Na polskim rynku można teraz kupić w promocji dwa ciekawe roboty sprzątające marki Roborock – to Saros 10R i Qrevo 5AE. Sprawdziliśmy, dla kogo który model będzie lepszym wyborem.
Spis treści
Producenci robotów sprzątających mają na koniec 2025 roku wyjątkowo rozbudowane oferty: od najtańszych i najprostszych modeli za kilkaset złotych, po wypasione i naszpikowane technologiami flagowce kosztujące kilka tysięcy złotych.
Jeśli szukasz teraz sprzętu dla siebie, zapewne zadajesz sobie dwa pytania: który robot wybrać i czy na pewno warto dopłacać do droższego modelu?
Szukając odpowiedzi na te pytania, porównałem dwa ciekawe i dostępne aktualnie w promocji Black Friday roboty sprzątające marki Roborock – to Roborock Saros 10R i Roborock Qrevo 5AE.
Roborock Saros 10R to absolutny top
Bezsprzecznie jednym z najlepszych robotów na polskim rynku jest Roborock Saros 10R.
To konstrukcja dopracowana w każdym calu, a do tego innowacyjna, gdyż jest to najniższy z robotów odkurzająco-mopujących oferujących topową jakość sprzątania. Sensorami wykorzystywanymi do nawigacji i wykrywania przeszkód zawstydza droższych konkurentów i nie ma żadnych braków.
To jeden z dwóch robotów firmy Roborock wykorzystujący system StarSight 2.0, czyli przedni i tylny zespół sensorów opartych o czujnik 3D T0F, będący 21 razy dokładniejszy od zwykłego LiDARu, a dodatkowo ,,widzi” przedmioty o wielkości 2 na 2 cm.
Docenić trzeba też czujnik VertiBeam śledzący przewody i przeszkody z boku robota, system AdaptiLift pozwalający na pokonywanie progów o wysokości do 4 cm oraz szczotkę boczną FlexiArm Riser, która nie tylko wysuwa się do boku, ale może być też chowana do wnętrza robota na czas mopowania.
Robota Roborock Saros 10R testowałem na początku 2025 roku i zdania nie zmieniłem – w podobnych pieniądzach nie znajdziesz nic lepszego i bardziej dopracowanego.
Robot zakończył testy z notą 9,4/10, a to jeden z najlepszych wyników w historii naszych recenzji, z wyjątkiem Roborock Saros Z70 z robotycznym ramieniem.
Pod koniec listopada 2025 roku Roborock Saros 10R kosztuje 3699 zł, a w najlepszych ofertach ratalnych, z dwoma ratami gratis, cena spadała nawet do 3452,40 zł (Media Expert i RTV Euro AGD).
Roborock Qrevo 5AE kosztuje dwa razy mniej, ale potrafi wiele
Po drugiej stronie spektrum cenowego stoi Roborock Qrevo 5AE. Model o tradycyjnej konstrukcji i standardowej wysokości.
Ma mniej designerską stację dokującą i został pozbawiony niektórych funkcji znanych z Roborock Saros 10R i innych flagowców. Mimo to nadal wykorzystuje porządną nawigację LDS z radarem laserowym w obrotowej kopułce i ma system mycia padami obrotowymi oraz porządne przemywanie szmatek w doku.
Dzięki technologii FlexiArm wysuwa mopa do boku, więc minimalizuje martwą strefę mycia przy ścianach i meblach, a szczotka DuoDivide nie plącze wokół siebie włosów i sierści – podobnie zresztą, jak szczotka boczna, dlatego razem tworzą system sprzątania określany mianem Dual Anti-tangle.
Wspomnieć też trzeba o funkcji SmartPlan, która sama optymalizuje cykle sprzątania – nic nie trzeba ustawiać, robot będzie pracować, aby podłoga była czysta: bez zbędnego zgłębiania trybów indywidualnych, poziomów mocy czy opcji dozowania wody.
