Czy fotowoltaika w sezonie zimowym się opłaca? Ile energii produkuje? Ile można na niej oszczędzić? To tylko kilka pytań, na które szukamy odpowiedzi w nowym cyklu AGDmaniak.pl.
Spis treści
Wokół opłacalności instalacji fotowoltaicznych narosło sporo mitów, a jednym z nich jest to, że od jesieni do wiosny w polskich warunkach panele produkują śladowe lub wręcz zerowe ilości prądu. Z drugiej strony, niektóre firmy oferujące instalacje fotowoltaiczne obiecują gruszki na wierzbie, mocno naciągając rzeczywistość.
Mam dane z własnej instalacji z trzech kolejnych miesięcy – października, listopada i właśnie kończącego się grudnia, więc łatwo można sprawdzić. jaką oszczędność daje instalacja fotowoltaiczna.
W tym tekście skupimy się jedynie na samej produkcji i pokryciu zapotrzebowania domowego, nie wchodzimy w tematy cen sprzętw, dotacji, okresu zwrotu – analizuję tylko czyste dane prądowe i przeliczam je na pieniądze. Na pozostałe też przyjdzie czas – jeśli ten temat Was zainteresuje, to będzie pierwszy artykuł z cyklu.
Moja instalacja fotowoltaiczna
W pierwszej połowie września 2025 założyłem instalację fotowoltaiczną składającą się z 14 sztuk paneli Jinko 48HL4M-DV o mocy 460 W, o łącznej mocy 6,44 kW, zamontowanych na dwie strony dachu: 3,22 kW na południowy wschód i 3,22 kW na południowy zachód.
Taki montaż pozwala instalacji wcześniej rozpocząć pracę z rana. Falownik hybrydowy to Sungrow SH8.0 RT-20 o mocy 8 kW, połączony z magazynem energii Sungrow SBR-128 o pojemności 12,8 kWh, do tego ręczny back-up.
Dom i warunki pracy
Roczne zużycie prądu mieści się u mnie w przedziale 4300-5000 kWh (dzienne zapotrzebowanie od 10 do 15 kWh). Dom ma w parterze 250 m2 powierzchni, budowany w latach 2002-2006, ogrzewanie gazowe, płyta gazowa.
Urządzeń elektrycznych jest sporo, z czego połowa ma ponad 15 lat, jak dwie lodówki, zamrażarka, zmywarka. Nowsze są pralka i suszarka, dwa laptopy, pecet stacjonarny, dwa telewizory, ekspres do kawy, czajnik elektryczny, generator pary, a spory pobór prądu ma pompa w studni, zwłaszcza latem, gdy trawnik wymaga podlewania.
Do tego trzeba brać pod uwagę sprzęty, które dostaję na testy – choćby aktualnie mam podłączonych do prądu pięć robotów sprzątających, do tego jeszcze odkurzacz pionowy ze stacją opróżniającą.
Produkcja fotowoltaiki vs zapotrzebowanie domu
PAŹDZIERNIK
- 288,9 kWh produkcji z paneli;
- 16,8 kWh sprzedaż do ENEA;
- 110,6 kWh zakup energii z ENEA.
Odbiorniki energii pochłonęły 371,1 kWh. 156,4 kWh poszło w magazyn energii, reszta, czyli 132,5 kWh w autokonsumpcję. Koszt zakupu energii z ENA licząc 1 kWh po 0,99 zł to ok. 110 zł minus depozyt z odsprzedaży wart według ENA 2,05 zł, czyli ok. 108 zł. Odliczając od produkcji energię odprowadzoną do ENEA, instalacja fotowoltaiczna pokryła 71,1% zapotrzebowania domu w październiku.
LISTOPAD
- 172,9 kWh produkcji z paneli;
- 13,6 kWh sprzedaż do ENEA;
- 252,1 kWh zakup energii z ENEA.
Odbiorniki energii pochłonęły 411,4 kWh. 107,4 kWh poszło w magazyn energii, reszta, czyli 65,5 kWh w autokonsumpcję. Koszt zakupu energii z ENA licząc 1 kWh po 0,99 zł to ok. 250 zł minus depozyt z odsprzedaży wart według ENA 6,12 zł, czyli ok. 244 zł. Odliczając od produkcji energię odprowadzoną do ENEA, instalacja fotowoltaiczna pokryła 38,7% zapotrzebowania domu w listopadzie.
GRUDZIEŃ (do 13:00 30.12)
- 109,2 kWh produkcji z paneli;
- 0 kWh sprzedaż do ENEA;
- 321,4 kWh zakup energii z ENEA.
Odbiorniki energii pochłonęły 424,4 kWh, 56 kWh poszło w magazyn energii, reszta, czyli 53,2 kWh w autokonsumpcję. Koszt zakupu energii z ENA licząc 1 kWh po 0,99 zł to ok. 318 zł (depozytu za ten miesiąc brak). Odliczając od produkcji energię odprowadzoną do ENEA, instalacja fotowoltaiczna pokryła 25,7% zapotrzebowania domu w grudniu.
