Roborock Qrevo 5AE kosztuje mniej niż 2000 zł, ale oferuje niezłą nawigację i solidny zespół szczotek, a całość spina stacja z funkcją mycia wodą i suszenia. Sprawdzam, czy warto kupić ten sprzęt.
Spis treści
Firma Roborock ma w ofercie roboty na każdą kieszeń. Najczęściej testuję modele flagowe i te z wyższej półki cenowej lecz trzeba też pamiętać o robotach dla osób z budżetem poniżej 2000 zł.
Właśnie do takich należy Roborock Qrevo 5AE, model pozycjonowany ponad Qrevo 798 (kosztuje aktualnie mniej niż 1500 zł), ale poniżej bliźniaczych robotów Roborock Qrevo Edge 5V1 i Qrevo Curv 5A1 za ok. 2400 zł.
Qrevo 5AE występuje w dwóch kolorach – matowej czerni lub bieli w połysku. Robot korzysta z nawigacji z radarem laserowym, ma podstawowe sensory omijania przeszkód ReactiveTech bez kamery i system mycia podłóg z padami obrotowymi, funkcję wysuwania jednego z nich do boku. Całość spina stacja mająca funkcję suszenia ciepłym powietrzem, przemywania szmatek wodą o temperaturze pokojowej i opróżniania zbiornika kurzu z robota.
Cenowo Roborock Qrevo 5AE wypada naprawdę dobrze, pod względem wyposażenia ma to, co potrzeba, ale czy to wystarczy do konkurowania z podobnie wycenianymi robotami Dreame, MOVA, eufy, Ecovacs i iRobot? Sprawdźmy to!
Specyfikacja i zestaw sprzedażowy
Zacznijmy od cyferek i zestawu. Roborock od lat dostarcza roboty z minimalnym zestawem, więc poza gotowym robotem do pracy znajdziemy jedynie zapasowy worek na kurz i oczywiście polską instrukcję obsługi. Co do parametrów to mamy typowy standard dla flagowców z początku 2024 roku.
Specyfikacja Roborock Qrevo 5AE:
- Siła ssania: 12 000 Pa;
- Głośność maksymalna: 64 dB;
- Pojemność zbiornika na wodę: 80 ml z autouzupełnianiem;
- Pojemność zbiornika na kurz: 270 ml z autoopróżnianiem;
- Wysokość: 9,8 cm;
- Średnica: 35,3 cm;
- Podnoszenie mopa: 10 mm;
- Rodzaj filtra EPA: E11;
- 5 poziomów mocy odkurzania;
- 30 poziomów dozowania wody;
- Temperatura wody w stacji: pokojowa;
- Temperatura suszenia: 45 stopni;
- Obroty padów mopujących: 200 na minutę;
- Pojemność baterii: 5200 mAh;
- Deklarowany czas pracy: 180 minut odkurzanie;
- Maksymalna powierzchnia sprzątniętej podłogi: 300 m2
- Pojemność worka w stacji: 2,7 l;
- Pojemność zbiornika wody czystej: 4 l;
- Pojemność zbiornika wody brudnej: 3,5 l;
- Czas ładowania akumulatora: poniżej 4 h;
- Szerokość szczotki silikonowej: 16,5 cm.
- Wymiary stacji: 51,9 cm wysokości, 34 cm szerokości, 48,7 cm głębokości.
Robot z uwagi na wysokość 9,8 cm wjeżdża pod meble z niszą 10 cm. Czas pracy jest faktycznie długi – robot potrafi zasuwać z niską mocą nawet 3 h, a ładuje się do pełna w niecałe 4 h.
Dobrze, że mimo niskiej ceny mamy w robocie wewnętrzny zbiornik wody – namacza szmatki w trakcie pracy, a nie tylko w stacji (do wyboru mamy 30 poziomów dozowania). Filtracja jest standardowa – EPA E11 bez filtra wstępnego.
To, co nadal wyróżnia roboty Roborock to aż 200 obrotów padów myjących na minutę – pozostałe firmy mają 160-180 obrotów. Docisk mopów do podłoża to ok. 1 kg. Pojemności zbiorników wody, czy worka na kurz są spore i wystarczą na długie cykle odkurzania, mopowania lub tego i tego na raz.
Jakość wykonania i budowa
Konstrukcja robota jest tradycyjna, ale z kilkoma ulepszeniami z robotów droższych tej marki. To krążek 35 cm na 35,3 cm, mający wysokość z kopułką radaru 9,8 cm.
Radar LiDAR generuje mapy 2D i 3D, algorytm nawigacji jest naprawdę dopracowany. LiDAR wspiera komplet czujników – cztery czujniki wysokości, boczny czujnik śledzenia ścian, przedni czujnik wykrywający przeszkody (bez kamery).
