Na polskim rynku debiutują trzy nowe płyty indukcyjne Amica. Są proste, tanie i funkcjonalne, a do tego wszystkie należą do serii 3.0, czy mają ulepszony i cichszy system wentylacji.
Po wprowadzeniu na przełomie stycznia i lutego nowej serii płyt Amica Black Matt (w szkle wykończonym na czarny mat), Amica wprowadza trzy kolejne modele, tym razem dużo prostsze: PITN6540PHTSU 3.0, PIMN6540PHTSU 3.0, PIEN6540PHTSU 3.0.
Co wiemy o nowych indukcjach marki Amica?
Wszystkie należą do serii 3.0, czy mają mniej uciążliwą pulsację, ulepszony, cichszy system wentylacji, a nowym usprawnieniem jest dodanie pojedynczego slidera z 9 poziomami mocy, zamiast sterownika +/-, który to najczęściej siedzi w najtańszych płytach.
Wyświetlacze świecą na czerwono, mamy 4 osobne wyświetlacze z poziomami mocy od każdego pola, nie zabrakło też timera, blokady przed dziećmi i funkcji PowerBooster na wszystkich polach, czyli szybkiego gotowania.
Szkło ceramiczne nie jest oznaczone logo producenta, więc najpewniej to jakiś wyrób z Chin. Płyta nie ma ściennych krańców, więc można wpuścić ją na płasko w blat. Mamy 1 cewkę dużą o średnicy 21 cm o mocy 2,1 kW, 2 cewki średnie 16 cm o mocy 1,5 kW i cewkę średnią 18 kW o mocy 2,1 kW.
Moc płyty to 7,2 kW według strony producenta, a sklepu podają jednak 7,4 kW, wykorzystuje 2 fazy, ale można podłączyć ją też pod słabsze instalacje 1-fazowe i ograniczyć moc dzięki Power Choice Pro.
Wnęka w blacie powinna mieć 56 cm szerokości na 49 cm głębokości, czyli branżowy standard. Płytę można montować w cienkich blatach kompozytowych, trzeba jedynie pamiętać o pozostawieniu 0,5 cm luzu od dna płyty do tego, co jest pod nią i zapewnić jej dobrą wentylację, zgodną z rysunkiem w instrukcji obsługi. Wymiary zewnętrzne płyty to 59,2 cm szerokości, 52,2 cm głębokości i 5,9 cm wysokości.
Uwaga na opisy – mogą być błędy!
Drobnym problemem są zdjęcia wskazanych modeli – te ze strony Amica pokazują slider w postaci kreski, a fotki ze strony sklepu RTV Euro AGD mają już lepszy, precyzyjny slider z zaznaczonymi wszystkimi 9 poziomami mocy.
Strona producenta wypisane ma też jakieś bzdury: choćby o wyposażeniu w multislider, a przecież jest pojedynczy, nie 4 osobne. Jeszcze lepszy jest parametr „rodzaj podłączenia: podłączenie 1N-380/415 V” – w rzeczywistości instrukcja obsługi jasno pokazuje, że podłączenie 1-fazowe to 220-240 V, co jest raczej oczywistą kwestią. Widać opisy stworzono na odczepnego.
Na koniec informacja kluczowa i bardzo pozytywna – Amica wyceniła swoje nowe płyty na cenę sugerowaną 1099 zł, ale już choćby model z RTV Euro AGD został przeceniony do 999 zł, czyli kwoty, za którą mamy inne płyty producenta z Wronek, ale ze sterowaniem plus minus.
Jeśli okaże się, że mamy tu precyzyjny slider z zaznaczonymi 9 poziomami mocy, a nie sam pasek, to te modele mogą sprzedawać się naprawdę dobrze.
Szukasz innej płyty?
Zerknij na nasze poradniki. Doradzamy m.in., czy warto kupić płytę indukcyjną, nie zapomnieliśmy również o konkretnych propozycjach, które zebraliśmy w naszym TOP-10 najlepszych płyt indukcyjnych.
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.













Dodaj komentarz