Parkside PAP 204 A1 / fot. K. Kulikowski, AGDmaniak.pl
Sprawdzam, czym różni się odświeżony akumulator Parkside PAP 204 A1 od starszego modelu. Czy nowa bateria z Lidla jest warta swojej ceny?
Spis treści
System elektronarzędzi Parkside 20 V mocno mi się rozrasta, a na liście zakupów są kolejne sprzęty, o ile trafi się świetna promocja. Z tego powodu do dwóch starych baterii 2 Ah z datami produkcji 12.2018 i 02.2019 dołączyła nowa bateria 4 Ah w odświeżonej konstrukcji, z datą produkcji 10.2025.
W teorii mam też starszą wersję 4 Ah z 2023 roku, ale to bateria normalnie pracująca od dwóch sezonów w robocie koszącym Parkside i wyjmuję ją jedynie na zimę, więc realnie wreszcie będę mieć zawsze pod ręką akumulator o sensownej pojemności.
Wraz z początkiem 2026 roku Lidl wprowadził nowe baterie podstawowe Parkside o pojemności 2 i 4 Ah, a także zapowiedział nowe wersje baterii typu smart, czyli Parside Performance, o pojemnościach 4 i 8 Ah.
Nowe modele z czasem zastąpią stare, ale z uwagi na ogromne ilości starych modeli w zapasach, szybko to nie nastąp. Dlatego dziś można kupić jednocześnie starą, jak i nową wersję podstawowej baterii Parkside o pojemności 4 Ah, a wersje Performance nie są jeszcze oficjalnie dostępne (na połowę kwietnia 2026 roku).
W przypadku baterii smart trzeba mieć świadomość ich pewnej ułomności. Mają moduł komunikacyjny Bluetooth, który (gdy pozostaje włączony) powoli drenuje baterię.
Jeśli przerwa w pracy będzie dłuższa, ogniwa mogą rozładować się do zera, a BMS zablokować – bateria będzie już do niczego, więc decydując się na modele Smart pamiętaj, aby na czas braku zadań dla baterii wyłączyć z poziomu aplikacji funkcje komunikacji. To główna przyczyna powszechnej opinii o wyższej awaryjności modeli Smart od zwykłych.
Do podstawowej serii akumulatorów Parkside producent zaleca najtańszą ładowarkę Parkside PLG 20 C1 za ok. 39 zł, z prądem ładowania 2,4 A – naładuje baterię 4 Ah w ok. 2 h.
Jeśli potrzebujesz czegoś szybszego, to lepiej zainwestować w model Parkside PLG 20 C3 za ok. 80 zł, który to ładuje baterię dwa razy szybciej – w 1 h, prądem 4,5 A.
Dla bardziej wymagających użytkowników jest model Parkside PDSLG 20 B1 za ok. 129 zł, o prądzie ładowania 4,5 A, z możliwością ładowania dwóch akumulatorów naraz.
Najwyższym modelem ładowarki jest Parkside Performance PLGS 2012 A1, która ładuje baterie 4 Ah w ok. 42 minuty i kosztuje ok. 229 zł. Oferuje sterowanie z aplikacji, konfigurowanie profili ładowania (5 do wyboru), pokazuje dokładny stan naładowania, temperaturę i wiele innych parametrów, a w zależności od akumulatora, prąd ładowania to nawet 12 A.
Jak widać samych ładowarek Lidl oferuje aż cztery rodzaje. Z ciekawych akcesoriów wymienić należy też plecak na akumulatory 20 V/ 40 V Parkside Performance PPRA 20 B1 (koszt ok. 450 zł) – może pomieścić do czterech sztuk i dać bardzo długie czasy pracy elektronarzędzi, ale to dla większości użytkowników systemu Parkside raczej ciekawostka.
Za to nie polecam zakupu uchwytów ściennych do akumulatorów 20 V – występują w trzech wersjach (pojedyncze, podwójne i potrójne), ale niespecjalnie współgrają z nowymi bateriami z płaskim przyciskiem zwalniania, o czym w dalszej części testu.
