, Dreame Odkurzacze Testy Xiaomi

Xiaomi Dreame T20 to bezprzewodowy odkurzacz, na który czekałem (TEST)

Dreame T20 / fot. techManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

33 odpowiedzi na “Xiaomi Dreame T20 to bezprzewodowy odkurzacz, na który czekałem (TEST)”

  1. gustawa pisze:

    tak samo żałauje poszły te porzewody i naprawiłem a teraz żębatka poszła
    niby ma wysłac sprzedawca nową szczotke tylko ciekawe kiedy https://www….rekgustawa

  2. Emi pisze:

    I jak tam?otrzymała Pani szczotke?pytam bo jestem kolejna ofiarą i zastanawiam.się ile bede bez odkurzacza i jak dlugo wytrzyma druga szczotka.

  3. Emi pisze:

    I jak tam?otrzymała Pani szczotke?pytam bo jestem kolejna ofiarą i zastanawiam.się ile bede bez odkurzacza i jak dlugo wytrzyma druga szczotka. Moja dzialala tez miesiac.

  4. Były użytkownik pisze:

    Szrot jakich mało.Zakup omijać szerokim łukiem.Duża szczotka nie działa po srkręcie w lewo.Gniazdo do ładowania także nie działa w wieszaku.Kasa w błoto.Jeśli możecie wystrzegajcie się tego produktu.
    .

  5. Monika pisze:

    Mnie także nie działa już szczotka, wytrzymała aż miesiąc. Napisałam do sprzedawcy, obiecał przysłać nową szczotkę, ale dopiero za miesiąc. Żałuję, że kupiłam t20.

  6. Sylwia pisze:

    Mam ten sam problem co osoby poniżej. Po miesiącu szczotka przestaje działać przy skrętach, przerywa też przy jeździe na wprost. Dramat. Żałuje że nie kupiłam Dysona. Sprawa zgłoszona do sprzedawcy i nadal czekam na odpowiedź.

    • czaq pisze:

      Podpowiem, że da się naprawić ten problem. Trzeba trochę zdolności manualnych i cierpliwości. Problemem jest zatopiony w elastycznej rurce przewód zasilający silnik szczotki (2 żyły) który wychodząc na dole przy szczotce jest źle zaprojektowany i niestety się szybko ścina. Naprawa to puszczenie drugiego kabelka na zewnątrz i zastąpienie pierwotnego. Niestety trzeb wszystko porozkręcać, kilka elementów jest delikatnych, bez start może się nie obyć. Ale z tego co zauważyłem połamane elementy służą głównie kwestiom estetycznym, więc nie ma czym się przejmować ;). Mi się udało, odkurzacz działa bez zarzutu.

      • Były użytkownik pisze:

        Witam. A ppodeślesz jakis filmik jak otworzyć tą szczotkę.Próbowałem ale zatrzymałem się przy okolicach kółek -nie mogę rozpółowić obudowy

  7. Ewa pisze:

    Kazali odesłać do Chin? Czy do polskiego magazynu? Ile czasu czekał Pan na zwrot pieniędzy?
    Niestety mam ten sam problem ze szczotką, identyczny… tylko niestety poprosiłam męża żeby do tego zajrzał (długo czekałam na info od sprzedawcy i bałam się że się nie doczekam..) i żeby zajrzeć musiał uszkodzić obudowę.. teraz już chyba za późno z odsyłaniem 🙁

    • czaq pisze:

      Do magazynu w Polsce – w Szczecinie. Ale jeszcze nie odesłałem, na razie mam wiszący spór. Być może dogadam się na doslanie nowej szczotki wtedy odkurzacz zostawię.
      Z ciekawości zapytam – szczotkę udało się „metodą domową” uruchomić?

  8. Ewa pisze:

    Niestety zakupiłam odkurzacz w trakcie premiery na AliExpres, przez tydzień go użytkowałam, niestety po tygodniu główna elektroszczotka przy skręcie w lewo przestawała działać, a za kolejne 2 dni już w ogóle nie działała. Odkurzacz działa, szczotka nie… niestety moc ssąca nie jest rewelacyjna czyli w momencie kiedy elektroszczotka się nie obraca nie ma możliwości tym odkurzać. Problem zgłoszony, sprzedawca odpowiadał do momentu przesłania filmiku na maila i cisza. MIałam nadzieję cieszyć się tym sprzętem w okresie świątecznym (mam 2 psy i 2 koty – czyli bardzo wygodnie mieć taki odkurzacz 5 min i sierść odkurzona) ale coś czuje, że to były pieniądze wyrzucone w błoto. Pierwszy i ostatni raz zamówiłam taką drogą rzecz na AliExpress..

    I żałuje, że nie kupiłąm daysona. Jedyne czym xiaomi wygrywa jest blokada przy odkurzaniu – fakt bardzo przydatna.

