Na polskim rynku debiutują roboty koszące TerraMow serii V z systemem TerraVison 2. generacji. Co jeszcze mamy nowego?
Niedawno miałem okazję testować robota TerraMow S800 – jak sama nazwa mówi dedykowanego na 800 m2 trawnika. W serii S jest też model na 1200 metrów – S1200.
Po kilku aktualizacjach softu i algorytmu AI robot zrobił na mnie pozytywne wrażenie. To prawdziwie autonomiczny sprzęt, który nie wymaga od nas zakopywania przewodu ograniczającego, instalacji anten GPS czy stacji RTK, ani ręcznego tworzenia map trawników.
Montujesz stację, podłączasz do prądu i robot rusza w ogród na mapowanie terenu i robi to naprawdę dobrze – dowody na to przedstawiłem w teście, a ostateczna ocena robota to 8,5/10. Większość bolączek, które wskazałem to kwestie, które można rozwiązać softowo, a widać po częstych aktualizacjach, że producentowi zależy na rozwoju tych robotów.
Żeby było ciekawiej, roboty TerraMow serii S trafiły też pod markę eufy. E15 to wersja na 800 m2 (jak TerraMow S800), a E18 to wariant na 1200 m2 (jak TerraMow S1200), więc widać, że te roboty cieszą się coraz to lepszą opinią i trafiają pod inne marki.
Teraz do sprzedaży trafia nowy model TerraMow V1000 z przeznaczeniem na 1000 m2, nieco bardziej agresywnym designem i z ceną sugerowaną 5499 zł. Zmieniono nieco panel sterowania i wygląd, ale największe zmiany przeszedł wizyjny system nawigacji TerraVision, dostając oznaczenie 2.0.
Co jeszcze nowego w TerraMow V1000?
Układ sensorów jest taki sam – dwie kamery stereo 3D i kamera semantyczna AI + dioda doświetlająca, zdolność do omijania przeszkód z dokładnością do 1 cm, o wielkości 10x10x5 cm, to też coś, co już znamy z serii S.
Kamera główna ma rozdzielczość Full HD, a mapy są tworzone na poziomie pikseli. Ponoć największe zmiany zaszły w algorytmie AI, choć ani polski dystrybutor, ani sklepy, w których już jest dostępny, nie wskazują różnic.
Podobnie jak starsze modele, w tym testowany S800, nowy V1000 może pracować z wieloma strefami, a nawet w systemie kilku stacji dokujących bez opcji przejazdu między nimi (wymaga przeniesienia).
Jest wolny od zakłóceń sygnału satelitarnego, sieci 4G/LTE, nie sieje wiązką laserową z LiDARu, a jedyną wadą samej nawigacji wizyjnej jest fakt, że robot nie pracuje w nocy. Co prawda robot ma wbudowany moduł GPS i modem 4G z kartą SIM, ale służy on głównie do śledzenia robota w czasie rzeczywistym, jako ochrona przed kradzieżą.
Producent chwali się głośnością poniżej 54 dB i niskim zużyciem prądu 0,09855 kWh przy skoszeniu 2000 m2 trawy, czyli daje to koszt niecałych 12 groszy przy założeniu, że 1 kWh kosztuje 1,15 zł.
Cieszyć też może, że podobnie jak w serii S dostajemy w zestawie stację już z daszkiem (nie trzeba kupować go osobno), a także 3 komplety zapasowych noży (9 sztuk).
Cena jest obiecująca
5499 zł na start sprzedaży dla robota autonomicznego na 1000 m2 trawnika to cena niezła, a przecież pewnie trafią się w przyszłości promocje.
Warto pamiętać, że daszek już mamy w zestawie, więc odchodzi koszt jego zakupu (warto dla ochrony robota), a po majowych aktualizacjach softu już seria S od TerraMow jest jedną z lepszych na rynku, gdy nie chcemy robota z przewodem lub stacjami RTK.
Sam mam nieco problemów z sygnałem satelitarnym – wykazał to test robota Goat Bot Unicut H1, jak i teraz testowana Stiga A3000 – im bliżej domu lub lasu roboty podjeżdżają, tym większe prawdopodobieństwo anomalii GPS, więc na moje trawniki roboty autonomiczne z kamerami i lub radarami laserowymi to najlepsze rozwiązanie.
Ceny TerraMow V1000
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.












Akumulator wystarcza katalogowo na 150min. pracy w serii S to było 120min. Co ciekawe są już opinie że kosi 180min więc coś konkretnie podkręcili bez chwalenia się.
Najbardziej jestem ciekawy tych ulepszeń systemu wizyjnego. Sam widziałem w S800 ogromną różnicę w pracy na starszym i nowszym sofcie – ten z finału testu S800 był już naprawdę spoko.
Romans Terramow i Eufy to jednorazowa sprawa ponoć. Ta seria E15-E18 oparte o linię S będzie pierwszym i raczej ostatnim projektem.
Dobrze wiedzieć 🙂
A masz jakieś info o innych różnicach serii V względem S poza pośrednim obszarem koszenia 1000 m2, wyglądem i TerraVision 2.0?