Design nowej baterii bardziej przypomina serię Smart – widać, że Lidl chciał trochę ujednolicić wygląd akumulatorów.
Pierwsze, co od razu rzuca się w oczy, to inny sposób zabezpieczenia baterii – stara miała paski gumy i sporo wnęk w obudowie, w które podczas pracy wchodził brud. Nowy model ma w pełni gumowane ścianki boczne, z wyjątkiem szarych naklejek z logo Parkside X20 V Team, z czymś a’la brokat w strukturze – to jedyny element, który wygląda nieco tandetnie.
Spód też jest porządnie gumowany i jedynie górna część, będąca jednym kawałkiem plastiku, jest wykonana z twardego materiału.
Materiał, z którego wykonano wszystkie obudowy baterii Parkside 20 V to PA6 GF-30, czyli poliamid 6 z 30% dodatkiem włókna szklanego, a jedyną różnicą w nowej wersji jest dopisek FR, czyli oznaczenie trudnopalności i TPE, czyli termoplastycznego elastomeru. To materiały, z których robi się większość elektronarzędzi, praktycznie z każdej półki cenowej.
Fajną zmianą jest rezygnacja ze starego wskaźnika stanu baterii z 3 kreskami, na dwa osobne ledy trzykolorowe – z przodu i tyłu, pokazują wyraźniej stan baterii (czerwony, pomarańczowy i zielony), a przycisk sprawdzania jest teraz na górze, przy przycisku zwalniania akumulatora z gniazda, a nie z boku – to moim zdaniem też zmiana na plus.
Styki ładowania mamy cztery i widać, że zewnętrzne, czyli plus i minut są wzmocnione. Ogólnie nowa płytka elektroniki wygląda znacznie lepiej jakościowo, widać też, że BMS jest nowy, a elektronika została rozbudowana.
Jedyna wątpliwość, która się nasuwa i nie odpowiem na nią w tym teście, to kwestia awaryjności – tego dowiemy się najwcześniej za rok od wejścia do sprzedaży odświeżonych wersji, może i jeszcze później.
Wprowadzone zmiany są głównie na plus – mamy lepszy wskaźnik stanu baterii, wygodniejsze umieszczenie przycisku sprawdzania stanu, lepsze gumowanie baterii, bardziej elastyczne plastiki, co faktycznie może zwiększyć przeżywalność podczas upadków.
Jedyne, co mi się nie podoba, to zmiana kształtu przycisku zwalniania ze skośnego na płaski – utrudnia to zwalnianie baterii z dedykowanych uchwytów ściennych, trzeba montować je najpierw do jakieś listwy czy deski, aby między ścianą a przyciskiem było wystarczająco dużo miejsca na palec.
Po rozkręceniu obudowy zaskakująco grube okazało się gumowanie i widać, że nawet ten czerwony plastik jest dość elastyczny, więc deklaracje producenta o większej odporności odświeżonych baterii mogą być prawdą. Zarówno od spodu, jak i od góry mamy miękkie, silikonowe wstawki amortyzujące ogniwa, a w dnie dwa otwory wentylacyjne.
Ogniw 18650 mamy dziesięć, po pięć w każdym rzędzie – spięte są bocznymi plastikami i całość prezentuje się porządnie. Model ogniw w mojej sztuce to SunPower NRK18650-2000 INR19/66 (7,4 Wh 3,7 V), czyli standardowy dla tanich baterii, nie tylko systemów elektronarzędzi, ale też odkurzaczy bezprzewodowych, takich jak Laresar czy Buture.
Nie jestem specem od jakości modułów elektronicznych i lutowania, ale na moje amatorskie oko wszystko jest ładnie zgrzane na szerokich paskach niklowych. Nie zabrakło modułu BMS, który odpowiada za cell balancing, czyli równoważenie ogniw, zarówno podczas rozładowywania, jak i ładowania.
