MOVA rusza z nową odsłoną promocji, a do tego wprowadza na rynek dwa nowe, bardzo ciekawe produkty. To ekspres kolbowy MOVA S20 Pro i odkurzacze pionowe MOVA G70 i G70 Station.
9 grudnia wystartowała kolejna odsłona promocji na najnowsze sprzęty marki MOVA. Potrwa do końca roku lub wyczerpania stanów magazynowych, a oszczędzić można do 31% od ceny sugerowanej.
Do oferty dołączyły też dwa zupełnie nowe produkty, które pierwszy raz mogliśmy zobaczyć na wrześniowych targach IFA w Berlinie. To ekspres kolbowy MOVA S20 Pro i odkurzacze pionowe MOVA G70 i G70 Station.
Ekspres kolbowy MOVA S20 Pro
Zacznijmy od kolbowego ekspresu do kawy. To sprzęt wręcz półprofesjonalny z ceną sugerowaną 2549 zł, ale już na start sprzedaży mamy aż 29% rabatu!
To, co od razu rzuca się w oczy to jakość wykonania – cały front, panel i tacka ociekowa to stal. Ekspres ma do 3200 W mocy, ciśnienie 20 barów dla profesjonalnej ekstrakcji i podwójny system grzewczy – osobno dla pary i kawy – a także dwie pompy i stożkowy, żarnowy młynek z aż 34 stopniami mielenia (z prostym wyborem).
Co ciekawe, młynek ma łatwo demontowane żarna, co ułatwia czyszczenie młynka, wymianę ziaren czy usuwanie zatorów.
Nie zabrakło precyzyjnej kontroli temperatury w zakresie 85-96 stopni C z czujnikiem NTC, antystatycznej technologii mielenia (nie rozsypuje kawy), funkcji preinfuzji w zakresie 0-10 sekund, dyszy spieniającej Triple Frothing System, czy głowicy o standardowej średnicy 58 mm z dwoma sitami – pojedynczym i podwójnym.
Zbiornik wody mieści 2,8 l, zbiornik kawy 250 g i mamy cztery zaprogramowane kawy: espresso, double espresso, lungo i cold brew + tryb manualny.
Sterujemy intuicyjnym panelem PanoramaTouch z kolorowym ekranem dotykowym, z którego zmienimy wszystkie parametry parzenia czy spieniania, a dodatkowo mamy wskaźnik temperatury parzenia.
W zestawie dostajemy profesjonalnie wyważony portafilter 58 mm (kolbę), tamper 58 mm, dwa sitka, pierścień dozujący, stalowy dzbanek 450 ml, igłę do czyszczenia dyszy parowej i podstawkę pod dzbanek.
Odkurzacze pionowe MOVA G70
Ze świata kawy przenosimy się na znajome podwórko. MOVA wprowadza do oferty zupełnie nową serię odkurzaczy w dwóch wariantach:
- MOVA G70 Station ze stacją opróżniającą w cenie sugerowanej 1599 zł (teraz o 31% taniej)
- MOVA G70 bez stacji opóźniającej za 1299 zł (ale teraz z rabatem 31%)
Nowe modele oferują świetne parametry jak na stosunkowo niskie ceny już na start sprzedaży. Moc ssania to 225 AW z siłą ssania 33,9 kPa, z silnika mającego 140 tysięcy obrotów na minutę. Jednostki centralne mają wagę 1,93 kg, aż 8-stopniową filtrację ze skutecznością 99,99% i czas pracy do 90 minut ze ssawkami i w trybie MIN z akumulatorem 8×2500 mAh.
Innowacyjnym pomysłem jest elektroszczotka Optilnsight. Ma dwa wymienne wałki – do dywanów lub do podłóg twardych, oraz przednie ramię robotyczne z obrotowym, miękkim wałkiem. Adaptacyjne ramię czyści przy krawędziach, zostawiając praktycznie 0 milimetrów martwej strefy.
Wariant ze stacją ma aż 3-litrowy worek, dodatkową filtrację i miejsce na trzy akcesoria u jej podstawy. Elektroszczotka ma nie mieć problemów z plątaniem włosów – ma zęby wyczesujące i gumowe paski zabezpieczające przed tym zjawiskiem.
