Nowy Roborock Qrevo Edge 2 może stać się hitem na polskim rynku – w przystępnej cenie oferuje kilka kluczowych zalet, których wielu klientów szuka. Jedną z najważniejszych jest wysokość – to tylko 7,98 cm, co w tej półce cenowej jest wyjątkowo pożądane.
Spis treści
Roborock jest na rynku robotów potęgą – od II kwartału 2023 roku do IV kwartału 2025 roku nieprzerwanie zajmuje pozycję globalnego lidera sprzedaży, co potwierdza raport IDC Worldwide Quarterly Smart Vacuum Robotic Tracker z końca 2025 roku.
Najnowszy Roborock Qrevo Edge 2 dobrze pokazuje, skąd bierze się tak mocna pozycja chińskiej firmy. To robot sprzątający będący bezpośrednim następcą Qrevo Edge T.
Jest pozycjonowany w średniej półce cenowej i z jednej strony oferuje kilka znaczących ulepszeń względem poprzednika, a z drugiej jest rozsądnie wyceniony i to tylko kosztem rozwiązań, które dla wielu potencjalnych klientów nie mają dużego znaczenia. Ma też tylko 7,98 cm wysokości, co w tym segmencie jest prawdziwym gamechangerem.
Ile kosztuje Roborock Qrevo Edge 2? Co w zestawie?
Nowy model ma cenę sugerowaną 3299 zł, ale już na start sprzedaży jest oferowany po 2999 zł. W sklepach pojawił się na przełomie czerwca i lipca 2026 roku.
Z takim poziomem cenowym jest sporo tańszy od najnowszych modeli Roborock Saros 20 i Saros 20 Sonic kosztujących nieco ponad 4000 zł, jest też tańszy od starszego brata Qrevo Curv 2 Pro i Qrevo Edge 2 Pro.
Co do części eksploatacyjnych – mamy tu sprawdzony zespół dwóch szczotek dzielonych DuoDivide, stosowanych w wielu modelach, podobnie jak szczotka boczna, filtr EPA, czy mopy. Ceny w oficjalnym sklepie Roborock to:
- 2 szczotki boczne ok. 85 zł,
- 4 mopy ok. 129 zł,
- 6 worków na kurz ok. 142 zł,
- 1 l detergent do podłóg ok. 129 zł,
- zestaw 2 szczotek głównych ok. 129 zł (1 komplet),
- 2 filtry EPA ok. 128 zł.
Ceny mogą wydawać się na pierwszy rzut oka wysokie, ale to kwoty sugerowane i praktycznie wszędzie można kupić oryginalne części sporo taniej, choćby w największych sieciach handlowych.
Czym różnią się Roborocki: Qrevo Edge T, Qrevo Edge 2 i Qrevo Edge 2 Pro?
Dlaczego akurat te modele? Sam Roborock twierdzi, że Edge 2 jest bezpośrednim następcą Qrevo Edge T, a o jeden poziom wyżej pozycjonowanym modelem jest Edge 2 Pro i wszystkie trzy należą do jednej serii Qrevo Edge. Mają sporo cech wspólnych, ale też w kilku ważnych aspektach się różnią.
| Qrevo Edge T | Qrevo Edge 2 | Qrevo Edge 2 Pro | |
| Siła ssania | 18,5 kPa | 25 kPa | |
| Pokonywanie progów | Do 2 cm | Do 4 cm | |
| Temperatura podgrzewania wody | 75°C | 80°C | 100°C |
| Temperatura suszenia | 45°C | 55°C | |
| Auto odłączanie mopa | NIE | TAK | |
| FlexiArm | Wysuwane mop i szczotka boczna | ||
| Wysokość robota | 7,98 cm | ||
| Szczotki główne | DuoDivide bez plątania włosów | ||
| Docisk mopa do podłoża | 0,8 kg | 1,2 kg | |
| Obroty mopów | 200 na minutę | ||
| Dozowanie detergentu w stacji | NIE | TAK | |
| Nawigacja i omijanie przeszkód | Opuszczana kopułka Retract Sense LiDAR + kamera Reactive AI | ||
| Zbiornik wody w robocie | TAK | ||
| Asystent głosowy Rocky | TAK, ale w języku angielskim | ||
Jak widać nowy model względem Edge T daje lepsze temperatury mycia i suszenia, podwyższoną siłę ssania, tak samo dobrą nawigację, kamery, radar, czy wysuwane szczotki oraz mop, a do tego jest konstrukcją o super niskiej wysokości 7,98 cm, więc mieści się w niskich przestrzeniach podmeblowych.
