, Golenie Panasonic Testy

Test trymera Panasonic ER-GD61, czyli zrób to jak drwal

Panasonic ER-GD61 / fot. Panasonic

Panasonic ER-GD61 / fot. Panasonic

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

2 odpowiedzi na “Test trymera Panasonic ER-GD61, czyli zrób to jak drwal”

  1. Matt pisze:

    Czołem. Super recenzja. Zastanawiałem się nad Onblade, a tym rozwiązaniem. Odstrasza mnie jednak cena ostrzy w Oneblade, tym bardziej, źe potrzebuję używać maszynki do ciała – klatka, brzuch…

    Czy autor może porównać gładkość strzyżenia Oneblade i Panasonic Gd61? Obydwie golą wg. producenta na 0,1mm.

    • Grzegorz Szczypa pisze:

      Hej,
      Dzięki za dobre słowo, w kwestii długości golenia jest dokładnie tak, jak piszesz (0,1 mm) i w obu wypadkach widać po goleniu na skórze gdzieniegdzie takie czarne punkciki z końcówką włosa. Ale jest to niemal niewyczuwalne, jeśli dotkniesz skóry dłonią.
      Pod tym względem oba urządzenia są identyczne.
      Ja bym wyszedł z założenia: oszczędność lvl hard i wymiana ostrza w OneBlade nie co co 3, a co 4 miesiące = 120 zł. Przez dwa lata mamy 240 zł, do którego trzeba dodać początkowy koszt zakupu maszynki i rzeczywiście koszt całkowity jest zauważalnie wyższy niż Panasonica.
      Z drugiej strony OneBlade jest wygodniejszy, mniejszy i bardziej poręczny do golenia ciała, więc wybór wcale nie jest taki oczywisty… Zwłaszcza z dodatkowymi, dedykowanymi właśnie do skóry poza twarzą końcówkami. Tylko przy goleniu ciała OneBlade nie ma szans na „przetrzymanie” ostrza dłużej niż 3 miesiące.
      Pozdrawiam!

Dodaj komentarz


reklamaml