>
Kategorie: Eufy Kosiarki Testy

Mały robot koszący eufy C15 żadnych przeszkód się nie boi (TEST)

Testujemy eufy C15, czyli małego robota na nieduży trawnik, który radzi sobie ze skomplikowanym układem krawędzi i dużą ilością przeszkód terenowych.

Zaraz po przetestowaniu świetnego robota TerraMow V1000 dostałem do sprawdzenia sprzęt, który można nazwać jego mniejszym bratem, ale z innym logo – to eufy C15.

To roboty o podobnym pochodzeniu i dzielące ze sobą większość cech technologicznych czy oprogramowania, ale C15 to model o przeznaczeniu na ponad dwa razy mniejsze trawniki niż flagowy TerraMow.

Jeśli czytałeś/aś test TerraMow V1000, to ta recenzja może być jednym wielkim „deja vu”, gdyż sprawdzając eufy C15 przekonałem się, że w większości aspektów to bardzo podobne roboty, przy czym warto dodać, że model eufy raczej bazuje na starszej linii TerraMow „S”, a nie aktualnej „V”.

Do kogo należy marka eufy?

Właścicielem marki eufy jest Anker. Pod tym logo sprzedają kamery monitoringu, roboty sprzątające i roboty koszące oraz sporo mniejszych urządzeń – choćby rok temu sprawdzałem świetnego eufy S1 Pro Omni.

To również firma stojąca za marką eufyMake produkująca drukarki 3D UV – jak choćby ostatnio testowany przez Grześka eufyMake e1.

Kolejna marka Ankera to soundcore, czyli segment dźwięku i obrazu – produkują głośniki, słuchawki i projektory. Sporo sprzętu sprzedaje się też pod logo głównym Anker – to głównie powerbanki i ładowarki, a pod Anker Solix stacje zasilania, balkonową fotowoltaikę i magazyny energii.

Roboty koszące eufy powstają we współpracy z chińskim Muxin Intelligent Technology Co., Ltd, czyli producentem robotów marki TerraMow – stąd też podobieństwo między tymi urządzeniami.

Ile kosztuje eufy C15?

Cena sugerowana robota eufy C15 to 3999 zł, ale obecnie spada nawet poniżej 3000 zł. Dostępność na polskim rynku ogranicza się do sklepu własnego eufy EU, ofert na amazon.pl oraz 3 sklepów należących do Terg, czyli Media Expert, Avans i Electro.pl.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Do robota można dokupić moduł 4G dla stałej łączności i śledzenia GPS (cena 425 zł). To największy minus tej konstrukcji, bo roboty TerraMow mają go od razu zainstalowanego, a jest pomocny, gdy zasięg Wi-Fi nie dociera do strefy koszenia.

Oryginalny komplet 3 zestawów ostrzy ze śrubami (9 sztuk) to koszt 169 zł, ale na rynku można dostać sporo tańszych zamienników za 30-40 zł, pasują oczywiście te z robotów TerraMow i pozostałych dwóch modeli eufy (E15 i E18).

Na stronie eufy znajdziemy też przedłużacz za 119 zł. Daszek do stacji jest już w zestawie, więc jeden dodatkowy wydatek mniej. Nie ma jeszcze ofert na baterię, ani talerz tnący, ale to pewnie zmieni się z czasem.

Parametry i zestaw sprzedażowy eufy C15

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Wraz z robotem gotowym do pracy dostajemy stację dokującą, zawierającą daszek przykręcany na 4 śruby, a samą stację mocujemy do gruntu za pomocą 6 plastikowych, wkręcanych śrub.

Nie zabrakło też zapasowych noży – 3 kompletów po 3 sztuki wraz ze śrubkami. Do stacji podłączamy zasilacz z zintegrowanym przewodem – łącznie dają 9 m długości.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Specyfikacja eufy C15:

  • Przeznaczenie: do 500 m2;
  • Instalacja: bez przewodu ograniczającego i anteny RTK;
  • Bateria: 4,2 Ah, 24 V, litowo-jonowa;
  • Czas ładowania: 50-60 minut 10-80% i 70-90 minut do 10-100%;
  • Czas pracy: do 150 minut;
  • Napęd: na tył;
  • Czas potrzebny na skoszenie deklarowanych 500 m2: 7-8 h;
  • Powierzchnia koszenia na 1 cykl baterii: do 200 m2;
  • Powierzchnia koszenia na godzinę: 80-100 m2;
  • Głośność pracy: do 58 dB;
  • Zabezpieczenie obudowy: IPX6;
  • Wysokość koszenia: 20-60 mm;
  • Szerokość koszenia: 18 cm;
  • Kosisko: tarcza tnąca z 3 wymiennymi ostrzami;
  • Maksymalne nachylenie terenu: 32%;
  • Nawigacja: TrueVision z kamerą RGB i czujnikiem ToF;
  • Pokonywanie przeszkód: do 3 cm wysokości;
  • Czujnik deszczu: TAK;
  • Łączność: Wi-Fi, BT i opcjonalnie 4G (koszt dokupienia 425 zł);
  • Zabezpieczenia: alarm obszaru roboczego, lokalizacja GPS;
  • Zużycie prądu na 1 cykl ładowania baterii 4,2 Ah 24 V: 0,115 kWh;
  • Zużycie prądu na 24 h stojąc bezczynnie w stacji: 0,046 kWh;
  • Waga: 11 kg
  • Długość przewodu zasilającego: 9 m;
  • Wymiary robota według eufy: długość 60 cm, szerokość 38,5 cm, wysokość 29 cm;
  • Wymiary stacji według eufy: 43,5 cm szerokości, 73,5 cm długości i 40,5 cm wysokości;
  • Gwarancja: 2 lata.

Szkoda, że eufy nie podaje aż tak szczegółowych specyfikacji, jak TerraMow, ale i tak większość danych udało się znaleźć – cyferki są naprawdę niezłe, jak na takiego malucha.

