Jest nieduża, ma napięcie 12V i słynie z tego, że przeciągnęła jeden z największych samolotów pasażerskich na świecie. Sprawdzam, czy warto kupić wiertarkowkrętarkę Parkside Performance PPBSSA 12 A1 z Lidla.
Spis treści
Nowy model z serii Parkside Performance pobił rekord Guinnessa i przeciągnął ważącego 300 ton Airbusa A380 na odległość 143 cm. To największy samolot pasażerski mieszczący około 850 osób, mający dwa pokłady i obsługujący pasażerów na długich trasach, a sztukę do bicia rekordu udostępniły linie lotnicze Lufthansa na lotnisku w Monachium.
Oczywiście taki rekord został osiągnięty poprzez specjalne przygotowanie przekładni i obciążenia przez inżynierów z Politechniki w Darmstadt, więc pewnie większość mocnych urządzeń typu wiertarkowkrętarka dałoby sobie radę z takim zadaniem.
Nie zmienia to jednak faktu, że sprzęt Parkside oferuje bardzo dobre parametry, jak na wiertarkowkrętarkę o kompaktowej budowie i napięciu 12 V, więc warto sprawdzić ją w codziennym użytkowaniu.
To pierwszy test z kategorii wiertarkowkrętarek na naszym blogu, więc jeśli na coś nie zwróciłem uwagi, daj znać w sekcji komentarzy, a postaram się merytorycznie odpowiedzieć.
Ile kosztuje Parkside Performance PPBSSA 12 A1?
Flagowa wiertarkowkrętarka 12 V serii Parkside Performance kosztuje normalnie 469 zł, ale już była w pierwszej promocji po 399 zł między 7 a 13 lipca 2025 roku, więc na bank podobne przeceny będą ponawiane.
To, co trzeba zaznaczyć to aż 5 lat gwarancji i całkiem niezłą dostępność części do urządzenia przez sklep własny producenta Grizzly Tools.
System elektronarzędzi Parkside X 12 V Team
Lidlowy system elektronarzędzi Parkside 12 V bazuje na akumulatorze PAPK 12 A4 12 V o pojemności 2 Ah w cenie 59 zł, jest też akumulator o pojemności 4 Ah za 99 zł.
Nasza wiertarkowkrętarka ma akumulator o największej pojemności 5 Ah i jak na razie jego dostępność jest dość ograniczona – znalazłem jedynie oferty z Allegro po 173 zł i historyczną okazję z pepper.pl za 99 zł.
System 12 V ma przeznaczenie głównie do lekkich prac domowych i ogrodowych. W ramach systemu znajdziesz wiele urządzeń – na lipiec 2025 roku naliczyłem ich łącznie 30. Producentem elektronarzędzi dla tego systemu i baterii są dwie firmy: Grizzly Tools i Kompernass.
Wprzypadku naszego urządzenia, na naklejkach znamionowych wszystkich trzech części mamy firmę Grizzly Tools. Jeśli będziesz w przyszłości potrzebować jakiś części, to znajdziesz je na stronach tych firm.
Wiertarko-wkrętarka Parkside Performance PPBSSA 12 A1 to pierwszy w moich rękach sprzęt z serii o niższym napięciu 12 V, a także pierwszy z wyższej serii Parkside Performance. Bardziej wydajna seria Performance oferuje poza testową wiertarkowkrętarką jeszcze pięć innych urządzeń o napięciu 12 V:
- Mini-szlifierka kątowa PPFBSA 12 A1 – 249 zł;
- Wiertarko-wkrętarka PBSPA 12 E4 – 159 zł;
- Piła ręczna tarczowa PHKSAP 12 A1 – 229 zł;
- Wyrzynarka PPSTKA 12 A1 – 199 zł;
- Frezarka krawędziowa PPAKF 12 A1 – 189 zł.
Specyfikacja i zestaw Parkside Performance PPBSSA 12 A1
Jak na sprzęt o napięciu 12 V parametry ma po prostu świetne. To duża moc zamknięta w małym urządzeniu.
Jak przystało na serię Parkside Performance mamy silnik bezszczotkowy o długiej, deklarowanej żywotności, aż 3 biegi, sporo stopni preselekcji momentu obrotowego i parę fajnych dodatków jak oświetlenie LED z 3-punktów z opcją wyboru barwy, czy magnetyczne uchwyty na bity po obu stronach.
