Szukasz porządnego odkurzacza mopującego aktywnie lub mopa elektrycznego? Przygotowałem listę 10 najsensowniejszych modeli i ich wariancji.
Spis treści
Do maniaKalnego zestawienia najlepszych odkurzaczy i mopów myjących aktywnie wybrałem modele z różnych półek cenowych – nie tylko drogie flagowce, ale też proste urządzenia w przystępnej cenie.
Większość wskazanych modeli sam miałem okazję przetestować i sprawdzić, więc są to rekomendacje po użytkowaniu sprzętu przez parę tygodni, ale nie bazujące wyłącznie na marketingu producentów.
Zaczynamy od odkurzacza, który nie tylko ma świetne parametry, ale do tego ładnie wygląda.
Kosmicznie dopracowany i prawdopodobnie najlepszy odkurzacz myjący aktywnie na 2026 roku. Kosztuje niemało, bo aż 3699 zł, ale to jak porządnie został wykonany, widać gołym okiem, a przy tym popracowano też nad designem.
Tineco Floor One S9 Artist Steam Pro kontynuuje serię modeli z parą – z przodu mamy zestaw dysz, które dozują gorącą parę na podłogę, co wspomaga usuwanie plam i dezynfekcję.
Odkurzacz może pracować na płasko, mieści się pod meblami w niszach od 13 cm, a waga to spore 7 kg z pełnymi zbiornikami. Na szczęście ma świetnie pomyślane wspomaganie kół, nie tylko w jeździe do przodu i do tyłu, ale też przy skręcaniu.
Moc odkurzacza to 285 W, ma 22,56 kPa siły ssania, wałek obraca się 450 razy na minutę i dociskany jest do podłoża z siłą 30 N (ok. 3 kg). Trybów pracy mamy 5: Auto, Cichy, Ssanie, Para, MAX + 2 własne w apce. Aplikacja Tineco pozwala na konfigurowanie trybów własnych i pełne dostosowanie sprzętu pod siebie.
Proces samoczyszczenia w stacji odbywa się w 85 stopniach C i trwa 3 minuty oraz 35 sekund. Suszenie trwa 5 minut i 10 sekund w 90 stopniach C – efekt jest topowy: czysty i suchy wałek bez zapachów. Para do pracy jest przygotowywana po wybraniu trybu Steam w 25-40 sekund, a pełny zbiornik wystarczy na mycie sporej powierzchni.
Samoczyszczenie wałka w trakcie pracy działa genialne. Ten model ma dociskaną listwę metalową z grzebieniem – cały brud jest wyżymany i odprowadzany do zbiornika na wodę brudną, z separatorem elementów stałych i filtrem przedsilnikowym. Front odkurzacza i boki są gumowane, więc nie ma ryzyka uszkodzenia mebli.
W teście redakcyjnym Tineco S9 zdobył rekordowo wysoką notę 9,5/10 – to najlepszy model ze wszystkich odkurzaczy myjących aktywnie i mopów elektrycznych, które sprawdzałem.
Cena 3699 zł sprawia, że to sprzęt raczej dla wąskiego grona konsumentów, dla których nie jest problemem zapłacenie więcej za najnowsze i najlepsze technologie.
To odczuwalnie najlżejszy odkurzacz myjący aktywnie na polskim rynku – waga w dłoni podczas pracy to ok. 800 g. Ma smukłą konstrukcję, może pracować na płasko i mieści się pod meblami z niszą 15 cm.
Siła ssania to porządne 18 kPa z silnika 200 W, ma baterię 3600 mAh o napięciu 21,6 V i pozwala na pracę do 60 minut w trybie cichym lub do 25 minut w najbardziej intensywnym.
Trybów pracy jest 5: Inteligentny AI, Max, Turbo, Cichy i ssanie. Wałek obraca się 550 razy na minutę i czyści się przy każdym obrocie o wystający grzebień – wyżyma go z brudnej wody i usuwa włosy oraz sierść. Woda brudna trafia do 670 ml zbiornika, a czystej mamy 790 ml.
Czas ładowania to mniej niż 3,5 h, a głośność pracy nie przekracza 72 dB – to naprawdę cichy odkurzacz myjący. Nie zabrakło komunikatów głosowych, w tym po polsku.