Porównanie Eufy C15 vs TerraMow V600

Z serii TerraMow V najbardziej porównywalny do C15 będzie V600 – ten pierwszy jest przeznaczony na 500 m2, drugi na 600 m2, TerraMow ma szersze kosisko 20,3 cm (vs 18 cm w eufy), ale za to ma mniejszą baterię.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Mimo iż pojemnością się wiele nie różnią (4,2 Ah vs 3,8 Ah) to ogniwa z TerraMow V600 pozwalają na 2 h pracy, co przekłada się na wydajność koszenia do 120 m2 na godzinę i do 240 m2 na 1 cyklu baterii.

eufy C15 pracuje do 2,5 h maksymalnie, co przekłada się na wydajność koszenia 80-100 m2 na godzinę i do 200-250 m2 na jednym cyklu baterii.

TerraMow w serii V ma drugą generację systemu nawigacji TerraVision, a w eufy mamy TrueVision 1.0.

Według specyfikacji eufy ma być nieco głośniejszy (58 dB vs 54 dB), ale realnie jest odwrotnie. Za to C15 może kosić od 2 cm wysokości ustawienia kosiska, do 6 cm, a V600 od 2,5 cm do 7,5 cm.

W tej materii jest też różnica sposobu zmiany wysokości koszenia – w TerraMow robimy to z apki i robot sam ustawia kosisko zgodnie z naszymi preferencjami, a w eufy C15 trzeba podejść do maszyny i przekręcić pokrętło.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 jest też nieco lżejszy, lecz nie ma wbudowanego modułu 4G/LTE, jak TerraMow – można go dokupić za 425 zł, a jest to znaczące, gdy robot ma pracować daleko poza zasięgiem domowej sieci Wi-Fi.

Na koniec kwestia cen – TerraMow V600 kosztuje bazowo 4499 zł, a eufy C15 4299 zł. W dotychczasowych promocjach eufy C15 spada już do okolic 3000 zł, a V600 do 4100 zł, więc przy najlepszych przecenach różnica to aż 1100 zł.

To sporo, ale jeśli w strefie koszenia nie masz zasięgu domowej sieci Wi-Fi, to musisz dokupić moduł 4G i wtedy różnica w cenie między robotami maleje o prawie połowę.

Ostatnia różnica to gwarancja – TerraMow daje 3 lata na swoje roboty, a eufy standardowo 2 lata.

Co warto wiedzieć o robocie koszącym eufy C15?

Nowy model od eufy działa na samej nawigacji wizyjnej, nie ma tu radaru LiDAR czy pozycjonowania satelitarnego w dowolnej formie – od masztów ograniczających, przez anteny RTK, czy najnowsze rozwiązanie pozycjonowania sieciowego nRTK.

System nawigacji

Opieranie nawigacja robota koszącego na samym obrazie z kilku kamer to nielada wyzwanie dla algorytmów. Większość producentów jako główny system nawigacyjny używa pozycjonowania RTK lub nRTK, ewentualnie radary laserowe LiDAR, a kamery służą tylko do wspomagania poruszania, omijania przeszkód.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Eufy C15 ma zespół trzech sensorów systemu nawigacji TrueVision – skrajne to kamery stereo 3D, na środku po lewej jest dioda doświetlająca, a po prawej kamera semantyczna.

Wszystkie trzy mają wykorzystywać matryce CMOS do przetwarzania obrazu, a całość danych jest analizowana przez algorytm AI. Taki system daje możliwość całkowicie autonomicznego mapowania terenu – w większości robotów, które testowałem, automapping nie działał dobrze, ale modele TerraMow S800 i V1000 oraz eufy C15 robią to genialnie.

Konstrukcja eufy C15

Skoro to bliźniacza platforma do tej z TerraMow, to nie ma większych różnic, jedynie zmieniono nieco kształt obudowy, więc różnice będą głównie w wymiarach.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Od spodu mamy pojedynczy talerz koszący z trzema wymiennymi nożami, specjalny bezpiecznik, a po odkręceniu kilku śrubek dostęp do baterii. Robot zasuwa z pomocą dwóch tylnych kół napędowych z delikatnym dla trawy bieżnikiem, a z przodu jest podpierany przez dwa koła obrotowe.

Cała obudowa pełni rolę zderzaka, ale w przeciwieństwie do robotów TerraMow nie mamy gumowania całości, tylko goły plastik. Jednocześnie obudowa nie jest czujnikiem zderzeniowym, jak to bywa w wielu innych konstrukcjach, choćby Stiga czy Dreame.

Z frontu, na dole jest gniazdo ładowania, wyżej zespół nawigacyjny TrueVision z małym daszkiem.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Od góry znajduje się prosty panel sterowania z czterema przyciskami: włącznik/wyłącznik, start/pauza, powrót do domu, zatwierdź, a naciskając oba ostatnie na raz, zablokujemy robota. Przed panelem jest duży, czerwony przycisk stop, a pod nim czujnik deszczu. Wysokość koszenia regulujemy ręcznie pokrętłem.

Wymiary i waga

Według producenta robot waży ok. 11 kg, choć są też specyfikacje podające 10 kg. Uchwyt do przenoszenia znajduje się pod robotem i nie jest tak wygodny, jak ten z TerraMow V1000, ale daje radę – nie ma co narzekać.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Wymiary robota i stacji podane przez producenta masz wyżej w specyfikacji, a według moich pomiarów wyszło nieco inaczej. Robot ma 58,8 cm długości, 38 cm szerokości i 27 cm wysokości.

Wszystkie roboty z tej stajni należą do małych i kompaktowych maszyn. Stacja ma 43 cm szerokości, 73,5 cm długości i 38,5 cm wysokości.

Zaawansowane opcje konfiguracji

W aplikacji, po wygenerowaniu mapy możemy ustalić, jak robot ma kosić każdą ze stref. Ustalamy to w cm odległości od krawędzi lub nawet z najazdem na nią – zakres to +15 do -15 cm.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Robot może pracować w ramach koszenia standardowego wybranych stref, koszenia punktowego, koszenia w pudełku, czyli w ramach kwadratowej lub prostokątnej strefy oznaczonej na mapie. Sposób zawracania też zaprojektowano nieco inaczej niż u konkurencji, aby ograniczyć ryzyko uszkodzenia trawy.

Ostrza mają być wykonane ze stali nierdzewnej, wysokowęglowej, a co do pochylenia terenu robot poradzi sobie na zboczach do 32% (18 stopni), lecz tu raczej trzeba pamiętać, że to nie jest sprzęt na trudny teren.