Zbiornik kurzu znajduje się pod klapką – mamy do niego łatwy dostęp. Ze zbiornikiem zintegrowany jest filtr EPA E11 i niestety jak większość współczesnych robotów, nie ma filtra wstępnego z gąbki lub siateczki, więc drobny kurz, mąka i inne takie elementy, wbijają się w niego.
Warto co kilka cykli wyjąc filtr i go porządnie ostukać/oczyścić, a raz na miesiąc umyć pod bieżącą wodą, następnie wysuszyć – najlepiej mieć od razu zapasowe filtry, aby na jednym robot mógł pracować, gdy drugi wymaga umycia i suszenia.
Przedni zderzak jest porządnie gumowany, podobnie jak wszystkie trzy koła. Nawet pływający zespół szczotki głównej DuoDivide jest zabezpieczony materiałem i paskiem gumy, więc ryzyka porysowania podłóg praktycznie tu nie ma.
Z droższych modeli mamy to szczotkę boczną z dwoma wąsami znajdującymi się blisko siebie – faktycznie nie plączą włosów, przez cały test wygrzebałem z niej może jeden włos splątany z kłąbkiem kurzu. To świetny wynik.
Zespół głównej szczotki DuoDivide znamy już z takich konstrukcji, jak Roborock Qrevo Curv, Saros 10R, Saros 10, Qrevo Edge 5V1 czy Qrevo Curv 5A1. Realnie to dwie krótkie szczotki montowane tylko z jednej strony na specjalnym stelażu, mające paski włosia i gumy zaprojektowane w skręcie, więc każdy włos zsuwa się z nich do środka i jest wciągany do zbiornika kurzu.
Roborock chwali się certyfikatami na brak plątania włosów i faktycznie tak jest – zero zaplątanych włosów. Jedyna różnica w systemie odkurzania Qrevo 5AE względem wyżej wymienionych, droższych robotów to brak wysuwania bocznej szczotki i nieco mniejsza siła ssania na najwyższym biegu. Tak jak pierwsza różnica faktycznie ma znaczenie dla dokładności odkurzania w narożnikach, tak parametr siły ssania w robotach jest drugorzędny i mocno naciągany.
System mycia jest mi świetnie znany – dokładnie z takiego samego korzystam od 1,5 roku w Roborocku Qrevo MaxV. Mamy tu dwa grube pady obracające się 200 razy na minutę, z dociskiem do podłoża ok. 1 kg i unoszeniem nad podłoże na 10 mm.
Prawy pad może wysuwać się przy ścianach i meblach dla niwelacji martwej strefy mycia, robot ma wewnętrzny zbiornik wody, więc w trakcie mopowania dozuje ja na szmatki, zgodnie z wybraną przez nas ilością od 1 do 30 z aplikacji. Wewnętrzny zbiornik wody nie jest wyjmowany, a w apce nie znalazłem trybu jego opróżniania.
Co do jakości wykonania to Roborock przyzwyczaił mnie do produkcji jednych z najlepiej poskładanych robotów na rynku. Plastiki są grube, po bokach i od spodu matowe, od góry w połysku. Nic nie trzeszczy, nie wydaje przy poruszaniu się żadnych nadprogramowych dźwięków.
Jak odkurza Roborock Qrevo 5AE?
Skoro mamy tu już dobrze znany zespół szczotek głównych w pływającym elemencie to można spodziewać się zbliżonych efektów odkurzania. Co prawda siła ssania na maksymalnym biegu jest niższa niż w pozostałych modelach Roborocka wyposażonych w szczotki DuoDivide, ale realnie i tak używamy na co dzień poziomu 2 lub 3, a nie 5 maksymalnego, więc różnic praktycznie nie zobaczymy.
Robot bardzo dobrze radzi sobie z każdym rodzajem podłóg. Producenci robotów zrozumieli, że same szczotki z silikonu lub gumy nie najlepiej usuwają drobny kurz, mąkę, czy piasek z podłóg twardych, a ich największe zalety widać na dywanach, od których raczej się odchodzi – w polskim domach mamy zazwyczaj 1-2 małe dywany, a reszta powierzchni to podłogi twarde.
Z tego powodu najlepszych rozwiązaniem jest szczotka mieszana, zawierająca zarówno paski gumy lub silikonu, ale też paski włosia, które odpowiadają za zamiatanie drobnych elementów. To za co trzeba pochwalić producenta to brak plątania włosów w główne, jak i boczną szczotką.
