REKLAMA TOP.agd
, Dreame Robot sprzątający Testy #linki-afiliacyjne

Dreame Aqua 10 Ultra Roller Complete. Tak działa mopowanie 4. generacji i AI od Nvidii (TEST)

Dreame Aqua 10 Ultra Roller Complete / fot. K. Kulikowski, agdManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

19 odpowiedzi do “Dreame Aqua 10 Ultra Roller Complete. Tak działa mopowanie 4. generacji i AI od Nvidii (TEST)”

  1. Marcin pisze:

    Fajna recenzja ale czy bierze pan pod uwagę awaryjność produktów i serwis? Mam wrażenie że nie. Dreame od pewnego czasu ma ogromne problemy jakościowe i z oprogramowaniem (co sam pan zauważył) a serwis to jakiś żart (sporo o tym jest na forach). Fajnie by było, aby takie informacje się pojawiały w recenzji

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      O kwestiach serwisów piszę nie raz w sekcji komentarzy, w odpowiedziach na zapytania czytelników, ale to jako moje prywatne zdanie.
      Nie ma możliwości w ramach testu na obiektywną ocenę serwisów, bo co można jedynie napisać? Obiegową opinię nie popartą statystykami?
      Tezy w recenzji muszą być podparte liczbami, danymi, własnymi testami.
      Danych serwisowych na temat awaryjności, czy liczby odrzuconych reklamacji nikt nie publikuje.
      Tu jedyne co można zrobić, to w osobnym tekście wykonać analizę opinii i ocen z sieci z danego okresu dla kilku czołowych marek, ale to też będzie tak sobie obiektywne, gdyż wiemy jak to jest z tymi wszystkimi opiniami.
      Moje prywatne zdanie jest takie, że faktycznie najlepszy serwis do niedawna miał jeszcze iRobot, ale to marka coraz bardziej marginalizowana przez chińskich liderów i może przejęcie przez Picea coś tu zmieni.
      Z czołowych producentów, najlepiej radzi sobie Roborock pod względem serwisu, choć mogliby mieć nieco lepszą ofertę części oryginalnych do wszystkich modeli we własnych sklepie – tego mi brakuje gdy muszę coś dokupić do mojego Roborocka Qrevo Master . Ciekaw jestem jak to będzie z Boschem – ta firma w dużym AGD ma najlepszy serwis na polskim rynku, więc pytanie, czy z robotami, które biorą od Ecovacs też będzie tak dobrze? Czas pokaże,

  2. Tomasz Miczkowski pisze:

    Dzień dobry,
    Na wstępnie chciałbym napisać, że robi Pan kawał dobrej roboty, testy są tak szczegółowe (i dobre), że czasem… nie jestem w stanie ich doczytać do końca 🙂

    Stoję przed zakupem robota sprzątającego.
    Chciałbym wybrać coś z tych dwóch modeli
    MOVA Z60 Ultra Roller Complete
    Dreame aqua 10 ultra roller complete

    Cena obecnie prawie taka sama, roboty też, ale są pewne różnice.
    Ciekawi mnie siła docisku wałka – w Dreame to aż 11 N (ok. 1,1 kg), a w MOVA tylko 4,1N, różnica bardzo duża, ale w treści obydwu testów nie za bardzo widzę odzwierciedlenie w rzeczywistości. W sensie żeby Dreame robił to dużo lepiej.

    Z innych plusów Dreame (w porównaniu do MOVA):
    -wyższe temperatury podgrzewania wody (większa higiena)
    – większa siła ciągu (ale to szczegół chyba)
    – cichsza praca
    – dostępny kolor biały
    – można podłączyć do odpływu (ale to rozumiem nie jest konieczne?)

    MOVA plusy:
    – lepiej sprząta wokół nóg
    – mniej błędów w apce

    Mam nieduży dom, razem 125m2 na dwóch piętrach, w nocy będę mył dół, w dzień górę. Wszędzie panele PCV, tylko w łazienkach płytki.

    Proszę o poradę, co by Pan wybrał spośród tych 2óch modeli,
    ewentualnie jeszcze inny sprzęt? (zastanawiałem się jeszcze nad Dreame Aqua10 Ultra Track , ale w opiniach wyczytałem, że wielu osobom psuł się po kilku dniach)

    Pozdrawiam
    Tomasz Miczkowski

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Nigdy nie byłem orłem z matmy i fizyki, ale z tego co mi się wydaje, to te wartości są sobie prawie równe:
      Wzór: F = p × A
      Dane: p = 4100 Pa; A = 26 cm² (powierzchnia styku wałka z podłożem w przybliżeniu) = 26 × 0,0001 m² = 0,0026 m²
      Obliczenia: 4100 Pa × 0,0026 m² = 10,66 N, w zaokrągleniu 11 N jak w Dreame, dlatego też w testach nie ma w tym aspekcie żadnych różnic.
      Osobiście wybrałbym raczej wersję od Mova – bardziej dopracowane oprogramowanie systemu omijania przeszkód z kamerą, a jedyne wody to znacząco brzydsza stacja. Różnica w cenie tylko 300 zł i Mova daje 3 lata gwarancji.
      Niestety jeszcze nie miałem okazji przetestować żadnego z modeli z track padem – jesteśmy w kolejce na modele Dreame, Mova i Narwal.