Pierwsze wrażenie i jakość wykonania

eufy C15 zaraz po wyjęciu z kartonu zrobił na mnie dobre wrażenie użytymi materiałami – plastiki są grube i porządne, wszystko spasowano jak trzeba, nic nie lata i nie trzeszczy, także podczas pracy.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Szkoda tylko, że zabrakło gumowanego zderzaka, jak w robotach serii E, czy wszystkich TerraMow i NAC, ale ta platforma i tak jest delikatna dla przeszkód – przez wiele tygodni testów robot nie zniszczył żadnej rośliny.

Potwierdzeniem jakości jest też waga 11 kg. Jak na takiego malucha to sporo – większość wagi robi napęd i bateria.

Warunki pracy robota

Robot bazowo pracował na trawniku bocznym, mający nieco ponad 300 m2 pow. całkowitej, gdzie miał sporo przeszkód do omijania: 2 latarnie ogrodowe, 4 hortensje, pełno mniejszych i większych drzewek. Z jednej strony obszar ogranicza murek ogrodzenia, z drugiej kamienna droga.

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Podłoże jest twarde, więc nie ma żadnych problemów dla napędu i trakcji – chyba, że gdzieś pojawił się kopiec kreta.

Według algorytmów C15 boczny trawnik ma 322,4 m2, więc do 500 m2 limitowanych softowo, jest jeszcze 177,6 m2 luzu – to za mało, żeby dokleić mu jakiś inny trawnik w formie drugiej strefy koszenia (mam jeszcze przedni i tylny, gdzie według robotów Segway Navimow, Dreame i Roborock, łącznie jest to ok. 1800 m2 samej trawy do koszenia, po odjęciu wszystkich przeszkód).

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Boczny trawnik jest najstarszy, leży pod sosnami, więc spada na niego pełno szyszek i jego stan jest najgorszy – w wielu miejscach po prostu brakuje trawy, a dosiewki z ziemią nic nie dają. Jedynie od początku sezonu sporo pomogła sama praca robotów – mulczowanie to samo nawożenie.

Od kiedy używam robotów koszących na frontowym trawniku, wygląda on znacznie lepiej i z roku na rok jest mniej suchej trawy do usunięcia po zimie za pomocą wertykulatora, więc mam nadzieje, że to samo stanie się z trawnikiem bocznym.

Montaż robota eufy C15 i generowanie mapy

C15 to jeden z tych robotów, które montuje się w parę minut. W kartonie jest szybka instrukcja, jak wszystko przeprowadzić. Realnie wystarczy umieścić stację w takim miejscu, aby zachować wolną przestrzeń przed najazdem i nieco po bokach.

Co ważne stacja nie musi stać na obszarze roboczym, może być od niego oddalona o kilka metrów.


Stację mocujemy do gruntu za pomocą 6 plastikowych śrub, ma ona w zestawie daszek – należy go przykręcić na 4 śruby z motylkami. Ze stacji wystaje kawałek przewodu i to pod niego podłączamy przedłużacz z zasilaczem – całość ma ok. 9 m długości. U mnie było to jakieś 2 metry za mało, więc musiałem wspomóc się przedłużaczem.

Następnie odpalamy robota, czekamy aż się włączy i możemy przejść do połączenia z domową siecią Wi-Fi.

Parowanie eufy C15 z aplikacją

Zarządzamy robotem za pomocą aplikacji eufy-oryginal. Z Google Play została pobrana ponad 5 mln razy i ma średnią 4,6/5 z 228 tysięcy ocen – choć trzeba przyznać, że większość dotyczy głównie kamer monitoringu. Test kończyłem na wersji 6.0.51_26722 z 18 czerwca 2026.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Korzystam z tej apki już ponad rok, wcześniej, ze starszej wersji, gdy eufy dzieliło apki względem kategorii (osobna dla robotów, osobna dla systemów monitoringu) – teraz wszystko jest razem.

W apce mam robota sprzątającego eufy S1 Pro Omni, a także trzy kamery (S4 i dwie sztuki S330), a ostatnio doszedł też na testy robot sprzątający eufy Omni S2.

Apka na początek łączy robota z domową siecią Wi-Fi, potem pokazuje nam, jak zamontować stację, podłączyć zasilacz i, informuje, że trawa przed mapowaniem powinna mieć mniej niż 9 cm wysokości, a wszelkie małe przeszkody na ten czas powinno się usunąć – dzieci i zwierzaki także.

Jeśli dokupimy moduł 4G/LTE to pojawi się też ekran z aktywacją karty i informacją, że mamy 2 lata darmowego pakietu danych, a na kolejne okresy trzeba wykupić usługę, ale nie znalazłem ceny – w TerraMow jest to 19 euro na rok.

Jeśli apka powiadomi o nowej aktualizacji, koniecznie ją zainstaluj przed przejściem do mapowania stref trawnika.

Tworzenie mapy

Po aktualizacji możemy przejść do mapowania – robot zrobi to automatycznie jeżdżąc z odstępami od 50 do 100 cm przez cały obszar. Mamy dwa tryby mapowania do wyboru – jednoczesne mapowanie i koszenie lub automatyczne mapowanie. Polecam najpierw wykonać mapę, a kosić po tym procesie.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Kamera rozpoznaje trawę i widzi granicę, gdzie się trawnik kończy. Mapowanie potrafi zając sporo czasu – u mnie 304,6 m2 bocznego trawnika mapował ok. 83 minuty i stracił na ten proces 34% baterii.

Mapa nie była idealna, ale jeśli w apce nie zablokujemy granic, robot w następnych cyklach pracy ją poprawi, doda brakujące skrawki, dlatego mapa finalnie urosła z 304,6 m2 do 326,1 m2.

Gdy już uznasz, że mapa jest idealna, warto włączyć blokadę granic, aby robot nie próbował wyjechać poza granicę, choćby gdy mocno zabrudziła mu się szybka osłaniająca trzy kamery.

Jeśli miałbyś utworzyć drugą strefę to masz taką możliwość. Tworzenie drugiej strefy wymagałoby wyznaczenia kanału od istniejącej strefy, do obszaru, który robot ma mapować, aż pojawi się komunikat „wykryto trawę” – wtedy rozpocznie się automatyczne mapowanie.

