Nadchodzi nowa generacja mopa elektrycznego od Dysona. Model Clean+Wash Hygiene zostanie znacząco odchudzony i ma mieć możliwość sprzątania na płasko pod meblami.
Nowy Dyson Clean+Wash Hygiene już niedługo pojawi się w sklepach. Zasada działania tego urządzenia jest zbliżona do poprzednika, ale tym razem ponoć sporo elementów ulepszono.
Co wiemy o Dyson Clean+Wash Hygiene?
Wałek obracając się jest wyżymany z brudu przez element sprężynowy i wyczesywany przez specjalny grzebień. Brud z wodą odprowadzany jest do separatora – elementy stałe zostają na nim, a płyn trafia do osobnego zbiornika.
W zależności od wybranego trybu wałek nasączany jest czystą wodą poprzez 12 dysz na całej jego szerokości, więc wraz z wyżymaniem daje to efekt ciągłego oczyszczania jego powierzchni – wciągnięcie nawet sporych ilości brudu, ma nie być problemem, a mop ma mieć zdolność do dalszej pracy bez pozostawiania smug.
Nadal nie mamy tu siły ssącej, a jedynie siłę odśrodkową obracającego się wałka i wyżymanie jego powierzchni, dlatego też Dyson nazywa ten sprzęt, jak i poprzednika mopem elektrycznym, a nie odkurzaczem myjącym.
Do wyboru będą 4 tryby pracy, więc łatwo dostosujemy parametry do rodzaju podłóg i ilości zabrudzeń. Mop ma mieć wydajność sprzątania do 350 m2 powierzchni na jednym cyklu baterii. Czas pracy to 45 minut, zbiornik wody czystej ma 750 ml, a zbiornik na wodę brudną to już tylko 520 ml.
Wagę obniżono do 3,82 kg, więc faktycznie będzie to jeden z lżejszych sprzętów tego typu, a wysokość na płasko to tylko 11,3 cm – dotychczas najlepiej pod tym względem wypadał Roborock z serią F25 – 12,5 cm, choć też nieco inny sprzęt, bardziej odkurzacz myjący, gdyż ma dodatkowo funkcjonalność ssania.
Z przodu mamy pojedynczy wałek zawierający 84 tysiące włókien na cm2, rolka obraca się 250 razy na minutę – to skromna wartość, większość mopów i odkurzaczy myjących ma 450-550 obrotów, więc tym bardziej dziwi, że Dyson nazywa ten sprzęt „wysokoobrotowym”. Wałek ma być dodatkowo wyposażony w 1400 nylonowych włosków, które poprawiają zbieranie włosów.
Mop Dyson Clean+Wash Hygiene ma z prawej strony tak zaprojektowany wałek, że dochodzi prawie do samej krawędzi, zostawiając minimalną martwą strefę mycia przy meblach i ścianach. Sporo zmian zaszło też w samooczyszczeniu – nowy model dostał stację zamiast korytka z Dysona WashG1, czy Dysonów Submarine.
Rolka jest płukana czystą wodą o temperaturze pokojowej, a następnie suszona ciepłym powietrzem w temperaturze 85 stopni C. Widać spory postęp względem poprzednich głowic i urządzeń do mopowania, ale konkurencja już od dłuższego czasu oferuje modele z podgrzewaniem wody w stacji nawet do 100 stopni C, gdzie wałek jest przemywany na gorąco.
Ile kosztuje Dyson Clean+Wash Hygiene?
Nowy model będzie dostępny w sprzedaży już niedługo. Na razie Dyson rozsyła mailing do posiadaczy kont MyDyson, którzy wyrazili zgodę na przekazywanie takowych informacji jeszcze przed premierą.
Ceny nie znamy, ale w Wielkiej Brytanii jest to kwota £429.99, czyli ok. 2100 zł. U nas możemy spodziewać się podobnej kwoty, ale dokładną poznamy już za kilka.
Karcher BR 30/1 C BP. Czy profesjonalny mop elektryczny ma sens w domu?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Omg. Za tyle kasy i brak mocy ssacej
ale nie za 2000 zł
Jak dla mnie, nie licząc stojaka z suszarką, nowy model to spory krok w tył. Jeden wałek zamiast dwóch, dziwny zbiornik na nieczystości z dostępem jedynie przez małą dziurkę – domyślam się, że niemożliwy do skutecznego wyczyszczenia
Większość nowych sprzętów Dysona jest delikatnie pisząc dziwna… Ciekaw jedynie jestem tej lekkiej miotły bo to faktycznie może by fajne zastępstwo za miotłę, bez wad typowych odkurzaczy pionowych.