W nowej baterii także mamy czujnik temperatury, więc jest spora szansa, że zadziała zabezpieczenie przed przegrzaniem, czyli wyłączenie bezpieczeństwa. Jeśli akumulator będzie przegrzany lub zbyt wychłodzony, diody led migają na czerwono.
Bateria nie ma żadnej pyło, czy wodoodporności, więc należy mieć to na uwadze – dolne otwory wentylacyjne sprawiają, że jeśli odłożymy baterię na mokrą powierzchnię, woda może dostać się do wnętrza. Spece od elektroniki wskazują też, że zabezpieczenie samej płytki sterującej jest bardzo mizerne – brakuje porządnego lakierowania czy zalania żelem.
Sprzęty Parkside kupuję od 2019 roku. O to moja lista na kwiecień 2026 roku:
Najstarsze, jak wiertarko-wkrętarka i wyrzynarka kupiłem w 2019 roku i nadal służą dzielnie, a najbardziej zapracowanym urządzeniem jest oczywiście wiertarko wkrętarka.
Całe lata korzystałem z dwóch podstawowych baterii Parkside PAP 20 B1 o pojemności 2 Ah, od dwóch lat korzystam z mocniejszego akumulatora 4 Ah Parkside PAP 20 B3, ale tylko od października do marca, gdyż normalnie siedzi on w robocie koszącym z Lidla – Parkside PMRDA 20-Li B2, dziś sprzedawanym jako Parkside PAMRS 1000 A1.
Teraz, z uwagi na sporo prac ogrodowych zakupiłem odświeżony akumulator 4 Ah Parkside PAP 204 A1 – doceniłem większe możliwości i dłuższy czas pracy pojemniejszych wersji.
Co do testów, to na blogu znajdziesz recenzję robota koszącego Parkside PMRDA 20-Li B2 i latarki ręcznej Parkside PHLA 20-Li A1, a także wypasionej wiertarko-wkrętarki Parkside Perfomance PPBSSA 12 A1, która pobiła rekord Guinessa.
Nowy akumulator dotarł do mnie prawie w pełni naładowany – świecił na zielono, a po podłączeniu do starej, wolnej ładowarki Parkside PLG 20 A1 2,4 A, zasygnalizowała ona na zielono fakt pełnego naładowania po około 5 minutach.
Może i nie jest to ważne, ale podoba mi się odmieniony wygląd baterii – sprawia w ręku wrażenie porządniejszej, lepszej wykonanej i faktycznie po rozkręceniu obudowy, widać, że plastiki są bardziej elastyczne, a warstwa gumowanie grubsza i równo rozłożona.
Dobrze, że nie ma już osobnej płytki bocznej ze wskaźnikiem naładowania i przyciskiem – w moich starych bateriach 2 Ah z 2018 i 2019 roku płytka wisi sobie na przewodach i łatwo można ją urwać przy rozkręcaniu, gdy się o niej zapomni. W bateriach nowszych, jak w modelu 4 Ah z 2023 roku, płytkę zamocowano z boku na stałe i zamiast kabelków jest gniazdo. Teraz wszystko jest w ramach jednej płytki elektroniki.
Przyzwyczajony jestem do pracy z bateriami 2 Ah, więc w ramach testu wpiąłem nowy akumulator 4 Ah we wszystkie posiadane elektronarzędzia Parkside 20 V. Różnica wagi jest najmocniej odczuwalna w wiertarko-wkrętarce i latarce, a najmniej w urządzeniach większych, jak podkaszarka, podkrzesywarka czy w nożycach do żywopłotu.
Zwłaszcza w wiertarkowkrętarce mamy z tą baterią większą wysokość urządzenia, więc przykładowo przy skręcaniu mebli ogranicza nam ona manewrowanie. Do tego zadania i tak wolałem użyć starych 2 Ah. Im poważniejszy sprzęt, tym bardziej nowa bateria 4 Ah pokazuje pazur, sprzęty nie tracą obrotów/mocy wraz z rozładowywaniem się baterii.
Czas ładowania baterii o pojemności 4 Ah w starej ładowarce Parkside PLG 20 A1 to 2 godziny – od zera do pełna. Dziś sprzedawana jest już trzecia wersja tej ładowarki o oznaczeniu C1 na końcu nazwy.