Mapa jest czytelna, obszar koszenia jest kolorowany na zielono, robot sam naniósł sobie obszary, w które nie wjedzie – hortensje, latarnie i drzewka. Na tym trawniku nie ma żadnych obszarów niebezpiecznych jak skarpy, czy schody, więc miał nieco łatwiej niż TerraMow V1000.

Jak kosi robot eufy C15?

Robot eufy C15 pracował u mnie od początku 4 czerwca do 8 lipca i w tym czasie przejechał 2219,4 m2, w czasie ponad 32 h i 21 cyklach rozładowania baterii. Kosił strefę o 325 m2 powierzchni strefy 1, długiej na ok. 50 metrów (w najszerszym miejscu 10 metrów, w najwęższym – 2 metry).

Wydajność pracy i usprawnienia softowe

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Robot może pracować do 2,5 h na jednym cyklu baterii. Powrót do stacji odbywa się, gdy poziom naładowania spada do 10%, a wznawianie koszenia rusza przy 80%.

Tempo pracy zależy od ustawień – mamy do wyboru cztery prędkości koszenia (wolno, standardowy, szybki, adaptacyjny), i trzy odstępy ścieżki koszenia – 12, 10 i 8 cm, czyli to, jak szeroką zakładkę robi robot.

Mając doświadczenie z TerraMow, sprawdziłem ustawienia pracy szybkiej z zakładką 12 cm – to najbardziej wydajne parametry i dają naprawdę dobre efekty koszenia.

Przykładowy cykl koszenia trawnika bocznego – prędkość szybka, szerokość koszenia 12 cm, prędkość tarczy szybka:

  • 12:26 start pracy, powrót do stacji na doładowanie 14:59 – w tym czasie 2 h i 33 min skosił 239,4 m2;
  • 15:49 wrócił do pracy z baterią naładowaną do 80% (ładował się w 50 minut), w 2 h i 24 min skosił 68,8 m2 do 18:13 i wrócił do stacji na pełne ładowanie;
  • łącznie robot skosił 308,2 m2 trawnika bocznego, zajęło mu to łącznie 5 godzin i 47 minut, z czego kosił 4 godziny i 57 minut, a 50 minut poświęcił na doładowywanie się w trakcie trwania cyklu.

Prędkość szybka

Prędkość standardowa

Prędkość wolna

Biorąc powyższe wyniki robot dałby radę skosić zakładane, maksymalne 500 m2 trawnika w 7-10 h wliczając w to doładowanie drugie, a zakres jest tak szeroki, z uwagi na to, jak skomplikowany układ ma trawnik i ile przeszkód robot ma do ominięcia.

Prosty trawnik 500 m2 bez przeszkód – jak pole golfowe – ogarnąłby pewnie w niecałe 6 h, ale im bardziej skomplikowany, tym dłużej będzie kosić.

Ustawić dodatkowo możemy szybkość obrotów kosiska: wolno, standardowo, szybko – ma to wpływ głównie na głośność pracy i zużycie prądu, więc dla wydłużenia czasu pracy można zmniejszyć obroty. Optymalizacja automatyczna prędkości poruszania się dla energooszczędności jest dostępna w trybie adaptacyjnym.

Odległość koszenia od krawędzi jest do ustawienia od -15 cm do +15 cm, więc w skrajnym ustawieniu, robot najeżdża na rant i ładnie kosi z zerową martwą strefą.

Ostatnia kwestia mająca wpływ to kierunek koszenia – jeśli robot jeździ wzdłuż dłuższego boku strefy, ma szansę na szybsze skoszenie, niż po krótkim boku, ale tu ważny jest też efekt koszenia, dlatego zostawiam ustawienie „automatyczne obracanie”.

Koszty zużycia prądu i eksploatacji

Urządzenie korzysta z 60 W ładowarki, minimalny pobór prądu w trakcie doby to 1,5 W w spoczynku, maksymalne to 64,3 W podczas ładowania, czyli nieco więcej niż nominalnie ma ładowarka.

Na jeden cykl ładowania baterii od 10 do 100% potrzeba 0,115 kWh, na ładowanie 10-80% zużywa 0,09 kWh. Za to cały dzień stania w stacji bezczynnie, zużywa 0,046 kWh prądu.

Na podstawie tych danych możemy łatwo obliczyć zużycie na sezon. Zakładamy, że robot pracuje co trzeci dzień, od początku kwietnia do końca października, czyli 71 cykli na bocznym trawniku mającym ok. 320 m2.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

To oznacza, że robot będzie potrzebować 1 cyklu wśród ładowania 10-80% (0,09 kWh) i na koniec jednego ładowania 10-100% (0,115 kWh). Na skoszenie całego trawnika zostanie zużyte 0,205 kWh, czyli ok. 24 grosze. 71 takich dniówek to 14,6 kWh zużytego prądu, co daje koszt 16,8 zł, zakładając 1 kWh po 1,15 zł.

Do tego trzeba doliczyć zużycie prądu w spoczynku w stacji – 0,046 kWh na dobę, dni od początku kwietnia do końca października mamy 214, co da nam 9,9 kWh zużycia, czyli 11,4 zł kosztu.

Łącznie w takim scenariuszu robot zużyje 24,5 kWh prądu, co przełoży się na koszt ok. 29 zł na cały sezon, a to i tak nieco zawyżone obliczenia, gdyż od zużycia w spoczynku, nie odjąłem czasu, gdy robot pracuje. Jak widać zużycie prądu, jak i naszej kasy jest wręcz śladowe w tak założonym scenariuszu.

Eksploatacja to tylko koszt wymiany noży co 240 h pracy – trzy komplety oryginalnych to koszt 69 zł lub dziewięć kompletów to 199 zł, każdy może samemu przeliczyć, ile na sezon zużyje. Można też kupować dużo tańsze zamienniki, ale z jakością i trwałością może być różnie.

Co ciekawe, nawet podczas upałów z temperaturą 39 stopni C w cieniu robot nie miał ze sobą problemów. Może to zasługa daszku w stacji – stojący na tylnym trawniku Dreame A3 AWD Pro wiele razy wysłał komunikaty, że wstrzymuje ładowanie, bo bateria ma zbyt wysoką temperaturę, a także komunikował wysoką temperaturę radaru LiDAR – Dreame nie ma fabrycznie daszku w tym modelu.

