REKLAMA TP
, Narwal Robot sprzątający Testy #linki-afiliacyjne

Robot Narwal Freo Z Ultra robi wszystko po swojemu. I robi to dobrze! (TEST)

Narwal Freo Z Ultra / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:
Popularne produkty:

15 odpowiedzi do “Robot Narwal Freo Z Ultra robi wszystko po swojemu. I robi to dobrze! (TEST)”

  1. Dorota pisze:

    Bardzo lubię agdmaniak.pl i często sugeruję się waszymi recenzjami, dlatego tym bardziej szkoda, że ten robot okazał się dla mnie totalnym rozczarowaniem. Miałam już Dreame i Roombę – miały swoje wady, ale Narwal Ultra to porażka. Kupiłam go z dużymi nadziejami, licząc na realne odciążenie w codziennych obowiązkach, jednak urządzenie wymaga ciągłej kontroli i częściej prosi o interwencję, niż faktycznie sprząta.

    Robot ma ogromne problemy z prostymi zadaniami: źle reaguje na fugi, zatrzymuje się bez powodu, gubi trasę. Po każdym użyciu muszę czyścić stację i elementy robota, mimo że w domu nie ma zwierząt. Do tego dochodzą częste błędy systemowe, problemy z aplikacją i konieczność resetowania całego urządzenia. Czuję się bardziej jak tester wersji beta niż użytkownik gotowego produktu.

    Po kilku miesiącach wiem, że czeka mnie reklamacja. Podsumowując: nie polecam. Narwal Ultra jest niedopracowany, problematyczny i zdecydowanie niewart swojej ceny.

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Problem z fugami między kafelkami jest mi świetnie znany – widać w każdym teście, że w kuchni i w wejściu mam kafelki gresowe z szeroki i głębokimi fugami. Co ciekawe, akurat ten robot nie miał z nimi żadnych problemów, a uznawanie ich za coś w rodzaju przeszkody i robienie kółek to głównie cecha Roborocków i Dreame/Mova, choć raczej tych starszych – w nowych wystarczy wyłączyć wykrywanie dywanów i wtedy jeżdżą normalnie.
      Co do apki, to sam nie miałem z nią żadnych problemów, poza brakami funkcjonalnymi, które wskazałem w teście, ale widać też po ocenach apki w Google Play, że sporo jest z nią problemów, podobnie jak z apkami Dreame, czy Mova.
      Co do pozostałych problemów, to wygląda to raczej na jakąś wadliwą sztukę – reklamowałbym, niech naprawią lub wymienią na inną sztukę.

  2. Mandy pisze:

    Dzięki, czyli muszę jeszcze poćwiczyć różne warianty ustawień.

  3. Mandy pisze:

    Dlaczego urządzenie nie sprząta raz przy razie (jak mój stary sprzęt za 1000zł)tylko jeździ chaotycznie po całym pomieszczeniu i sprząta tam gdzie mu się spodoba?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      To coś musi z nim być nie tak – jak widać po fotkach i mapach, u mnie jeździł jak trzeba.

  4. krypto pisze:

    Witam
    Fajny test, mam jedno pytanie czy czujniki wykrywają schody w dół. Mam trzy poziomy w domu, i otwartą klatkę schodową z parteru jak również z piętra, ciekawi mnie czy robot nie spadnie po schodach.

  5. Michał pisze:

    Panie Krzysztofie. Dziękuje za dogłębny test. Czy mógłby Pan jeszcze wskazać różnice w stosunku do modelu Narwal Freo X Ultra

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Freo X Ultra nie testowałem, ale z tego co widzę, to nie ma autoopróżniania kurzu z robota, po prostu robot ma 1l worek w sobie, nie przemywa szmatek gorącą wodą tylko zimną, a temp. suszenia też jest niższa. System mopowania jest taki sam, ma gorszy system rozpoznawania i omijania przeszkód, choć i po teście najtańszego modelu mogę stwierdzić, że i tak jest niezły. Do tego niższa moc ssania i parę różnic w sofcie.

      • Michał pisze:

        Dziękuję. Czy z uwagi na małą popularność marki Narwal nie pojawi sie za kilka lat problem z zakupem akcesorów -np nakładek do mopowania. Czy zatem z uwagi na dostępność akcesorów nie lepiej kupić coś chyba porównywalnego np Dreame L10s Pro Ultra Heat , ROBOROCK Qrevo MaxV czy też Ecovacs Deebot T30 Omni ?

        • Krzysztof Kulikowski pisze:

          Roborocka Qrevo MaxV używam od lutego i jestem z niego mega zadowolony, więc mogę tylko polecić 🙂

          • Michał pisze:

            Bardzo dziękuję. Zastanawiają mnie jedna sprawa. Na stronie
            https://robo…nd.pl/faq/

            Napisali

            Czy do mycia podłóg mogę używać bieżącej wody z kranu?
            Nie. Istnieje wiele parametrów określających jakość wody, jak poziom jej zakamienienia, ilości składników mineralnych w niej zawartych czy jej odczyn. Stosowanie wody o niewłaściwych parametrach może doprowadzać w robotach sprzątających Roborock,
            w najlepszym przypadku do zakamienienia układu mopującego, a w najgorszym do jego uszkodzenia. Zalecamy stosowanie wyłącznie wody demineralizowanej.

            Nic takiego nie znalazłem w podręczniku użytkownika dla Roborocka Qrevo MaxV (nota bene bardzo słabo napisanego) . Trudno sobie wyobrazić, że do eksploatacji robota na co dzień trzeba kupować 5 litrowe baniaki z wodą zdemineralizowaną. A co więcej są przecież modele robotów, których stacje bazowe można podłączyć do instalacji wodociągowej i samoczynnie pobierają wodę kranową. Skąd więc taki zapis w FAQ Roborock?

          • Krzysztof Kulikowski pisze:

            Biorąc pod uwagę jakość wody jaką mamy w wielu miejscach w PL to nie ma co się dziwić, że się tak zabezpieczają. Ja mam własne ujęcie i filtr, więc mam idealną wodę dla urządzeń domowych, ale już przykładowo poziom twardości wody w sąsiednim Poznaniu potrafi zajechać każdy sprzęt, dlatego mając złą wodę, warto ją chociaż filtrować.

  6. Aleks pisze:

    Ciekawy test – brakuje mi tylko przy testach informacji o gwarancji – czy na firme (zakup na fakture) jest gwarancja 24 m-ce czy tylko 12 m-cy?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Przyznam, że nie zgłębiam zazwyczaj warunków gwarancji każdego producenta, zwłaszcza, że zmieniły się przepisy – nawet jak gwarancji jest zero przy zakupie na firmę, to rękojmia jest teraz 2 letnia, a nie roczna prawie na wszystko. A jak wiadomo rękojmia zazwyczaj lepsza niż gwarancja.

Zostaw odpowiedź

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.


reklamaml