Cały zespół szczotki głównej równo przylega do podłoża, nie ma tu żadnego dystansowania. Gdy robot najedzie na próg, czy inne lekkie podwyższenie, zespół ładnie układa się na nim, a z uwagi na gumową uszczelkę i cztery paski włosia nie rysuje podłóg. Koła też są porządnie gumowane.
Pokonywanie progów jest tu standardowe – do 2 cm wysokości, robot nie ma żadnego systemu pomagającego wspinać się na wyższe progi. U mnie taki system i tak byłby totalnie zbędny, gdyż nie mam progów…
To, co od lat podoba mi się w Roborockach to dopracowanie algorytmu poruszania się. Robot jeździ bardzo dynamicznie, nie zatrzymuje się na myślenie, nie kluczy, nie marnuje czasu. Reakcja na wydane polecenie z aplikacji jest praktycznie natychmiastowa, a dodać muszę, że roboty u mnie stoją w odległości kilkunastu metrów od routera Wi-Fi i mają od 1 do 2 kresek zasięgu – pomiędzy znajdują się dwie grube ściany nośne.
Na gifie możesz zobaczyć, jak robot wraca do stacji – bez żadnego poprawiania się, szybko i dynamicznie, zawsze trafia na miejsce. Praktycznie z tej samej stacji korzysta Roborock Qrevo MaxV, którego użytkuję od 1,5 roku i też nigdy nie miał problemu ze znalezieniem stacji.
Co ważne, gdy przestawimy stację w inne miejsce w ramach istniejącej mapy domu, robot sam się zlokalizuje i ustawi stację na nowej pozycji.
Aplikacja pozwala na zapisanie kilku map pięter, więc nawet najmniej praktyczne układy szeregowców z czterema piętrami, mogą być dokładnie zmapowane. Przed zmianą piętra, należy ręcznie wskazać właściwą mapę, choć robot może to też zrobić automatycznie, lecz nie zawsze system ogarnie to właściwie.
Do codziennego sprzątania podłóg twardych z małą ilością zabrudzeń, głównie kurzem i włosami, polecam ustawiać 2 z 5 biegów – jest cichy, a z małą ilością zabrudzeń sobie poradzi znakomicie.
Jeśli mamy nieco więcej piasku, czy po prostu średnio zabrudzoną podłogę twardą, odpalamy poziom 3. Bieg 4 nada się do sporych zabrudzeń, rozsypanej mąki, ryżu, dużych ilości naniesionego piasku, czy ziemi przez dzieci lub psa. Ostatni bieg 5 warto odpalić na dywanach, czy wykładzinach – jeśli włączymy właściwą funkcję w apce, robot sam będzie włączać maksymalną moc, po wykryciu dywanu.
Sprawdziłem, jak robot radzi sobie z usuwaniem dużych zabrudzeń. Wysypałem ścieżkę z herbaty, rozdeptanego makaronu, musli, cukru, bułki tartej, ryżu, mąki i kawy ziarnistej. Robot w pierwszym przejeździe pochłonął wszystko z wyjątkiem jednego ziarenka kawy i minimalna ilość mąki pozostała w fudze.
Drugi przejazd usunął ziarno kawy, ale mąki z fugi już nie wciągnął – to typowe dla praktycznie wszystkich robotów. Producenci prześcigają się podawania coraz to wyższego parametru siły ssania, a realnie na samej szczotce nadal mamy 800-2000 Pa na maksymalnej mocy i często to jest za mało na usuwanie zabrudzeń z głębokich fug. Jak dotąd nie spotkałem się z robotem, który radziłby sobie z takim zadaniem.
Już praktycznie tylko na poczet testów trzymam stary, zniszczony dywan typu shaggy z 3 cm włosiem. Qrevo 5AE wykrywa go bezbłędnie, sam zaznacza na mapie, a gdy tylko na niego wjedzie, odpala piąty, najwyższy bieg. Z jednego przejazdu po dywanie robot zebrał sporo kurzu i kilka włosów, niczego nie zaplątał wokół szczotek. Jeśli masz więcej dywanów czy wykładzin, to ten robot powinien sobie z nimi poradzić bardzo dobrze.
Z uwagi na brak przedniej kamery nie mamy tu opcji ignorowania zasłon czy firan – robot traktuje je jako przeszkody i omija, więc jeśli chcesz mieć podłogę odkurzoną pod nimi, to umieść je tak, aby nie zwisały niżej niż na 10 cm nad podłogę.
Robot nie ma też wysuwanej bocznej szczotki, więc w narożnikach nie dojeżdża do samego końca idealnie, ale realnie martwa strefa to trójkąt o głębokości ok. 3 cm, więc i tak nie jest źle. Za to poruszanie się przy samych meblach lub ścianach działa sprawnie – robot jeździ przy nich liniowo dzięki bocznemu czujnikowi, wymiata brud z samej granicy.