  3. Ceber pisze:

    Dzień dobry.
    Potrzebuje pilnie zakupić robota sprzątającego z funkcją mycia, mapowania podłogi, typ podłogi to płytki 80 metrów
    Co najlepiej wybrać Dreame Aqua 10 czy coś od roborocka
    Dziękuję i pozdrawiam

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Robot z rolką myje zawsze oczyszczonym wałkiem, ale gorzej od padów obrotowych usuwa zaschnięte plamy (ma mniejszą powierzchnię szorowania) i sam robot jest znacznie wyższy.
      Osobiście celowałbym raczej w Roborock Saros 10R .

  4. Rafał pisze:

    Witam ,jak oceniasz ogólnie względem omni S1 pro ?
    Planuje wymienić wysłużonego juz l10s od dreama na coś z nowych modeli rolkowych i skłaniam się ku Eufy Omni S1 PRO. Obecnie można kupic za około 3300 z oficjalnego sklepu, warto mimo jego wad?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Znacząco różniące się roboty. Eufy to robot o rok starszy, więc nie ma wysuwanej bocznej szczotki, wałek też nie wysuwa się do boku, szczotka główna to zwykły wałek silikonowy – bardziej konkurentem dla Dreame będzie Eufy S2 Pro . Ogólnie używam Eufy od 4 miesięcy i mopuje dobrze, odkurza nieco gorzej od Dreame, stacja ma mniejsze pojemności, często woła, że ma zablokowany odpływ lub potrzebuje przeczyszczenia wewnętrznych zbiorników – więcej elementów do rozbierania i czyszczenia. Aplikacja znacznie biedniejsza, nie ma 50% funkcji znanych z Mova, Dreame i Roborock, ale w całokształcie jestem z niego zadowolony.

  5. Dariusz pisze:

    Jak zawsze świetne i rzetelne recenzje. Teraz trzeba czekac na kolejną ewolucję czyli track zamiast walka. Narwal juz tak dziala. Czekam z niecierpliwością az porowna Pan rolki z trackami za zachnietych plamach. Moze właśnie taki track jak w Narwalu jest przyszłością. Łączy dużą powierzchnie styku z ciągłym czyszczeniem włosia. Jest dobrze, ale trzeba jeszcze poczekać;)

  6. czytelnik z przypadku pisze:

    Dawno nie czytałem tak kompletnego i dobrego testu, wszystko o czym pomyślałem, czego byłem ciekawy zostało sprawdzone. Brawo za dobrą robotę.

  7. Jakub pisze:

    Czy planuje Pan testy nowej Roomby i Boscha?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Jak będzie taka możliwość to jasne, ale nie spodziewałbym się po nich niczego super. Bosch poszedł w starsze modele, prostsze, jakie Roborock, czy Dreame pokazywali w latach 2023 i 2024, a nowy iRobot to produkt firmy Picea, tak samo jak nowy Philips, czy Dyson – nie jest to produkt własny iRobota jak ich starsze serie j, s, czy i.

      • Jakub pisze:

        Wiem o tym, że te roboty nie są aż tak zaawansowane, ale myślę, że nie jestem jedyną osobą, której niezbyt uśmiecha się wizja robota z kamerką, z której obraz idzie na chińskie serwery 🙂 stąd moje pytanie właśnie o Roombę i Boscha

        • Krzysztof Kulikowski pisze:

          Co kto woli. Jak dla mnie to czy moje dane wykorzystują amerykańskie korpo jak iRobot, Google, Amazon, Apple, Microsoft, czy niemieckie jak Bosch, Siemens, Miele, Liebehrrr lub chińskie Roborock, Dreame, Narwal, Ecovacs, Xiaomi to żadna różnica – każda firma i tak wykorzystuje te dane w sposób, który raczej nam się nie podoba, zwłaszcza monopoliści pokroju Google, czy Microsoft.
          Wycieki danych użytkowników i testujących w iRobocie to standard, Bosch jeszcze nie ma w tym temacie doświadczenia, bo na długo olali kategorię robotów, choć mają już za sobą aferę z ukryciem pewnych funkcji tylko dla zarejestrowanych użytkowników aplikacji Home Connect, o czym nie wspominali w opisach swoich zmywarek.
          Te nowe to i tak Ecovacs, więc czy dane nie będą przechodzić przez chińskie serwery? Deklarują, że nie, ale do czasu aż ktoś tego nie sprawdzi z testujących, pewności nie ma.

  8. Tom pisze:

    Mova V50 Ultra za 3500 a Mova Z60 Ultra za 3780. Który wybrać?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Nowego Z60 nie testowałem, ale to praktycznie klon Dreame wyżej z drobnymi zmianami. Cena 3780 zł to sporo mniej niż za Dreame, a tylko 300 zł więcej od poprzedniej generacji, więc pewnie poszedłbym w nowy model.
      Trzeba mieć jedynie świadomość, że roboty z wałkiem są wyższe, nie wchodzą w tak niskie przestrzenie podmeblowe jak poprzednicy, fajnie, że myją zawsze czystym wałkiem, ale z uwagi na dużo mniejszą powierzchnię styku materiału z podłożem, gorzej ścierają plamy od padów obrotowych. Wałek nie dochodzi też tak dokładnie do samych mebli, ścian, czy nóg stołów jak pad obrotowy i nie ma opcji na wciskanie go w strzeliny podmeblowe – wszystko ma swoje wady i zalety.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.


reklamaml