matrix zależy od wybranej konfiguracji. Podstawowy moduł filtracyjny Jimmy Matrix M9 Pro na koniec czerwca jest dostępny już w kilku sklepach, od Oficjalnego sklepu Jimmy na Allegro, przez zigbuy.pl, po RTV Euro AGD – cena sugerowana to 1799 zł, ale już w pierwszych promocjach spadła do 1549 zł.
Moduł dodatkowy saturatora Jimmy Matrix S9 to koszt 719 zł w promocji (np. wMedia Expert) – cena regularna: 899 zł.
Moduł dodatkowy kostkarki Jimmy Matrix I9 to koszt 1279 zł w promocji (np. RTV Euro AGD) – cena regularna: 1499 zł.
Niektóre sklepy oferują od razu zestawy, ale cenowo wychodzą podobnie – ok. 3000 zł za filtr M9 Pro z kostkarką I9 lub 240 zł za filtr M9 Pro z saturatorem S9.
Dostępność systemu Jimmy Matrix poprawi się z czasem – to nowość dopiero wchodząca na rynek.
Czy warto kupić Jimmy Matrix?
Jeśli masz dość kupowania i noszenia zgrzewek wody, a po ich opróżnieniu zagracania domu aż do wywiezienia plastiku do kapryśnego butelkomatu, żeby odzyskać kaucję, warto rozważyć domowy system filtracji wody.
Nie każdy ma jednak miejsce pod zlewem na zamontowanie rozwiązania zintegrowanego, ukrytego, połączonego z kranem. Dla takich osób są filtry nablatowe – z dużymi zbiornikami wody, funkcją podgrzewania, porządną filtracją osmozą odwróconą i mineralizacją.
W systemie Jimmy Matrix niezwykłe jest to, że dodatkowo można dokupić moduły kostkarki I9 lub saturatora z funkcją schładzania wody S9.
Osobiście celowałbym właśnie w zestaw z kostkarką i kruszarką, gdyż też ma funkcję schładzania wody, a z lodu korzystam znacznie częściej niż z wody gazowanej. Zamiast lać wodę do korytek i czekać aż się zamrozi, potem siłować się z ich wyciśnięciem, można mieć 8 kostek lodu w około 8 minut – to robi wrażenie.
Design może się podobać, sprzęt nie zabiera dużo miejsca na głębokość z uwagi na boczny zbiornik wody może stać pod szafkami wiszącymi, byle mieć te 10-15 cm na obsługę urządzenia.
Długa żywotność filtrów sprawia, że koszty wymiany nie są wysokie – po pierwszym roku wymieniamy dwa filtry za łącznie ok. 340 zł, a w kolejnym roku zestaw wszystkich 3 za ok. 500-600 zł – w dobrych promocjach kupisz je jeszcze taniej.
Artykuł sponsorowany
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.











































































Kompaktowy? Ok. Jednak wysokość tacek jest różna, słabo to wygląda.