Roborock Saros 10R ma system nawigacji nawet 21 razy dokładniejszy od klasycznego LiDARu i mierzy niecałe 8 cm wysokości, a do tego teraz doczekał się sporej przeceny! I to jeszcze nie wszystkie argumenty za tym, aby rozważyć ten zakup.
Spis treści
Roborock Saros 10R cieszy się ogromną popularnością na polskim rynku, a teraz dzięki promocji możesz kupić go w świetnej cenie 3799 zł i to prosto od producenta, dodatkowo zyskując punkty w programie lojalnościowym marki, które wymienisz na grube rabaty przy kolejnych zakupach.
Nadal masz wątpliwości, czy to właśnie tego robota warto teraz kupić? Mamy 5 argumentów, które potwierdzają, że Saros 10R to właściwy wybór.
1. Jako jedyny wjeżdża pod meble z niszą 8 cm
Do premiery robotów z serii Saros praktycznie wszystkie niskie konstrukcje z ostatnich lat to urządzenia bez porządnych sensorów, zapewniających sprawną nawigację. Modele proste, wręcz prymitywne.
Roborock Saros 10R to pierwszy robot o wysokości 7,98 cm z tak zaawansowanym zespołem sensorów, bez kompromisów w kwestii mopowania, siły ssania, omijania przedmiotów czy sprawnego odkurzania.
Na zdjęciu wyżej możesz zobaczyć typową sofę dwuosobową z IKEA, która ma niszę 8 cm. Między robotem a drewnianą ramą kanapy zostają tylko 2 mm wolnej przestrzeni, a mimo to robot nie ma problemów z wjazdem pod nią i odkurzaniem.
Jak widać pomaga mu w tym dioda doświetlająca i fakt, że cały zespół sensorów StarSight 2.0 z czujnikiem LiDAR oraz dwoma czujnikami 3D ToF umieszczono w zderzaku, obok kamery RGB. Całością zarządza sprawny algorytm AI.
2. Widzi i omija przedmioty tak małe, jak pudełko zapałek
Przednia kamera wsparta czujnikami ToF i LiDARem perfekcyjnie „widzi” nawet drobne przedmioty, jak pudełko po zapałkach. Producent podaje, że robot dostrzeże i ominie przedmioty o szerokości 2 cm i wysokości 2 cm, i faktycznie tak jest.
Moje testy wykazały, że robot poradził sobie zarówno ze świeczką w szkle, pudełkiem zapałek, figurką kaczki z masy solnej, czy czarnym padem od PS4.
Kable też nie stanowią dla niego żadnego problemu. Gruby, biały przewód rozdzielacza, czy cienki, czarny kabelek od ładowarki smartfona są wykrywane przez kamerę i sprawnie omijane, w czym pomaga też boczny sensor śledzenia przewodów i małych przedmiotów VertiBeam.
Na dowód widzisz wyżej GIFy z testu wykrywania i omijania – zespół sensorów StarSight 2.0 z kamerą RGB to na ostatni kwartał 2025 roku nadal najlepszy system na polskim rynku.
3. Radzi sobie z każdym podłożem i nie plącze włosów
Roborock Saros 10R korzysta z technologii Dual Anti-Tangle, na którą składają się: szczotka główna DuoDivide – dzielona na dwie części, z przerwą na środku – oraz FlexiArm Riser – szczotka boczna z dwoma „wąsami”.
Technologia ta świetnie radzi sobie z odkurzaniem dywanów, jak i podłóg twardych, dobrze usuwa kurz, ale przy okazji nie plącze włosów wokół wałków. Wszystko, co mogłoby się zaplątać, zsuwa się z wałków i wpada do zbiornika kurzu.
To, co warto też wiedzieć o szczotkach w modelu Saros 10R to fakt, że mają zdolność do unoszenia się – podczas samego mopowania nie ciągną się po podłodze, więc nie moczą się, ani nie zostawiają śladów.
4. Stacja zapewnia najlepszą higienę i czystość mopów
Stacja Roborock 4.0 to machina 10 w 1 i praktycznie nie ma żadnych braków. Mieści dwa duże zbiorniki wody: 4 l czystej i 3 l brudnej, ma też spory, bo aż 590 ml zbiornik na detergent, a także 2,5 l worek na kurz.
Sprawnie opróżnia wewnętrzny zbiornik kurzu 270 ml w robocie, uzupełnia wodę w 69 ml zbiorniku robota, myje mopy gorącą wodą z detergentem w 80 stopniach C, suszy je w temperaturze 55 stopni C i ma tryb ułatwiający czyszczenie tacki z tarkami.
Producent mocno wygłuszył stację, więc nawet opróżnianie nie jest specjalnie głośne i z moich pomiarów wynika, że generuje ok. 10 dB mniej niż stacje większości konkurentów.
To, co też wyróżnia stację Roborocka Saros 10R to design – front wygląda jak czarne szkło w połysku, zbliżone do tego jak wykańcza się dziś najpopularniejsze lodówki, piekarniki czy płyty kuchenne, a to najmodniejszy kolor ostatnich lat.