Robot nie ma przedniej kamery, tylko czujnik podczerwieni ReactiveTech, więc nie można od niego wymagać za wiele w kwestii wykrywania i omijania małych przeszkód, czy przewodów. Świeczkę w ciemnym szkle wykrył i ominął idealnie, kaczkę z masy solnej też wykrył, ale z uwagi na jej nieregularny kształt nieco ją obrócił.
Pad od PS4 ominął bez objazdu, a w trakcie pracy liniowej. Sprawdziłem też, jak poradzi sobie z białym, grubym przewodem rozdzielacza i cienkim, czarnym do ładowarki smartfona – efekt taki, jak można się było spodziewać. Brak kamery, więc robot nic sobie z kabli nie robi, wjeżdża w nie i tyle.
Co do głośności pracy jest naprawdę dobrze – poziomy mocy różnią się między sobą o ok. 2 dB, głośność opróżniania jest niższa niż w większości innych tanich robotach, które najczęściej osiągają okolice nawet 80 dB. Suszenie jest niesłyszalne, a w przemywaniu szmatek najgłośniej działa pompa odpływowa.
Głośność pracy sprzętu jest na dobrym poziomie:
- 1 bieg cichy: 54,2 dB;
- 2 bieg zrównoważony: 56,3 dB;
- 3 bieg turbo: 58,1 dB;
- 4 bieg maksymalny: 60,7 dB;
- 5 bieg MAX+: 63,8 dB;
- Głośność opróżniania kurzu przez stację: 69,3 dB;
- Głośność suszenia: 40,5 dB;
- Głośność mycia mopów: 58,4 dB.
Stan robota na koniec testów można ocenić na bardzo dobry – w szczotkach nie ma zaplątanych włosów, szmatki są względnie czyste. Jedynie lekkie zabarwienie brudem widać na końcowych frędzlach, których tarki w stacji nie łapią. Z uwagi na białą wersję testową nie widać na obudowie robota odcisków palców czy kurzu.
Z odkurzania Roborock Qrevo 5AE wywiązuje się na bardzo wysokim poziomie. Co ważne nie ma żadnych problemów z różnymi rodzajami podłóg, nie plącze włosów, sprawnie odkurza dywany, radzi sobie z większymi elementami, jak ziarna kawy, musli czy rozdeptany makaron. Głośność pracy jest na niskim poziomie, aplikacja ma wszystko, co potrzeba do spersonalizowania pod własne wymagania.
Jak mopuje Roborock Qrevo 5AE?
System mycia w 5AE jest taki sam, jak w moim Roborocku Qrevo MaxV, więc wnioski mam dokładnie takie same. W modelach bez funkcji automatycznego zakładania i zdejmowania mopów Roborock stosuje najlepsze materiałowo szmatki. Są grubsze niż u konkurencji, mają większe frędzle i większą zdolność do ścierania plam przez szorstkość materiału – np. ten z Dreame i MOVA jest wręcz lekko śliski.
Unoszenie mopów na 1 cm jest dla mnie w zupełności wystarczające, nie potrzebuję systemu zdejmowania i zakładania mopów w stacji – mam tylko mały dywan w domu i to tylko na poczet testów – w przeciwnym razie już dawno wyleciałby na śmietnik.
Mopy mają porządny docisk do podłoża o sile ok. 1 kg – można samemu przekonać się, jak mocno są dociskane, próbując wcisnąć między nie a podłogę wizytówkę czy kartę – trzeba użyć siły.
Aplikacja zawiera sporo usprawnień mycia podłóg. Możemy wybrać tryb samego mycia, mycia z jednoczesnym odkurzaniem lub odkurzania przed myciem – ten ostatni tryb długo nie był w Roborockach dostępny, więc to spory plus 5AE. Robot najpierw odkurzy podłogę, a dopiero w drugiej kolejności namoczy szmatki w stacji i zacznie myć podłogę we wskazanych obszarach.
Możemy ustawić ilość powtórzeń od 1 do 2, ilość dozowanej wody na szmatki w skali od 1 do 30, a także ustalić zagęszczenie trasy:
- Szybki to zakładka na dwa czyli robot jedzie połową szerokości po nieumytej podłodze i połową po już umytej – takim sposobem każdy kawałek podłogi jest myty dwa razy, ale bez objazdu obwodowego pomieszczeń i pominięciem niektórych zakamarków;
- Ogólny to zakładka na dwa, czyli robot jedzie połową szerokości po nieumytej podłodze i połową po już umytej – takim sposobem każdy kawałek podłogi jest myty dwa razy;
- Intensywny to zakłada na trzy, czyli robot jedzie 1/3 swojej szerokości po nieumytej podłodze i 2/3 po już umytej – takim sposobem każdy kawałek podłogi jest myty trzy razy;
- Intensywny+ to zakładka na cztery, czyli robot jedzie 1/4 swojej szerokości po nieumytej podłodze i 3/4 po już umytej – takim sposobem każdy kawałek podłogi jest myty cztery razy, a do tego jedzie bardzo wolno.
