Kategorie: Kosiarki TOP, rankingi

Ranking robotów koszących. Ten sprzęt warto TERAZ kupić (2026)

Jeśli szukasz robota koszącego to już wiesz, że wybór obecnie jest ogromny. Na jaki model warto postawić, aby za miesiąc nie żałować zakupu? Szukając odpowiedzi na to pytanie stworzyliśmy ranking najlepszych robotów koszących.

Kategoria robotów koszących przeżywa prawdziwy boom – co chwilę pojawiają się nowe modele, a sprzęt do niedawna bardzo drogi, zaczyna sukcesywnie tanieć.

Po kilku latach sprawdzania różnych modeli i rozwiązań nie pozostaje nam nic innego, jak stworzyć maniakalny ranking najlepszych robotów koszących – wybierając sprzęt do tego zestawienia opieramy się na własnych doświadczeniach z testów, a na końcu wskazujemy inne marki warte uwagi, na które tu albo zabrakło miejsca, albo mają słabą dystrybucję i dostępność.

Co warto podkreślić, nie jest to lista najdroższych rozwiązań na rynku. Ten TOP-10 robotów koszących celowo zbiera modele z różnych segmentów cenowych, więc znajdzie się coś dla każdego, bez względu na zasobność portfela.

Polecane roboty koszące łączy natomiast jedno – to bez wyjątku dobre, solidne, funkcjonalne i sprawdzone urządzenia, które wymagają minimalnego nakładu pracy ze strony użytkownika.

Nasz ranking najlepszych robotów koszących zaczynamy od jednego z moich ulubionych modeli.

Dlatego w naszym TOP-10 najlepszych odkurzaczy sprzątających znajdziesz wyłącznie dobre, solidne i polecane roboty sprzątające

Segway Navimow X420

To coś dla osób szukających sprzętu o najlepszych zdolnościach terenowych, z szerokim obszarem koszenia i dopracowaną, mocno rozbudowaną aplikacją.

Segway serią X4 mocno namieszał. Te roboty mają pozycjonowanie nRTK, czyli po sieci, nie wymagają anten RTK, a do tego mamy przednie i boczne kamery oraz czujnik 3D ToF rozpoznające przeszkody.

Segway Navimow X420 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Wersja Segway Navimow X420 to robot na 2000 m2 – mniej więcej do takiej wielkości możemy generować mapy. Robot pracuje z baterią 10 Ah do ok. 90 minut, ładuje się w 75 minut, a na jednym cyklu baterii potrafi skosić aż 675 m2 trawnika o prostym układzie.

To zasługa aż 43 cm szerokości koszenia z dwoma talerzami mającymi po 6 ostrzy. Regulacja wysokości koszenia jest elektroniczna w zakresie 2-9,5 cm, robot pokonuje przeszkody do 7 cm wysokości.

W aplikacji mamy różne tryby pracy i prędkości poruszania się, mające wpływ na jakość i wydajność koszenia. Z uwagi na prawdziwy napęd 4×4 i zero skrętność przednich kół, robot potrafi poruszać się i kosić w trudnym terenie, wygrzebać się z piasku czy kosić zbocza do 84% nachylenia.

Segway Navimow X420 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Miałem przyjemność przetestować Segway Navimow X420 w 2026 roku i w mojej ocenie to jest jeden z najlepszych robotów koszących na rynku, z napędem AWD.

Jedyne poważniejsze jego wady wynikają z samej konstrukcji – jest ogromny, waży ponad 28 kg i nie mieści się w wąskich zakamarkach, choć warto pamiętać, że w tym aspekcie nawet dużo mniejsze roboty mają problemy z wjazdami między płot i rośliny.

Na mapach możemy ustawić indywidualne parametry koszenia dla każdej ze stref (tych można ustawić do 120). Producent deklaruje trwałość baterii – ma mieć przynajmniej 70% stanu początkowego po 500 cyklach rozładowania.

Na robota mamy 3 lata gwarancji. Standardowo sprzęt kosztuje 10 899 zł, ale czasem można urwać kilka stów w promocjach.

Alternatywne wersje Segway Navimow X4:

RockMow Z120 AWD LiDAR

Bardzo nietypowa konstrukcja od świeżynki na rynku robotów koszących. Roborock jest (na zmianę z Dreame) liderem rynku robotów sprzątających i w 2026 roku weszli w nową kategorię kosiarek zrobotyzowanych. Zazwyczaj początki bywają trudne, ale nie w przypadku Roborocka.

