NINJA Crispi Pro AS101EUGY
Czy to najlepszy szklany air fryer na rynku? Czas to sprawdzić! Testuję nowy model Ninja CRISPi PRO.
Spis treści
W naszej redakcji pojawił się kolejny produkt firmy Ninja – tym razem jest to ciekawa frytkownica beztłuszczowa Ninja CRISPi PRO ze szklanymi misami o dwóch pojemnościach.
Dotąd testowałem trzy urządzenia tego typu – maleńką frytownice Jimmy AF3 z misą 4 l i ciekawą opcją użycia patelni, nieco pojemniejszy air fryer Lauben Glass&Steam 4500BG (4,5 l) oraz również wyposażony w dwie misy MOVA Aeroglass AF20 Pro, ale o mniejszej pojemności 4 l (druga 2,5 l).
Już na pierwszy rzut oka wydaje się, że Ninja CRISPi PRO będzie z tego grona najbardziej zaawansowanym modelem, oferującym największą pojemność misy głównej, największą moc, najszerszy zakres temperatur i co ważne – misy mogą robić za pojemniki do przechowywania w lodówce, gdyż mają w zestawie szczelne pokrywki.
Cena sugerowana frytkownicy szklanej to 1199 zł, ale w większości sklepów każdą wersję kolorystyczną kupisz za 989 zł (testowy wariant to Ninja CRISPi PRO AS101EUGY w kolorze popielatym).
To jeden z droższych modeli jednokomorowych na polskim rynku, ale też trzeba brać pod uwagę, że szklane air fryery zawsze kosztują więcej, a tu mamy dwie misy w zestawie, w tym jedną naprawdę sporą.
Dostępne kolory:
Dodatkowo dokupić można kolejne misy: 2,3 l kosztuje 149,99 zł, 3,8 l 199,99 zł, 5,7 l 239,99 zł – każda od razu w zestawie z pokrywką.
Wraz z urządzeniem dostajemy dwie misy ze szkła 5,7 i 2,3 l pojemności, do każdego osobne wkładki grillowe z gumowanymi rantami, dwie pokrywki na pojemniki do przechowywania jedzenia w lodówce, modułową podstawę regulującą wysokość montażu małej misy 2,3 l i książkę z przepisami.
Konstrukcja jest z jednej strony prosta i nietypowa. Pod względem grzania mamy tylko jedną grzałkę górną z wentylatorem, czyli standard dla frytkownic szklanych. Główna misa 5,7 l wchodzi na dno urządzenia, ale druga misa 2,3 l lub dodatkowa do dokupienia 3,8 l, wymagają zamontowania pięterka, na którym osadzamy szklane misy.
Powietrze jest oddawane tyłem w górę, przewód ma jakieś 80 cm, a spód frytkownicy jest gumowany, więc nie porysuje blatu. Jakość wykonania jest bardzo dobra.
Sama frytkownica to połączenie metalu z plastikiem matowym, a kosze to bardzo grube szkło hartowane borowo-krzemowe, bezpieczne do użytkowania z żywnością. Wkładki grillowe pociągnięto emalią nieprzywierającą wolną od PFAS i PTFE i są na bokach gumowane.
Zmierzyłem wszystkie kluczowe wymiary i tak – misa duża 5,7 l ma na szczycie wymiar wewnętrzny 23,5 na 23,5 cm, ale zwęża się do środka, tak, że mieści się w niej kratka grillowa 20,2 na 20,2 cm.
Misa mała 2,3 l mieści taką samą kratkę a w górnej części ma 22 na 22 cm. Z kratkami grillowymi mamy do szczytu mis 11,5 cm lub 4,4 cm, a bez kratek jest to 12,8 cm i 6 cm.
Cały sprzęt ma 29,9 cm głębokości licząc też minimum miejsca na poprowadzenie kabla do boku, wysokość to 33,7 cm, a szerokość zależy od zastosowanej misy – z większą ma 29,5 cm, a z mniejszą 28,5 cm.
Trzeba też wiedzieć, że sama duża misa sporo waży, a sprzęt wraz z nią to 5,17 kg.
Na początek należy dokładnie przemyć obie misy, wkładki grillowe i pokrywki – najlepiej pod bieżącą wodą z małą ilością środka do naczyń. Air fryer i pięterko przecieramy wilgotną szmatką, pozostawiamy wszystko do wyschnięcia, a w tym czasie możemy zapoznać się ze świetnie napisanym i zobrazowanym przewodnikiem szybkiego startu z masą przepisów.
Napisano go w języku angielskim, więc dla niektórych będzie to minus, lecz zawsze można sobie przetłumaczyć daną stronę Obiektywem Google z funkcją tłumacza. Pierwsze strony pokazują jak stosować wszystkie trzy kosze o różnych pojemnościach (środkowy 3,8 l sprzedawany osobno, bazowo mamy 2,3 l i 5,7 l).