Stacja dokująca jest kompaktowa i ładuje odkurzacz po odstawieniu. Czyszczenie wałka w stacji odbywa się wodą w temperaturze pokojowej i trwa 5 minut, po czym sprzęt suszy się przez specjalną nagrzewnicę w 25 minut – po 30 minutach wałek jest czysty, suchy i gotowy do kolejnego zadania. Możemy stosować do wody czystej detergenty niepieniące się, dedykowane do takich urządzeń.
Cena odkurzacza to obecnie około 2000 zł, ale dodatkowo ten model jest objęty promocją gwarancji satysfakcji – testuj 30 dni i jak nie spełni to zwróć, a producent odda kasę.
Tefal X-Clean 10 to jeden z najlepszych odkurzaczy myjących na naszym rynku – jest lekki, cichy, świetnie się prowadzi, ma dobrze zaprojektowane 5 trybów pracy, a w zestawie dostajemy dwa wałki (jeden na zapas). Dodam, że prezentację modelu Tefal X-Clean 10 znajdziesz na naszym blogu.
Dodam też, że w maju 2026 roku pojawiła się nowa wersja Tefal X-Clean 12 – dodano automatyczne dozowanie detergentu, wzrosła siła ssania z 18 do 21 kPa i podgrzewanie wody do 90°C w procesie samooczyszczania (temperatura suszenia też wzrosła do 90°C) – cena sugerowana najnowszego modelu to 2599 zł.
Flagowa konstrukcja marki MOVA i jedna z pierwszych stosująca wodę o temperaturze 100 stopni C do przemywania wałka w stacji i mająca opcję spryskiwania podłóg gorącą wodą o temperaturze 80 stopni C.
Nie jest to jednak lekki sprzęt – odczuwalna waga to ok. 1,1 kg, całość z wodą waży ok. 6 kg, ale w zamian prowadzi się perfekcyjnie i lekko ciągnie wałkiem do przodu.
Ma siłę ssania 20 kPa z silnika 450 W, moc podgrzewacza wody to 270 W, a stacji dokującej 660 W. Wałek obraca się 450 razy na minutę, ma docisk do podłoża 25 N (2,5 kg), a bateria 5000 mAh pozwala na pracę do 45 minut w trybie Smart i do 25 minut z gorącą wodą.
Czas ładowania to ok. 4h, zbiornik wody czystej mieści jej 760 ml, brudnej 730 ml, a głośność nie przekracza 63 dB. Odkurzacz może pracować na płasko pod meblami z niszą min. 13,5 cm.
Samoczyczyszczenie w stacji trwa 6 lub 3 minuty (smart lub dogłębny), a suszenie intensywne 5 minut w 90 stopniach C (63 dB) lub ciche 15-30 minut (55 dB).
Mamy 4 tryby pracy: smart, ultra, ssanie i gorąca woda. Bardzo wygodnie zaprojektowano stację – ma najazd, nie trzeba podnosić odkurzacza do wstawienia na pozycję ładowania/czyszczenia.
W zestawie dostajemy zapasowy wałek, wycior do czyszczenia, drugi filtr HEPA i butelkę 500 ml detergentu do podłóg.
Za niecałe 1100 zł dostajemy sprzęt kompletny, wszystko mający, ale nieco ciężki. W podobnej cenie konkurencji jest sporo, ale prawie żaden odkurzacz myjący aktywnie nie jest tak dobrze wyposażony.
Pełny test odkurzacza MOVA X4 Pro znajdziesz na naszym blogu – zdradzę, że zgarnął wybitnie dobrą ocenę.
Przy okazji też warto wspomnieć, że MOVA ma również nowsze modele M50 Ultra, M50 Pro i M50, ale w mojej ocenie nadal najlepszym wyborem z tej marki jest starszy X4 Pro, z najwygodniejszym najazdem na rynku.
Chiński producent odkurzaczy pionowych i mopujących aktywnie pokazał w zeszłym roku serię PW11 z odpinanym silnikiem, który w bazowej wersji PW11 staje się odkurzaczem ręcznym z dwoma ssawkami.