Seria Z oferuje modele o kompaktowej budowie, ale wyposażone w napęd na wszystkie koła i to z prawdziwego zdarzenia. Robot potrafi wykaraskać się z zakopania, radzi sobie z błotem czy nierównościami, a kosić może skarpy o nachyleniu do 80%.

Roborock RockMow Z120 AWD LiDAR / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Nietypowo (jak na model AWD za ponad 10 tys. złotych) mamy tu pojedyncze kosisko o średnicy 24 cm z 6 ostrzami. Dodatkowo można dokupić moduł PreciEdge koszący ranty za ok. 450 zł.

Nawigacja to radar laserowy 360 stopni o zasięgu ok. 70 metrów i dwie przednie kamery do rozpoznawania przeszkód. Łączność 4G/LTE mamy wykupioną bazowo na 3 lata od aktywacji.

Robot zasuwa z baterią 6 Ah, ładuje ją w ok. 80 minut, a realny czas pracy mieści się w zakresie 90-130 minut, w zależności od wybranych parametrów. Na jeden cykl baterii potrafi skosić do 375 m2 trawnika, a przeznaczony jest na obszary do 2000 m2. Robot potrafi pokonywać progi do 8 cm wysokości.

Roborock RockMow Z120 AWD LiDAR / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Recenzję robota RockMow Z120 AWD LiDAR znajdziesz na naszym blogu i jedyne, co muszę jeszcze do niej dodać, to informację, że weszła pod koniec wakacji 2026 roku gruba aktualizacja polepszająca strategie pracy, planowania trasy i wygrzebywania się opresji.

Gwarancja obowiązuje przez 2 lata. Robot kosztuje zazwyczaj 11 649 zł, niektóre sklepy dodają w promocji daszek do stacji za 1 zł lub w gratisie.

To jedyny przedstawiciel serii Z z LiDARem na polskim rynku, pozostałe warianty korzystają z pozycjonowania RTK (ponoć już działa nRTK bez anten) i też mają przedni zespół podwójnych kamer:

  • RockMow Z115 – 1500 m2, 6 Ah, czas pracy 120 min, ład. 60 minut;
  • RockMow Z130 – 3000 m2, 7,5 Ah, czas pracy 140 min, ład. 70 minut;
  • RockMow Z150 – 5000 m2, 10 Ah, czas pracy 200 min, ład. 60 minut.

Ecovacs Goat A1600 LIDAR PRO

Odjechany model z najlepszym systemem koszenia krawędzi – zamiast przesuwnych kosisk (jak w Dreame) czy dodatkowych modułów bocznych do dokupienia osobno w Roborocku, ma po prostu moduł boczny koszący żyłką, więc to pierwszy robot na rynku, który przy właściwym wyznaczeniu granic stref może kosić na rantach do zera.

Jak sama nazwa mówi, to model przeznaczony na trawniki do 1600 m2. Ma mapowanie wielostrefowe, pełną edycję map i stref zabronionych, a także tryb patrolowania z podglądem obrazu z przedniej kamery.

Ecovacs Goat A1600 LIDAR PRO

Z tyłu mamy kopułkę radaru laserowego o zasięgu wiązki do 70 m. Nie wymaga żadnych przewodów ograniczających, może kosić skarpy o nachyleniu do 27 stopni i korzysta z dwóch tarcz tnących, każda z trzema ostrzami.

Szerokość koszenia głównych kosisk to 33 cm, ale gdy aktywujemy boczny moduł żyłkowy robot kosi jeszcze szerzej. Robot korzysta z baterii o pojemności 96 Wh, ładuje się w 50 minut, ma wydajność koszenia do 400 m2 na godzinę, a wysokość koszenia regulujemy w zakresie 3-9 cm z poziomu apki.

Przejazdy przez wąskie alejki wymagają min. 90 cm szerokości. Mapowanie może być tu automatyczne lub ręczne z poziomu aplikacji, a do funkcjonalności samej aplikacji nie mam zastrzeżeń.

Ta wersja pozbawiona jest pozycjonowania RTK, które w Ecovacs potrafi płatać figle – same kamery i LiDAR są wystarczające do sprawnego nawigowania.

Robot kosztuje normalnie 6499 zł, ale co chwilę jest przeceniany do poziomu ok. 4700-4900 zł.