Tryb szybki nie ma dla mnie żadnego zastosowana – ponoć ma być dobrą opcją gdy nie ma czasu na normalne, pełno sprzątanie. Zakładka na dwa to normalne mycie podłóg niezbyt mocno zabrudzonych, a najlepsze efekty daje zakładka na cztery – robot nie dość, że każdy kawałek podłogi szoruje cztery razy, to jeszcze porusza się wolniej. Jeśli ustawimy podwójne mycie w kratkę, to realnie każdy kawałek podłogi zostanie przetarty aż osiem razy.
Na 30 poziomie dozowania wody mamy jej naprawdę sporo, co można oceniać tylko na plus – skala jest szeroka, na 1 poziomie wody prawie nie ma, a na 30 podłogi są równomiernie mokre i na wyschnięcie potrzebują ok. 3-4 minut.
Robot przy meblach i ścianach wysuwa mop do boku w celu niwelacji martwej strefy mycia i faktycznie działa to świetnie. Co prawda nie mamy funkcji zawijania mopem na 4 cm głębokości w szczeliny podmeblowe, co świetnie działa w średnich i wyższych modelach Dreame i MOVA, ale można ten brak wybaczyć 5AE, głównie z uwagi na pozycjonowanie w niższej półce cenowej.
Wokół nóg stołów robot wykonuje objazd kołowy, nie zawija tyłem do samej nogi, więc ilość centymetrów kwadratowych suchej podłogi jest nieco większa niż w droższych robotach, ale to i tak nadal mówimy o różnicy między podkładką pod kufel, a średnicą butelki 500 ml napoju – 4 cm na średnicy maksymalnie.
Z małymi plamami robot radzi sobie już w pierwszym przejeździe, a na większe, jak rozlane 25 ml espresso potrzebuje podwójnego przejazdu, aby usunąć 99% śladu – to co zostało to tylko kawa we wzorku kafelka gresowegom ale tego niestety żaden robot nie potrafi wyskrobać. Oczywiście robot ustawiony w najbardziej gęstą trasę z zakładką x4, maksymalnym dozowaniem wody 30/30 i myciem w kratkę (x2).
Przyznaję, że tak jak i z Roborocka Qrevo MaxV, tak i z Roborocka Qrevo 5AE jestem naprawdę zadowolony pod względem mycia podłóg. Roborock ma jeden z najlepszych projektów całościowo – lepszy materiał szmatek o większej zdolności ścierania plam i wyższe obroty.
Softowo mamy wszystkie ulepszenia, a jedynie braki 5AE wynikają z pozycjonowania go w niższej półce cenowej, więc nie można mieć mu za złe, że nie podgrzewa wody w stacji do przemywania szmatek. Jedyne co moim zdaniem powinno być już standardem to dozownik detergentu. W robocie za 1800-2000 zł ten moduł powinien się znaleźć, tak jak u konkurentów w podobnym budżecie.
Stacja dokująca Qrevo 5AE
Mamy tu stary typ stacji – ma dwa zbiorniki wody 4 l czystej i 3,5 l brudnej, 2,7 l worek na kurz. Nie ma zbiornika na detergent, ale ten możemy dodawać do zbiornika wody czystej, trzeba jedynie pamiętać, że musi to być środek przeznaczony do robotów – niepieniący się, najlepiej dedykowany od Roborocka.
Stacja jest kompaktowa – ma 51,9 cm wysokości, 34 cm szerokości, 48,7 cm głębokości z najazdem. Tacka z tarkami na których szmatki są suszone i wyżymane jest wyjmowana do czyszczenia – nie sprawia to żadnego problemu.
Tacka ma coś w rodzaju filtra wstępnego – jest z niej wypinany i zatrzymuje elementy stałe, aby nie zatkały rurki odprowadzającej brudną wodę. Nad tacką mamy zawór czystej wody i styki ładowania, a po prawej kanał odprowadzania kurzu ze zbiornika w robocie.