Z uwagi na prąd 2,4 A bardzo powolnie ładuje baterie i dotychczas mając dwa akumulatory 2 Ah, które ładowała w 60 minut, a każdy z nich dawał te 40-60 minut pracy w zależności od zadania i przerw w użyciu, w zupełności mi wystarczyła, ale teraz widzę, że trzeba zakupić jedną z lepszych ładowarek o prądzie 4,5 A i czasie ładowania poniżej 1 godziny. Trzeba polować na kolejne okazje.
Pomiar czasu pracy ze sprzętami, które używa się chwilowo, jak wiertarko-wkrętarka czy wyrzynarka nie ma sensu – za dużo zależy od długości przerw. Sprawdziłem jednak, na jak długo bateria 4 Ah wystarczy w dwóch sprzętach, gdzie praktycznie zasuwamy ciągle – w podkaszarce podczas przycinania trawy tam, gdzie nie dojadą roboty, czy kosiarki spalinowe, a także w latarce.
W latarce ręcznej Parkside PHLA 20-Li A1 czas świecenia jest w pełni zgodny z tym, co podaje producent w specyfikacji: 200 minut w trybie maksymalnego strumienia 2500 lm lub 350 minut w trybie 1000 lm.
Z podkaszarką do trawy Parkside PRTA 20-Li D3 czas pracy to ok. 30 minut, a nie ok. 18-20 minut jak w przypadku baterii 2 Ah. Obejście całego terenu i przycięcie wszystkiego, co tego wymaga zajmuje mi zazwyczaj ok. 30 minut, więc zawsze na ostatnie cięcia brakowało prądu w baterii 2 Ah i musiałem mieć w kieszeni drugą zapasową.
Teraz 4 Ah starcza na styk i mam wrażenie, że podkaszarka ma dłużej pełną moc – przy moich starych bateriach 2 Ah, ostatnie 3-4 minuty pracy wyglądają tak, jakby sprzęt nie miał mocy i byle większa kępa trawy stawiała za duży opór.
Nie znam się na elektronice, ale nawet niewprawne oko zauważy, że wszystko wygląda lepiej, jest uporządkowane na jednej płytce, a nie rozłożone na dwie części, jak w starym modelu. Szkoda jedynie, że elektronika nie została dodatkowo zabezpieczona przed wilgocią, więc trzeba uważać, gdzie się ją stawia – otwory wentylacyjne są od spodu, a elektronika na górze baterii, więc ryzyko dostania się wody jest i tak minimalne.
Sprawdziłem, czy faktycznie ogniwa są zbalansowane za pomocą miernika Habotest HT118C zaraz po wyjęciu z pudełka i po pełnym naładowaniu. Faktycznie każde z ogniw miało po rozpakowaniu baterii 3,67-3,71 V, a cała bateria 18,5 V, więc producent nie kłamie.
Po naładowaniu do pełna każde z 10 ogniw dawało wynik 4,18 V, a cała bateria 20,87 V. Widać, że BMS dobrze zarządza wyrównywaniem napięcia i poziomem naładowania pomiędzy poszczególnymi ogniwami, co powinno przełożyć się na długą eksploatację – oczywiście, o ile nie padnie elektronika, a z tym w tanich bateriach bywało różnie.
Temperatury, do których nowa bateria nagrzewa się, nie są specjalnie wysokie – po 30 minutach pracy z wiertarko-wkrętarką było to dokładnie 28°C, a po 2 h świecenia latarki, pirometr pokazał temperaturę obudowy 24°C przy złączach na górze i 26,4°C przy kratce wentylacyjnej u spodu. Temperatura podczas ładowania podstawową ładowarką 2,4 A po godzinie to 27°C.
Gdy publikowaliśmy test nowej, odświeżonej baterii Parkside PAP 204 A1, miała ona już 331 ocen na stronie Lidla i średnią 4,8/5, gdzie jedyne negatywne oceny dotyczą niekompatybilności ze starymi urządzeniami Parkside.