Konstrukcja i pełna specyfikacja Qrevo Edge 2
Nowy model wywodzi się konstrukcyjnie z Roborocka Saros 10, ale tylko pod względem nawigacji i przedniej kamery – mamy tu wysuwaną kopułkę radaru laserowego LiDAR, który po opuszczeniu zmniejsza wysokość sprzętu do 7,98 cm, a nadal może pracować (choć nie w obszarze 360 stopni, a ok. 100 stopni do tyłu).
Przedni zespół sensorów do wykrywania i omijania przeszkód opiera się na kamerze RGB z diodą doświetlającą, wsparty jest algorytmem AI i potrafi rozróżnić ponad 280 typów przeszkód – to spory postęp, gdyż jeszcze przy Qrevo Edge T było to 108 typów.
Pod górną klapką mamy dostęp do zbiornika kurzu z filtrem EPA, z tyłu mamy zawór uzupełniania wody czystej w robocie, otwór odprowadzania kurzu, styki ładowania. Prawy bok ma sensor śledzenia ścian i przewodów, a cała dolna linia frontu robota jest dobrze gumowana.
Od spodu mamy czujniki wysokości i czujnik wykrywający dywany. Z przodu po prawej jest szczotka boczna na wysuwanym ramieniu, z tyłu dwa myjące pady obrotowe o szerokości roboczej 26 cm, gdzie prawy wysuwa się do boku w celu minimalizowania martwej strefy mycia.
Środek to zespół szczotek głównych – są dzielone, zawieszone tylko na jednym końcu, więc obracając się, zrzucają z siebie każdy zaplątany włos do 40 cm długości (na brak plątania włosów Roborock ma certyfikat TUV). Szczotki mają maski włosia i gumy, więc dobrze ogarniają zarówno dywany, jak i podłogi twarde.
Stacja dokująca to dobrze znane rozwiązanie stosowane w robotach Roborock od lat, ale z jednym poważnym usprawnieniem – tacka myjąca pady obrotowe jest tak zaprojektowana, żeby mogła się samodzielnie oczyszczać i ograniczać naszą ingerencję.
W stacji mamy duże zbiorniki wody czystej i brudnej, worek na kurz. Sam proces opróżniania zbiornika kurzu do worka trwa tylko 20 sekund.
Woda do mycia jest podgrzewana do 80 stopni C, suszenie odbywa się w temperaturze 55 stopni C, a stacja potrafi też uzupełniać robota w wodę. Nie mamy tu automatycznego dozownika detergentów, ale można dodawać go do zbiornika wody czystej zgodnie z zalecanymi proporcjami (do zakupu osobno).
Ogólna jakość wykonania robota jest bardzo dobra, wręcz perfekcyjna – plastiki są grube, prawidłowo spasowane, nic nie trzeszczy w trakcie pracy. Do wyboru będą też dwie wersje kolorystyczne w zależności od naszych preferencji: czarna i biała.