Głośność pracy

Miernik Volcraft SL-100 przy kilku pomiarach w różnych scenariuszach pokazał maksymalnie 56,4 dB przy pomiarze z 1 metra i 45 dB z 5 metrów. C15 ma aż cztery poziomy prędkości poruszania się do wyboru i trzy prędkości obrotowej kosiska, a to wszystko wpływa na parametry głośności pracy.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Pomiar głośności podczas koszenia z wysokością 35 mm kosiska:

  • Prędkość poruszania się „wolno” + obroty kosiska „wolno” – 50 dB;
  • Prędkość poruszania się „standardowy” + obroty kosiska „standardowy” – 51,1 dB;
  • Prędkość poruszania się „szybki”+ obroty kosiska „szybki” – 54 dB;
  • Prędkość poruszania się „adaptacyjny” + obroty kosiska „szybki” – 56,4 dB.

Eufy C15 nie jest tak cichym robotem, jak modele Segway Navimow serii H czy X, wypada też nieco głośniej od Sunseekera S4, ale jest cichszy od TerraMow V1000.

Realnie pomiary głośności robotów w trakcie koszenia nie są porównywalne wprost – pomiar w TerraMow wykonałem trawa była gęsta i w dobrym stanie, więc nieco bardziej było słychać pracę samego cięcia, a eufy C15 pracował na trawniku bocznym, gdzie trawy jest znacznie mniej i jest w gorszym stanie.

Jak robot wypada w koszeniu liniowym?

Koszenie liniowe w C15 jest bardzo dobre – z uwagi na dołożenie drugiego przedniego koła podporowego względem pojedynczego w TerraMow, robot gładko trzyma trasę i mniej musi ją korygować.

Praca liniowa z nawrotką, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Dokładna praca wzdłuż ogrodzenia, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Najszerszy odstęp ścieżki 12 cm jest idealny – kosisko o średnicy 18 cm ma lekką zakładkę na to, co już skosił, nie trzeba ustawiać mniejszej ścieżki 10 czy 8 cm, a w stosunku do TerraMow różnica wynika z szerokości kosiska – wszystkie modele tej marki mają 20,3 cm średnicy roboczej, więc maksymalny odstęp ścieżki to 14 cm – eufy C15 ma 2 cm mniej.

Jak robot kosi na krawędziach?

Koszenie krawędziowe rozwiązano tu chyba najlepiej na rynku. Mamy prosty suwak, którym ustawimy odległość od krawędzi dla robota – od minus 15 cm, do aż plus 15 cm. To ostatnie ustawienie sprawia, że robot mocno najeżdża na krawędź i kosi rant tam, gdzie to możliwe.

Koszenie +15 cm na krawędzi, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Koszenie do samej granicy, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Przy murku ogrodzeniowym z betonu próbuje zbliżyć się jak tylko blisko się da – jeśli teren pozwala jedzie przy samym betonie, a gdy jest tam jakaś dodatkowa przeszkoda (nierówno wylany beton, gałąź, czy nierówność terenowa), omija na 2-3 cm.

Tak prostego ustawianie koszenia na krawędziach brakuje mi w innych robotach testowanych. Przykładowo testuję też flagowe Roborock Z120 LiDAR i Dreame A3 AWD Pro – oba mają specjalnie zaprojektowane funkcje koszenia krawędzi. Pierwszy z dodatkowym modułem z boku, drugi z przesuwnym kosiskiem, ale mimo to żaden nie sięga tak daleko na granicę trawy i ścieżek kamiennych czy drogi, jak eufy C15, czy modele TerraMow, a to przecież tylko kwestia softowa…

Apka eufy ma dodatkowe funkcje usprawniające koszenie krawędzi. Pierwsza to optymalizacja krawędzi wysokiej trawy – wyłączony, standardowy i ulepszony, gdzie ten ostatni pozwala na koszenie jak blisko się da. Mamy też funkcję poprawiania rogów – robot wykonuje dodatkowe przejścia w narożnikach dla lepszych efektów.

Ostatnia funkcja – bardzo ważna – to blokada granic. Należy ją włączyć, gdy uznamy, że mapa jest już idealna pod względem wyznaczonych granic, żeby robot już przy nich nie kombinował.

Zakamarki i wąskie przestrzenie

Praca w ciasnych zakamarkach, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Robot C15 jest naprawdę mały i skoro ma w najszerszym miejscu obudowy tylko 38 cm szerokości, to powinien wciskać się w wąskie zakamarki. Realnie ograniczeniem jest soft – według opisów robot potrzebuje ok. 60 cm szerokości ścieżki, żeby się w nią pakować.

Realnie jest nieco lepiej – robot wciskał się między rośliny, a murek ogrodzenia, gdy przestrzeni miał min. 48 cm.

Koszenie wokół roślin i rabat z obrzeżem

Dokładne koszenie wokół obrzeża, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Dokładne koszenie wokół roślin, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Strategia koszenia eufy C15 to najpierw wypełnienie całej mapy jazdą liniową, następnie objeżdża całą strefę wokół na rancie, a na koniec objeżdża jeszcze wokół wszystkie oznaczone przeszkody, rośliny, latarnie ogrodowe. Robi to naprawdę dokładnie i bardzo blisko roślin – o ile tak ustawimy to w aplikacji.

W mojej ocenie zbliża się do roślin na mniejsze odległości i zostawia mniej martwej strefy od wszystkich trzech testowanych u nas robotów firmy Segway Navimow – serii H i X, a także jest dokładniejszy od Sunseekera S4, Dreame A3 AWD Pro, jedynie dorównują mu TerraMow V1000 i Roborock Z120 LiDAR.

Delikatność dla trawy i przeszkód

Co do niszczenia trawy, to jedyne miejsca, w których trochę ją porył, to przy pracy wzdłuż ogrodzenia, gdyż chciał dosłownie przykleić się do betonu, więc czasem koła mu buksowały.

To wynik włączonego trybu agresywnego odzyskiwania z zablokowania – z jednej strony robot nas nie woła o pomoc, gdy się o coś lekko zblokował (sam się wykaraskał za każdym razem), ale z drugiej strony może nieco pomielić trawę. Coś, za coś. Ustawienie tego trybu można zmienić z agresywnego na zrównoważony lub ręczny.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Sposób nawracania, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

W innych scenariuszach jest bardzo delikatny dla trawy, w apce można ustawić, aby nie kosił żółtej trawy w kiepskiej kondycji.