    • Były użytkownik pisze:

      Witam.Mam tak samo jak pani z wadliwą szczotką.Pani wysłała filmik niedziałającej szczotki?Ja opisałem tylko usterkę oraz podałem numery seryjne.Ale chyba to i tak nie ważne skoro kontakt się urwał.Proszę o informację czy udało się coś załatwić.Pozdrawim.

  9. czaq pisze:

    Kupiłem T20 i powiem, że na pierwszy rzut oka na prawdę poręczne narzędzie. Tryb automatyczny – super… dopóki działał. Niestety musze ostrzec, że T20 ma jakąś wadę fabryczną i padają jak muchy główne szczotki. Przestaje pracować wirnik najpierw przy skręconej końcówce, później całkowicie niezależnie od pozycji. Radzę więc się wstrzymać z zakupem do czasu usunięcia tej wady. Niedowiarkom natomiast polecam poczytać komentarze na Aliexpress.
    Ja swój egzemplarz zdecydowałem się zwrócić (i całe szczęście że jest taka możliwość), więc choć to plus dla oficjalnego sklepu dreame.

  10. Dario pisze:

    Witam. Jestem na kupnie odkurzacza pionowego. Zastanawiam się między roborock h6, dreame v11 a dreame t20 , na tego ostatniego nie ma promo teraz i kosztuje ponad 1700zl czy lepiej wziąć roborocka za 1400??

  11. Bmb pisze:

    ooo, bardzo sie nie zgodze. mam Dysona v10 (juz drugiego, pierwszego oddałem teściowi) i do workowego-kablowego nie wrócę nigdy. elektroszczotki tmrovia niesamowitą robotę – mam dużo dywanów i psy, workowy odkurzacz „dedykowany do siersci” poddał sie po 2 tygodniach.
    wczoraj kupiłem Dreame T20 (ok 1200zł u Chińczyka), dla rodziców – i nie mogę się doczekać kiedy przetestuję i porównam z Dysonem (obstawiam przewagę tego ostatniego)

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Każdy może mieć swoje zdanie, ale nigdy rower nie będzie samochodem, mimo, że oba służą do przemieszczania. Żaden odkurzacz pionowy nie zapewnia mocy ssania dobrego odkurzacza sieciowego, a już tym bardziej jego nieograniczonego czasu pracy.

  12. Trekkis pisze:

    Stwierdzenie że odkurzacz klasyczny sprawdza się lepiej jest całkowicie nieprawdziwe i nie jestem w stanie uwierzyć że ktoś coś takiego napisał na poważnie. Pionowy to rewolucja praktyczności i wygody, klasyczny najdaje się tylko na śmietnik. Bateria starcza bez żadnego problemu na całe mieszkanie w trybie średnim z meblami włącznie i jeszcze zostaje duzy zapas.

  13. Trekkis pisze:

    T20 przegrywa z V11.

  14. Trekkis pisze:

    Autor błędnie sugeruje że recenzowany model jest następca modeli typu v10, pomijając V11. Podczas gdy wobec V11 nie jest to żadna rewolucja ale przeciwnie, krok wstecz. Gorszy akumulator, gorsza elektroszczotka. O ironio, baterie w V11 jak najbardziej da się wymienić. Jest to bardziej skomplikowane, ale się da. I w sprzedaży te baterie są dostępne. Do t20 jeszcze nie są. Ogółem, wymienność baterii absolutnie nie jest zaletą względem baterii bardziej pojemnej. T20 nie jest warty zakupu względem lepszego poprzednika.

  15. SF pisze:

    Dzisiaj mi przyszedł ten odkurzacz, mam bezpośrednie porównanie z Roborockiem H6 i sam się zastanawiam, który jest lepszy i który ostatecznie zostawię u siebie. Oba kosztują praktycznie identycznie i są dość podobne pod wieloma względami, ale mają też kilka dość istotnych różnic.

    Plusy Roborocka H6:
    – jest wyraźnie lżejszy (prawie 300g), w praktyce robi to zauważalną różnicę przy sprzątaniu,
    – główna jednostka jest też trochę mniejsza,
    – lepiej wykonany, materiały wydają się trwalsze,
    – trochę lepiej sobie radzi na dywanie (kwestia szczotki pewnie)
    – lepsza bateria o około 10-15%

    Plusy Dreame T20:
    – wymienna bateria,
    – szeroka końcówka 2w1 (w H6 jest tylko z włosiem), niby pierdółka, ale brakuje jej w H6
    – na 1 i 2 biegu jest wyraźnie cichszy, na 3 bardzo podobnie.

    To co najważniejsze, czyli samo sprzątanie, wydaje się na bardzo podobnym poziomie, także to już zależy od osobistych potrzeb.