Wymiarowo należy do mniejszych stacji – ma 48,8 cm wysokości, 38,1 cm szerokości i 47,5 cm głębokości wraz z najazdem.
Po wizycie w stacji robot ma idealnie pusty zbiornik kurzu, czyste, zdezynfekowane i wysuszone mopy, a nam pozostaje jedynie wylać wodę ze zbiornika na brudną i raz na jakiś czas dolać wody czystej.
5. Pokonuje progi mające nawet 4 cm wysokości
Roborock zaimplementował w modelu Saros 10R specjalne podwozie AdaptiLift – przednie koło może wysuwać się na mniej więcej 3 cm, więc robot może pokonywać progi pojedyncze o wysokości do 3 cm i progi podwójne do 4 cm.
Przetestowałem czy deklaracje producenta są prawdziwe i faktycznie jest dobrze. Przygotowałem próg 3,8 cm i drugi 1,5 cm – zestawiłem je ze sobą i robot przejechał przez nie z łatwością.
Druga próba to próg 2,5 cm, pojedynczy – nie stanowił żadnych problemów. Aby robot wiedział, że dany próg jest przechodni lub nie, należy dokładnie ustawić je na mapie, a to nie jedyne przeszkody, które robot ogarnia.
Jeśli jesteś ciekaw, co ten robot jeszcze potrafi, to koniecznie sprawdź mój test Roborock Saros 10R – podałem w nim nie pięć, a 39 powodów, dla których warto kupić ten sprzęt.
Artykuł sponsorowany
Ceny Roborock Saros 10R
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.






















Panie Krzysztofie to który lepszy?: roborock saros 10r czy roborock saros 10 obs wyposażone w stację dokująca RockDock® Ultra NOWEJ generacji. Na początku myślałam o 10r potem po szukaniu porównywanie na stronie producenta stwierdziłam, ze jednak saros 10. Teraz po przeczytaniu Pana artykułu sama nie wiem, który wybrać?
Obu modeli mamy testy na stronie i w wyjaśniam który lepszy – zdecydowanie wybrałbym Roborock Saros 10R , choćby tylko z uwagi na nawigację StarSight 2.0.
Jeśli nie zależy mi na wysokości niszy ani progów, a priorytetem jest mycie podłóg, czy aktualnie w podobnej cenie dostanę coś lepszego niż ten Roborock?
W teorii najmocniejszym modelem w ofercie marki jest najnowszy model, czyli Roborock Qrevo Curv 2 Pro z 25 kPa zamiast 19 kPa siły ssania i podgrzewaniem wody w stacji do 100 stopni, a nie do 80, lecz cena z kodami rabatowymi to jakieś 4800 zł, więc 1300 zł drożej za naprawdę minimalne zmiany na plus, a i tak Saros 10R ma lepszy zestaw sensorów nawigacyjnych StarSight 2.0. Ewentualnie jest też Saros Z70 z ramieniem, ale to też wysoka cena.
Jeśli kwestia wysokości robota i pokonywania progów nie ma znaczenia, a najważniejsza jest kwestia mycia podłóg, to można jedynie pomyśleć o zejściu niżej w ofercie Roborock, idąc kluczem systemu mycia z padami obrotowymi, wysuwaniem jednego do boku i podgrzewaniem wody w stacji do tych 70-90 stopni.
Czyli teoretycznie wystarczyć powinien Roborock Qrevo Curv 5A1 lub Roborock Qrevo Egde 5V1 . Oczywiście będą gorzej omijać przeszkody, bo nie mają przedniej kamery. Jest też Roborock Qrevo MaxV za 3000 zł, ale to już dość blisko ceny Sarosa 10R…
Witam Panie Krzysztofie. Kupiłem Roborock Saros 10R . Najpierw celowałem na irobota705 combo max potem na Boscha spottles. Jednak po wielu recenzjach kupiłem Roborocka Saros 10 R. Nie wiem od czego zacząć.Jest mega mega dokładny inteligentny doskonały. Byłem niedowiarkiem co do mopowania bo to pierwszy mój robot ale to co robi i jak robi.i myje… wspaniałości Nie mam słów… , mop i odkurzacz ręczny idzie w zapomnienie. Po zakupie odpalony do odkurzenia i mopowania naprawdę dużego domu po tygodniowym nie sprzątaniu. Efekt rewelacja. Pokój gdzie wszystkie meble są na nóżkach i było multum kurzu sprzątnął że nie ma śladu po jakimkolwiek pyłku. Podłoga wymyta jak nowa. Sprzątanie czy odkurzanie przy listwach jest mega. Nie ma mowy o pozostawieniu brudu. Mam próg o wysokości 3 cm bajecznie go przechodzi wręcz śmieszy jak to sprytnie robi. Co do stacji jest niesamowita. Pięknie pierze suszy mopy opróżnia robota, dokupiłem oryginalny płyn Roborock. Super daje rade. Jestem w euforii.Dzięki Pana testom już kupiłem suszarkę LG RC90 teraz ten robot. Bardzo dziękuję za pomoc. Pozdrawiam Kamil.
Fajnie, że sprzęt spełnił wymagania – polecam się na przyszłość 😉