Producent wymyślił cwany sposób nawracania – tak, aby kołami nie ugniatać zbyt mocno trawy i to faktycznie działa świetnie. Tak samo robił TerraMow V1000.

Powroty do stacji

Wjazd i wyjazd ze stacji, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

To robot robi perfekcyjnie – już z daleka skraca drogę powrotu i jedzie najkrótszą możliwą trasą, nie zastanawia się, nie zatrzymuje. Nawet po ręcznym przeniesieniu, gdy nakażemy mu wrócić do stacji, wykonuje jeden obrót pozycjonowania się – kamera wykryje znacznik stacji i od razu robot przechodzi do pojazdu.

Ani razu podczas testów nie było komunikatu o braku styku robota z ładowarką w stacji, nigdy nie prosił o pomoc w tym zakresie.

Pokonywanie ścieżek w kanałach między strefami

Na koniec testu, aby sprawdzić, jaka jest maksymalna powierzchnia mapowania i czy radzi sobie z przejazdami między strefami po wyboistej drodze z kamienia polnego, dodałem mu ścieżkę na przedni trawnik i robot przeszedł do mapowania – zakończył na 564 m2, wrócił samodzielnie przez drogę do stacji, ale nie wiedzieć czemu nie zapisał nowej strefy i nie dodał jej do mapy.

Pokonywanie kamiennej drogi, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Pojawił się komunikat o zapisie mapy, ale po osiągnięciu 100%, na podglądzie została tylko ścieżka i mini kawałek ok. 3 m2 trawnika po drugiej stronie – dziwne, bo w TerraMow dopisywanie nowej strefy w trybie automatycznym działało perfekcyjnie.

Jedyny plus to fakt, że ograniczenie softowe podawane w specyfikacji do generowania map maks. 500 m2, realnie pozwala na trochę więcej – 564 m2.

Praca nocą i działanie czujnika deszczu

Tak samo, jak roboty TerraMow, wszystkie trzy modele eufy nie pracują nocą – kamery z małą diodą doświetlającą znacząco tracą na sprawności po zmierzchu.

Robot startuje z pracą na 30 minut po wschodzie słońca i kończy ją na 10 minut przed zachodem. W TerraMow można było delikatnie manewrować tymi ustawieniami i 30-60 minut, tu jest to sztywno ustawione.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Czujnik deszczu działa sprawnie, gdy tylko spadnie na niego kilka kropel, robot przerywa pracę i wraca do stacji. Czułość wykrywania można ustawić suwakiem od bardziej czuły, do mniej czuły. Wznawiać pracę po ustaniu deszczu robot może samodzielnie, my ustalamy jak szybko – od 1 do 4 h po deszczu.

Omijanie ludzi i przedmiotów

Wykrywanie przeszkód jest tu tak samo dobre, jak w robotach TerraMow. Sprawdziłem na pięciu rodzajach przeszkód: wąż ogrodowy, człowiek, piłka tenisowa, większa piłka kopana i konewka.

Wykrycie i ominięcie węża ogrodowego, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Wykrywanie i omijanie małych przeszkód, eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Podczas pracy w strefie, jak i w wyznaczonym prostokącie (apka nazywa to „w pudełku) lub punktowo, robot dojeżdża do przeszkody i zawraca po jej wykryciu. Za to gdy przeszkoda znajdzie się na krawędzi, to ją sprawnie ominie od wewnętrznej strony strefy.

Robot zbliża się do małych przedmiotów na kilka centymetrów, nie dotyka ich i nie najeżdża – w mojej ocenie roboty z tego jednego źródła, więc eufy i TerraMow są jednymi z najlepszych robotów na rynku w wykrywaniu i omijaniu przeszkód.

Jedyne czego brakuje to robienia zdjęć wykrytym przeszkodom i dodawaniu ich ze znacznikami do mapy – fajnie wiedzieć, co utrudniło robotowi pracę.

Czyszczenie i konserwacja robota eufy C15

Robot jest zabezpieczony zgodnie ze standardem IPX6, więc można czyścić go z węża ogrodowego pod lekkim ciśnieniem, lecz nie powinno stosować się myjek wysokociśnieniowych.

Czyszczenie eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Sprzęt ma tak małą powierzchnię, że czyszczenie zajmuje parę chwil, choć trzeba przyznać, że mamy w kilku miejscach niezbyt wygodne w czyszczeniu zakamarki. Kosisko jest dobrze zaprojektowane, nie blokuje się od szyszek.

Producent zaleca, aby wymieniać noże co 240 h pracy, a stację czyścić to 720 h – długie są to okresy. Czyszczenie samego robota warto wykonywać co 60 h, nie rzadziej. Noże na wymianę nie są drogie, na rynku jest też dobry wybór zamienników.

Stan robota na koniec testów


Przez ponad miesiąc zabawy eufy C15 ani razu nie czyściłem go. Jak widać pod robotem, w okolicy kosiska nie ma dużych ilości przyklejonej trawy, jest dosłownie tylko ślad po niej. Biała obudowa zebrała nieco plam od deszczu i podlewania wodą, prosto ze studni (bez filtracji).

Doczyszczenie robota z takiego stanu jest banalnie proste – wystarczy zlać go z węża ogrodowego z lekkim ciśnieniem wody. Gdyby trawy nazbierało się więcej, można najpierw użyć szczotki z szorstkim włosiem, a dopiero potem wody.

Aplikacja Eufy i sterowanie

Korzystałem a aplikacji eufy na co dzień, mam w niej podpięte trzy kamery i robota sprzątającego, a teraz na testy doszedł drugi robot sprzątający i właśnie robot koszący C15. Finalnie testowałem ten model z apką w wersji 6.0.51_26722(EU), producent dość często ją aktualizuje. Robot kończył testy z softem w wersji 10.13.90.

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Apka ani razu nie miała problemów – nie restartowała się, nie zacinana, reakcja na polecenia jest bardzo szybka. Jedynie, gdy robot znajduje się daleko poza zasięgiem sieci Wi-Fi i naszego Bluetooth w telefonie, a nie dokupiliśmy modułu 4G, to pojawi się komunikat, że robot jest offline lub poza zasięgiem.