Parametry Roborock Qrevo Edge 2:
- Siła ssania: 25 000 Pa;
- Moc znamionowa: 60 W;
- Głośność maksymalna: 64 dB w trybie zrównoważonym;
- Wbudowany asystent głosowy Rocky;
- Pojemność zbiornika na wodę: 80 ml z autouzupełnianiem;
- Pojemność zbiornika na kurz: 240 ml z autoopróżnianiem;
- Temperatura podgrzewania wody w stacji: 80 stopni;
- Temperatura suszenia mopów: 55 stopni;
- Pokonywanie programów: do 2 cm wysokości;
- Możliwość odkurzania dywanów: do 3 cm długości włosia;
- Wysokość: 7,98 cm LDS schowany, 9,35 cm LDS wysunięty;
- Średnica: 35,2 cm;
- Podnoszenie mopa: 15 mm;
- Rodzaj filtra EPA: E11;
- 5 poziomów mocy odkurzania;
- 30 poziomów dozowania wody:
- System mopowania Mop FlexiArm: pady obracające się 200 razy na minutę z dociskiem 8 N (ok. 0,8 kg) i wysuwaniem prawego do boku;
- Nawigacja: radar laserowy LDS 360 stopni w chowanej kopułce RetractSense (100 stopni po schowaniu) + zespół czujników Reactive AI 3.0 z kamerą rozpoznającą ponad 280 obiektów;
- Pojemność baterii: 5200 mAh;
- Deklarowany czas pracy: 180 minut odkurzanie w trybie cichym;
- Czas ładowania: poniżej 5 h;
- Pojemność worka w stacji: 2,5 l;
- Pojemność zbiornika wody czystej: 4 l;
- Pojemność zbiornika wody brudnej: 3,5 l;
- Szerokość zespołu szczotek: 16 cm.
- Wymiary stacji: 52,1 cm wysokości, 34 cm szerokości, 48,7 cm głębokości z najazdem.
Jak widać cyferki są bardzo mocne – długi czas pracy, wystarczające pojemności pojemników w robocie i zbiorników w stacji, do tego komplet sensorów odpowiadających za nawigację czy omijanie przeszkód.
Dzięki super niskiej wysokości mieści się pod typowymi kanapami z IKEA mającymi niszę tylko 8 cm, siłą ssania 25 kPa w trybie mocy maksymalnej, poradzić sobie powinien z każdym brudem, czy powierzchnią.
Jak odkurza Roborock Qrevo Edge 2?
Typowo dla tej marki mamy 5 poziomów mocy do wyboru, gdzie najniższy cichy nada się do małych zabrudzeń. Na co dzień sprawdza się poziom 2/5, czyli zrównoważony – nie jest jeszcze głośny, a poradzi sobie z typowymi zabrudzeniami.
Gdy jednak jest ich nieco więcej, na podłogach twardych można odpalić poziom 3/5, czyli turbo. Do dużych zabrudzeń sprawdzi się najlepiej poziom 4/5 (maksymalny), a do zadań hardcorowych, czy dywanów mamy jeszcze ostatni bieg MAX+ oferujący 25 kPa siły ssania.
Z ulepszeń odkurzania mamy możliwość wyborów ilości powtórzeń do dwóch, czyli sprzątania w kratkę, a także zagęszczenie trasy, gdzie robot zwiększa zakładkę poruszania się i jedzie trochę wolniej.
Dla miłośników automatyzacji mamy menu przepływu pracy oraz harmonogramy, więc można ustawić, jak i kiedy robot ma pracować, choćby gdy nas nie ma w domu.
Wskażemy też kolejność sprzątania pomieszczeń, odpalimy sprzątanie całości lub tylko wybranych pomieszczeń oraz stref. Jeśli mamy na podłodze deski, robot może sprzątać wzdłuż ich kierunku ułożenia, dla minimalizacji ryzyka porysowania spoin.
Pod względem głośności pracy jest naprawdę nieźle. Robot pracuje cicho na dwóch pierwszych biegach, a nawet na maksymalnej mocy hałas nie jest jakiś specjalnie uciążliwy. Najgłośniejszym elementem jest oczywiście opróżnianie kurzu do worka w stacji – to standard w robotach.
- Cichy: 56 dB
- Zrównoważony: 60,5 dB;
- Turbo: 62,6 dB;
- Maksymalny: 65,1 dB;
- MAX+: 68,2 dB;
- Suszenie: 48,6 dB;
- Mycie mopów: 63 dB;
- Opróżnianie zbiornika kurzu: 72,5 dB.
Czas sprawdzić, jak ten sprzęt sobie radzi w konkretnych scenariuszach. Zaczynam standardowo od odkurzania dywanu shaggy.
Ten zespół szczotek sprawdzałem już w wielu modelach, więc wiedziałem czego się spodziewać. To, co widzisz na gifie, to początek sprzątania całego domu – robot ma włączoną funkcję rozpoczynania pracy od dywanów w domu, ma odpalać na nich maksymalną moc i odkurzać intensywnie dwa razy na krzyż.