    • wojtek123 pisze:

      Dzięki za porównanie. Czy ktoś jeszcze miał oba modele i może potwierdzić, że model T20 jest wyraźnie cichszy na pierwszych 2 biegach od roborock h6?
      Dla mnie z uwagi na problemy ze słuchem głośność odkurzacza to istotny parametr przy decyzji o zakupie.

  16. Dreame pisze:

    Mam V10 i sądząc po zdjęciach to żadna rewolucja a ewolucja. Wymienna bateria to plus, bo w V10 starcza na parę chwil na najmocniejszym trybie a tylko w nim odkurzacz ma przewagę nad moim poprzednim Zelmrerem za 250pln (Zelmer wytrzymywał jakieś 25min, nie miał regulacji mocy, ale odpowiadał trybowi średniemu w Dreame. Jakoś wykonania bardzo podobna. Spodziewałem się czegoś lepszego po opiniach w internecie. Moim zdaniem to jest warte max 500pln

  17. Michał pisze:

    20 min pracy wiecrj na baterii, 3000 mAh vs 2700 to moim zdaniem duża przewaga v11. A czujnik wykrywający powierzchnię? Co za problem samemu przełączyć na wyższą moc wchodząc na dywan, zwykle mało kto ma dywany poza niewielkim dywanikiem w salonie. T20 jest też minimalnie cięższy od v11. Wymienny akumulator- póki co go nie ma na rynku, a trzeba pamiętać o jego lądowaniu bo puste ogniwo szybko traci pojemność. Te 300 mAh dodatkowych w v11 akurat wystarczy na dokończenie sprzątania mieszkania a jak bateria się już zużyje to w prosty sposób można ją wymienić na nową odkręcając śrubki i tyle. Gdybym miał w tej samej cenie to bym wybrał v11 raczej.

    • Szymon Marcjanek pisze:

      Oba modele są ciekawe. Z mojego punktu widzenia wymienny akumulator i inna elektroszczotka to istotne zmiany, ale jak piszesz – to kwestia tego, czego się faktycznie potrzebuje.

  18. Pawel pisze:

    Podpinam się pod pytanie – już miałem brać V11 🙂 Jak to starcie wygląda, co byś brał? Promocja na Aliexpress rzeczywiście niezła – mam nadzieje, że w przypadku awarii nie ma problemów z gwarancją 🙂

    Pozdrawiam

    • Szymon Marcjanek pisze:

      Oba odkurzacze prezentują podobną klasę, więc z obu będziesz zadowolony. Ja wybrałbym T20 z uwagi na wymienny akumulator (oczywiście optymistycznie zakładam, że w sprzedaży niebawem pojawią się same akumulatory) i elektroszczotkę z czujnikiem powierzchni. Co do gwranancji – zawsze możesz poczekać aż sprzęt zawita u pośredników na Allegro. 🙂

  19. Maciek pisze:

    Rozumiem, że T20 wygrywa z V11? 🙂

    Bardzo mocno zastanawiamy się nad kupnem pionowego odkurzacza, nie chcemy wtopić pieniędzy i kupować zaraz zwykłego workowego odkurzacza bo ten nie daje rady. Mamy spory dylemat. Jakie jest Twoje zdanie? Warto?

    • tomek pisze:

      wywaliłem odkurzacz workowy, kupiłem Dreame XR , po czym kupiłem nowy odkurzacz workowy. Ludzie nie dajcie sobie wciskać ciemnoty że tego typu odkurzacze zastąpią zwykłe. To są tylko drogie, acz wygodne miotły żeby szybko wyciągnąć i coś doraźnie poodkurzać, pod tym względem extra, bo fakt że w takich sytuacjach często nie chciało mi się wyciągać tradycyjnego odkurzacza. Ale pełne sprzątanie, odkurzanie i podłóg i mebli itd w pełnym zakresie? Zapomnij, raz że bateria nie starczy (chyba że w trybie eko w którym możesz wciągać jakieś lekkie piórka ewentualnie) dwa ze niewygodne jak cholera. Odkurzacz stojący na ziemi i długa elastyczna rura w sprawdza się lepiej. W tym przynajmniej można raz włączyć i nie trzymać guzika jak w XR, to jest dopiero porażka i niewygoda, po minucie boli palec i cała ręka.

    • Szymon Marcjanek pisze:

      To dobry bezprzewodowy odkurzacz, ale nie w każdych warunkach zastąpi przewodowy model. W wypadku zwykłych, codziennych porządków sprawdza się znakomicie – tradycyjny model uruchamiam w zasadzie tylko do sprzątania „ciężkich” śmieci (jak rozbite szkło czy odpady poremontowe). Myślę, że nie pożałujesz zakupu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


reklamaml