Występuje też w trzech innych wersjach (wariantów z RTK kategorycznie nie polecam):

Terramow V1000

Druga generacja robotów Terramow V miała swoją premierę na koniec sezonu ogrodowego w 2025 roku i realnie była lekkim liftingiem serii S. Od tego czasub

Miałem okazję sprawdzić zarówno pierwszą serię w postaci TerraMow S800, jak i najnowszy model TerraMow V1000 – testy obu robotów znajdziesz na blogu.

TerraMow V1000 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

To, co w tym modelu niezwykłe to fakt, że nawiguje tylko wykorzystując zestaw sensorów optycznych Tiple-Camera AI Vision z czujnikiem 3D ToF.

Oprogramowanie jest na tyle dopracowane, że robot potrafi stworzyć mapę strefy, idealnie rozróżnia trawę od innych powierzchni. Rozpoznawanie przeszkód i ich omijanie też jest na świetnym poziomie, a dodatkowo cały front jest porządnie gumowany.

TerraMow V1000 przychodzi do nas od razu z daszkiem, jeden wydatek mniej. Przeznaczony jest na 1200 m2 terenu, pracuje do 3 h w trybie szybkim, ładuje się w pełni w 2h, a bateria ma 4,5 Ah pojemności. Na jednym cyklu baterii skosi do 375 m2 terenu, regulacja wysokości koszenia to 25-75 mm i zmieniamy ją w aplikacji.

Szerokość koszenia to 20,3 cm z trzema nożami, robot pokonuje progi do 3 cm wysokości, łączy się z aplikacją TerraMow po Wi-Fi, ale też 4G. Wymiarowo to bardzo kompaktowy robot, nie zajmuje dużo miejsca.

TerraMow V1000 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Nie bez powodu roboty TerraMow są polecane praktycznie na każdej grupie czy forum – wśród urządzeń bez przewodu ograniczającego czy pozycjonowania RTK, nie ma bardziej dopracowanych konstrukcji pod względem softu.

Na sprzęt mamy 3 lata gwarancji. Cena standardowa tego modelu to 5499 zł, a w promocjach można wyrwać go za 4999 zł.

Warto też wiedzieć, że TerraMow pracuje nad modelem 4×4 na większe trawniki – zapowiada się równie świetnie.

Alternatywa dla polecanego przez nas modelu to:

  • Terramow V600 – model o przeznaczeniu na 600 m2 trawnika, z mniejszą baterią;
  • eufy C15 – wersja jeszcze mniejsza, na 500 m2, pod marką eufy, więc pozbawiona kilku rozwiązań w soficie, ale za to jest najtańsza.

MOVA 1000

Mój ulubieniec na małe i średnie trawniki bez skomplikowanego układu ogrodu i masy przeszkód.

Wśród robotów za małą kasę – wszak kosztuje tylko 3300 zł – cechuje się rozbudowaną aplikacją, która pozwala spersonalizować praktycznie wszystko.

Nie wymaga montowania przewodu, nawiguje z radarem laserowym o zasięgu do 70 m, generuje mapy do 1000 m2 trawnika. Nie mamy tu przedniej kamery, całość wykrywania przeszkód obiera się na LiDARze i zderzaku, który robi za czujnik.

MOVA 1000 / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl

Szerokość koszenia to 20 cm, tarcza korzysta z trzech noży, a regulacja wysokości koszenia jest w zakresie 20-60 cm. W apce znajdziemy kilka trybów pracy, w zapis map i podział na strefy koszenia. Wydajność robota to ok. 1200 m2 koszenia na dobę w trybie wydajnym.

Bateria 2,5 Ah ładuje się w ok. 40-50 minut, a czas pracy na 1 cykli baterii to 50 minut. Z uwagi na fakt, że robot jest na rynku prawie 1,5 roku, oprogramowanie jest już po wielu aktualizacjach, więc zniwelowano problemy wieku dziecięcego.

MOVA 1000 / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl

Robota MOVA 1000 testowałem na początku 2025 roku i nadal uważam, że jest to dobra opcja na typowe trawniki za domem – prostokątne, gdzie stoi co najwyżej jakaś huśtawka, altanka czy domek narzędziowy. W takim środowisku roboty z samym radarem laserowym radzą sobie genialnie.