Parametry wiertarkowkrętarki:
- Liczba biegów: 3;
- Prędkość obrotowa na biegu jałowym: 1 bieg 0–150 min¹, 2 bieg 0–500 min¹, 3 bieg 0–1500 min¹;
- moment obrotowy: 80 Nm;
- Stopnie preseleckcji momentu obrotowego: 25 + 1 stopień wiercenia;
- Pojemność uchwytu wiertarskiego: 1,5–13 mm;
- Średnica wiercenia: 35 mm w drewnie / 13 mm w metalu;
- Oświetlenie robocze: tak – 3 punktowe LED RGB;
- Uchwyt wiertarski: metalowy, szybkomocujący z funkcją Quick Release;
- Kontrola odrzutu: tak;
- Producent: Grizzly Tools – data produkcji 01/2025;
- Certyfikaty: TUV SUD, GS i rekord Guinnessa w przeciąganiu Airbusa A380;
- Łączność z aplikacją Parkside: tak, po Bluetooth.
Waga:
- wiertarkowkrętarka (bez akumulatora): 1283 g;
- akumulator: 400 g;
- ładowarka: 446 g;
- dodatkowy uchwyt: 208 g.
Wymiary:
- wiertarkowkrętarka (bez akumulatora): 240 x 184 x 70 mm;
- akumulator: 91 x 67 x 104 mm;
- ładowarka: 165 x 120 x 61 mm;
- dodatkowy uchwyt: 262 x 87 x 73 mm.
Parametry akumulatora i ładowarki:
- Akumulator: PAPK 12 5.0 A1;
- Napięcie akumulatora: 12 V;
- Pojemność akumulatora: 5 Ah (60 Wh);
- Czas ładowania: 50 minut;
- Rodzaj ogniw: 18650, 3,7 V;
- Cell Balancing: tak;
- Ładowarka: PLGK 12 6.0 A1;
- Prąd ładowania: 6,0 A.
W porównaniu z akumulatorową wiertarkowkrętarką Parkside PBSA 12 E4:
- do 15% większa prędkość wiercenia
- do 10 x dłuższa żywotność silnika
- do 185% większy maks. moment obrotowy.
Urządzenie jest świetnie zapakowane w dwa kartony, od razu na zewnętrznym mamy kod QR prowadzący do aplikacji Parkside.
Walizka jest materiałowa, mieści ładowarkę PLGK 12 6.0 A1, akumulator PAPK 12 5.0 A1, wiertarkowkrętarkę PPBSSA 12 A1, dodatkowy uchwyt 360 stopni i komplet instrukcji – osobno od baterii z ładowarką i samej wiertarkowkrętarki.
To, czego moim zdaniem zabrakło jak na cenę sprzętu, to paru drobnostek: 2 bitów na zaczepy magnetyczne, najlepiej dwustronnych, a także ogranicznika głębokości wiercenia do dodatkowego uchwytu – miejsce na niego jest z zaciskiem.
Jak sprawdza się Parkside Performance PPBSSA 12 A1?
Od 2018 roku używam wiertarkowkrętarki Parkside PSBSA 20-Li B2 o napięciu 20 V i to był mój pierwszy sprzęt lidlowego systemu na akumulatory 20 V. Z czasem dokupiłem wyrzynarkę Parkside PSTDA 20-Li A2 20V i podkaszarkę Parkside PRTA 20-Li D3 oraz drugi akumulator 2 Ah PAP 20 A1.
Od ubiegłego sezonu działa u mnie też robot koszący Parkside PMRDA 20-Li B2 także zasilany akumulatorem 20 V, ale o większej pojemności 4 Ah. Nigdy nie miałem z tymi sprzętami większych problemów, a skoro spełniają swoje role i do tego nie kosztują dużo, polecam praktycznie każdemu system 20 V Parkside, oczywiście do lekkich prac domowych, warsztatowych i ogrodowych.
Porównałem wiertarkowkrętarkę Parkside Performance PPBSSA 12 A1 do mojej prywatnej Parkside PSBSA 20-Li B2 używanej od 8 lat. Co ciekawe, nowa i mniejsza ma dużo wyższy moment obrotowy 80 Nm zamiast 45 Nm, może wiercić w drewnie z wiertłami 35 mm, a nie 30 mm, ma 3 biegi, a nie 2, a jedyne w czym przegrywa z starszym sprzętem to w maksymalnych obrotach: 1500 min⁻¹ vs 1650 min⁻¹ i brakiem udaru.