Naszego robota znajdziemy w zakładce Clean wraz z robotami sprzątającymi. Podgląd pokazuje nazwę robota, jego status pracy, stan baterii i dwa przyciski – start pracy, powrót do stacji. Gdy w niego wejdziemy, zobaczymy typowy pulpit z większości chińskich robotów nie tylko koszących, ale i sprzątających.

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Na środku, po mapowaniu będzie duża mapa z opcją powiększania, nad nią mamy statystyki ostatniego cyklu pracy z przejechanymi metrami i czasem, nazwę aktualnie wybranej strefy, status łączności Wi-Fi, BT, stan baterii w procentach.

Z lewej na zielono mamy podpowiedzi – ikonka żarówki to daje fajne porady, a znak zapytania to przejście do najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzi na nie. W prawym górnym narożniku mamy skrót do ustawień, a wzdłuż lewej krawędzi ekranu kilka skrótów.

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Pierwszy to wybór tego, jak ma być wyświetlana mapa – normalnie czy realny trawnik (obraz generowany z widoku kamery).

Kolejny skrót to „Na żywo” dający podgląd pod przednią kamerę, opcję ręcznego sterowania robotem, gdzie dodatkowo włączymy diodę doświetlającą lub funkcję odparowania kamer – jakość obrazu jest wysoka, robota prowadzi się całkiem wygodnie pojedynczym drążkiem.

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Niżej jest skrót do parametrów, a w nim mamy tryb domyślny lub dostosowany – pierwszy pozwala na ręczny wybór odstępów koszenia na krawędzi w zakresie -15 – + 15 cm, odstępy ścieżki koszenia 12/10/8 cm, prędkość jazdy w 4 stopniach, szybkość obrotów ostrzy w 3 stopniach i kierunek koszenia: stały, naprzemienny, automatycznie obracany.

W dostosowanych ustawiamy inne parametry dla każdej ze stref.

Kolejny skrót to „Edytuj mapę”. Mamy tu podpowiedzi dotyczące mapowania i opcje:

  • strefę niedostępną jako prostokąt, okrąg, wielokąt lub linię;
  • strefę, którą trzeba odwiedzić, czyli obszar obowiązkowego koszenia;
  • strefę bez koszenia;
  • ścieżki
  • strefa edycji, czyli dzielenie, łączenie i nazywanie stref;
  • obracanie mapy;

Na dole wybierzemy, jak robot ma kosić – cały, strefa, pudełko, punkt, a na końcu są przyciski startu pracy i powrotu do stacji.

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

W ustawieniach od góry mamy info o robocie z opcją zmiany nazwy, następnie zarządzanie wygenerowanymi mapami, z opcją zmiany nazwy, kopii zapasowej, edycji i usunięcia.

Harmonogramy można ustawić tak, aby robot pracował automatycznie w wybrane dni i w określonym przedziale czasowym, wskażemy czy to ma być koszenie całości lub tylko wybranych stref.

Historia koszenia to podsumowanie przejechanych metrów, czasu pracy i podgląd pod każdą mapę.  Sieć i BT to ustawienia łączności z domową siecią Wi-Fi, opcja włączenia danych komórkowych po zakupie modułu 4G i łączność po Bluetooth.

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Zaawansowane ustawienia pozwalają na wybór języka komunikatów głosowych, głośność tych komunikatów. Włączymy tu czujnik deszczu, ustalimy jego czułość, włączymy wznawianie pracy po ustaniu deszczu i jak szybki po nim robot ma wrócić do zadania.

W sekcji laboratorium eufy mamy sporo ciekawych opcji: inteligentne sugerowanie stref zakazu wejścia, koszenie żółtej trawy, prawdziwa mapa trawnika, wykrywanie i unikanie obszarów niebezpiecznych, wykrywanie i unikanie stromych zboczy.

Jest też tryb odzyskiwania z zablokowania, ustawienia zaawansowane krawędzi z blokadą granicy, poprawianiem rogów i optymalizacją koszenia wysokiej trawy na krawędziach.

Kolejne ustawienia to blokada panelu sterowania przed dziećmi. W menu antykradzieżowym włączymy alert przeciwwłamaniowy, gdy robot zostanie doposażony w moduł 4G, można też włączyć powiadomienie w apce i alarm dźwiękowy.

W menu Kamery na żywo zmienimy hasło, sprawdzimy politykę prywatności i wyłączymy moduł. Pilot zdalnego sterowania pozwala na ręczną zabawę robotem, „odtwórz dźwięk” to głośne gadanie robota, aby można było go zlokalizować.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Ostatnie sekcje menu to aktualizacje softu, wybór jednostek miar i formatu czasy, info zwrotne z wysyłaniem raportów, udostępnianie robota innym domownikom (klonowanie), statystyki akcesoriów i podpowiedzi ich konserwacji, a na końcu analiza z ulepszeniami i usuwanie urządzenia.

Ogólnie apkę trzeba uznać za dopracowaną i w miarę kompletną, prostą w obsłudze, intuicyjną i niemającą problemów z łącznością czy stabilnością pracy. Może i nie ma dodatkowych bajerów jak koszenia we wzory, czy litery lub liczby, ale z tego, co jest realnie potrzebne, mamy wszystko.

Czy warto kupić robota eufy C15?

Jeśli szukasz małego robota na nieduży trawnik do 500 m2, który poradzi sobie ze skomplikowanym układem krawędzi i dużą ilością przeszkód terenowych, to dobrze trafiłeś. C15 ogarnie taki trawnik bez problemowo, a do tego nie angażuje właściciela w częste interwencje.

Kupujesz, instalujesz w 5 minut, robot sam robi mapę, w pierwszych cyklach ją ulepsza, a Ty w tym czasie zapoznajesz się w zaawansowanymi funkcjami w aplikacji i personalizujesz je do własnych wymagań.

Po paru cyklach koszenia możesz zapomnieć o robocie – ustawiasz harmonogramy pracy, robot kosi samemu, a pierwszy raz zawoła o działanie, gdy będzie trzeba przeczyścić mu sensory lub wymienić noże na nowe.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Apka zawiera praktycznie wszystkie funkcje, których wymagam od współczesnego robota. W konstrukcji widzimy kilka uproszczeń względem pierwowzorów od TerraMow, ale dla wielu kupujących mogą nie być one warte dopłaty między eufy C15, a TerraMow V600.