Moją recenzję Roborock Qrevo 5AE znajdziesz na blogu – robota testowałem niedawno i dałem mu notę 8,4/10, co jak na tak przystępnie wyceniony sprzęt jest świetnym wynikiem.
Cena? To raptem 1699 zł praktycznie w każdym sklepie, a w promocjach ratalnych z dwoma ratami gratis w ME i Euro, koszt zakupu spada do 1585,64 zł.
Czym różnią się Roborock Saros 10R i Roborock Qrevo 5AE?
To pytanie nasuwa się samo, patrząc na te dwa roboty różniące się ceną aż dwukrotnie. Postaram się ułatwić świadome podjęcie decyzji, przywołując kluczowe różnice między modelami Roborock Saros 10R i Roborock Qrevo 5AE.
Wysokość robota, czyli zmierz nisze pod meblami
Zależy Ci na tym, aby robot wjeżdżał pod meble i pod nimi dokładnie odkurzał/mopował? Mając przestrzenie poniżej 10 cm, tylko Roborock Saros 10R da radę zrobić to skutecznie – ma jedynie 7,98 cm i w moim teście wjeżdżał pod kanapę z IKEA mającą niszę 8 cm.
Roborock Qrevo 5AE ma 9,8 cm wysokości, co znaczy, że zmieści się pod meblami z niszą 10 cm lub większą.
Zabawki na podłodze? Potrzebujesz robota z kamerą
Nie mam kłopotów z zabawkami często goszczącymi na podłodze, więc u mnie Roborock Qrevo 5AE świetnie się sprawdzał, ale jeśli u Ciebie jest odwrotnie, to osobiście celowałbym w robota, który poza porządnymi sensorami nawigacyjnymi (DToF/LiDAR/LDS) ma też kamerę.
Właśnie do takich należy Roborock Saros 10R i w moim teście możesz zobaczyć gify z perfekcyjnego omijania nawet najmniejszych przedmiotów oraz rozpoznawania kabli (tych grubszych, jak i cienkich).
Roborock Saros 10R ma też sporo dodatkowych opcji w aplikacji, pozwalających na spersonalizowanie urządzenia pod potrzeby posiadaczy zwierząt i rodzin z dziećmi, więc wszystko skonfigurujesz pod siebie.
Masz sporo dywanów i wykładzin? Potrzebujesz mocy
Mam tylko jeden mały dywan typu shaggy, który do tego trzymam wyłącznie pod testy odkurzaczy. Królują u mnie podłogi twarde (168 m2 według map robotów), więc u mnie świetnie sprawdzają się tak samo dobrze roboty oferujące mniejszą mocą maksymalną (jak Roborock Qrevo 5AE z 12 kPa), jak i te mocniejsze (jak Roborock Saros 10R z 19 kPa).
Jeśli jednak masz w domu więcej dywanów lub wykładzin, na pewno przyda się większa moc ssania na ostatnim biegu. Roborock Saros 10R ma też funkcję automatycznego zdejmowania i zakładania padów obrotowych w stacji – tego Roborock Qrevo 5AE nie potrafi. Jednak jego pady mogą unosić się na wysokość do 10 mm, żeby zapobiec zamoczeniu dywanów podczas pracy.
Zaschnięte plamy na podłodze? Bierz Roborock Saros 10R
Jeśli na podłogach znajdujesz sporo zaschniętych plam to przyda Ci się funkcja podgrzewania wody w stacji – znajdziesz ją w modelu Roborock Saros 10R. Mopy będą doczyszczane jeszcze lepiej niż w wypadku Roborock Qrevo 5AE, a do tego bardziej sterylne.
Stacja Roborock Saros 10R ma też funkcję oceny zmętnienia wody przy przemywaniu mopów w trakcie trwania cyklu – jeśli oceni, że woda jest bardzo brudna, może wysłać robota do ponownego mycia ostatniego kawałka podłogi.
Roborock Saros 10R to też robot, którego zbiornik wewnętrzny wody czystej może być uzupełniany gorącą wodą z detergentem, co pomaga w usuwaniu najtrudniejszych zabrudzeń.