W tej serii jest jeszcze wersja na mniejsze trawniki i był odpowiednik od Dreame o oznaczeniu A1, ale został już zastąpiony. Zostały natomiast warianty:

Dreame A2 1200

Robot prawdziwie autonomiczny od chińskiej firmy znanej głównie z odkurzaczy pionowych, odkurzaczy myjących i robotów sprzątających.

W kategorii robotów koszących są obecni od 2024 roku – wraz z premierą modelu A1 od razu zdobyli masę pozytywnych recenzji i opinii użytkowników. Wersja A2 przyniosła dodanie do kopułki z radarem laserowym zespołu przedniej kamery.

Dreame A2

Robot przeznaczony jest na 1200 m2 trawnika, więc ogarnie najbardziej typowe rozmiarowo działki mające 800-1400 m2 powierzchni. Cały zespół nawigacyjny to OmniSense 2.0 3D LiDAR+AI Vision. Robot nie wymaga instalowania przewodu ograniczającego, nie ma też stacji RTK/GPS.

Szerokość koszenia to 22 cm z opcją wysuwania kosiska do boku, a wysokość koszenia można regulować w zakresie 3-7 cm. Robot pokonuje wzniesienia do 50% nachylenia.

Sprzęt ma baterię 5 Ah, a wydajność koszenia zależy od ustawień: standard: 1000m² na dobę lub efficient: 2000m² na dobę. Aplikacja należy do jednych z najbardziej rozbudowanych na rynku, pozwala na dzielenie mapy na strefy, a robot może pracować po dokupieniu drugiej stacji na dwóch trawnikach bez możliwości przejazdu między nimi.

Dreame A2 znacząco potaniał z premierowych 9000 zł – obecnie jest do kupienia za około 5100 zł.

Inne wersje tego robota to:

  • Dreame A1 Pro – starsza wersja bez kamery, z samym radarem laserowym, kołami terenowymi i przeznaczeniem na 2000 m2;
  • MOVA LiDAX Ultra – bliźniacze modele w czterech wersjach od 800 do 2000 m2.

Mammotion Yuka mini 2 1000

Dobry robot na mniejsze trawniki do 1000 m2, od marki, która już zdążyła wyrobić sobie renomę w branży.

To sprzęt z opcją ustawienia 10 stref koszenia, pokonywaniem terenu o nachyleniu 45% (24 stopnie), pokonywaniu rantów do 3,5 cm wysokości i z napędem na 2 koła tylne.

Szerokość koszenia to 19 cm, a wysokość koszenia można regulować w zakresie 20-60 mm. Kosisko ma pięć noży tnących, a nie jak wielu konkurentów, tylko trzy. Bateria ma pojemność 6,1 Ah pozwalając na koszenie ok. 250 m2 na jednym cyklu w ok. 150 minut.

Mammotion Yuka mini 2 1000

Czas ładowania to 230 minut. Ustawić można do 10 stref na mapach i indywidualnie przypisać parametry koszenia, a wysokość koszenia regulujemy pokrętłem w zakresie 20-60 mm.

Co ważne, robot mieści się w wąskich przejściach od 55 cm, a w obszarach zabronionych lub dla robota niebezpiecznych można ustawić na mapach wirtualne ogrodzenie.

Robot nawiguje bez stacji RTK, ma radar laserowy LiDAR o zasięgu pracy do 60 metrów (w obrotowej kopułce) i zespół przedniej kamery Dual-Camera AI Vision. Nie potrzebuje przewodu ograniczającego.

W ofercie marki znajdziesz też roboty na dużo większe trawniki, więc to kwestia dobrania jedynie właściwego modelu – dodam, że niektóre mają opcję zbierania ściętej trawy do kosza i wyrzucania jej we wskazane miejsce.

Aplikacja Mammotion, podobnie jak ta z Dreame oferuje sporo opcji personalizacji i ustawień – realnie niczego jej nie brakuje.

Bazowo robot jest objęty 3-letnią gwarancją. Jego cena sugerowana to 4999 zł, natomiast w promocjach spada do okolic 4500 zł, więc to bardzo opłacalny model biorąc pod uwagę możliwości.

Pozostałe wersje serii Yuka Mini 2:

Husqvarna Automower 305E NERA

Tej marki nikomu przedstawiać nie trzeba – roboty robią od dawna, choć głównie były to modele działające z przewodem ograniczającym. Teraz oferują praktycznie te same produkty, ale ze stacjami RTK.