Trzeba przyznać, że stacja działa naprawdę dobrze i skutecznie. Grube szmatki myje dokładnie, nieco zabarwienia zostaje jedynie na rantach i wewnętrznym szwie, więc i tak co kilka cykli warto szmatki zdjąć i przeprać ręcznie lub w pralce. Opróżnianie zbiornika kurzu też jest skuteczne, choć szkoda, że nie przedmuchuje skutecznie filtra EPA – trzeba pamiętać o ręcznym czyszczeniu filtra co kilka cykli.
Głośność pracy stacji jest nieco obniżona względem starszych modeli – opróżnianie nie przekracza 70 dB, suszenie to ok. 40 dB, a działanie pompy odprowadzającej wodę podczas mycia szmatek to prawie 59 dB. Od spodu stacja ma gumowane podkładki, więc nie porysuje podłóg, a z tyłu znalazło się miejsce na nadmiar przewodu.
Stacja nie ma fabrycznej możliwości podłączenia pod dopływ lub odpływ wody.
Aplikacja i sterowanie
Aplikacja Roborock to najpopularniejsze środowisko smart do sterowania robotami na świecie. Ma ponad 282 tysięce opinii i najwyższą na rynku średnią 4,7/5 w Google Play. Korzystałem podczas testów z apki w wersji 4.53.08, a soft robota to 02.13.24. Nie miałem żadnych problemów z aplikacją, ale dla Roborocka to standard.
Moim zdaniem jest to też najszybciej reagująca aplikacja, bez długiego czekania na komunikację z serwerami, wszystko reaguje natychmiastowo.
Dodanie robota do apki to maksymalnie 3 minuty. Wymaga utworzenia konta Roborock, następnie skanujemy kod QR lub ręcznie dodajemy robota z listy, przechodzimy przez kilku etapowy proces podłączania robota pod naszą domową sieć Wi-Fi i gotowe. Możliwe, że w następnych kroku wyskoczy komunikat o aktualizacji softu robota – warto ją wykonać przez tworzeniem mapy domu.
Główny pulpit to lista naszych urządzeń, dostęp do powiadomień, sklepu producenta i ustawień profilu. Roborock chwali się na karcie sklepu niedawno wprowadzonym programem poleceń – możesz na swoim koncie wygenerować link polecający, osoba z niego kupująca dostanie 8% rabatu, a Ty kod rabatowy na taką samą wartość.
Fajnie, że apka ma motyw ciemny. Pulpit robota to od góry nazwa sprzętu, skróty do edycji mapy i ustawień, stan baterii w procentach i status urządzenia, a take powiadomienia z asystenta. Na środku znajdziemy mapę (a przed jej wygenerowaniem przycisk szybkie mapowanie). Na dole mamy dok z wyborem tego jak robot ma sprzątać – po całości (wszystko), po wybranych pokojach, strefach lub poprzez przepływ pracy (harmonogramy, zadania specjalne).
Niżej to start/stop pracy, wybór sposobu pracy: odkurzanie, mopowanie, odkurzanie z mopowaniem, odkurzanie przez mopowaniem, AI Smart Plan, czy dostosuj. Ostatni to praca z ustaloną sekwencją sprzątanych pomieszczeń i przypisanymi parametrami do każdego pokoju osobno.
AI Smart Plan sam decyduje jak sprzątać Twój dom, ma zapewnić najlepsze efekty, uczyć się naszych zwyczajów i preferencji. W ustawieniach stacji dokującej mamy status zbiorników wody i worka na kurz, przyciski od włączania suszenia, mycia i opróżniania, a także skrót do dalszych ustawień. Każdy z trybów możemy edytować pod własne wymagania – ustawimy 1 z 5 poziomów mocy, 1 z 30 poziomów dozowania wody na szmatki, ilość powtórzeń oraz zagęszczenie trasy robota.
Edycja mapy pozwala na wskazaniu tego czy nasz dom jest jedno lub dwupiętrowy, możemy mapę wyświetlać w 2D lub 3D. Każdą mapę możemy nazwać, zapisać i przywrócić poprzednią wersję. Mapowanie ok. 160 m2 podłogi trwało niecałe 20 minut, z poziomu edycji mapy możemy ręcznie podzielić lub połączyć pomieszczenia, nazwać, dodać meble, dywany, wskazać materiał wykonania podłogi, ustawić kierunek ułożenia desek, czy ustawić strefy zakazane, wirtualne ściany.
W ustawieniach mamy od góry historię sprzątania z podsumowaniem ostatniego cyklu, jak i całego okresu pracy robota. Każdy cykl ma dokładne mapy z informacją o etapach pracy, w tym ile razy powracał robot do stacji na przemycie szmatek.
Dalej mamy Zegar, czyli harmonogramy pracy, planowanie sprzątania na wiele sposób. W sekcji konserwacja mamy statystyki zużycia części, czas do czyszczenia + jasne informacje jak coś wymienić, czy umyć.
