, Dreame Odkurzacze Testy Xiaomi

Czy warto kupić pionowy odkurzacz Xiaomi Dreame XR? (TEST)

Dreame XR / fot. techManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

9 odpowiedzi na “Czy warto kupić pionowy odkurzacz Xiaomi Dreame XR? (TEST)”

  1. Luke L pisze:

    Recenzja ok,ale nie zgadzam się z tym, że pierwszy bieg nadaje się tylko do podnoszenia kurzu,można na nim spokojnie sprzątać w 90% sytuacji, poza tym, w ogóle nie przeszkadza to, że przycisk trzeba trzymać cały czas, jest bardzo czuły i łatwo się wciska. Ogólnie bardzo polecam odkurzacz, daje radę ze wszystkim w tym z sierścią i do sprzątania w aucie.

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Bez przesady, wielu osobom przeszkadzają takie cechy, a mówienie, że odkurzacz 450 W nadaje się do sprzątania auta, to jak nazywanie naszych polityków ojcami narodu… W naszych testach tylko kilka odkurzaczy spisywało się dobrze w czyszczeniu auta i głównie były to najmocniejsze modele jak Jimmy H9 Pro, JV85 Pro, Samsung Jet 90.

  2. Norbert pisze:

    Jak wygląda sprawa baterii w serii Dreame V10 i Dreame XR ? Jest całkowicie niewymienna ?

  3. Aneta pisze:

    Świetna recenzja. Zastanawiam się nad zakupem, ale martwi mnie trochę kwestia ewentualnej naprawy czy zakupu część zamiennych (o ile to w ogóle jest konieczne?)?
    Czy na przykład szczotki lub filtry wymagają częstej wymiany?
    Jak wygląda kwestia ich zakupu?

  4. marcin d pisze:

    Witam serdecznie, a co Pan myśli o Xiaomi Shunzao Z11. Byłem przekonany już do v10 ale ten odkurzacz też wydaje się być dobrym wyborem. Pozdrawiam.

    • Szymon Marcjanek pisze:

      Nie miałem okazji osobiście sprawdzić tego modelu, więc trudno mi jednoznacznie doradzić. Patrząc na specyfikację i testy w sieci to urządzenie zawieszone na pułapie Dreame V10/XR/V11, ale z ciekawszym systemem opróżniania pojemnika (przynajmniej w teorii) i wielofunkcyjną elektroszczotką, która (podobno) równie dobrze radzi sobie z deskami, jak i dywanami. Pozostaje też kwestia ceny – Dreame jest mimo wszystko około 150-200 zł tańszy, a to już zauważalna kwota.

  5. Nania pisze:

    A co z Dreame V11? Jak ma się do niego model XR?

    • Szymon Marcjanek pisze:

      V11 jest modelem nowszym i (przynajmniej teoretycznie) nieco mocniejszym. Głównie z uwagi na większe podciśnienie, ale powiększono również akumulator – pierwsze testy pokazują jednak, że nie przekłada się to na dłuższy czas pracy na biegu 2 i 3, a więc w najważniejszych trybach. Więcej napisać będę mógł dopiero po przetestowaniu V11, co zapewne nastąpi za jakiś czas. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


reklamaml