Z mojej perspektywy trawnik boczny na końcu jest już daleko poza zasięgiem domowej sieci Wi-Fi, więc dla mnie obowiązkowy byłby zakup modułu 4G za 425 zł, a to zmniejsza różnicę w cenie o połowę i wtedy nie wiem, czy nie wolałbym dopłacić do wydajniejszego TerraMow V600.

Zrozumiały jest też brak możliwości pracy po zmierzchu – dla ceniących żyjątka ogrodowe to będzie plus, ale gdy nadchodzą upały, nie ma kiedy kosić robotem za dnia, wtedy przydałaby się opcja koszenia przykładowo od 20 do 24 – po coś diodę doświetlającą robot przecież posiada.

eufy C15 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl

Na pewno nie jest to robot na duże trawniki, trudny teren pod względem górek i dolinek czy na skarpy – do tego są inne roboty terenowe. Nie mam żadnych przecieków, ale obstawiam, że eufy (tak jak i każda inna firma oferująca roboty) już pracuje nad pozyskaniem robota o napędzie 4×4 i dużo większej wydajności obszarowej.

Ocena końcowa testu [1-10]: 8.2

ZALETY
  • Sprawny czujnik deszczu;
  • Świetna aplikacja – rozbudowane funkcje, sporo opcji do personalizacji;
  • Przewód zasilający ok. 9 metrów długości;
  • Brak problemów z instalacją – maks. 5 minut;
  • W zestawie dostajemy daszek – nie trzeba kupować go osobno;
  • Czas pracy do 2,5 h;
  • Możliwość czyszczenia z węża ogrodowego – IPX6;
  • Koszenie poprzez mulczowanie dodatkowo nawozi trawnik i zagęszcza go;
  • Odporny na wysokie temperatury letnie;
  • Mocna baterii 4,2 Ah 24 V;
  • Możliwość ustawienia odległości koszenia od rantu +/-15 cm;
  • Świetna jakość obrazu z kamery;
  • Dostęp do baterii po odkręceniu kilku śrubek;
  • Brak problemów z blokowaniem się kosiska szyszkami;
  • Radzi sobie na terenie z pochyleniem do 32%;
  • Delikatne dla trawy koła;
  • Brak problemów z niszczeniem trawy przy zawracaniu;
  • Brak problemów z zakłóceniami sygnału;
  • Omijanie przeszkód działa znakomicie nawet z przedmiotami 5x5 cm;
  • Bardzo dobra jakość koszenia – mimo tylko 3 noży w dysku;
  • Banalnie prosty w obsługę panel sterowania;
  • Pokonuje progi do 3 cm wysokości;
  • Akceptowalna głośność pracy;
  • Proste zarządzenia mapą;
  • Wyznaczanie stref zabronionych;
  • Wyznaczanie ścieżek;
  • Bardzo dobra jakość wykonania i spasowania;
  • 3 komplety zapasowych noży w zestawie;
  • Zmienny kierunek koszenia lub koszenie w kratkę;
  • Waga 11 kg i wygodny uchwyt – łatwo się go przenosi.
WADY
  • Brak modułu 4G/LTE bazowo w robocie, można dokupić za 425 zł;
  • Jeśli strefa jest poza zasięgiem Wi-Fi, tracimy podgląd w apce (trzeba dokupić moduł 4G);
  • Tylko 18 cm średnicy roboczej koszenia – wydajność nie jest jego mocną stroną;
  • Nie pracuje po zmierzchu (choć to plus dla obrońców wszystkiego, co biega po trawie);
  • Brak opcji wzorów koszenia na trawniku (dla mnie zbędne);
  • Czas ładowania nie należy do najkrótszych;
  • Jeśli masz uskoki, czy skarpy ponad 32% - trzeba włączyć funkcję unikania obszarów niebezpiecznych – to nie jest robot na trudny teren;
  • Specyfikacja na stronie eufy, jak i Media Expert jest pełna błędów.

Wyróżnienie redaKcji techManiaK.pl

Szukasz innego robota koszącego?

Na blogu testowaliśmy:

Ceny eufy C15


Krzysztof Kulikowski

Najnowsze artykuły

  • Lidl
  • Parkside
  • Promocje
  • Wiertarki i wkrętarki

Super lekka wiertarkowkrętarka Parkside 12V za 99 już z baterią i ładowarką

Mamy nowy hit dnia w Lidlu. Na przecenie wylądowała lekka wiertarko-wkrętarka Parkside PBSA 12 F5…

16 lipca 2026
  • Lidl
  • Promocje
  • Silvercrest

Lidl odpala petardę cenową. Zgrzewarka Silvercrest SV 130 przeceniona o 53%!

Od 16 do 23 lipca kupisz stacjonarnie i online kompaktowy model zgrzewarki próżniowej Silvercrest SV…

16 lipca 2026
  • Artykuł sponsorowany
  • Polecamy
  • promowane-reklama
  • Roborock
  • Robot sprzątający
  • Wiadomość dnia

Ten robot ma tylko 7,98 cm wysokości. W tej cenie to materiał na hit

Nowy Roborock Qrevo Edge 2 może stać się hitem na polskim rynku - w przystępnej…

15 lipca 2026
  • Amica
  • Lodówki
  • Promocje

Mocna zniżka na lodówkę w grafitowym kolorze. Dodatkowo zgarniesz air fryer

W RTV Euro AGD mają fajną promocją na sensowną lodówkę Amica FK3706E.2DFZXC (D) w klasie…

15 lipca 2026
  • Newsy
  • Pralki i suszarki
  • Xiaomi

Niedrogie i dobre. Pralka i pralko-suszarka Xiaomi w wersji slim już w Polsce

Xiaomi wprowadza na polski rynek dwa ciekawe urządzenia pod marką Mijia - pralkę i pralko-suszarkę…

15 lipca 2026
  • Newsy
  • Pralki i suszarki
  • Toshiba

Nowe pralki slim od Toshiba. 2 kolory, niskie ceny, para i sterowanie z apki. Będzie hit?

W połowie lipca Toshiba wprowadziła nowe pralki slim do oferty. Mają 7 kg wsadu, najwyższą…

15 lipca 2026