Po odkurzeniu dywanu odesłałem robota do stacji i wyjąłem zbiornik na kurz – robot wyciągnął naprawdę sporo kurzu z dywanów i kilka mniejszych włosów.
W procesie opróżniania zbiornika kurzu do worka w stacji usunięte zostało praktycznie wszystko, jedynie mini ilości kurzu zostają między lamelami filtra, gdyż ten nie ma żadnego filtra wstępnego – podobnie zresztą, jak większość odkurzaczy konkurencji.
Następny test to standardowa ścieżka dużych elementów do zebrania. Wysypałem makaron, mąkę, cukier, ryż, płatki owsiane, herbatę liściastą i kawę ziarnistą.
Robot najpierw najechał na nie szczotką boczną, przez co nieco się rozgarnęły na boki, ale w przejeździe na krzyż zostało zebrane ponad 99% – zostało trochę mąki w głębokiej fudze i jeden kawałek makaronu. Stan robota po tym procesie był nadal nadający się do dalszej pracy. Stacja tak dużą ilość zabrudzeń odebrała do worka bez problemów.
Co do dokładności sprzątania wzdłuż mebli, ścian to jest bardzo dobrze. Bazowo, niezależnie od ustawień czułości omijania przeszkód, robot jeździ praktycznie przy samych ścianach, listwach, cokołach i meblach.
Jednak czułość wysoka lub niska omijania przeszkód w aplikacji, znacząco wpływa na efekty sprzątania w niszach podmeblowych – takich gdzie robot sam się nie mieści, ale może spróbować wsunąć szczotkę boczną czy mop. Tylko w ustawieniu niskiej czułości robot wsuwa je pod meble – to logiczne.
W narożnikach szczotka boczna wysuwa się prawie zawsze. Na gifie fajnie widać, jak w narożniku składającym się z listew przyściennych boczna szczotka wysunęła się od razu, a w drugim z zegara i listwy robot najpierw jej nie wysunął, ale dość szybko ogarnął, że chyba jednak trzeba to sprawdzić, odsunął się nieco do tyłu, żeby zobaczyć tę przestrzeń kamerą i zdecydował o ponownym wjeździe w narożnik z wysuniętą szczotką – sam naprawia swoje błędy dzięki dobremu oprogramowaniu.
Wjazd pod kanapę z IKEA mającą 8 cm niszy podmeblowej, Roborock Qrevo Edge 2 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Z uwagi na wysokość 7,98 cm robot mieści się w niszach podmeblowych od 8 cm. W ustawieniach aplikacji trzeba wybrać daleki zasięg, gdyż bazowo jest włączony bezpieczny – chronić ma to przed utknięciem robota pod meblami.
Mam kanapę z IKEA z niszą 8 cm, lecz na środku wynosi ona już tyle, co sama wysokość robota 7,98 cm. Dla robota to żaden problem – nawet ocierając się o stelaż kanapy przejeżdża całą przestrzeń, jedynie zgarnia na plastiku parę zarysowań. Ten Roborock ma świetny zasięg sprzątania pod meblami.
Ignorowanie zasłon działa od pewnej wysokości materiału od podłogi, Roborock Qrevo Edge 2 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Od pewnego czasu roboty firmy Roborock dostały funkcję ignorowania wykrytych zasłon i firan. Sprawdziłem, jak sobie z nimi radzi Qrevo Edge 2 i wszystko zależy od wysokości od podłogi.
Jeśli zasłona zwisa do samej podłogi lub do 3-4 cm nad nią to robot nie posprząta pod nią. Zasłona musi mieć przestrzeń min. 6 cm od podłogi, czyli uderzać tylko w jakieś 2 cm wysokości robota – wtedy Roborock ją ignoruje i sprząta pod spodem. Firany oznacza się prosto na mapie, w trybie edycji mapy.
W kwestii omijania przeszkód, system Reactive AI z przednią kamerą radzi sobie coraz lepiej i widać, że wszystko zależy od dopracowania oprogramowania. Kamera AI znakomicie wykrywa każdy tym przewodów, zarówno grube, białe kable rozdzielaczy, jak i cienkie, czarne przewody ładowarek smartfonów.