Łącznie w ostatnim kwartale 2025 roku, od października do końca grudnia dom potrzebował ok. 1207 kWh prądu, z czego 540,6 kWh pokryła fotowoltaika w postaci autokonsumpcji bezpośredniej lub pośredniej z magazynem, a energia sprzedana do ENEA to 30,4 kWh (warte ok. 8 zł), czyli instalacja pokryła 44,8% zapotrzebowania domu.
Bez instalacji koszt zakupu energii za te 3 miesiące wyniósłby 1195 zł, a z instalacją spadł do 652 zł (odliczając marne 8 zł depozytu ze sprzedaży).
Wnioski – czy to się opłaca?
Nawet w grudniu – najgorszym miesiącu w roku (wraz ze styczniem), fotowoltaika wyprodukowała prąd na ponad 25% zapotrzebowania domu, w listopadzie pokryła ponad 38%, a w październiku ponad 71%.
Instalacja jest świeża, uruchomiona 12 września 2025 roku, więc na koszt finalny zakupionego prądu z ENEA nie miał większego wpływu depozyt, a to jednak ważny element – w okresie porządnej produkcji prądu wiosenno-letniej to, czego nie zużyje dom na bieżąco, a magazyn nie będzie w stanie już przyjąć, zostanie sprzedane do sieci i mimo żałośnie niskich cen odsprzedaży ma zasadach net-bilingu, depozyt z tego okresu potrafi pokryć cały lub znaczną część ostatniego rachunku w roku.
Zimą ilość dni słonecznych jest bardzo mała, ale jak już taki dzień się pojawia, to od 10 do 15 dom jedzie na prądzie ze słońca, a nadwyżki z instalacji pracującej w szczycie z mocą ok. 3 kW, potrafią naładować magazyn do 45-60%, co pozwala na dalszą autokonsumpcję nawet do późnych godzin nocnych. W pochmurne dni instalacja produkuje 1,8-4 kWh, a dni z produkcją bliską zeru, było na razie tylko kilka.
W polskich warunkach fotowoltaika nie pozwoli na 100% pokrycie zapotrzebowania rocznego, przy prawidłowo dobranej mocy paneli, bez dużego przewymiarowania instalacji i generowania dużego kosztu zakupu.
W najlepszej sytuacji są osoby, które potrafią samodzielnie zbudować przydomową instalację – zakupić niedrogo falownik, kilka modułów magazynu energii, panele, licznik, przełączniki, stelaże, potrzebne okablowanie i samodzielnie to wszystko złożyć do kupy, tak aby bezpiecznie działało.
Jeśli jednak tak jak ja, nie masz wystarczających umiejętności, chęci, czy choćby czasu i korzystasz z usług firm oferujący instalacje fotowoltaiczne, ogromne znaczenie mają możliwe dotacje, które najczęściej niwelują koszty o połowę, tym samym skracając okres zwrotu o połowę.
Masz pytania, jesteś ciekaw/a jakiś aspektów z działania instalacji, produkcji, opłacalności, czy może samego doboru podzespołów? Śmiało pytaj w sekcji komentarzy pod tekstem – postaram się pomóc najlepiej jak potrafię.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










czy moze Pan polecic swojego wykonawce fotowoltaiki i magazynów? Potrzebuje rzetelnej firmy do swojego domu
To lokalna firma z okolic Poznania, działająca regionalnie, ale jak Pan napisze do mnie mailowo lub przez FB to podam namiar – tu tego nie robimy 😉
Witam, a jaki był koszt montażu i w ile plus minus uwaza Pan ze w zwróci sie FV i magazyn czasowo ?
I w dni z dużym zachmurzeniem ale jasnymi jest jakakolwiek produkcja prądu czy zupełnie nic ?
Pozdrawiam
Nie załapałem się na dotację Mój prąd 6.0, więc czekam na kolejny program, a to jednak znaczący czynnik.
Koszt całkowity to 49 500 zł, a w zależności jak liczyć, z dotacją zwróci się od 7-8 lat, a bez to i do 12-14 lat. Wszystko będzie zależeć od wzrostu cen prądu, nowej taryfy dla posiadaczy fotowoltaiki, która ma pojawić się w tym roku (właśnie powołano komisję, która ponoć ma coś zrobić z opłacalność odsprzedaży).
W dni z całkowitym zachmurzeniem produkcja zimą jest bardzo mała – od jednego do kilku kW, przy częściowej dobija do 10.
Nic nie sprzedaję z solarów. Do solarów zamontowałem 20 akumulatorów żelowych i przetwornice 24v 230w i jadę na swoim prądzie. Jak kilka dni jest deszczowa pogoda to akumulatory się rozładują i wtedy muszę brać prąd z sieci a tak też mam swoją energię i jestem niezależny. Rachunek do 50zl za miesiąc zimą a latem tylko groszowa opłata stała.
Czyli dokładnie tak jak piszę – najlepiej mają ci co sami potrafią sobie wszystko podłączyć i nie mają skomplikowanej instalacji.