Wersja PW11 Pro ma dodatkowo małą elektroszczotkę do sierści i tapicerki, a PW11 Pro Max wzbogacono o rurę i elektroszczotkę uniwersalną, więc jest to jednocześnie sprzęt do pracy na mokro, sprzęt do pracy na sucho i odkurzacz ręczny.
Do naszego rankingu trafia wersja flagowa, której test znajdziesz na naszym blogu (zobacz recenzję Jimmy PW11 Pro Max).
Seria PW11 ma świetne parametry: 21 kPa siły ssania na maksymalnej mocy, 110 AW mocy ssania, baterię 4600 mAh pozwalającą na pracę do 40 minut w trybie podłogowych i do 20 minut w dywanowym.
Pojemniki są skromnej wielkości: 600 ml czystej, 450 ml brudnej, 300 ml na kurz, ale wystarczają do typowej pracy. W konfiguracji do pracy na sucho ma 2,9 kg wagi, a na mokro 4,8 kg, więc to lżejszy sprzęt, niż większość konkurentów.
Odkurzacz Jimmy ma dwa wałki obracające się przeciwstawnie – są namaczane przez 6 dysz, wyciskane o metalowy wypust, a brudy wraz z wodą odprowadzane są do zbiornika siłą odśrodkową i mocą ssania.
Efekty mycia są po prostu genialne. Wałki prawą stroną dochodzą prawie do samych krawędzi i ścian (5 mm martwej strefy), zbieranie płynów to też najwyższa półka.
Wałki oczyszczane są w stacji zimną wodą z detergentem, proces jest bardzo dopracowany, stacja ma specjalne tarki czyszczące, a do procesu suszenia używane jest gorące powietrze – efekty mycia wałków są na poziomie Dreame H13 Pro. Do pełni szczęścia brakuje tylko podgrzewania wody do mycia wałków, ale to pewnie zobaczymy dopiero w kolejnej generacji.
Co o wad, to w marce Jimmy czasem są problemy z dostępnością filtrów, wałków, czy baterii, ale to powinno się niedługo zmienić, gdyż z końcówką 2024 roku Jimmy oficjalnie wszedł do Polski i ma stopniowo rozbudowywać dział wsparcia. Obecnie odkurzacz kosztuje 1799 zł i kupisz go w większości dużych sieci.
Warto też sprawdzić dwa inne modele z tej linii:
Dreame H15 Mix to ulepszenie poprzedniej generacji H14 Dual, czyli wariantu z odpinanym odkurzaczem ręcznym, który po przyłączeniu rury i elektroszczotki stawał się pełnoprawnym odkurzaczem pionowym do pracy na sucho.
Dreame H15 Mix testowałem go w 2025 roku i zrobił na mnie świetne wrażenie – to prawdziwy sprzęt 7w1.
Dreame H15 Mix to odkurzacz z pojedynczym wałkiem materiałowym, który dochodzi do krawędzi po obu stronach mocowania, więc nie ma tu prawie żadnej martwej strefy.
Zamiast przedniego oświetlenia, jak w poprzedniku, mamy specjalne ramię ze ściągaczką, która schodzi w dół automatycznie, przy każdym ruchu do tyłu, zbiera nadmiar wody.
Moc ssania na maksymalnym poziomie to 23 kPa, choć z moich pomiarów wyszło, że w trybie ręcznym osiąga nawet 26 kPa. Wałek ma docisk do podłoża 20 N (ok. 2 kg) i obraca się z prędkością 450 obrotów na minutę.
Czas pracy z wymienną baterią 5000 mAh to maksymalnie 45 minut w trybie smart, łącznie odkurzacz oferuje 4 tryby: smart, ultra, ssanie i gorąca woda. W trybie odkurzania na sucho mamy 75 minut pracy. Sprzęt ładuje się w ok. 4 godziny.
Zbiornik wody czystej mieści jej 780 ml, a brudnej 700 ml (450 ml na leżąco). Waga całości to 6,5 kg z pełnym zbiornikiem wody czystej, choć prowadzi się w miarę wygodnie. Głośność nie przekracza 65 dB, a za filtrację odpowiada filtr EPA E10.
Największą zaletą tego modelu jest stacja dokująca, która podgrzewa wodę do mycia wałka do temperatury ok. 100 stopni C (czyszczenie trwa 3-6 minut), a także służy do suszenia wałka na gorąco w 5 minut, w ok. 90 stopniach C.