Pewnym utrudnieniem w tym teście są ciemne sęki w deskach modrzewiowych, ale jak widać na gifie, robot poradził sobie z tymi zadaniami perfekcyjnie.
Jedyne, co trzeba wiedzieć dodatkowo, to jak dużą odległość od kabli robot utrzymuje, gdy w apce mamy włączoną bezpieczną odległość omijania przeszkód. Gdy ją wyłączymy, robot zbliża się dosłownie na centymetr do przeszkód.
Z małymi przedmiotami też dobrze sobie radzi: postawiłem na podłodze pad od PS4 i kaczkę z masy solnej – oba elementy o nieregularnych kształcie. Robot wykrył je i objechał bez dotykania, nawet szczotką boczną.
To, co mi się tu bardzo podoba, to, że szczotka boczna ma bardzo niskie obroty, więc nie wystrzeliwuje brudu poza trasę robota, tylko delikatnie zgarnia go pod szczotkę główną robota.
Z funkcji dla mnie zbędnych, robot nie ma dodatkowego systemu pokonywania progów, radzi sobie ze standardowymi do 2 cm wysokości i dodatkowo na mapie można mu zaznaczyć, gdzie są progi przejezdne, a gdzie takie, których nie pokona.
Jeśli masz nieco wyższe progi, opcje są dwie – możesz kupić wersję Roborock Qrevo Edge 2 Pro lub zaopatrzyć się w małe rampy do postawienia przed progami – kosztują grosze na Temu czy AliExpress.
Podsumowując kwestię odkurzania, Roborocki z zespołem szczotek DuoDivide należą do jednych z najlepiej odkurzających robotów na rynku, a przy tym nie plączą włosów, dobrze omijają przeszkody i są delikatne dla mebli.
Dzięki niskiej konstrukcji wjeżdżają prawie wszędzie, wysuwanymi ramionami sięgają pod meble, a gdy prawidłowo skonfigurujemy mapę domu, robot będzie sprzątać wręcz idealnie.
Jak mopuje Roborock Qrevo Edge 2?
Mycie podłóg padami obracającymi się 200 razy na minutę i mającymi 800 g docisku do podłoża daje bardzo dobre efekty. Robot ma 26 cm obszaru roboczego mycia, ale dzięki prawemu ramieniu, mop może wysuwać się do boku tak, że wystaje poza obrys robota i niweluje martwą strefę mycia prawie do zera.
Zużycie wody przez robota i stacje jest na właściwym poziomie. Stacja na wstępne namoczenie suchych szmatek zużywa ok. 220 ml wody, na przemycie ich w trakcie pracy 200 ml, a na dogłębne umycie po cyklu mopowania – 300 ml.
Sam robot ma 30 poziomów dozowania wody na szmatki i maksymalny poziom daje jej na tyle dużo, że podłoga pozostaje równomiernie mokra, ale bez plam wody czy kropel – to idealny poziom dla kafelków.
Gdy zmniejszymy go do 15/30, wody będzie idealnie dla desek modrzewiowych lakierowanych, a poziom 10/30 nada się do tanich paneli o niskiej klasie wodoodporności.
Aplikacja daje nam sporo usprawnień mopowania. Możemy poza wyborem 1 z 30 poziomów dozowania wody włączyć mopowanie z powtórzeniem w przeciwnym kierunku – w kratkę. Kolejna fajna funkcja to mopowanie ze ścieżką intensywną. Bazowo robot robi zakładkę na pół, czyli połowa jego szerokości jedzie po brudnej podłodze, a druga połowa już po raz przemytej.
Gdy jednak odpalimy mopowanie intensywne, zakładka się zagęszcza. 1/3 robota jedzie po brudnym, a 2/3 po już przetartym co finalnie da efekt 3-krotnego przemycia każdego skrawka, a gdy włączymy sprzątanie w kratkę, nawet 6-krotne.