Nie zabrakło oświetlenia LED na froncie elektroszczotki i czytelnego wyświetlacza pokazującego wybrany poziom mocy i procentowy stan naładowania.
500 ml zbiornik kurzu w jednostce centralnej ma praktyczny mechanizm oczyszczania filtra wstępnego z metalowej siateczki za pomocą bocznej dźwigni, rura jest teleskopowa, a w zestawie dostajemy ssawkę szczelinową, ssawkę z włosiem i mini elektroszczotkę do tapicerki i sierści, zapasowy worek do stacji, a także dwie rolki do głównej elektroszczotki.
Jeśli wybierzesz wersję bez stacji opróżniającej, dostaniesz stację wiszącą, mieszczącą wszystkie akcesoria.
To będą hity?
MOVA kolejny raz zaskakuje przy kolejnych premiera znakomitym stosunkiem cen do możliwości. Zaawansowany ekspres kolbowy z młynkiem, preinfuzją i Cold Brew za mniej niż 2000 zł i mocne odkurzacze pionowe w okolicy 900-1100 zł to po prostu strzał w dziesiątkę.
Odkurzacz w wersji G70 Station i ekspres kolbowy S20 Pro dostałem kilka dni temu na testy, więc recenzji możesz spodziewać się w drugiej połowie grudnia!
Artykuł sponsorowany
Nie przegap kolejnej promocji
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
















Witam! Można się spodziewać testu/recenzji tego ekspresu?
Właśnie kończę test robota DJI Romo P i zabieram się za ten ekspres, więc już niedługo.
Właśnie miałem pisać że fajniutki ten ekspres, taki w stylu Sage 😛
wg opisu na stronie włosami mają się zajmować gumowe paski na rolce, ale też wolałbym zęby wyczesujące… właśnie dlatego nie nie do końca pasował mi dyson v15, który zęby ma tylko w jednej szczotce i nie jest nią ta fluffy do podłog twardych 😀
no nic, poczekam chyba jednak na pełną recenzję, dzięki za wstępne info 🙂
No to nie bardzo się nimi zajmują 😀
oj przepraszam, miałem na myśli odkurzacz G70 station 🤣 w domu poczciwy Dreame XR który nadal śmiga, ale w końcu dojrzałem by kupić coś nowego.
Niemniej jednak ekspres super sprawa, aż szkoda ze mam DeLonghi, z którego jestem zadowolony, ale jednak kusi.
A to jeszcze wstrzymam się z werdyktem – właśnie testuję, ale najpierw idzie test robota MOVA Mobius 60 , potem pionówka Thomas BX7 , dopiero w 3 kolejności MOVA G70 Station .
Z pierwszych wrażeniem nowa elektroszczotka faktycznie zaskakuje świetnym zbieraniem przy ścianach i meblach, ma niezłe podświetlenie kurzu w ciemniejszych obszarach (ale daleko mu do tego z S4 i S5, czy modeli Dreame i Dyson), jest też nieźle zabezpieczona przed rysowaniem podłóg i ścian, ale to co jest dla mnie totalnym zaskoczniem, to brak jakiegokolwiek rozwiązania zapobiegającego plątaniu się włosów – zero zębów wyczesujących, czy nożyków. Moc ssania ma dobrą, jednostkę centralną czyści się łatwo, rura teleskopowa sprawia wrażenie porządnie wykonanej, ale na resztę wniosków trzeba jeszcze poczekać.
Myślisz, że można kupować w ciemno? Czy lepiej poczekać na recenzję? 😅
Używam od paru dni, zrobiłem nim jakieś 20 kaw i przyznam, że jestem nim zachwycony. Obojętnie jak się ubije kawę tamperem, radzi sobie z nią świetnie, nie ma żadnych problemów z ciśnieniem, przepływem wody w porównaniu do testowanego 2 lata temu Sage, dysza spieniania też dużo lepsza z fajnym trybem automatycznym, dla tych, którzy nie potrafią spieniać ręcznie. Myślę, że się nie zawiedziesz, a z uwagi na uniwersalną kolbę, można sobie jeszcze zmienić sitka na bardziej profesjonalne i dokupić razor – wtedy za 1799 zł mamy genialny komplet dla domowego baristy.