eufy Omni S2
Właśnie do sprzedaży trafia długo zapowiadana, druga generacja flagowego robota od eufy. Czy Omni S2 bedzie hitem? Ma ku temu spore szanse.
Spis treści
Generacja pierwsza – eufy S1 Pro Omni – miała swoją premierę w 2024 roku i była praktycznie pierwszym robotem z systemem mycia rolką, którego można było nazwać flagowcem z krwi i kości, a nie jakąś niedoróbką.
Żaden inny producent nie kazał tak długo czekać na nową wersję, ale oto jest – w sprzedaży na polskim rynku w końcu zadebiutował eufy Omni S2. Jeśli zastanawiasz się, dlaczego nazwę marki piszę uparcie małą literą, to… tak sobie wymyślił producent.
eufy Omni S2 jest już dostępny w ofercie przedsprzedażowej, w sklepie własnym producenta na eufy.com/pl/ w cenie sugerowanej 6499 zł, a z kodem rabatowym „WS24T2081G11” cena spada o 15% do 5524,15 zł.
Warto pamiętać, że sklep własny eufy bierze udział w paru programach cashback i przykładowo z Alerabat zwracane jest 3,5% wartości zakupów netto, czyli do urwania masz jeszcze ponad 157 zł.
Dodatkowo zgarniamy duży zestaw akcesoriów o wartości 398 zł: jeden komplet szczotek głównych z zaślepką, 2 komplety szczotek bocznych, 3 worki na kurz, 2 wałki mopujące, 3 wkłady zapachowe i filtry.
Pod względem wyglądu nie zmieniło się prawie nic – to nadal wąska a bardzo wysoka stacja z małymi zbiornikami na wodę, a robot ma bardziej kwadratowy niż okrągły kształt, typowo dla marki eufy.
Znacząco ulepszono projekt zbiornika wody brudnej – ma być łatwiejszy w utrzymaniu w czystości i mniej problematyczny. Docisk wałka do podłoża zwiększono z 10 N do 15 N, natryskiwany jest z 32 otworów czystą wodą. Wałek przy każdym obrocie jest wyżymany teraz przez dwie skrobaczki, a nie jedną.
Wałek ma aż 28,96 cm szerokości, a na skuteczność usuwania 99,99% bakterii eufy ma certyfikat TUV SUD. Mop dodatkowo jest wysuwany na 1,5 cm do boku, w celu minimalizowania martwej strefy mycia przy meblach i ścianach. Znacząco zwiększono też obroty wałka myjącego z 170 do 240 na minutę.
Zespół szczotek przypomina to, co znamy z Roborocków, DJI i innych modeli eufy – dzielone na dwie części szczotki, zawieszone tylko po jednej stronie, z dziurą po środku. Mają paski gumy i włosia, każdy zaplątany włos zsuwa się do otworu.
Dobrze radzą sobie zarówno na podłogach twardych z drobnym kurzem, jak i odkurzaniem dywanów. Szczotki boczne nadal są dwie, ale jedna z nich dostała ramię wysuwane, aby lepiej sprzątać w narożnikach i ich konstrukcja ma minimalizować plątanie włosów.
Ulepszono sprzątanie dywanów – robot unosi obudowę na dywanach z długim włosiem. Radzi sobie nawet z takim o długości 5 cm i automatycznie zwiększa moc ssania. Potrafi rozpocząć sprzątanie od strony bez frędzli i automatycznie omija zbyt grube dywany.
Wszystkie czujniki nawigacyjne wrzucono w zderzak, nie ma już w nim ukrytego radaru LiDAR. Nawigacja Clean Mind AI 2.0 robi mapy 3D, rozpoznaje ponad 200 rodzajów przeszkód od rozmiaru 1,02 cm i ma 3-krotnie zwiększoną moc obliczeniową względem poprzednika. Realnie mamy czujnik 3D ToF, kamerę RGB i zestaw czujników wspomagających oraz diodę doświetlającą.
Ponoć robot ma dobrze radzić sobie z automatycznym wykrywaniem zabrudzeń i ich identyfikacją – dostosowuje strategię sprzątania do rodzaju brudu, może unosić w górę szczotki główne, jak i boczne na zabrudzeniach mokrych.
W stacji wiele się nie zmieniło – woda czysta jest poddawana procesowi elektrolizy, sam zbiornik ma ładne podświetlenie i znajduje się z frontu. Zbiornik wody brudnej znajduje się z tyłu, a między nimi mamy wkład z dozownikiem detergentu. Pod zbiornikami jest nisza worka na kurz o pojemności 2,5 l.
To, co ulepszono w stacji to dodano przemywanie wałka w ciepłej wodzie w 60 stopniach C. Suszenie to 55 stopni C, a stan czyszczenia jest oceniany przez specjalny czujnik – sprawdza mętność wody. Stacja automatycznie odprowadza wodę brudną z robota, uzupełnia w nim czystą z detergentem, sama myje mop i suszy.
Z mniej znaczących nowości, wbudowano w robota dozownik zapachu, na start sprzedaży dostępne są trzy: cytrus z bazylią, bambus z szałwią i bergamotka z liczi.
Dodano też zdolność pokonywania progów – pojedynczych do 3,5 cm, podwójnych do 4,19 cm, co nie robi już żadnego wrażenie na tle konkurencji, choć w moim przypadku taka funkcja jest kompletnie zbędna, bo nie mam progów.