Mopowanie wzdłuż mebli z włączonym unikaniem przeszkód w większej odległości, Roborock Qrevo Edge 2 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Dokładne mycie pod cokołem, z wysuniętym mopem, Roborock Qrevo Edge 2 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Mopowanie wzdłuż mebli z wyłączonym unikaniem przeszkód, Roborock Qrevo Edge 2 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Przy meblach i ścianach robot myje dokładnie, pad z mopem wysuwa się do samych przeszkód, a gdy mamy wyłączone zachowywanie bezpiecznej odległości od przeszkód, robot może próbować wciskać pad myjący w przestrzenie pod meblowe – o ile mają wystarczająco wysoką niszę, żeby kamera i czujnik boczny ją rozpoznały.
Robot wokół nóg stołów czy krzeseł (między które jest w stanie się zmieścić) wykonuje objazd z wysuniętym padem myjącym, aby minimalizować martwą strefę mycia – widać, że realnie zostają 2-3 cm.
Usuwanie zaschniętej plamy po 30 ml espresso, Roborock Qrevo Edge 2 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Wykonałem typowy test usuwania plamy po 30 ml espresso, pozostawionej na dobę do wyschnięcia. Robot usunął jej 99% już w pierwszym przejeździe, a mopy są na tyle chłonne, że nie robią się dalej smugi. W drugim przejeździe usunął ślady po kawie nawet ze wzorków. Z małymi plamami typowymi dla kuchni też radzi sobie dobrze.
Znacząco polepsza efekty mycia system podgrzewania wody w stacji – producent deklaruje ok. 80 stopni C i to może być bliskie prawdy.
Zmierzyłem temperatury z przemywania szmatek w trybie dogłębnym i z najwyższą temperaturą podgrzewania wody – po takim procesie tarki w stacji osiągają temperaturę powierzchowną 41 stopni C, szmatki mają 39,3 stopnia C, a woda brudna osiąga nawet 46,6 stopni C.
Ważną funkcją jest też możliwość zdecydowania, jak często robot wraca do stacji na przemycie szmatek – może decydować samemu, robić to, co pomieszczenie lub co określony czas od 10 do 25 minut, z regulacją co 5 minut. Zazwyczaj zostawiam ustawienie maksymalne, czyli co 10 minut.
W stacji wskażemy też jak długo szmatki mają się suszyć na ciepło – suche są już po 3h, choć sprawdzałem to w czasie okropnych upałów w 2. połowie czerwca.
Do typowego, codziennego podtrzymania czystości system mopowania z padami obrotowymi jest idealny. Roborock dopracował go do okolic perfekcji, więc realnie jak na robota ze średniej półki cenowej, Qrevo Edge 2 sprawdza się w tym obszarze bardzo dobrze.
Aplikacja Roborock
Sterujemy robotem z poziomu aplikacji Roborock – najpopularniejszego na rynku środowiska do sterowania robotami sprzątającymi. Ma ponad 10 mln pobrań w Google Play, średnią ocenę 4,7/5 z 352 tysięcy opinii.
Testowałem robota na wersji aplikacji 4.66.06. Soft robota był aktualizowany po wyjęciu z pudełka do wersji V02.15.44. Pod względem działania oprogramowania nie miałem żadnych problemów – wszystko działa płynnie, bez zacięć, restartów czy długiego myślenia, ale to w Roborocku standard od lat.
Jeśli to Twój pierwszy kontakt z Roborockiem, instalujesz apkę, zakładasz konto, zatwierdzasz wymagane zgody i przechodzisz do połączenia z robotem. Sprzęt musi być podłączony do prądu, a robot stacji w stacji.
Połączyć robota z domową siecią Wi-Fi można na dwa sposoby – poprzez skanowanie kodu QR lub ręcznie wybierając model z listy wykrytych urządzeń. Cały proces zajmuje mniej niż 2 minuty, następnie apka sprawdza, czy są dostępne aktualizacje – warto je zainstalować przed mapowaniem domu.
Główny pulpit to widok naszych urządzeń ze skrótami do scenariuszy, powiadomienia z asystenta Rocky, ustawienia profilu i przejście do sklepu Roborock, gdzie kupisz potrzebne akcesoria.
