Z końcem marca iRobot zapowiada dwie duże nowości – robota w wersji mini do małych mieszkań (iRobot Roomba Mini), a także sprzęt na wypasie, czyli iRobot Roomba 615.
Spis treści
Podczas targów AWE 2026 w Szanghaju iRobot (będący już w rękach chińskiej firmy Picea) pokazał nowe modele i nakreślił kierunek rozwoju marki w najbliższych miesiącach. Firma podkreśla 30 lat doświadczenia, 3800 zgłoszonych patentów i masę osiągnięć, jednak nieco nadszarpnięty wizerunek z ostatnich lat nadal stanowi pewne obciążenie dla marki.
Chińczycy, przejmując amerykańską firmę, która kiedyś była liderem rynku robotów mają dziś trudny orzech do zgryzienia. Sytuacji nie uratowały modele Picea, czyli trzycyfrowe serie 105, 205, 405 i 505, a także flagowiec iRobot Roomba Max 705 Combo z wydawałoby się kilkoma ciekawymi innowacjami.
Nową ofertą Picea musi nawiązać walkę z liderami rynku, oferującymi najbardziej zaawansowane roboty, czyli firmami: Roborock, Dreame, MOVA, eufy, Ecovacs i Narwal.
Mają w tym pomóc dwie duże nowości – robot w wersji mini do małych mieszkań (iRobot Roomba Mini), a także sprzęt na wypasie, czyli iRobot Roomba 615.
iRobot Roomba 615
To praktycznie pierwszy robot odkurzająco-mopujący z wbudowanym spryskiwaczem plam. Ma system mycia wałkiem obrotowymm jak w modelu 705, z wysuwaniem do boku, podnoszeniem na dywanach i samoczyszczeniam.
Ponoć ma oferować opcję mopowania podłóg ciepłą wodą o temperaturze 60°C, siła ssania to 30 000 Pa, przedni zespół sensorów ma rozpoznawać ponad 300 typów przeszkód i sprawnie je omijać. System oparty na AI ma też trafnie oceniać rodzaj zabrudzeń, wykrywać plamy i dostosowywać strategię sprzątania.
Nowy model dostał wysuwaną boczną szczotkę z ramieniem, główna szczotka to już nie dwa stare wałki silikonowe znane z iRobotów od wielu lat, a pojedynczy wałek z włosiem ułożonym w literę V. Front robota wygląda na niezabezpieczony gumą, za to nie zabrakło czujników wysokości i czujnika śledzenia ścian.
Zbiornik z wodą brudną jest wyjmowany, mamy z frontu czujnik dywanów, a stacja na pierwszych zdjęciach robi wrażenie kompaktowej.
iRobot Roomba Mini
To sprzęt o średnicy jedynie 24,5 cm i przeznaczony na małe powierzchnie. Jest wyposażony w tradycyjną szczotkę z paskami włosia i gumy w tyle urządzenia, ma stację opróżniającą kurz z robota do worka.
Robocik mocno przypomina SwitchBota K10 Pro, lecz bez czujnika boczne śledzącego ściany, nawet system mopowania oparty jest o takie same mokre ściereczki, a przecież za produkcję SwitchBotów serii K też odpowiada Picea 😉.
Recenzję podstawowej wersji SwitchBot K10+ znajdziesz na naszym blogu.
Robot ma radar laserowy LiDAR, przedni czujnik światła strukturalnego, czujniki wysokości, mini zbiornik kurzu i proste sterowanie z apki Roomba Home.
Roomba Mini dostępna jest już na rynku chińskim w dwóch wersjach i czterech kolorach:
- Roomba Mini ze stacją AutoEmpty w bieli, czerni, mięcie i różu – cena ok. 1160 zł,
- Roomba Mini Slim + Slim Charge, z pionową stacją ładowania – cena ok. 930 zł.
Czy to wystarczy, aby odnieść sukces?
Nie wiem, czy odgrzewanie starych kotletów i sprzedawanie jako super nowości to przepis na sukces (iRobot Roomba Mini), ale model iRobot Roomba 615 wydaje się ciekawym sprzętem.
Jeśli tylko Picea dopracuje oprogramowanie, aby było mniej grymaśne i rozwiąże problemy zapowietrzania się robota, a przy okazji ulepszy stacje dokujące, to jest szansa na powrót iRobota do czołówki rynkowej. Byle nie przesadzili z cenami – zaufanie konsumentów najpierw trzeba odzyskać.
Z pozytywnych informacji, iRobot zapowiedział, że pojawi się na tegorocznych targach IFA w Berlinie na początku września i ponoć nie zabraknie wielu ciekawych nowości czy zapowiedzi.
Polski importer, firma DLF potwierdza, że nowe roboty już niedługo pojawią się na naszym rynku, a iRobot zapowiada rozwój oparty na trzech filarach: zwiększenie autonomii urządzeń, rozszerzanie oferty produktowej, dostosowanie oferty do potrzeb klientów.
Szukasz innego robota sprzątającego?
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










Dodaj komentarz