Ninja nazywa misę 5,7 l jako naczynie rodzinne do pieczenia całego kurczaka, smażenia większych ilości mięs, a małą misę 2,3 l jako opiekania na chrupko, pieczenia deserów, czy smażenia małych ilości frytek dla 1-2 osób.
Dla lepszych efektów smażenia mamy dwie wkładki grillowe, które separują potrawę od dna, dając przepływ powietrza od spodu. Można je użyć także do smażenia z dodatkiem pary – wlewamy na dno nieco wody, a temperatura wygeneruje większą wilgotność, dając potrafię soczysty środek i chrupką skórkę.
Super sprawą jest obecność w zestawie pokrywek, więc możemy każdą z mis użyć jako pojemnik do przechowywania – producent deklaruje, że szkło jest odporne na szok termiczny, a dzięki nóżkom i bocznych uchwytom, szkło nie ma styku z żadnym elementem lodówki.
Minimalna i maksymalna temperatura w 6 programach, Ninja CRISPi PRO / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Sterownik jest bardzo prosty, nie ma tu żadnych sensorów – mamy cztery fizyczne przyciski i pokrętło, które też robi za przycisk. Od lewej mamy włącznik/wyłącznik, zmianę temperatury, pokrętło zmiany i zatwierdzania, zmianę czasu pracy i wybór trybu pracy.
Trybów pracy mamy 7 według producenta, realnie pozycji jest 6:
Wyświetlacz segmentowy świeci na biało, ma po trzy programy po swojej prawej i lewej, a ich podświetlenie jest bardzo słabe i nawet gdy nie ma ostrego słońca, ledwo widać jaki tryb właśnie wybraliśmy.
Urządzenie ma czujnik obecności misy, więc gdy tylko lekko ją wysuniemy, sprzęt pika i przestaje pracować, a po wsunięciu pika znowu i wraca do pracy.
Jedyna grzałka o mocy 2000 W, pod którą kryje się wentylator, jest dodatkowo zabezpieczona kratką. To, co mocno mi przeszkadza w tym modelu to właśnie głośność tego piknięcia, zwłaszcza na starcie pracy – jest bardzo głośne i nie da się go wyłączyć. To zdecydowanie najgłośniejsze pikanie wśród wszystkich testowanych frytkownic na tym blogu, a było ich trochę…
Instrukcja szybkiego startu ładnie opisuje nam każdy tryb i to do czego się nadaje. Na stronach 10 i 11 mamy 4 przykładowe przepisy, które rozwinięte są w dalszej części podręcznika. Mamy też tabelki pomagające w wymyśleniu potrawy z tego, co mamy w lodówce.
Lista 18 przepisów z książki kucharskiej Ninja:
Bazowo każda z wersji językowych ma 9 przepisów, ale różnią się niektóre pozycje, więc realnie mamy 18 różnych przepisów.
Na koniec mamy dwie wielkie tabele – osobno dla każdej misy 2,3 i 5,7 l – z 36 potrawami i podpowiedziami ile gramów lub porcji może air fryer ogarnąć, ile dodać oleju, jakiego użyć programu, jaką ustawić temperaturę, ile czasu smażyć i ile razy w trakcie tego procesu odwrócić potrawę.
Zdjęcia tabelek dla obu mis wrzucam wyżej – przykładowo dowiemy się z niej, że na raz możemy usmażyć do 750 h serków Halloumi, do 24 szwedzkich klopsików jak z IKEA, do 900 g frytek, do 12 paluszków rybnych.
Ktoś tu wykonał kawał porządnej roboty z tą książką kucharką, szkoda jedynie, że nie ma języka polskiego – do wyboru jest angielski, niemiecki i francuski.
Nową frytkownicę od Ninja używałem prawie codziennie przez blisko 2 miesiące, więc sprawdziłem jej działanie na wiele sposobów.
Frytkownice świetnie nadają się do szybkiego odświeżania pieczywa. Mieszkam 5 km od najbliższego sklepu, więc kupuję bułki na kolejny poranek – toster też to zrobi, ale jednak air fryer robi to szybciej i równomierniej: ok. 3 minuty w 180 stopniach C i gotowe.
Typową funkcją air fryera są oczywiście frytki. Najlepiej radzi sobie z frytkami mrożonymi, cienkimi – czas przygotowania ok. 15 minut. Przy grubszych potrzeba 20-25 minut w 200 stopniach C, a najwięcej czasu potrzeba na frytki domowe – do 30 minut.
Równomierność smażenia jest dobra, choć z uwagi na samo grzanie z góry, trzeba kilka razy na cykl przemieszać zawartość.
Moim zdaniem najlepszym serkiem udającym halloumi jest zdecydowanie wyrób mleczarni z Krasnego Stawu. Pokrojony ser w plasterki, grillowany 6 minut, w 180 stopniach, idealnie nadaje się do sałatki typu cezar.
Cienkie kiełbaski smaży się super szybko – 6 minut z przełożeniem na drugą stronę w połowie i gotowe. Temperatura 180 stopni C, program pierwszy air fry.