Po wejściu w robota mamy standardowy dla większości robotów pulpit. Od góry nazwę robota, skrót do podglądu na żywo przez kamerę, edycję map, ustawienia, stan naładowania baterii w procentach i status robota.
Środek do duża mapa z opcją powiększania i pomniejszania, a dół to belka z wyborem tego, jak robot ma pracować: wszystko, pokój, strefa, przepływ pracy. Sam dół to pazua/start pracy, wybór parametrów pracy i działania w stacji dokującej. Przepływ pracy to zaawansowane harmonogramy, specjalne cykle sprzątania z podpowiedziami AI.
Wybór parametrów pracy pozwala na ustalenie, jak robot ma sprzątać – mamy w trybie ogólnym: samo mopowanie, samo odkurzanie, odkurzanie przed mopowaniem i odkurzanie z mopowaniem. Pięć poziomów mocy ssania dostępnych jest tylko w trybie samego odkurzania, pozostałe mają cztery poziomy (bez najwyższego).
Tryb odkurzanie i mopowanie nie ma opcji sprzątania podwójnego, tylko pojedyncze. W każdym z nich można ustawić zagęszczenie trasy intensywne, gdzie robot porusza się wolniej – 20 cm na sekundę i zagęszcza trasę do zakładki x3. Mamy też tryb AI Smart Plan, w którym to robot decyduje jak sprzątać, ucząc się naszych zwyczajów. Ostatni tryb to Dostosuj, czyli przypisujemy parametry do każdego pomieszczenia osobno.
Sekcja stacji dokującej to możliwość odpalenia opróżniania zbiornika kurzu, umycie mopa, suszenie mopa oraz przejście do ustawień.
Gdy wjedziemy w ustawienia mamy od góry lupkę, ułatwiającą szukanie danej funkcji. Dalej jest historia sprzątania z podsumowaniem ostatniego cyklu, jak i całej eksploatacji. Każdy cykl sprzątania ma opcję podglądu mapy, czas i przejechane metry, info o ustawieniach i etapy cyklu.
Zegar to ustawienia harmonogramów pracy – tu ustalimy, jak robot ma sprzątać, jeśli nie chcemy uruchamiać go ręcznie. Sekcja konserwacji to statystyki wszystkich części, info, kiedy je wymienić, jak to zrobić, przypomnienie czyszczeniu.
Ustawienia sprzątania dywanów pozwalają nam na wybór tego, jak robot ma traktować tego typu powierzchnie. Opcji mamy cztery: tylko odkurzanie, omijaj dywany, układ krzyżowy, odk. i mop. Włączymy priorytetowe czyszczenie dywanu, tryb wykrywania dywanu, głębokie czyszczenie dywanu i unikanie czyszczenia przewodów i drobinek wzdłuż krawędzi dywanów.
Ustawienia sprzątania podłóg zaczyna się od ustalenia sekwencji sprzątania – można ustalić kolejność sprzątania pomieszczeń, przykładowo tak, aby najbardziej brudzące się obszary, robot czyścił na końcu.
Wzorzec sprzątania to opcja sprzątania wzdłuż kierunku ułożenia podłóg, sprzątanie o mieszanych wzorcach dla zwiększenia wydajności lub inteligentne – ustawiam to ostatnie, niech robot sam decyduje.
Tu też włączymy funkcję automatycznego zdejmowania i zakładania padów obrotowych w stacji, opuszczanie czujnika lidar z ustaleniem, w jak niskie przestrzenie ma się wciskać. Włączymy też wysuwanie ramienia szczotki bocznej, wysuwanie mopa do boku, sprzątanie szczelin z wysuniętym mopem.
Włączymy też funkcję ponownego mopowania obszarów mocno zabrudzonych, czy głębokie czyszczenie silnych zabrudzeń, choć to ostatnie jest nadal w fazie beta. Ostatnie ustawienie tej sekcji to głębokie czyszczenie produktów dla zwierząt czy zablokowanych przez ludzi.
Ustawienia stacji dokującej pozwalają na wybór tego, jak często robot ma wracać do stacji na przemycie mopów: inteligentnie, co pokój lub co czas (10/15/20/25 minut). Wybierzemy też tryb mycia mopów w stacji: inteligentnie, oszczędzanie wody, zrównoważone, dogłębne i moczenie.
