eufyCam S4 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
eufyCam S4 ma panel solarny, trzy wbudowane kamery, zoom nawet do x8, może rozpoznawać poruszające się osoby i ma funkcje rozpoznawania twarzy i ignorowania znanych osób/domowników. Sprawdzam, czy ten monitoring ma jakieś wady.
Spis treści
Chińska firma eufy podesłała do mnie spory zestaw monitoringu domu, czyli kamery eufyCam S330, eufyCam S4 i stację bazową HomeBase 3. Test S330 jest już na blogu, a w nim zawarłem też szeroki opis i zalety z posiadania stacji HB3, więc aby domknąć temat, została mi jeszcze do sprawdzenia kamera eufyCam S4.
Systemy monitoringu zewnętrznego mają to do siebie, że wymagają przewidzenia takiej potrzeby już w projekcie domu, wyprowadzenia zasilania we właściwych miejscach, gdzie w przyszłości zamontujemy kamery.
W przeciwnym razie trzeba ciągnąć zasilanie w najmniej inwazyjny sposób lub po prostu zainwestować w kamery o niezależnym zasilaniu, mające wbudowane akumulatory o dużej pojemności i panele solarne do uzupełniania ich energią ze słońca.
eufyCam S4 to właśnie ten typ – ma zewnętrzny, aż 5,5 W panel solarny (to sporo jak na tego typu sprzęt), trzy wbudowane kamery, z czego dwie w moduł obrotowy.
Oferuje jedno oczko kamery z powiększeniem x3 i zoom cyfrowy nawet do x8. Może rozpoznawać poruszające się osoby, zwierzęta i samochody, ma funkcje rozpoznawania twarzy i ignorowania znanych osób/domowników. Funkcjonalnie to prawdziwy kombajn.
Kamery podesłała firma eufy, ale nie miała żadnego wpływu na przebieg testu, treść i ocenę końcową – nie jest to materiał sponsorowany, a moja własna opinia z ponad dwóch miesięcy testów. Zestaw na tyle przypadł mi do gustu, że zostaje na stałe.
Standardowo pojedyncza kamera S4 kosztuje ok. 1269 zł, lecz w dobrych promocjach w sklepie własnym eufy, jak i w ich sklepie na Amazonie (AnkerDirect), spada poniżej 1000 zł.
Jeśli potrzebujesz większych ilości kamer to często zestawy wychodzą korzystniej niż pojedyncze sztuki i warto pamiętać o dokupieniu stacji zarządzającej kamerami HomeBase 3, mającej miejsce na dysk SATA nawet do 16 TB. Dodatkowo dokupić można wymienny akumulator 10 000 mAh za 299 zł.
Lista zestawów i aktualne ceny promocyjne:
W zestawie, poza samą kamerą dostajemy panel solarny, instrukcję montażu, naklejki pozycjonujące nawierty, naklejkę informującą, że obiekt jest chroniony przez eufy Security, mocowanie 360 stopni do panela, mocowanie w kształcie litery L do kamery (można użyć je do mocowania górnego, jak i tylnego), 2 przewody zasilające: USB-C to USB-A i obustronny USB-C do połączenia solara z kamerą. Nie zabrakło też kołków, śrubek, zaślepek.
Jeśli szukasz czegoś nieco tańszego, ale nadal z panelem solarnym i ruchomą głowicą kamery, to dostępny jest starszy model SoloCam S340, a dla mających wyprowadzone zasilanie, odpowiednikiem kamery solarnej S4 jest model eufy PoE Bullet-PTZ Cam S4, współpracujący po kablu z rejestratorem NVR z funkcją PoE.
eufyCam S4 została zabezpieczona zgodnie z normą IP65, a panel solarny IP67 – sprzęt jest odporny na deszcz, śnieg i kurz. Z uwagi na wbudowany mikrofon i głośnik, pozwala na komunikację dwukierunkową, z inteligentną redukcją szumów.
Kamera Bullet, czyli górna ma regulowany kąt nachylenia o 30 stopni i obrotowość 180 stopni. Kąt widzenia jest stały (130 stopni), kamera korzysta z przysłony f/1.6.
Kamera PTZ, czyli dolna obracająca się automatycznie w 360 stopniach i mająca nachylenie do 70 stopni, korzysta z podwójnej kamery 2K, z 3-krotnym zoomem optycznym i 8-krotnym cyfrowym. Nie zabrakło tu automatycznego śledzenia i kadrowania. Obie kamery mają diody doświetlające.