Nie masz progów w domu? Roborock Qrevo 5AE wystarczy
Najnowsze roboty z górnej półki, takie jak Roborock Saros 10R mają dodatkowy system pokonywania wysokich progów. Wspomniany sprzęt radzi sobie z programami pojedynczymi do 3 cm wysokości i podwójnymi do 4 cm.
Sprawdza się to także przy dość popularnych ostatnio krzesłach z giętymi nogami, przez które Saros 10R bez problemu przejeżdża, czy nawet w przypadku progów/listew pod drzwiami prysznicowymi (tak, robot może odkurzyć i umyć podłogę pod prysznicem!).
Jeśli jednak w domu nie masz tak wysokich progów lub ich wysokość nie przekracza 2 cm, to także Roborock Qrevo 5AE sobie z nimi bez problemu poradzi.
Sporo zakamarków w domu? Przyda się wysuwana szczotka boczna
Jeśli masz nietypowy układ ścian oraz sporo mebli i dodatków na podłodze, na pewno przyda się funkcja wysuwania szczotki bocznej – dokładnie sprząta zakamarki i narożniki składające się ze ścian czy mebli.
Przy poruszaniu się przy meblach może ona też lekko wciskać się w niszę między nimi a podłogą, więc wymiata jeszcze dokładniej zabrudzenia. Takie rozwiązanie znajdziesz wyłącznie w droższym Roborock Saros 10R.
Masz mniejsze mieszkanie? To raj dla Roborock Qrevo 5AE
Mając kawalerkę lub małe mieszkanie rozważ zakup tańszego Roborock Qrevo 5AE. To robot o dobrej wydajności sprzątania i sprawdzi się idealnie na nawet mocno zabrudzonych kilkudziesięciu metrach, gdyż na wysokich poziomach mocy potrafi wyczyścić nawet 80-100 m2 na jednym ładowaniu!
To oznacza, że małe mieszkanie posprząta intensywnie z powtórzeniem – pierwszy cykl wzdłuż, drugi w poprzek, dając na mapie wzór kratki.
Masz ograniczony budżet? Roborock Qrevo 5AE to najlepsza opcja
Chcesz kupić dobry sprzęt, ale nie możesz (lub nie chcesz) wydać więcej niż 2000 zł? Nie ma się nad czym zastanawiać. Kup po prostu Roborock Qrevo 5AE.
Już za kilka dni, gdy tylko podłączysz i skonfigurujesz sprzęt, będziesz mieć odkurzone i umyte podłogi, a w konsekwencji więcej czasu dla siebie. Odkładać zakupy można w nieskończoność, bo zawsze na horyzoncie widać jeszcze nowszy i jeszcze lepszy sprzęt.
Którego robota wybrać?
To proste. Roborock Qrevo 5AE za 1699 zł to robot dla osób z mniej wymagającym środowiskiem pracy, bez mocno zabrudzonych podłóg przez dzieci czy zwierzaki nanoszące sporo brudu z dworu.
Roborock Saros 10R warto wybrać, gdy szukamy robota, który poradzi sobie w każdych warunkach: od typowego sprzątania codziennego, po zadania specjalne w stylu usuwania mocno zaschniętego brudu, czyszczenia dywanów z maksymalną mocą czy odkurzania ogromnych ilości sierści, włosów i naniesionych elementów.
Decydując się na każdego z tych robotów, masz przy tym pewność, że otrzymasz sprzęt dopracowany, z dokładnym algorytmem poruszania się, najlepszym systemem mycia padami obrotowymi, z dużym dociskiem mopów do podłoża, świetnymi szmatkami, wysokimi obrotami i jakościowo najlepszym softem na rynku (apka Roborocka ma ocenę 4,7/5 z kilkuset tysięcy ocen w Google Play – to rekord).
Artykuł sponsorowany
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.




























Mam Roborock Saros 10r jest bezkonkurencyjny polecam!