Najlepiej ustawić tryb dogłębny, a dla podłóg wodoodpornych i wymagających dużych ilości wody nawet moczenie. Na koniec mamy wybór temperatury podgrzewania wody – pokojowa, ciepła, gorąca (sam zawsze ustawiam gorącą).
Kolejne ustawienie to częstotliwość automatycznego powrotu do stacji – duży, zrównoważony, wyłączony, a także tryb opróżniania: inteligentny, lekki, zrównoważony i maksymalny.
Suszenie może włączać się automatycznie, ręcznie lub w zaplanowanych godzinach i może mieć różny czas trwania: eco, zrównoważony, głęboki.
Ostatnie ustawienia to konserwacja stacji dokującej, a także opróżnianie wewnętrznego zbiornika wody w robocie – warto to wykonać, gdy wiemy, że robot będzie stał bezczynnie dłużej niż kilka dni lub na czas transportu.
W menu reaktywnego omijania przeszkód możemy włączyć ten tryb, wyrazić zgodę na robienie zdjęć przeszkód i załączanie ich do map. Wybierzemy czułość omijania przeszkód: wysoki zasięg lub mniej kolizji. Jeśli mamy zwierzaki, możemy zaznaczyć to w apce i zezwolić robotowi na wykonywanie zdjęć naszych pupili podczas sprzątania.
W sekcji zarządzania mapami mamy podgląd pod wszystkie mamy, wybór układu domu (parterowy, wielopiętrowy). Możemy wybrać daną mapę, przywrócić ją lub edytować. Edycja to zmiana nazwy, podział lub łączenie pomieszczeń, wskazanie stref zabronionych, wskazanie rodzaju podłóg i progów, kierunku ułożenia podłóg, rodzaju dywanów, edycja mebli, umiejscowienia zasłon do ignorowania, czy sekwencja sprzątania.
Ustawienia asystenta głosowego Rocky pozwalają na wyłączenie tej funkcji, zmianę języka na polski, ustawienie głośności komunikatów głosowych, podgląd pod historię czatu z Rockim.
Kolejne menu to wideo – w czasie rzeczywistym możemy zdalnie podglądać co się dzieje w domu, nagrywać, robić zdjęcia i komunikować się dwukierunkowo. Jakość obrazu z kamery jest przeciętna, typowa dla robotów sprzątających.
Na końcu mamy możliwość podłączenia pod sieci Matter, ogólne ustawienia jak tryb nie przeszkadzać, wybór, kiedy robot ma się ładować, blokadę przycisków przed dziećmi, mapy offline, wyłącznik lampek w robocie, zdalne sterowanie robotem przez wirtualny drążek, wskazanie miejsca, gdzie robot ma pojechać, instrukcję obsługi, numer seryjny robota, udostępnianie robota innym domownikom, czy sekcję aktualizacji.
Realnie apka ma wszystko, co potrzeba, nie sprawia problemów, działa szybko, a jej projekt jest w mojej ocenie intuicyjny.
Czy warto kupić Roborock Qrevo Edge 2?
Jeśli szukasz robota ze średniej półki cenowej, nie masz w domu wysokich progów, a potrzebujesz sprzętu, który radzi sobie z każdym rodzajem podłóg, wciąga sierść i włosy bez plątania, do tego wciska się pod niskie meble, to sprawa jest prosta – Roborock Qrevo Edge 2 będzie właściwym wyborem.
Cena na premierę w okolicy 3000 zł jest atrakcyjna, nieco niższa od wersji Pro, czy sporo niższa od tegorocznych flagowców Saros 20 i Saros 20 Sonic, a jednak nadal zapewnia bardzo wysoką skuteczność odkurzania i mycia podłóg.
Artykuł sponsorowany
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










































































































Zostaw odpowiedź