Większym wyzwaniem są grubsze kiełbaski dobre na grilla prawdziwego – węglowego lub gazowego. Kiełbasy potrzebowały ok. 10 minut, żeby się zarumienić. Smażenie w 180 stopniach C w programie air fry.
Proste przygotowanie i następnie smażenie w air fryerze bez przewracania, w temperaturze 180 stopni C, przez ok. 8 minut. Tu warto podłożyć papier do pieczenia na kratkę, aby łatwiej wyjmowało się zawijasy.
Wstępnie zasmażone klopsiki od babci, wymagające jeszcze ok. 10 minut obróbki w 180 stopniach C, w programie pierwszym, można na dno wlać trochę wody dla lepszej wilgotności tego procesu.
Kolejna pyszność od babci – do odgrzania kotlety w panierce z kurczaka, delikatne, cienkie, pyszne: lepszych nikt nie robi. 180 stopni C i 6 minut – gotowe.
Realnie taki air fryer przygotuje prawie wszystko – dania jednogarnkowe, ciasta, desery, a nawet zupy. Jedynie ogranicza nas pomysłowość i oczywiście pojemność mis.
Jak już wspominałem, to co mocno denerwuje, to głośność pikania – sama praca frytkownicy nie przekracza na maksymalnych obrotach 65 dB, dokładnie pomiar wykazał 64,1 dB, więc nieźle, ale piknięcie pojedyncze, czasem podwójne to aż 91,9 dB.
Użycie frytkownicy, gdy domownicy jeszcze śpią to prawie pewne obudzenie ich. To naprawdę powinno być usunięte lub mocno wyciszone.
Sprawdziłem też temperatury – powietrze wychodzące tyłem, lekko w górę, osiąga 67,4 stopnia C, a najwyższe temperatury osiąga oczywiście szklana misa. Po 7 minutach grzania do 200 stopni C według programatora dało na szkle temperaturę 89,5 stopnia C, więc trzeba uważać na dzieci i zwierzaki, żeby się nie oparzyły.
Nie mam punktu odniesienia, ale wrzuciłem sondę temperaturową do misy, 7 minut grzał sprzęt do maksymalnych 200 stopni C, a sonda pokazywała ledwie 170 stopni C. Nie wiem, czy to specyfika i prostoty termosondy od Stek Bzdur, czy może faktycznie osiągnięcie 200 stopni C wymagałoby znacznie dłuższego grzania – potraktuj tę informację jako ciekawostkę.
Super sprawą jest dodanie do zestawu pokrywek dla każdej misy – są dobrze dopasowane, trzeba je wcisnąć na rant, więc sprawiają wrażenie szczelnych. Z pokrywką, misa może służyć do przechowywania żywności na kolejny dzień, przykładowo, gdy przygotuje jedzenia nie na 1 obiad, a na 2-3.
Nieco miejsca po bokach zabierają rączki – mogłyby być odpinane, gdyż z nimi mamy 29,5 lub 28,5 cm szerokości, a przecież same misy mają 23,5 lub 22 cm szerokości.
Z air fryera szklanego od Ninja korzystało mi się przyjemnie. Stosowałem praktycznie samą misę dużą 5,7 l, choć do kiełbasek czy innych płaskich rzeczy można by ją podmienić na płytką – czas smażenia byłby krótszy.
Brakowało mi jedynie lepszego podświetlenia wybranego programu i oświetlenia misy – niby to szkło, ale jednak góra urządzenia zacienia potrawę. Super sprawdziły się pokrywki i opcja przechowywania w lodówce, choć nieco miejsca zajmują dodatkowo uchwyty – w przyszłych wersjach fajnie byłoby, gdyby dały się odpiąć.
Mycie w zmywarce jest skuteczne – to jednak szkło. Osobiście jednak uważam, że wkładki grillowe i pokrywki lepiej myć ręcznie – to jednak jakiś rodzaj gumy/silikonu, więc lepiej, żeby nie oberwały od temperatury wody i chemii w procesie mycia zmywarki.
Ze wszystkich szklanych air fryerów Ninja CRISPi PRO jest zdecydowanie najlepsza.
Trzeba jednak mieć na uwadze, że zastosowanie szkła niesie ze sobą zestaw korzyści i wad. Z jednej strony to najbezpieczniejszy materiał – szkło borowo-krzemowe jest dla nas zdrowe, ale i tak do wnętrza stosuje się wkładkę metalową z bliżej nieokreślonym rodzajem emalii. Szklane frytkownice nie mają też wspomagania pieczenia parą ani dodatkowej grzałki dolnej.
|
ZALETY
|
WADY
|
Na blogu testowaliśmy wiele frytkownic beztłuszczowych – zachęcamy do lektury tych recenzji, jeśli szukasz solidnego i wartego polecenia sprzętu.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Philips wraca z odkurzaczami bezprzewodowymi! Nowe PowerUp IQ70 i IQ 80 mogą namieszać… (więcej…)
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…