Kamera korzysta z mocnego panelu solarnego 5,5 W – praca przez 1 godzinę w słoneczny dzień wystarczy, aby kamera uzupełniła to, co zużyła przez ostatni dzień. Wydajność dzienna panelu mieści się od 1000 do 2500 mAh, a typowe dzienne zużycie to 300-550 mAh.
Panel można zamontować bezpośrednio na kamerze w pionie i wyregulować kąt nachylenia na południe lub umieścić ją w pobliżu – przewód jest w zestawie. Panel ma być odporny na czynniki atmosferyczne, od promieniowana UV, przez parę wodną, po minusowe temperatury.
Akumulator w S4 jest wymienny od spodu – nie trzeba odkręcać kamery, aby go wyjąć lub wymienić, a pojemność jest naprawdę spora – 10 000 mAh. Kamera ma wykrywanie radarowe i PIR, bardzo głośną syrenę 105 dB oraz może świecić na zmianę światłem niebieskim i czerwonym jako alarm.
Kamera ma wbudowane 32 GB pamięci, a z wewnętrznym gniazdem microSD można ją rozbudować do 256 GB – po więcej można zastosować stację HomeBase 3 i dokupić do niej dysk 2,5 cala SATA – SSD lub HDD do 16 TB pamięci. Druga opcja wymaga miesięcznych opłat, czyli wykupienie miejsca w chmurze eufy.
Jeśli dokupisz do kamery lub kamer stację HomeBase 3, zestaw będzie wspomagany przez technologię BionicMind, czyli inteligentne rozpoznawanie twarzy, osób, pojazdów, zwierząt i innych obiektów, co pozwoli na sprawne zarządzanie powiadomieniami. Druga funkcjonalność stacji to śledzenie między kamerami, a nie każdą osobno.
Nie zabrakło też integracji z asystentem Google, Amazon Alexa, systemami FitBit i zgodnymi z protokołem Metter.
Bazowo kamerę podłączamy pod domowe Wi-Fi, ale jeśli kamery będą montowane daleko od routera, trzeba pomyśleć o wzmacniaczu sygnału, a najlepiej kupić stację HomeBase 3, która tworzy wewnętrzną sieć z kamerami i nie tylko. Zanim zabierzemy się za montaż kamery do miejsca, w którym będzie pracować, należy podłączyć ją do apki eufy. Dopiero po zakończeniu tego procesu, wieszamy ją gdzie trzeba.
Z uwagi na fakt, że kamerę S4 dostałem od eufy w zestawie z trzema kamerami eufyCam S330 i stacją HomeBase 3, a po chwili dojechała jeszcze kamera Baseus X1 Pro, stwierdziłem, że S4 jest potencjalnie najlepsza, więc dostanie najważniejszy narożnik domu.
Kamera główna 4K ustawiona jest na obserwację bramy wjazdowej i całej drogi od niej aż po dom, a z uwagi na szeroki kąt, zbiera prawie cały przedni trawnik w swoim obrazie. Za to kamerę ruchomą 2K ustawiłem w przeciwną stronę, tak aby obserwowała wejście do domu i garaż. Efekt jest taki, że pokryta kamerami jest praktycznie cała droga wjazdowa i wejście do domu.
Niestety eufy nie oferuje dedykowanych, akcesoryjnych mocowań, trzeba zaopatrzyć się w uniwersalne. Zamówiłem więc kilka różnych z Allegro i Amazonu. Ostatecznie kamera wylądowała na końcu narożnika krokwi, ale do tego potrzebne jest mocowanie narożne. Panel solarny już się tam nie zmieścił, więc zamontowałem go na mocowaniu do rynny miedzianej, za 17 zł – te same, na których wiszą obie S330.
Montaż wymagał użycia drabiny, przywiercenia mocowania kątowego na końcu krokwi, a następnie wkręcenie w niego mocowania samej kamery. Zacisk na rynnę jest jeszcze prostszy w montażu – po prostu kręcimy do oporu motylkami, sprawdzamy, czy siedzi sztywno i montujemy na gwincie sam panel solarny, a na końcu ustawiamy właściwy kąt do słońca i blokujemy śrubę w takiej pozycji.
Kabel prowadzący od kamery do panelu solarnego jest dość długi, ale udało się go ukryć między rynną a odeskowaniem.