Trzeba uważać na nazewnictwo przy zakupie, gdyż pod nazwą 305E NERA są dwie wersje – przewodowa i bezprzewodowa.

Husqvarna Automower 305E NERA

Robot jest przeznaczony na 900 m2 trawnika i działa w oparciu o technologię EPOS, czyli pozycjonowanie satelitarne z dokładnością do 1 cm.

Robot może dziennie skosić do 900 m2, pokonuje teren z nachyleniem do 30% i może pracować do 15 h w cyklu dobowym. Akumulator ma 2 Ah pojemności, na jednym cyklu pracuje 50 minut i ładuje się w 40 minut.

Producent podaje nawet zużycie prądu przy maksymalnym wykorzystaniu urządzenia na poziomie 7 kWh miesięcznie, czyli ok. 8 zł.

System koszenia to dwie tarcze tnące z trzema nożami każda, szerokość koszenia to 22 cm, a wysokość koszenia regulujemy w zakresie 20-55 mm.

Sterować można z aplikacji lub panelu na samym robocie. W apce nie zabrakło opcji ustawienia stref koszenia, wyznaczanie obszarów roboczych z przypisanymi różnymi parametrami koszenia. Co ciekawe, jeśli masz obszary o słabym zasięgu satelitarnym można wspomóc się przewodem ograniczającym.

Cena sugerowana tego robota to 9689 zł, a często jest przeceniany do okolic 7300 zł – trochę drogo jak na możliwości tego robota i system nawigacji, ale jednak to sprzęt od najbardziej znanej marki w sprzęcie do pielęgnacji trawników.

Sunseeker S4

Niedrogi maluch, a potrafi naprawdę sporo, o czym przekonałem się w teście Sunseeker S4.

Jak na tanią maszynę mamy tu porządne wyposażenie w sensory: radar laserowy LiDAR w obrotowej kopułce i przednią kamerę do rozpoznawania mniejszych przeszkód.

Sunseeker S4 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Robot jest przeznaczony na trawniki o powierzchni do 1000 m2, instalacja nie wymaga montażu przewodu ograniczającego ani anteny RTK.

Mapę wykonujemy sterując robotem po krawędziach stref, wszystko można wygodnie edytować, choć sama apka nie ma aż tylko opcji, co odpowiedniki TerraMow, Segway Navimow czy Dreame i MOVA.

Bateria ma pojemność 4 Ah, pozwala na pracę do 126 minut, a ładowanie do pełna trwa 90 minut. Robot na skoszenie maksymalnego obszaru 1000 m2 potrzebuje łączenie ok. 20 h pracy i między ładowań.

Ma zmienną prędkość poruszania się, szerokość koszenia to 18 cm, ale tarcza ma już sześć ostrzy, a nie trzy. Regulacja wysokości koszenia jest manualna pokrętłem w zakresie 20-60 mm.

Sunseeker S4 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Producent daje aż 5 lat gwarancji na model S4, a koszt robota wraz z kolejnymi miesiącami mocno spada – gdy go testowałem trzeba było wydać ok. 4000-4500 zł, a we wrześniu 2026 roku cena spadła już do 3500-3700 zł.

Do robota można tanio dokupić daszek, a także moduł 4G/GPS polepszający komunikację poza zasięgiem Wi-Fi i dodający funkcję antykradzieżową.

Sunseeker ma też sporo innych ciekawych modeli, ale S4 jest zdecydowanie najbardziej opłacalnym.

MOVA ViAX 500

Robot na najmniejsze trawniki – do 300 m2, czyli idealny sprzęt na mini obszary przy szeregowcu lub bliźniaku, a nawet parterowych apartamentach w blokach z ogródkami.

Nawiguje z sensorami optycznymi – ma dwie kamery o zasięgu wykrywania do 50 metrów i kącie widzenia 120 stopni horyzontalnie i 70 stopni w pionie. Koła wyposażono w długie kolce, więc nawet nieźle radzi sobie z piaskiem i grząskim gruntem.

Jeździ liniowo, generuje mapy, rozpoznaje ponad 300 przeszkód i ma tryb ochrony zwierząt. Może pracować na trawnikach o pochyleniu do 40% i pokonuje progi do 4 cm wysokości, mieści się w wąskich przestrzeniach od 60 cm.