W przeciwieństwie do modelu H13 Pro i H12 Dual, ten sprzęt potrafi sprzątać na płasko pod meblami, podobnie jak poprzednik H14 Dual. Fajną nowością jest autodozowanie detergentu i dobieranie stężenia 1:200 lub 1:30 w zależności od poziomu zabrudzeń.
W zestawie (poza odkurzaczem do mycia na mokro) dostajemy rurę i elektroszczotkę uniwersalną do odkurzania na sucho z oświetleniem LED, mini elektroszczotkę do sierści i tapicerski, ssawkę szczelinową 2w1 z włosiem, zapasowy wałek mopujący, zapasowy filtr, uchwyt na akcesoria i detergent do podłóg.
Totalną nowością jest ostatni element zestawu, czyli odkurzacz piorący typu spot cleaner – świetnie nada się do usuwania plam z kanap, dywanów, tapicerki samochodowej.
Jeśli szukasz jednego z najlepszych odkurzaczy myjących aktywnie to Dreame H15 Mix będzie optymalnym wyborem. Na te zakupy trzeba przygotować ok. 2200 zł.
Przy mniejszym budżecie, warto też sprawdzić starsze modele:
Nowy model zastępujący średnio udanego Dysona WashG1. Clean+Wash Hygiene to typowy mop elektryczny, czyli sprzęt działający zupełnie inaczej od wszystkich pozostałych pozycji w rankingu – bliżej mu do Hizero i mopa Philipiaka, niż do odkurzaczy myjących aktywnie.
Filozofia tego projektu jest prosta – brak filtrów do czyszczenia, brudnych kanałów odprowadzających wodę, czy separatorów, na których gromadzą się elementy stałe.
Metalowy element wyżyma pojedynczy wałek, woda w ten sposób wyciśnięta z brudem spada do rynienki na wodę brudną w podstawie. Obok jest zbiornik wody czystej, który nasącza stale wałek czystą wodą, do której można dodać detergent Dyson 02.
Taki sprzęt jest cichy, bo nie ma tu silnika ssącego, ale za to efekty mopowania nie są aż tak super, jak w najlepszych odkurzaczach myjących Roborock, Dreame, MOVA czy Tineco, choć jeśli brudu lub płynów do wciągnięcia z podłogi nie ma zbyt wiele, to i tak ten sprzęt dobrze umyje nam podłogę, a ze środkiem biotycznym wręcz ją wysterylizuje.
Test Dyson Clean+Wash Hygiene znajdziesz na blogu. Względem poprzednika dodano suszenie wałka w 85 stopniach C (30 minut), ulepszono proces samoczyszczenia w 145 sekund, choć nadal zimną wodą, bez jej podgrzewania. Proces mycia podłóg też odbywa się na zimno.
Do dyspozycji mamy cztery tryby pracy: Low, Med., High, MAX. Wałek obraca się 250 razy na minutę, czas pracy to maksymalnie 45 minut, a nowością jest praca na płasko pod meblami, z niszą od 11,3 cm.
Pojemnik na wodę czystą mieści 750 ml, na brudną 520 ml i przy ewentualnym podnoszeniu lub przenoszeniu odkurzacza, trzeba uważać, żeby jej nie wylać – zbiornik wody brudnej nie jest uszczelniony.
Bardzo dobrze wypada waga – tylko 3,49 kg na pusto i jakieś 4,2 kg z pełnym zbiornikiem wody czystej, dodatkowo mamy komunikację po BT z apką myDyson, choć realnie to zbędny bajer.
W zestawie dostajemy butelkę detergentu Dyson 02 i stację, na której ten model ładuje się i przeprowadza samooczyszczenie oraz suszenie.
Jak na Dysona nowy model nie jest specjalnie drogi – cena sugerowana to 2099 zł, ale da się go kupić już za 1600 zł.
Dokładny test Roborocka F25 Combo znajdziesz na naszym blogu, ale w wielkim skrócie F25 Combo to znakomity odkurzacz myjący o standardowej konstrukcji i bez udziwnień.
Odkurzacz ma przepinany silnik między jednostką myjącą, a częścią do pracy ręcznej, w którą możemy wstawić ssawki lub rurę z elektroszczotką – wtedy mamy zwykły odkurzacz pionowy do pracy na sucho o sile ssania 25 kPa.
