Jaki blender warto kupić w 2026 roku? Mamy kilka sprawdzonych propozycji na każdą kieszeń, więc zebraliśmy je w jeden ranking najlepszych blenderów ręcznych i kielichowych.
Spis treści
Nie ma chyba kuchni, w której nie znalazłby się blender ręczny – to sprzęt, który jest niezastąpiony przy rozdrabnianiu składników do właściwej konsystencji, niezbędnej do przygotowania wybranej potrawy.
Blender kielichowy dla odmiany nie jest już urządzeniem niezbędnym, ale praktyczności nie można mu odmówić – przyda się nie tylko do zrobienia smoothie czy koktajli, ale choćby i do przygotowania drinków z lodem.
Pozostaje tylko pytanie, jaki blender warto kupić w 2026 roku? W sklepach mamy wszak przeróżne modele i serie: od modeli za kilkadziesiąt złotych, po maszyny wycenione jak zaawansowane roboty kuchenne.
Tworząc nasz ranking najlepszych blenderów ręcznych i kielichowych wybrałem po pięć ciekawych modeli z każdej kategorii.
Wszystkie (z wyjątkiem jednego modelu bezprzewodowego) mają wysoką moc silników i każdy jest bezpieczny w użytkowaniu z żywnością – mają albo kielichy szklane, albo plastikowe, ale wolne od BPA czy innych paskudnych substancji.
W naszym TOP-10 blenderów ręcznych i kielichowych znajdziesz modele na każdą kieszeń, przy czym pamiętać trzeba, że w przypadku blenderów ręcznych za ceną idzie zazwyczaj ilość elementów w zestawie, czyli też wielofunkcyjność.
W przypadku blenderów kielichowych droższe modele oferują blendowanie próżniowe, ale na liście nie znalazł się żaden sprzęt z tych najdroższych, mających specjalnie zaprojektowane wygłuszenie pracy. Płacić 2 czy 3 tys. zł za urządzenie do blendowania to już w mojej ocenie fanaberia (chyba że szukasz profesjonalnego sprzętu do gastronomii).
Zestawienie zaczynamy od modelu, który oferuje świetny stosunek ceny do możliwości. W zestawie mamy mini rozdrabniacz, końcówkę do ubijania i miarkę 0,8 l.
Sprzęt korzysta z poczwórnego noża, ma płynną regulację obrotów pokrętłem i przycisk turbo oraz opcję pracy pulsacyjnej. Silnik ma moc 1000 W, stopę wykonano z ze stali, uchwyt jest profilowany i gumowany.
Posiadam ten model od dwóch lat i spisuje się znakomicie. Warto też wiedzieć, że Tefal deklaruje 10 lat naprawialności i dostępności części.
Wersji modelowych blenderów ręcznych Tefala jest sporo, ale różnią się głównie zestawami i kolorami. I tak na przykład:
Sporo droższy sprzęt od Brauna, ale z najbardziej ergonomiczne zaprojektowanym przyciskiem pracy i aktywnym systemem ostrzy, które poruszają się góra/dół w trakcie pracy, dla jak najlepszej wydajności. W zestawie mamy miarkę 0,6 l, blender kielichowy 1,25 l, szatkownicę 350 ml i trzepaczkę.
Silnik ma 1000 W mocy, regulacja obrotów jest płynna poprzez sam przycisk pracy – im mocniej wciskamy, tym wyższe obroty osiągamy.
W tej serii dostępny jest też model z nieco innym wyposażeniem i w wyższej cenie – Braun Multiquick 7 MQ7087X .
Najdroższy blender ręczny w zestawieniu, ale i najmocniejszy i najlepiej wykonany. Ma aż 1500 W mocy, świetnie pomyślane sterowanie jedną ręką, płynną regulację obrotów.
Jakościowo jest świetnie – sprzęgło jest ceramiczne, stopa w pełni stalowa, nóż to konstrukcja z 4 ramionami.
Bosch chwali się, że te modele produkuje w Europie, a nie Chinach, dają dodatkowo 10 lat gwarancji na silnik po rejestracji urządzenia.
Bosch ErgoMaster Serie 8 MSM8M936 ma w zestawie mini rozdrabniacz, miarkę 600 ml, końcówkę do pure i końcówkę do miksowania.
W sprzedaży są też wersje z innym wyposażeniem, od bardziej podstawowych MSM8M930 i MSM8M914 , po wariant MSM8M950 z dużym rozdrabniaczem pełniącym też rolę blendera kielichowego.
To już coś znacznie tańszego i bardziej podstawowego, jeśli chodzi o zestaw, gdyż mamy tylko końcówkę do blendowania i miarkę 0,7 l.
Obroty regulujemy pokrętłem w 9-stopniowej skali, mamy też tryb turbo. Moc to 1000 W, stopa jest stalowa, a nóż to podstawowy projekt z dwoma ramionami.
Polski producent z Wronek nie zajmuje się produkcją małego AGD, to w większości produkty OEM z Chin, więc nie traktowałbym ich blenderów jako konkurencji dla czołowego trio tej kategorii: Boscha, Brauna i Tefala.
Amica ma też wersję o takiej samej mocy, ale z bogatym zestawem akcesoriów pod nazwą Amica BM 7017 .
Na koniec coś niezwykłego, czyli blender bezprzewodowy, zasilany bateryjnie. Może i nie oferuje specjalnie dużej mocy – ma 180 W – ale za to nie ogranicza nas długością przewodu i możemy używać go gdziekolwiek: od biwaku, przez kampery, czy choćby z dala od kuchni w naszym ogrodzie.