Ustawienia sprzątania dywanów pozwalają wybrać, jak robot ma sobie radzić z dywanami. Może odkurzać dywany z podniesionymi mopami na początku cyklu sprzątania lub w trakcie, ma tryb wykrywania dywanu dzięki któremu odpala maksymlaną moc. Możemy też włączyć głębokie czyszczenie dywanu, czyli sprzątanie podwójne każdego dywanu oddzielnie w każdym pokoju. Inne opcje to unikanie dywanów, sprzątanie krzyżowe lub ignorowanie takich powierzchni.
Ustawienia sprzątania podłóg to wybór wzorca sprzątania: inteligentny, wzdłuż kierunku podłogi, mieszany. Dalej mamy włączenie wysuwania mopa do boku i głębokie czyszczenie produktów dla zwierząt.
W ustawieniach stacji dokującej wybierzemy, jak często robot ma wracać do stacji na przemycie szmatek – minimalne ustawienia to co 10 minut lub co pomieszczenie. Warto ustawić tryb dogłębnego czyszczenia mopów w stacji – pojedynczy cykl trwa wtedy ok. 3 minuty i 40 sekund, zużywając ok. 150-160 ml wody.
Ustawimy też częstotliwość opróżniania zbiornika kurzu (wył., zrównoważone po sprzątaniu lub duże kilka razy na cykl), tryb opróżniania (inteligentny, lekki, zrównoważony, maksymalny), metodę suszenia (recznie, automatycznie, zaplanowane) i czas suszenia.
W sekcji reaktywne omijanie przeszkód włączymy system ReactiveTech do omijania przeszkód i ustalimy jego czułość: brak, zrównoważony i wrażliwy – polecam środkowy, gdyż przy wrażliwym robot będzie dystansować się od przeszkód na 10-15 cm.
Zarządzenie mapą pozwala włączyć zapis map, wybrać układ domu, daną mapę i wejść w tryb edycji. Głośność i głos to wybór języka – jest polski. Wszystkie nowe modele Roborocka są zgodne z protokołem Matter, więc można podpiąć ten model pod inne aplikacje do sterowania inteligentnym domem.
W ustawienia odkurzacza mamy tryb nie przeszkadzać DND, sposób ładowania, wyłącznik lampek w robocie, zabezpieczenie przycisków w robocie przed dziećmi, mapy offline. Dalej jest wskaż miejsce – można wskazać w apce miejsce które robot ma pojechać i włączyć sprzątanie miejsce.
Nie zabrakło też sterowania zdalnego wirtualnym drążkiem. Na koniec mamy wszystkie dane robota, apki i sieci, udostępnianie robota innym domownikom, aktualizacje softu, czy usunięcie robota z apki.
Aplikacja zawiera wszystkie funkcje, jakie ten robot może mieć biorąc pod uwagę posiadane sensory. Względem droższych modeli nie mamy paru funkcjonalności wynikających z braku przedniej kamery, a tak jest komplet.
Ile kosztuje Roborock Qrevo 5AE?
W pierwszej połowie listopada 2025 roku cena Roborocka Qrevo 5AE spadła do 1799 zł, czyli jakieś 300 zł więcej od podstawowej wersji Qrevo 798 i 600 zł taniej od Qrevo Edge 5V1 i Qrevo Curv 5A1.
Wszystkie potrzebne części zakupisz w sklepie własnym Roborocka, a także w większości dużych sieci handlowych. Przykładowo komplet mopów to koszt 59 zł, dwa filtry EPA to 149 zł, oryginalny detergent 1 l kosztuje 110 zł, zespół szczotek głównych niecałe 100 zł, a sześć worków do stacji 135 zł.
Na Allegro i AliExpress mają sporo tanich zamienników – choćby zestaw czterech szczotek bocznych, kompletu szczotek głównych, czterech filtrów E11, sześciu worków i dwóch kompletów mopów to koszt na Allegro od 100 do 140 zł, a na AliExpress na te pieniądze dostaniesz jeszcze bogatsze zestawy.