Montaż pojedynczej kamery z właściwymi mocowaniami zajmuje jakieś 10 minut i warto mieć ze sobą na drabinie smarton, pod który podłączyliśmy S4 – od razu sprawdźmy kadr w podglądzie i wyregulujemy kąt nachylenia i kierunek kamery głównej 4K. To, gdzie ma patrzeć kamera obrotowa, ustawimy już z poziomu apki.
Po podłączeniu kamery S4 do apki i zamontowaniu możemy zabrać się za konfigurację kamer w apce, a funkcji jest naprawdę sporo.
Wejście w apkę pokazuje nam nasz dom jako główne środowisko – jeśli z tej firmy masz tylko kamery, pokaże się moduł Security, ja mam jeszcze robota eufy S1 Pro Omni od roku i testuję właśnie jego następcę eufy S2, więc mam też moduł Clean, jest też zakładka Favorites – dla mnie zbędna. Jeśli kupisz elektroniczną nianię eufy, to pojawi się też czwarta zakładka Baby.
Główny pulpit daje możliwość wyboru środowiska, przykładowo, gdy masz kamery w swoim domu, ale też na działce, przed siedzibą firmy, czy na budowie. Ustawienia konta to centrum fanów eufy – czyli miejsce, w którym gromadzisz punkty eufy za zakupy i kilka czynności społecznościowych – możesz wymieniać je na nagrody.
To tu też możesz wykupić kopię zapasową w chmurzę w postaci subskrypcji – na jedną kamerę, dwie lub bez limitów, ceny mocno się zmieniają w zależności od promocji, ale są to kwoty od 22,49 zł za 1 kamerę miesięcznie, do 89,99 zł bez ograniczeń.
Dalej mamy zakładki z pomocą, kartą gwarancyjną, forum społeczności eufy, kartę z ulepszeniami AI, gdzie eufy zachęca do dzielenia się danymi. W tej sekcji ustawimy widget apki, dostosujemy widok ekranu głównego, czy podłączymy sprzęty pod Amazon Alexa, Google Assistent, Fitbit lub Matter. Na końcu mamy ustawienia aplikacji.
Dolna belka aplikacji to 5 zakładek: dom, wydarzenia, usługi, inteligentny i sklep. Dom to podgląd pod listę sprzętów, wydarzenia to lista wykrytych zdarzeń. Na szerszą uwagę zasługuje karta usługi – mamy tam Strażnika Wizji – to tu zarządzamy twarzami, dodajemy znane twarze członków rodziny i możemy włączyć śledzenie osób między kamerami, ustalić czas śledzenia, wybrać kamery, które mają brać w tym udział.
Co ważne, każda funkcja ma świetne opisy jak działa i co robi. Z uwagi na posiadanie robota eufy, mam w tej zakładce także usługi akcesoriów, czyli stan materiałów eksploatacyjnych z czasem do ich wymiany.
Zakładka Inteligentny to tryby pracy i automatyzacja, ustawienie harmonogramów pracy oraz scenariuszy. Z uwagi na posiadanie stacji HomeBase 3 mam tu możliwość wyboru trybu pracy: strona główna, z dala od domu, rozbrojony, geofencing, harmonogram lub własny.
Bazowo stacja pracuje w trybie Strona główna, czyli w trybie gdy użytkownicy są w domu. Możemy ręcznie wybrać tryb Z dala od domu, gdy z niego wychodzimy, jest też opcja wyłączenia systemu poprzez tryb rozbrojenie, a także nowość, będąca jeszcze w fazie beta – geofencing.
Ustawiamy lokalizację domu na mapie, wybieramy wielkość okręgu, wybieramy smartfon, który ma być głównym do zmiany trybu względem lokalizacji. Realnie działać to ma tak, że gdy telefon jest lokalizowany w okręgu, system działa w trybie Strona główna, a gdy z niego wyjdziemy, przechodzi w tryb Z dala od domu – oczywiście na oba przypadki można ustawić inne scenariusze – harmonogramy lub własne.
W trybie rozbrojonym kamery wyłączają powiadomienia i wykrywanie ruchu, w trybie strona główna możemy i z dala od domu możemy wybrać co kamery mają robić – jak działać. Można ustawić opóźnienie alarmu i wyjazdu – od 0 do 300 sekund. Każda z kamer ma opcję włączenia 5 funkcji po wykryciu ruchu: nagrywanie, powiadomienia, alarm dźwiękowy, alarm HomeBase i alarm świetlny.