Mamy 20 kPa siły ssania, baterię 4000 mAh z czasem pracy do 60 minut w ECO jako mop lub 65 minut jako odkurzacz ręczny. Zbiornik wody czystej mieści 870 ml, brudnej 720 ml, zbiornik kurzu 560 ml, a głośność nie przekracza 73 dB.
Wałek z obu stron dochodzi na 7 mm o krawędzi. Całość waży 4,2 kg, a jednostka centralna do pracy na sucho to 1,7 kg. Mieści się pod meblami z niszą min. 12,5 cm i może pracować na płasko.
W stacji wałek jest myty gorącą wodą w temperaturze 90 stopni C i trwa to tylko 3 minuty. Suszony jest w 5 minut gorącym powietrzem, a efekty tego procesu są zbliżone do sprzętu flagowych Dreame, Tineco czy MOVA, więc jedne z najlepszych na rynku.
Roborock F25 Combo kosztuje obecnie około 1500 zł, ale w serii F25 znajdziesz więcej opcji modelowych:
Droższy od Dysona WashG1 i sprzętu Hizero, topowy zestaw z odkurzaczem myjącym aktywnie o świetnych funkcjach i parametrach. Tylko z powodu wyceny nie wylądował wyżej w rankingu – 2000 zł to niemało, choć za taką kasę dostajemy dwa różne produkty z masą akcesoriów.
Tineco FLOOR ONE Switch S7 Pet to model podobny do Dreame czy Roborocka – składa się z osobnego odkurzacza myjącego aktywnie i przepinanego silnika do odkurzacza pionowego do pracy na suchco, z elektroszczotką uniwersalną do każdego rodzaju podłóg, małą elektroszczotką do sierści i ssawką szczelinową 2w1 z włosiem.
W zestawie mamy zapasowy wałek mopujacy, narzędzie czyszczące i świetną stację dokującą.
Odkurzacz myjący ma 290 W mocy silnika, czas pracy o 40 minut, akumulator 3900 mAh o napięciu 25,2 V i głośność max. 78 dB. Zbiornik wody czystej mieści jej 850 ml, brudnej 720 ml, a waga to 5,3 kg. Wałek mopujący jest czyszczony w stacji w dwie minuty gorącą wodą o temperaturze 70 stopni C i suszony w błyskawicznym czasie 5 minut!
Wałek z obu stron dochodzi do krawędzi, obroty wałka to 450, a dzięki obracaniu się w obu kierunkach i nowemu projektowi zbieraka, nie plącze wokół siebie włosów. Wydłużono też żywotność wałka o 25%.
W części do pracy na sucho mamy specjalny wałek o zmniejszonym plątaniu włosów, zębami wyczesującymi i z oświetleniem LED. Czas pracy w trybie pionówki to max. 65 mnut.
Oba odkurzacze mają Tineco iLoop, czyli dostosowanie mocy ssania do ilości zabrudzeń, a nie tylko do rodzaju podłoża. Zestawem miałem okazję pobawić się na targach IFA 2024 i zrobił na mnie świetne wrażenie.
Na rynku znajdziesz także inne urządzenia tej marki:
W pewnym sensie jest to wariant wyżej już opisanego F25 Combo, ale jednak różnic jest na tyle dużo, że zasługuje na osobną pozycję w rankingu. To wariant bez przepinanego silnika. Ma wspomaganie napędu kół, więc prawie nie czuć wagi 5,6 kg z pełnym zbiornikami – odczuwalna waga w prowadzeniu to ok. 800 g.
Mamy tu 20 kPa siły ssania z 450 W silnika, wałek obraca się 450 razy na minutę i dociskany jest do podłoża z siłą 20 N (ok. 2 kg). Trybów pracy mamy 4: ECO, Sponge, AI i MAX. Super sprawą jest samooczyszczenie w stacji w 2 minuty i 40 sekund, wodą o temperaturze 90 stopni C, a także super szybkie suszenie 5 minut, też w 90 stopniach C.