Wśród ocen 4/5 mamy parę narzekań na czas pracy z mocno prądożernymi urządzeniami, jak kosiarki akumulatorowe – widać, że ktoś nie doczytał, że do najmocniejszych sprzętów z rodziny 20 V Parkside, należy kupować baterie typu Smart z ogniwami 21700… Na razie opinie użytkowników nie wykazują żadnych problemów, czy wad z nowymi bateriami.
Mój nowy akumulator będzie pracować bardzo intensywnie w wielu sprzętach ogrodowych i warsztatowych Parkside, a pomiędzy tego typu zadaniami siedzi w latarce ręcznej, która zawsze jest pod ręką, więc obstawiam, że tylko w tym roku zrobi kilkadziesiąt cykli rozładowania i naładowania.
Czy są jakieś minusy nowej baterii? Na pewno jedna – kształt przycisku zwalniania – w starych jest on skośny, w nowym praktycznie w linii górnej krawędzi obudowy, co sprawia, że dedykowane uchwyty ścienne do akumulatorów Parkside 20V wymagają takiego powieszenia na ścianie, aby pozostało między ścianą a przyciskiem miejsce na palec.
Przy zwalnianiu baterii z elektronarzędzi nie jest to żadnym problemem, a przynajmniej nie kojarzę żadnego, którego gniazdo lub obudowa mogłyby przysłaniać przycisk. Jednak fajnie jakby Lidl wypuścił nowe uchwyty dedykowane do nowych baterii.
Test nowej baterii potraktuj jako opis zmian, walorów użytkowych, ale pełną, ostateczną ocenę można wystawić dopiero po dłuższym czasie użytkowania, najlepiej intensywnego, więc wstępnie daję jej ocenę 7,5/10.
Jest tania, jak na swoją pojemność i do mniej prądożernych narzędzi 20 V jest idealna: daje sporo dłuższy czas pracy niż baterie 2 Ah, choć kosztem większej wagi, rozmiaru i zmiany wyważenia.
W cenie promocyjnej 99 zł jest to naprawdę dobry zakup. Bateria 2 Ah w promkach sprzedawana jest po 59 zł, a 4 Ah z serii Smart po 129 zł – różnice między modelami może nie są specjalnie duże i pewnie niejeden szukający nowej baterii do systemu Parkside X20 V Team stwierdzi, że 30 zł to niedużo i kupi najlepszy model Smart.
Sam mam jednak nieco inne podejście – podstawowym założeniem tego systemu ma być jak najlepszy stosunek ceny do możliwości, a to w mojej ocenie najlepiej spełnia podstawowy akumulator 4 Ah Parkside PAP 204 A1.
|
ZALETY
|
WADY
|
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
MPM – polska firma AGD - znowu zaskakuje. Właśnie do sklepów trafia lodówka do zabudowy…
Gdy pierwszy raz zobaczyłem drukarkę UV eufyMake E1, zdziwiłem się. Ciężko nie zgodzić się z…
Do sklepów trafia LG RHX7009TLS, czyli suszarka z flagowej linii koreańskiej firmy. Cena przyjemnie zaskakuje.…
Jaki odkurzacz na lata wybrać? Najlepszy odkurzacz to nie tylko taki, który oferuje dużą moc. Trwały…
Na AliExpress, w sklepie Laresar Europe Store kupisz teraz sprawdzony odkurzacz pionowy Laresar X11 sporo…
W ostatnich dniach Internet zalały okazje na ekspresy automatyczne do kawy marki De'Longhi. Oto kilka…
Komentarze
Szefie rozwaliłeś system tą analizą! Z góry dzięki za porównanie, bo jako zwykły "zjadacz chleba" po prostu nie mam pojęcia. Wielki szacun!
Dzięki :)
A czy są w planach nowe ładowarki dla nowych Aku? Mam na myśli głównie wykorzystanie otworów wentylacyjnych podczas ładowania.
Na razie nie trafiłem na takie informacje.