Wracając do strony głównej, mamy tu podgląd pod ostatnio zapisany widok kamery, zasięg sieci Wi-Fi, naładowanie baterii, status (online/offline), nazwę każdej z kamer i skrót do ustawień. Klikając na 3 kropki, mamy dwie opcje: ustawienia lub wyłączenie powiadomień na określony czas (od 30 minut do 12 h).
Ustawienia kamery S4 to od góry – nazwa kamery i jej wyłącznik, ponownie stan baterii, jak i sieci, miniaturka naszego urządzenia. Niżej mamy 6 kafelków z podstawowymi funkcjami. HomeBase połączenie, czyli status połączenia ze stacją bazową.
Wykrywanie ruchu – tu można je wyłączyć, dodać strefy aktywności, ustawić czułość wykrywania w 7 stopniowej skali (bazowo ustawione 4) i odległość wykrywania aż do 12 metrów (bazowo 8 m). Dalej mamy typ wykrywania do zaznaczenia: rozpoznawanie człowieka, wykrywanie człowieka, wykrywanie pojazdów (beta), wykrywanie zwierząt domowych (beta), wszystkie inne ruchy – przy każdej z tych pozycji można też włączyć/wyłączyć powiadomienia.
Menadżer zasilania to statystyki wykrywania – kamera S4 pracuje od 70 dni, wykryła 7193 zdarzeń i nagrała ich 1939. Dalej mamy stan baterii w procentach i gdy klikniemy w ten element, przeniesie nas do sekcji Dashboard z wykresami stanu baterii w ostatnich 7 lub 30 dniach, pokaże wykres ładowania solarnego – (szczytowo 602 mAh z 3 maja) oraz zużycie prądu przez kamerę (rekordowo 890 mAh z 4 maja).
Zabawna jest dolna sekcja z podsumowaniem ile zaoszczędziliśmy prądu dzięki zasilaniu z panelu solarnego, w przeliczeniu na redukcję emisji CO2 (25,83 kg), w litrach wody (103,63 l) i w ilości posadzonych drzew (1,43 drzewka) – jednym słowem ekobzdury.
Dalej mamy tryb pracy: optymalna żywotność, optymalny nadzór, dostosuj nagrywanie (sami decydujemy), gdzie ustawimy długość klipów i czas między nagrywanymi zdarzeniami.
Na końcu jest wybór źródła zasilania – bazowo bateria, ale może też być zewnętrzny panel solarny. Ostatnia pozycja to „deska rozdzielcza słonecznia”, czyli wykresy stanu baterii, słupkowy wykres produkcji energii przez panel – w słonecznie dni jest to ok. 400-500 mAh i to mniej więcej tyle ile ubywa przez noc. Łącznie przez 48 dni, panel kamery garażowej wyprodukował i naładował baterię na 3545 mAh, a całkowity czas ładowania to 3,8 dnia.
Ustawienia światła to jasność lampy – w procentach: bazowo 80% i wybór rodzaju światła – białe lub czerwono-niebieskie alarmowe. Kafelek ustawienia pan-tilt to wstępne ustawienie pozycji ruchomej kamery 2K – włączenie śledzenia obiektów AI, śledzenie z kamery stałej do PTZ, czyli obie kamery ze sobą współpracują.
Ustawić też możemy prędkość obrotu kamery w 5-stopniowej skali i skalibrować działanie tego mechanizmu, włączymy też ustawienie ostrości za pomocą dotknięcia ekranu i przesunięcie kamery gestami.
Ostatni kafelek to zrzut ekranu, czyli możliwość włączenia funkcji migawki – kamera w konkretnych odstępach czasu rejestruje obrazy, aby monitorować teren między wykrytymi zdarzeniami. Bardzo praktyczne ustawienie, gdyż zasięg wykrywania to maksymalnie 12 metrów, a obszar, który widzi kamera jest znacznie szerszy i dalszy. Niestety ustawienie to może zwiększyć zużycie baterii, a do wyboru mamy co: 10/15/30/60 minut.
Niżej są już zwykłe sekcje: wykrywanie kradzieży – tu tylko można go włączyć, lecz ma ona jeden minus – jeśli kamera jest podatna na ruch od wiatru to nie będzie działać prawidłowo. W ustawieniach wideo wybierzemy czy na zapisie obrazu ma być logo eufy i czas.