Czas pracy to maksymalnie 60 minut, zbiornik wody czystej mieści jej 720 ml, brudnej 870 ml, a detergentu 100 ml – mamy tu automatyczne dozowania środka do podłóg. Głośność pracy nie przekracza 70 dB, sprzęt może pracować na płasko – mieści się w niszach o wysokości od 12,5 cm.
Wałek zaprojektowano tak, aby nie miał prawie żadnych martwych stref po bokach. Wyżymanie i wyczesywanie grzebieniem działa tu znakomicie – nic się nie plącze, a wszystkie brudy odprowadzane są do dużego zbiornika z separatorem elementów stałych i filtrem przedsilnikowym.
Odkurzacz Roborock F25 Ace testowałem już jakiś czas temu, więc pełną recenzję znajdziesz na blogu. Nie bez przyczyny dostał notę 9,3/10 – to jeden z najlepszych odkurzaczy myjących aktywnie na polskim rynku, a do tego kosztuje coraz mniej – zazwyczaj ok. 1400 zł, ale w promocjach spada nawet do 1200 zł.
Uwaga: w sieci jest trochę zamieszania co do wersji – w sklepie własnym Roborocka znajdziesz F25 XT opisywany jako nowsza wersja F25 Ace, realnie bez większych różnic.
Nowość z końca zeszłego roku z genialnymi parametrami. Konstrukcyjnie i funkcjonalnie przypomina model Dreame H14 Pro.
Odkurzacz oferuje 18 kPa ciśnienia ssania, korpus waży tylko 900 g, a całość ok. 6 kg. Silnik ma moc 300 W, a największą zaletą jest mycie wałka wodą o temperaturze 75 stopni C i dwukierunkowe obroty, więc nie plącze wokół siebie włosów.
W przeciwieństwie do serii H12 i H13 MOVA M10 może pracować na płasko pod meblami, czas pracy to maksymalnie 53 minuty (w turbo 22 minuty). Zbiornik wody brudnej ma 700 ml pojemności, a czystej 800 ml. Poziomów mocy do wyboru mamy 3, a hałas nie przekracza 74 dB.
Cena odkurzacza to około 1700 zł, czyli kosztuje mniej niż Dreame H14 Dual.
Jeśli szukasz dobrego odkurzacza koniecznie sprawdź naszą listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych.
Zachęcam również do zerknięcia na zestawienie najlepszych odkurzaczy piorących.
Zachęcam do lektury innych wpisów na AGDaniak.pl, gdzie doradzamy, jaki sprzęt AGD warto teraz kupić (albo czego unikać).
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
W Media Markt mają teraz niezłą promkę - łącząc promocje można zgarnąć sprawdzony odkurzacz Dyson…
Komentarze
Interesuje mnie roborock f 25 Ace pro . Czy można dolać detergent do zbiornika z czystą wodą, żeby nie korzyść z piany? Czy jest zamiennik preparatu piany?
Tak, tylko powinny być to środki dedykowane, niskopieniące i z małymi proporcjami.
Panie Krzysztofie czytam, czytam i sama nie wiem.
Celuje w Roborock F25 ace albo Mova X 4 Pro .
Który Pana zdaniem byłby "lepszy" ?
Czy coś innego, zbliżonego cenowo do powyższych ?
Gres,panele, sierść i dzieci :)
Oba dobre, Roborock znacznie lżejszy w prowadzeniu, ale za to Mova wygodniejsza wstawianiu i wyciąganiu ze stacji + ma ten spryskiwacz do plam z gorącą wodą - praktyczny bajer.
Serwisowo lepiej będzie z Roborockiem, dostępność wałków i flitrów dobra w obu modelach.
Panie Krzysztofie, chcę kupić mop elektryczny bezprzewodowy do nowej kawalerki 30m2, która za rok będzie przeznaczona na wynajem. Zależy mi na sprzęcie w miarę wielofunkcyjnym ( w domu używam odkurzacza pionowego, mopa elektrycznego i myjki parowej, ale tu na tyle sprzętu nie ma miejsca). Na podłodze panele, bez dywanów, ale tapicerowane kanapa i materc łóżka. Co by Pan polecał? Myślałam o Jimmy PW11. Czy mogę prosić o wsparcie?