MOVA ViAX 500

Z bajerów mamy też tryb patrolowy, podgląd na żywo obrazu z kamery, koszenie we wzory i sporo zabezpieczeń antykradzieżowych. Robot kosić może po całym obszarze, wybranych strefach, krawędziowo, punktowo lub ręcznie.

Wydajność koszenia to maksymalnie 90 m2 na godzinę w trybie wydajnym. Szerokość koszenia to 20 cm z kosiskiem mającym trzy ostrza i regulację wysokości koszenia pokrętłem 2-6 cm.

Czas pracy z baterią 2,5 Ah to 50 minut, a ładuje się do pełna w 45 minut. Koszenie możesz ustawić w wygodne harmonogramy. W zestawie masz zapasowe ostrza ze śrubkami.

MOVA daje na ten model 3 lata gwarancji. Standardowa cena to 2599 zł, ale w promocjach spadał już do ok. 2000 zł.

Do robota dokupić można moduł 4G, jeśli masz trawnik poza obszarem domowej sieci Wi-Fi (cena ok. 400 zł z 1 rokiem opłaconej łączności), a także garaż za 400 zł.

W teorii wersja na 300 m2 to jedyny model serii ViAX na polski rynek od MOVA, ale w sklepach internetowych znajdziesz też inne wersje:

Co z innymi markami?

Miejsc w rankingu mamy 10, ale dobrych robotów jest na polskim rynku znacznie więcej. Omijałbym jednak wszystkie konstrukcje z przewodem ograniczającym – chyba że chcesz wydać na robota maksymalnie 1000 zł, to wtedy faktycznie zostają tylko takie i tu najpopularniejsze są roboty Parkside z Lidla.

Mam sentyment do marki Stiga, ale niestety ich tegoroczne roboty wypadają blado na tle konkurencji, mimo dodania przednich kamer do rozpoznawania przeszkód.

Ze starych marek nie znajdziesz tu robotów Gardena, choć to firma należąca do Husqvarny, więc pośrednio jeden robot jest w zestawieniu.

Wielkim nieobecnym rankingu jest marka WORX mająca roboty Landroid Vision w ofercie – są popularne, sprzedaje się ich sporo, a dostępne są w największych sieciówkach. Niestety mam bardzo złe doświadczenia z ich aplikacją i jakością oprogramowania, więc w zestawieniu TOP-10 nie mogę WORX polecić.

Ciekawie prezentują się roboty Anthbot z serii Genie – mają niskie ceny i sensowne technologie nawigacyjne, ale nie mam z nimi żadnych doświadczeń, i to jest główny powód pominięcia tej marki w rankingu.

Mammotion ma świetne roboty 4×4 z serii Luba. Dobrze też wiedzieć, że Segway Navimow i Roborock mają też niższe serie, sporo tańsze niż flagowe modele 4×4 – to też dobre roboty, choć z ograniczoną dystrybucją.

To również warto przeczytać!

Zachęcam do lektury innych wpisów na AGDaniak.pl, gdzie doradzamy, jaki sprzęt AGD warto teraz kupić (albo czego unikać).

Krzysztof Kulikowski

Komentarze

Najnowsze artykuły

  • Ex-artykuł
  • Newsy
  • promowane-reklama

Ładniejsza, lepsza i do tego w promocji!

Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…

5 listopada 2026
  • Elektronarzędzia
  • Lidl
  • Parkside
  • Promocje

Parkside Performance za 189 zł zamiast 299 zł. Zielony laser krzyżowy w promocji Lidla

W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…

5 listopada 2026
  • Ekspresy do kawy
  • Newsy

Jeden chiński ekspres i pięć marek? Koenic Cremaro ostro zaniża ceny konkurencji

Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…

4 listopada 2026
  • Artykuł sponsorowany
  • Polecamy
  • Pralki i suszarki
  • promowane-reklama
  • Samsung
  • Wiadomość dnia

Pralka i suszarka z AI – jak ułatwiają pranie i suszenie ubrań?

Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…

4 listopada 2026
  • Newsy

Chińczycy dopięli swego – kupują Media Markt i Saturn za zgodą Komisji Europejskiej

JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…

4 listopada 2026
  • Dyson
  • Odkurzacze
  • Promocje

Sprawdzony Dyson V8 Absolute z dwoma elektroszczotkami teraz sporo taniej

W Media Markt mają teraz niezłą promkę - łącząc promocje można zgarnąć sprawdzony odkurzacz Dyson…

3 listopada 2026