Sprawdziłem też, jak Roborock Qrevo 5AE wypada cenowo na tle konkurencji. Wziąłem pod uwagę tylko roboty z wysuwanym mopem, wewnętrznym zbiornikiem wody, radarem LiDAR i stacją przemywająco-opróżniającą, a podane ceny są aktualne na 13 listopada 2025 roku:
- Xiaomi X20 Max – 1622 zł, 8 000 Pa, podgrzewanie wody do 55 stopni C, wys. 9,7 cm, wsuwanie mopa w szczeliny podmeblowe, stary typ szczotki, ale z usuwaniem zaplątanych włosów, dozownik detergentu;
- MOVA P10 Pro Ultra – 1699 zł, 13 000 Pa, wys. 10,38 cm, podgrzewanie wody do 75 stopni C, szczotka silikonowa (opcjonalnie CleanChop z nożykami), wysuwana szczotka boczna, wsuwanie mopa w szczeliny podmeblowe, dozownik detergentu, kamera do omijanie przeszkód i podglądu na żywo;
- MOVA P50 Ultra – 1699 zł, 19 000 Pa, wys. 9,8 cm, podgrzewanie wody do 75 stopni C, szczotka silikonowa (opcjonalnie CleanChop z nożykami), wysuwana szczotka boczna, wsuwanie mopa w szczeliny podmeblowe, dozownik detergentu;
- Dreame L10s Ultra Gen 2 – 1695 zł, 10 000 Pa, , wys. 9,7 cm, wsuwanie mopa w szczeliny podmeblowe, szczotka silikonowa (opcjonalnie Tricut 2.0 z nożykami), dozownik detergentu;
- Ecovacs Deebot T30C – 1799 zł, 20 000 Pa, wys. 10 cm, podgrzewanie wody do 75 stopni C, szczotka z usuwaniem włosów, dozownik detergentów.
Jak widać w podobnych pieniądzach da się już kupić robota z podgrzewaniem wody w stacji, większą siłą ssania, wysuwaną boczną szczotką, a nawet przednią kamerą do omijania przeszkód i podglądu na żywo, ale każdy z tych robotów ma też swoje specyficzne wady, więc Roborock Qrevo 5AE to nadal mocna propozycja.
Czy warto kupić Roborock Qrevo 5AE?
Tegoroczny Roborock Qrevo 5AE to dobry wybór przy ograniczonym budżecie, gdy w domu nie mamy wysokich progów, masy małych przeszkód i wolno leżących przewodów. Odkurza i myje bardzo sprawnie, pracuje cicho, apka ma to co trzeba, a z uwagi na dostępne dwa kolory, dobierzesz wersję pasującą do Twoich wnętrz.
W aplikacji możesz zaplanować pracę, jak tylko się podoba, do tego robot sam generuje sporo podpowiedzi, uczy się naszych nawyków i proponuje dodatkowe cykle pracy. Zespół szczotek dzielonych radzi sobie nawet z włosami o długości powyżej 30 cm, nie plącze ich, usuwa ze szczotek do zbiornika.
Nawigacja oparta o radar laserowy LiDAR jest piekielnie dopracowana: robot nie kluczy, nie robi przerw na myślenie, reaguje natychmiastowo i ma zdolność do pracy nawet przez 3 h na jednym ładowaniu, więc przy włączonej niższej mocy ssania, jest wstanie odkurzyć na raz nawet 200 m2 podłogi.
Poniżej 2000 zł mamy na polskim rynku sporo propozycji. Roborock Qrevo 5AE może nie jest najbardziej napchanym technologiami z tej paczki, ale może pochwalić się najlepszym dopracowaniem nawigacji, zespołu sprzątającego i aplikacji, generując użytkownikowi najmniej problemów, a dowodem, że tak jest, są choćby opinie w sieci, zwłaszcza oceny aplikacji Roborock w sklepie Google Play i App Store od Apple.
|
ZALETY
|
WADY
|
To również warto przeczytać!
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Szukając natomiast dobrego odkurzacza koniecznie sprawdź naszą listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych.
Zachęcam również do zerknięcia na maniaKalny TOP-10 najlepszych odkurzaczy na polskim rynku oraz zestawienie najlepszych odkurzaczy piorących.
Ceny Roborock Qrevo 5AE
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

























































































Czy 5ae i 5a1 tak samo radziły sobie z przeszkodami? W którym trybie testy omijania przeszkód były testowane? Zrównoważony czy wrażliwy? Czy odkurzanie i mopowanie były na podobnym poziomie?
Zawsze zrównoważony, gdyż wrażliwy w zamyśle ma zostawiać spory dystans od przeszkód, a w tych modelach jest tylko system ReactiveTech.
Odkurzanie i mopowanie było na tym samym poziomie, przy codziennej pracy, jedynie różnica może być przy odkurzaniu wykładzin/dywanów z niskim włosiem, na maksymalnej mocy, punktowo, na korzyść modeli mocniejszego.