Jimmy PW11 to już odkurzacz myjący aktywnie bo posiada siłę ssania odprowadzającą wodę z brudem do zbiornika. Mopy elektryczne to kategoria urządzeń bez siły ssącej, które jedynie siłą odśrodkową i skrobakiem na wałku odprowadzają nadmiar wody z brudem do pojemnika za wałkiem - Hizero, mop od Philipiaka, oba Dysony.
Jimmy PW11 to dobry, choć mający już nieco stażu rynkowego model, cena całkiem niezła. Konkurencyjnie można jeszcze celować w Roborocka F25 najniższej serii, czyli na stronie producenta z dopiskami: RT, LT, GT - 999-1059 zł - dostajemy jeszcze lepsze samoczyszczenie.
Jedynie mam wątpliwości, czy taki sprzęt ma sens pod najem - odkurzacze myjące aktywnie jak i mopy elektryczne wymagają zadbania, czyszczenia, jeśli ktoś to oleje, to sprzęt najpierw zacznie szybko śmierdzieć, a i awarie mogą pojawić się dość szybko. Z najemcami bywa różnie...
Dziękuję za szybko odpowiedź.
A który z tych modeli uważa Pan za najbardziej trwały?
Roborock F25 Ace (i jego inne wersje), MOVA X4 Pro , Dreame H15 Pro i Tineco z serii S6 i S7
Dreame H15 Pro Heat , Roborock F25 Ultra , Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus
To wszystko chińskie wyroby, nie ma tu produktów wyjątkowych pod względem jakości, trwałości. Dostępność części najlepsza w Roborocku, serwis PL też, reszta wypada gorzej.
Dzień dobry
Panie Krzysztofie żona za namową znajomych chce kupić Hizero f600 - jednak chciałbym jej udowodnić, że można mieć lepiej za mniej ;) Mamy dziecko, psa, deski i kafle (dywany też ale tutaj Jimmy h10 radzi sobie). Co by Pan polecił żebym potem nie miał przechlapane?
Pozdrawiam
To akurat proste - Hizero, tak jak modele Dysona, to mopy elektryczne, a każdy model z flagowych serii innych producentów, który może być nazwany odkurzaczem myjącym aktywnie (ma ssanie) będzie po prostu lepszym wyborem i na pewno łatwiejszym w czyszczeniu.
Hizero głównie sprzedaje się poprzez babskie polecajki, jedna drugiej i szczerze nie rozumiem, czym się one kierują przy takich wyborach, bo na pewno nie wnioskami z analizy rynku, czy logiką. Realnie można wskazać ze 20 lepszych urządzeń.
Dobry odkurzacz tego typu musi mieć samoczyszczenie w stacji gorącą wodą i suszenie gorącym powietrzem - to minimum. Dokładając kilka stów, można mieć modele, które podgrzewają wodę do mycia podłóg lub generują parę - to już szczyt efektów mycia.
Wśród najtańszych polecam Roborock F25 Ace (i jego inne wersje), MOVA X4 Pro , Dreame H15 Pro i kilka modeli firmy Tineco z serii S6 i S7 - jest ich pełno.
A z tych najlepszych mamy Dreame H15 Pro Heat , Roborock F25 Ultra , każdy model Tineco z dopiskiem Steam w nazwie, choćby Tineco Floor One S7 Stretch Steam Plus
Witam serdecznie,
Panie Krzysztofie pilne szybkie pytanie. Stoję przed wyborem odkurzacza z funkcją mycia. Swój wybór ograniczyłam do marki Dreame. Zależy mi aby można było odkurzać i myć podłogi typu linoleum, płytki, panele, ale także odkurzyć dywan, wykładzinę. Kolejną ważna kwestią jest czyszczenie i suszenie wałka. Który model by Pan polecił? Na pierwszy rzut oka wszystkie modele od H12 do H15 mają te funkcje ale czy na pewno i który lepszy, bo na różnych stronach są różne informacje o tych produktach. Dodam jeszcze ze mocno rozważałam Karcher FCV 4 , ale tu go chyba Pan nie za bardzo poleca? Prosze o pomoc
Karcher FCV 4 to staroć, bez sensu brać go pod uwagę. Chce Pani dobry sprzęt z Dreame to najlepiej brać te najnowsze z funkcją podgrzewania wody w stacji do przemywania wałka, a najlepiej nawet do samego mycia podłóg, czyli Dreame H15 Pro Heat .