W ustawieniach nocnej wizji wskażemy tryb pracy – może to być nagrywanie z oświetleniem punktowym z reflektora LED, czarno biały obraz w podczerwieni, ewentualnie można wyłączyć nocną wizję i nagrywać normalnie tak jak w dzień – w mojej ocenie podczerwień wypada najlepiej.
Włączymy funkcję ulepszenia jakości obrazu z AI, wskażemy jakość przesyłanej transmisji HD, Full HD, 2K, Ultra 4K lub automatyczna). Dalej ustawimy jakość nagrywania: HD, Full HD, 2K lub Ultra 4K. Ostatni element tego menu to strefy prywatności.
W ustawieniach audio włączymy działanie mikrofonu, nagrywanie dźwięku i głośność na skali od 1 do 100, tu też wybierzemy dźwięk alarmu (3 do wyboru). W menu powiadomień możemy wybrać co ma się w nich pojawiać – sam tekst bez zwłoki, pełny efekt, czyli najpierw tekst, potem miniaturka, oraz dołącz miniaturę, czyli tekst z miniaturą razem, co przy słabym sygnale może wpłynąć na opóźnienie przesyłu. Na końcu mamy wybór 1 z 9 dźwięków ostrzegawczych aplikacji
Ogólne ustawienia to nazwa kamery, włącznik diody led, menu przechowywania danych, przełączanie Wi-Fi, wskazówki montażowe, udostępnianie urządzeń innym domownikom i opinia o sprzęcie i usuwanie kamery z apki.
Eufy bardzo rozbudowało swoje środowisko Security, kamerka S4 ma kilka ulepszeń w porównaniu do S330, choćby tam, gdzie starszy model daje wybór 3 zmiennych, nowsza ma skalę od 1 do 100, pojawiły się nowe funkcje, więcej inteligentnych opcji AI.
Funkcji jest multum i muszę przyznać, że nieraz miałem problem ze znalezieniem właściwej zakładki, dlatego kamerki natrzepały tak ogromną ilość wykrytych zdarzeń, bo początkowo nie mogłem znaleźć właściwego miejsca w aplikacji, gdzie ustawię ignorowanie ruchu domowników.
Apki trzeba się nauczyć, ustawienia są rozsiane po menu stacji, menu kamer, czy samej aplikacji. Gdy jednak ogarniemy oprogramowanie i wszystko ustawimy pod siebie, zautomatyzujemy, kamery eufy stają się niewymagającym naszej uwagi systemem monitoringu i muszę przyznać, że ich aplikacja jest jednym z najbardziej estetycznie wyglądających na rynku, zwłaszcza w czarnym motywie.
Na papierze i w opisach producenta kamera S4 jest po prostu genialna. Często bywa jednak tak, że te wszystkie cud funkcje nie są dopracowane – kuleje soft, algorytmy i apka, a jakości obrazu daleko od deklarowanej. W eufyCam S4 na szczęście jest z tymi kwestiami bardzo dobrze. Mam porównanie z poprzednią generacją kamer S330.
W mojej ocenie jakość obrazu z kamery głównej 4K, czyli tej stałej, jest genialna, a kamery dolnej 2K (ruchomej) – przyzwoita. W stosunku do S330 górna daje jeszcze lepszą jakość obrazu, a dolna minimalnie gorszą, choć trzeba zaznaczyć, że dolna to tak naprawdę dwie kamery – bez powiększenia, typowy szeroki kąt i druga z 3-krotnym zoomem, a dodatkowo można bawić się zoomem hybrydowym do 8 razy.
Górna kamera daje szeroki kąt 130 stopni i obraz nie jest mocno zniekształcony na rogach – wygląda to dobrze i daje u mnie realny podgląd całego frontu – od ogrodzenia, przez drogę wjazdową z bramą i furtką, po cały trawnik z kawałkiem altany. Kamera ruchoma łapie także szeroki kąt od drzwi wejściowych, przez oba wjazdy garażowe, po część podjazdu i ogrodzenie.
Winietowanie głównej kamery stałej oceniam na sporo mniejsze niż w S330, choć te kamery różnią się kątem 135 vs 130 stopni. Sam obraz jest żywy, kolory są nasycone, zwłaszcza w porównaniu do dość surowego obrazu z kamer S330, bliżej mu do wideo z przetwarzaniem automatycznym obrazu ze współczesnych smartfonów, w których AI robi co może, żeby finalny efekt był jak najbardziej „wow” – mi się to podoba.