Czas pracy to maksymalnie 50 minut z jedną baterią, w zestawie mamy miarkę 0,7 l, rozdrabniacz 0,5 l, trzepaczkę, spieniacz mleka i oczywiście końcówkę blendującą.
W serii MPM GoFree kupić można też blender personalny GoFree CMBL-02 z zamykanymi butelkami i mikser ręczny MPM GoFree CMMR-01 , a sam akumulator MPM GoFree CAKU-01 kosztuje 99 zł i trzeba dokupić go osobno.
Bardzo popularny model 2w1, gdyż łączy funkcję typowego blendera stołowego i blendera personalnego.
Innowacyjne jest zastosowanie kielicha wytwarzającego próżniowe miksowanie, dzięki czemu w pojemniku nie ma powietrza, więc zawartość może być przechowywana w lodówce dłużej. Moc to 1500 W, sprzęt osiąga 28 tysięcy obrotów na minutę.
Ma 7 programów automatycznych do miksowania owoców, warzyw, czy lodu, potrafi rozdrabniać orzechy, przygotowywać kremowe zupy, koktajle, czy smoothies.
Noże mają tytanową powłokę, kielich główny 1,5 l pojemności wykonano z tritanu, w zestawie mamy jeszcze 2 butelki z nakrętkami 0,7 l i moduł próżniowy.
Nieco tańszy, ale nadal porządny blender z prostym sterowaniem obrotami poprzez pokrętło.
Nie zabrakło pracy pulsacyjnej, moc to 1200 W z 28 tysiącami obrotów na minutę, a kielich ze szkła hartowanego ma 2 l pojemności. Sprzęt radzi sobie z lodem i orzechami, a Tefal przewidział do niego apkę z darmowymi przepisami.
Poza ręczną regulacją obrotów mamy 3 programy: kruszenie lodu, miksowanie i smoothie. W zestawie jest też szpatułka, a Tefal chwali się 10-letnią gwarancją naprawialności dostępnością części, więc może to być sprzęt na lata.
Znakomicie wykonany blender kielichowy od Boscha, ma płynny wybór obrotów pokrętłem i 3 przyciski: czyszczenie, smoothie i kruszenie lodu.
W zestawie dostajemy szpatułkę, kielich o pojemności 1,5 l został wykonany ze szkła hartowanego.
Moc to 1200 W, a z nich osiąga aż 30 tysięcy obrotów na minutę, żadne twarde produkty mu niestraszne. Pokrywka ma specjalny lejek – można nalewać to, co przygotowaliśmy bez jej zdejmowania, a na środku ma też rewizję na szpatułkę.
Jeśli zarejestrujesz blender na stronie Boscha, otrzymasz 10-letnią gwarancję na silnik.
Zaawansowany model o mocy 1200 W i 21 tysiącach obrotów, mający 3 pojemniki – kielich blendujący, butelkę sportową i duży kielich robota kuchennego (malaksera).
Ninja promuje ten model jako sprzęt 3w1. Funkcjonalnie mamy: mieszanie, krojenie, tarkowanie.
Programów automatycznych jest 5, a główna misa ma 2,1 l pojemności, malakser 1,8 l, a butelka 0,7 l. Nie zabrakło opcji pracy pulsacyjnej, a ręcznie obroty można wybierać z 3 poziomów.
Jeden z najmocniejszych blenderów na rynku z funkcją gotowania, więc to już trochę multicooker.
Ma w zestawie dwa kielichy – szklany 1,75 l do potraw na ciepło i tritanowy 2 l dla produktów na zimno. W procesie blendowania powietrze jest usuwane, dając efekt a’la próżni – tak jak w modelu Sencora. Sprzęt osiąga aż 45 tysięcy obrotów z 1300 W silnika.
Programów automatycznych dostajemy 10 – po pięć na ciepło (zupa, ciepły sos, mus, kompot, mleko) i pięć na zimno: smoothie, sorbet/lody, orzechy, kruszenie lodu, koktajl mleczny.
Panel sterowania jest prosty w obsłudze, w zestawie jest szpatułka. Nie zabrakło też ręcznego wyboru poziomu obrotów czy funkcji pulsacyjnej, a temperatury, jakie możemy ustawić w trybie gotowania to 40-100 stopni C.
Mamy bardzo dobrą jakość wykonania wszystkich elementów i typowo dla Tefala 10 lat gwarancji naprawialności i dostępności części. Rozszerzeniem funkcjonalności jest też baza przepisów w darmowej aplikacji Tefal.
Najbezpieczniejszym wyborem będą blendery ręczne od największych i najbardziej doświadczonych marek: Bosch, Braun i Tefal – mają dobrą dostępność części i akcesoriów, możliwość rozbudowy o dodatkowe końcówki.
Same urządzenia zbierają setki jak nie tysiące opinii w sieci, więc łatwo można zweryfikować, na co narzekają użytkownicy, a za co je doceniają.
W przypadku blenderów kielichowych warto zaufać Tefalowi, ale też Boschowi – zalety jak wyżej. W tej kategorii bardzo mocno rozwija też ofertę Sencor i Ninja, choć trzeba mieć z tyłu głowy, że jak po kilku latach będziesz mieć potrzebę wymiany kielicha, możesz nie mieć takiej możliwości.
Mam nadzieję, że pomogłem wybrać dobry toster. Zachęcam również do lektury innych wpisów na AGDaniak.pl, gdzie doradzamy, jaki sprzęt AGD warto teraz kupić (albo czego unikać).
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
W Media Markt mają teraz niezłą promkę - łącząc promocje można zgarnąć sprawdzony odkurzacz Dyson…