Nie wiem, czy opisowi na stronie eufy można w pełni ufać, ale na końcu pokazują grafikę z panelem sterowania aplikacji eufy, gdzie widać sporo nowości: mamy teraz tryby samego odkurzania, samego mopowania, odkurzania z mopowaniem i odkurzania przed mopowaniem.
Dodano też opcję zagęszczenia toru jazdy i tryb sprzątania z automatyzacją AI. Ustawienie ilości dozowania wody na wałek jest ucięte, ale tu chyba zmian nie ma i są 3 poziomy jak w starym modelu.
Apka ma pozwalać na zapamiętywanie wielu map pięter, pełne zarządzanie mapami z personalizacją parametrów sprzątania dla każdego pomieszczenia osobno, zaawansowane harmonogramy sprzątania, inteligentne sterowanie głosowe i nowe ustawienia dotyczące ładowania robota zgodne z naszymi preferencjami.
Ulepszono to, co trzeba było ulepszyć, aby dalej flagowiec tej firmy mógł konkurować z robotami myjącymi rolką takich marek, jak Ecovacs, Dreame, MOVA, iRobot/Picea, Dyson/Picea, czy 3i/Picea.
Z jednej strony pokazuje to, jak daleko wyprzedał swoje czasy model S1 w 2024 roku, a z drugiej strony zabrakło nowych pomysłów i innowacyjności w S2 – to bardziej dociągnięcie do konkurencji niż jej wyprzedzenie o kilka długości, jak to było z S1.
Czego zabrakło? Z mojej perspektywy, chciałoby się mieć większe zbiorniki wody w stacji, ale to wymagałoby całkowitego jej przeprojektowania i zmiany wymiarów. Druga kwestia – fajnie, że dodano podgrzewanie wody w stacji: S1 mył wałek wodą zimną, S2 robi to na ciepło w 60 stopniach C, ale konkurencja dobija już do 100 stopni C.
Poza tymi dwoma kwestiami nie widzę żadnych braków, mamy naprawdę porządnego robota, ale w raczej wysokiej cenie ok. 5500 zł na start sprzedaży.
Na testy nowego eufy Omni S2 przyjdzie jeszcze pora, ale dobrze znając generację S1 mam przeczucie, że S2 będzie bardzo dobrym robotem.
Jeśli chcesz wiedzieć, jak spisywał się poprzednik, to recenzję eufy Omni S1 Pro publikowaliśmy w grudniu 2025 roku, po 7 miesiącach testów.
Robot został u mnie na stałe, pracuje od prawie roku i muszę przyznać, że mimo kilku mankamentów z projektem zbiornika na brudną wodę, czy częstych próśb o przeczyszczenie ręcznie niektórych części (tak co 2-3 cykle mopowania), doceniam jego zdolność do mycia podłóg, duże ilości wody dozowane na wałek, czy jedną z najlepszych wydajności poruszania się – duże powierzchnie sprząta bardzo szybko, z wydajnością powyżej 1 m2 na minutę, a dziś standard to bardziej 0,6-0,7 m2/min.
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
MPM – polska firma AGD - znowu zaskakuje. Właśnie do sklepów trafia lodówka do zabudowy…
Gdy pierwszy raz zobaczyłem drukarkę UV eufyMake E1, zdziwiłem się. Ciężko nie zgodzić się z…
Do sklepów trafia LG RHX7009TLS, czyli suszarka z flagowej linii koreańskiej firmy. Cena przyjemnie zaskakuje.…
Jaki odkurzacz na lata wybrać? Najlepszy odkurzacz to nie tylko taki, który oferuje dużą moc. Trwały…
Na AliExpress, w sklepie Laresar Europe Store kupisz teraz sprawdzony odkurzacz pionowy Laresar X11 sporo…
W ostatnich dniach Internet zalały okazje na ekspresy automatyczne do kawy marki De'Longhi. Oto kilka…
Komentarze
Czy to jest konkurencja dla Dreame x60 max ultra i Roborocka Saros 20R&D ?
Bo pomiędzy tymi się zastanawiam. Czy baza ma podłączenie do wody?
X60 da się podłączyć do wody i odpływu tylko dokupując specjalną przystawkę, Saros 20 R&D jest już do tego przystosowany fabrycznie.
eufy S2 Omni nie ma takiej opcji. Czy to jest konkurent dla tych modeli? Totalnie nie - S2 konkuruje z Roborock Qrevo Curv 2 Flow , Dreame Aqua10 Ultra Roller Complete , MOVA Z60 Ultra Roller Complete - czyli z robotami mającymi wałek obrotowy do mopowania, a nie 2 pady myjące - to zupełnie inne systemy mycia.
Fajnie to wygląda, pytanie czy ten model okaże się lepszy od Flow 2?
Flow 2 nie testowałem i się nie zanosi - sprzedaż tego modelu jest słaba, w wielu aspektach przegrywa z konkurencją - z jego wysokością mocno przesadzili.
Tu mamy poprawki tego co było słabe w S1 na tle premier z drugiej połowy 2025 roku.
Już S1 moim zdaniem dobrze myje, odkurza przeciętnie (tak 6/10), a teraz dostanie wszystko co trzeba żeby poprawić wyniki.
Jest prawdopodobne, że S2 będę niedługo testować, więc zobaczymy.