Wejście w podgląd obrazu obu kamer trwa tu znacznie dłużej niż w S330 – do 10 sekund, ale to z uwagi na fakt, że S4 ma 1 kreskę zasięgu sieci domowej, a obie S330 maksymalny zasięg 4 kresek. Mi to nie przeszkadza – powiadomienia przychodzą z minimalnym opóźnieniem (z miniaturką).
Apka od razu daje podgląd obu kamer, mamy podany ich status pracy, stan baterii, stan panelu solarnego, a po kliknięciu 3 kropek w narożniku, znajdziemy skróty do włączenia reflektora LED, wyłączenie powiadomień od 30 minut do 12 h) i skrót do ustawień, które opisałem w poprzednim rozdziale.
Gdy klikniemy podgląd, dostajemy widok pionowy 2 obrazów pod sobą, a gdy telefon/tablet trzymamy horyzontalnie, możemy nadal mieć taki podgląd (choć się rozjedzie na szerokość) lub wybrać tylko jedną z kamer. Na górze jest nazwa kamery, przesył danych w KB/s, włącznik alarmu. Na dole wybór przybliżenia x1 lub x3 na kamerze ruchomej, ale gestem rozsuwanych palców też możemy przybliżyć obraz.
Dolna belka to funkcje: nagrywaj, wyłącznik dźwięku, porozmawiaj, pan-tilt (ruch kamery dolnej), włącznik reflektora LED, zrzut ekranu, połączenie kamer, śledzenie AI, nocna wizja, oraz wymuszenie obrotu o 360 stopni dolnej kamery. Jest też menu odtwarzanie ostatnich zdarzeń z timeline, funkcją pobierania, udostępniania i usuwania.
Co do jakości obrazu w nocy, S4 bije dość mocno S330, zwłaszcza w podczerwieni najlepiej radzi sobie kamera dolna. Obraz jest czysty, wyraźny i zasięg widzenia to 10-12 metrów. W S330 chwaliłem jakość obrazu w trybie nocnym i odległość widzenia na 8 metrów – tu jest jeszcze lepiej.
Razem z tymi kamerami eufy testuję też flagowy model Baseusa – X1 Pro i tryb nocy z oby kamer eufy miażdży to, co oferuje Baseus.
Super sprawą jest filtracja powiadomień – bazowo, jeśli nic nie ustawimy, a nawet gdy tylko dodamy twarze domowników, będziemy dostawać dziesiątki jak nie setki powiadomień dziennie – każde wyjście do ogrodu, czy z i do domu to powiadomienie o rozpoznaniu kogoś. eufy pozwala w swojej apce na filtrację tych powiadomień tak, aby nie informować o ruchach członków rodziny, tylko obcych.
Jednak moim zdaniem nie wszystko jest intuicyjnie rozmieszczone. Przykładowo sporo czasu zajęło mi znalezienie miejsca, w którym mogę wyłączyć powiadomienia o wykrytym ruchu domowników. To nasza trójka generuje najwięcej powiadomień. Szukałem w menu każdej z kamer – jest zakładka z powiadomieniami i osobna z wykrywaniem ruchu – nic.
Potem w menu stacji HomeBase 3 – tam jest zarządzanie twarzami – też nic i dopiero znalazłem właściwe menu klikając na zębatkę w menu stacji. To tu jest zakładka powiadomienie, a w niej, na końcu ignorowanie powiadomień, gdzie możemy zaznaczyć domowników, o których ruchach nie chcemy być informowani.
Jeśli kupisz kamerę/kamery eufy S330 ze stacją HomeBase 3, możesz przeglądać codzienne odprawy bezpieczeństwa, zawierające podsumowanie całego dnia. Raporty kategoryzują wydarzenia, dają opcję wyszukiwania ich po twarzach lub rodzajach obiektów. Dodatkowo możemy ustawić strefy aktywności w polu widzenia kamery, czyli obszary, na których system rozpoznawania ruchu ma się skupić lub wręcz przeciwnie – nie nagrywać.
Mocno zaskoczyła mnie częstotliwość aktualizacji aplikacji i oprogramowania kamer – widać, że eufy cały czas je dopracowuje, a już teraz trzeba przyznać, że soft jest na bardzo wysokim poziomie.