Dzień dobry,
Proszę o poradę, mam wrażenie, że przekopałam już cały internet by wybrać idealny do moich potrzeb odkurzacz mopujący i utknęłam.
Mam w domu podłogę w większości składającą się z paneli winylowych (więc opcje parowe odpadają). Natomiast ze względu na dwójkę malutkich dzieci (w tym jeden niemowlak) szukam opcji, w których ten odkurzacz mopujący poradzi sobie z myciem z minimalną ilością chemii a najlepiej też bez. Dlatego też mocno wpadła mi w oko funkcja elektrolizacji wody (tryb ultra), która być może byłaby złotym środkiem - bez chemii i pary, a podłoga jednocześnie „zdezynfekowana”. Ważna jest też dla mnie funkcja autoczyszczenia i suszenia wałka po skończonym myciu.
Niestety natykam się w internecie na sprzeczne informacje. Wyczytałam, że mogą mieć taką funkcję niektóre modele Tineco i Dreame, jednak trudno wyszukać, których konkretnie modeli to dotyczy, bo na stronach producenta albo nie znajduje potwierdzenia w kontekście elektrolizacji wody albo jest wyłącznie wzmianka o trybie ultra ale bez wyjaśnienia czy na pewno on dotyczy elektrolizy stosowanej do czyszczenia.
Zastanawiam się więc czy jeszcze znajdę obecnie na polskim rynku taki odkurzacz mopujący z funkcją elektrolizacji wody czy już ta technologia nie jest stosowana w dostępnych modelach? Widziałam, że z dostępnych Dreame H14 dual ma tryb ultra ale nie znalazłam na stronie producenta informacji na czym polega w tym modelu ten tryb.
Rozważam też zakup w przypadku braku dostępności odkurzaczy mopujących z elektrolizacją wody Tineco one floor s9 artist, który jest aktualnie w dużej promocji.
To widać na zdjęciach i w opisach - woda poddawana procesowi elektrolizy zazwyczaj wymaga czasu, a proces jest widoczny dzięki podświetleniu zbiornika.
Elektrolizę ma Dreame H14 Dual , MOVA K20 Pro , Tineco Floor One S7 Premium .
Dziękuję za odpowiedź. Na ten moment zamówiłem i już mam u siebie stację parową.
Przed weekendem, dostałem też informację poprzez kontakt Tefal Polska:
"Otrzymałam informację , że w najbliższym miesiącu możliwe jest pojawienie się nowszej wersji x-cleana.
Prosimy o obserwację naszych ofert :)"
Także czekam i wtedy zadecyduje :)
Fajnie :)
Ok, jestem zdecydowany na Tefal, przy okazji zamierzam też kupić stację parową GV9920 - pytanie, czy warto czekać na to X 12, jeżeli będzie powiedzmy dostępne w ciągu miesiąca? Czy szkoda czasu?
Nie mam żadnych informacji o dostępności Tefal X-Clean 12...
Dzien dobry Panie Krzysztofie, poproszę o wsparcie i rekomendacje. Zepsuł się nam tradycyjny odkurzacz i już wiem, że warto kupić odkurzacz pionowy. Po przeczytaniu artykułów na Pana blogu już wiem że w przypadku moich potrzeb, dom bez dywanow, same twarde podłogi, dwa pietra 140m2 i pies. Potrzebuję odkurzacza z baterią na co najmniej 60 minut i z miękką szczotką, do ktorej nie krecą się wlosy. Początkowo wybrałam dreame r20 ultra ale obawiam się że drażnić będzie mnie dopinanie kabla do ładowania. Teraz myślę że przydałby się też mop do szybkiego przecierania po psie. Dodam że mam tez robot-odkurzacz roborock i osobno mop jezdzacy. Będę wdzięczna za rekomendacje sprzętu do 1500 zł.
To może Roborock H60 Hub Ultra ze stacją opróżniającą lub bez tej stacji, a z łamaną rurą - Roborock H60 Ultra ?
W teście wypadł świetnie, zwłaszcza elektroszczotka na podłogach twardych, choć nie jest aż tak dobra w braku zaplątanych włosów jak elektroszczotka OmniBrush z Dreame, to jednak sprząta super.