Fajnie, że mając sprzęty z różnych kategorii, możemy wszystko mieć w jednej apce, a nie jak jeszcze do niedawna – osobno roboty sprzątające, osobno kamery do monitoringu z domofonami i wizjerami i jeszcze apkę od elektronicznej niani dla dziecka. Prosty wybór zakładek lub przypisanie najczęściej używanych do zakładki ulubione to też dobry pomysł, gdy ma się więcej sprzętów.
W kwestii znanych problemów z S4, pierwsze partie miały jakieś wady poruszania dolnej kamery, to ponoć zostało rozwiązane, a na Reddicie, użytkownicy skarżą się na awaryjność dolnego modułu.
Wiadomo, że więcej ruchomych elementów to większy potencjał na awarie, więc taka S330 ma przewagę nad S4 pod tym względem, ale jednak funkcjonalność S4 jest po prostu wspaniała, więc gdybym sam miał dziś kupować kamerę lub zestaw kamer zasilanych solarnie, pewnie zaryzykowałbym cztery sztuki S4 – na garaż i trzy narożniki domu.
Podobnie, jak w S330, wśród braków trzeba wskazać słabą aplikację webową – jest moim zdaniem bezużyteczna, ma tragiczną jakość obrazu i nie oferuje żadnych funkcji znanych z aplikacji. Przydałoby się napisać aplikację na Windowsa, dostępną w Microsoft Store, która oferowałaby podobny poziom zaawansowania funkcjonalnego do tej na smartfony i tablety z systemami iOS oraz Android.
Już starsze kamery eufy S3 oceniłem wysoko – dałem im notę 8,5/10, a jednak nowy model S4 jest po prostu jeszcze lepszy. Co prawda to znacznie większy sprzęt, z bardziej skomplikowanym montażem, oddzielnym panelem solarnym, ale jednak w zamian dostajemy topowe urządzenie.
Trzy kamery w jednym urządzeniu, z czego dwie w module obrotowym 360 stopni z aktywnym śledzeniem obiektów oraz optycznym x3 zoomem lub x8 cyfrowym, do tego górny moduł z większą rozdzielczością i szerokim kątem widzenia. A to wszystko wsparte dobrze pomyślaną aplikacją, z ładnym UI i masą dopracowanych funkcji, w tym opartych o AI.
Może i nie wszystko jest rozmieszczone intuicyjnie – nie wszystko udało mi się znaleźć od razu, ale ostatecznie, gdy wszystko już ustawiłem pod siebie, pod własne wymagania, oceniam kamerę i jej oprogramowanie na smartfony i tablety prawie maksymalnie.
Z noty końcowej testu kamery eufyCam S4 zabieram jednak 1 punkt, dając finalnie 9/10 – ułamek za niezbyt intuicyjne rozmieszczenie niektórych ustawień i resztę za brak porządnego oprogramowania dla komputerów na Windowsie – dedykowana apka nie istnieje, a rozwiązanie webowe jest tragiczne.
To praktycznie jedyne kwestie, do których mogę się przyczepić.
eufyCam S4 to po prostu topowa kamera solarna i ogromnymi możliwości personalizacji oraz wysoką jakością obrazu zarówno w dzień, jak i w nocy.
|
ZALETY
|
WADY
|
Jeśli szukasz solidnego i sprawdzonego banku energii, warto sprawdzić nasze testy stacji prądowych – sprawdzaliśmy zarówno modele kompaktowe, idealne na wyjazd, jak i potężne, domowe banki energii.
Jesteśmy Partnerem Amazon i otrzymujemy wynagrodzenie z tytułu określonych zakupów dokonywanych za pośrednictwem linków.
MPM – polska firma AGD - znowu zaskakuje. Właśnie do sklepów trafia lodówka do zabudowy…
Gdy pierwszy raz zobaczyłem drukarkę UV eufyMake E1, zdziwiłem się. Ciężko nie zgodzić się z…
Do sklepów trafia LG RHX7009TLS, czyli suszarka z flagowej linii koreańskiej firmy. Cena przyjemnie zaskakuje.…
Jaki odkurzacz na lata wybrać? Najlepszy odkurzacz to nie tylko taki, który oferuje dużą moc. Trwały…
Na AliExpress, w sklepie Laresar Europe Store kupisz teraz sprawdzony odkurzacz pionowy Laresar X11 sporo…
W ostatnich dniach Internet zalały okazje na ekspresy automatyczne do kawy marki De'Longhi. Oto kilka…