Nowszy model ma też więcej poziomów momentu obrotowego (25 vs 20) i dużo lepsze oświetlenie 3-0punktowe, a nie tylko z jednego LEDa. Pod względem głośności pracy, na 3 biegu, z 25 poziomem momentu obrotowego i 100% obrotami generuje nieco ponad 81 dB.
Wagowo nie ma specjalnie dużej różnicy – stara waży 1,9 kg, a nowa 1,7 kg, lecz jest jeden ważny element wpływający moim zdaniem na gorszą ergonomię w testowanych urządzeniu. Z uwagi na to, że pakiet baterii wchodzi w uchwyt pistoletowy, ma on średnicę 5,5 cm, a moja ma u podstawy od 3,8 cm do 4,5 cm pod spustem.
Mam średniej wielkości ręce i chwyt nie jest aż tak wygodny jak w dużo lepiej zaprojektowanym i wyprofilowanym starym sprzęcie 20 V. Realnie to cecha większości urządzeń 12 V z baterią częściowo wchodzącą w chwyt jak magazynek do pistoletu. Dla mnie nie jest to jakiś większy problem, ale osoby z mniejszymi dłoniami mogą mieć inne zdanie.
Jakościowo to kawał porządnie zrobionego sprzętu – chwyt, spust, tył i większość wystających elementów obudowy pokryto gumą wysokiej jakości. Spasowanie jest perfekcyjne, spust, wybór kierunku i blokada chodzą pewnie, a wybór poziomu obrotów stawia sensowy opór przy przekręcaniu.
Uchwyt wiertarski zdejmuje się i zakłada gładko – do zdjęcia wymaga jednej ręki, do założeniu dwóch. Zacisk z metalu ma szorstką fakturę, więc nawet mokrą ręką nie ma problemu z zaciśnięciem bitu lub wiertła.
Bateria też jest od spodu gumowana, więc jak odstawimy wiertarkowkrętarkę na delikatną powierzchnię to jej nie porysuje. Jedyne do czego mogę się przyczepić to opornego wyjmowania baterii. Trzeba ścisnąć dwa elementy po bokach i wtedy zwalnia się zaczep – stawiają spory opór.
Kolejny słaby punkt baterii to brak wskaźnika naładowania – podstawowe baterie 2 Ah systemu 20 V mają wskaźnik składający się z 3 punktów diodowych, a tu nie ma nic.
Co prawda po włożeniu baterii w urządzenie widzimy stan naładowania na wyświetlaczu – wyświetla się ikona baterii z czterema paskami, każdy odpowiada za 25% naładowania. Druga opcja to sprawdzenie dokładnego stanu w procentach w aplikacji, ale tylko gdy bateria jest w sprzęcie – sama nie ma Bluetooth.
Wyświetlacz ma cztery przyciski: plus minus do zmiany prędkości obrotów w procentach od 10 do 100%, górny przycisk włącza/wyłącza kick back, a dolny zmienia kolor oświetlenia: czerwony, zielony, niebieski lub biały. Fajnym bajerem jest opcja wyboru napisu powitalnego – wpisałem adres bloga i wyświetla się po każdym włączeniu.
Szerszy zakres regulacji prędkości, czy biegów daje więcej możliwości ustawień. Sprawdziłem jak radzi sobie z wkręcaniem średnich i większych wkrętów w duży, 15 cm słup drewniany. Bez zająknięcia wkręciła każdy z wyjątkiem najcieńszego – bit w parę chwil rozrył główkę i tyle było z kręcenia, dla takich wkrętów trzeba ustawić mniejsze obroty, a ja niezbyt przemyślanie ustawiłem maksymalne obroty, więc to po prostu moja wina. Wykręcenie trzech wkrętów z drewna też poszło gładko.
Wiercenie w drewnie to żaden problem, przez 2 cm płytę MDF wiertło przeszło jak przez masło. Tak samo wiercenie w grubym słupie 20 cm nie stanowi żadnych problemów dla tego sprzętu.
Nieco więcej czasu zajmuje wywiercenie otworu w stali o grubości 2-3 mm – trzeba użyć nieco siły dla lepszego docisku, a przebijemy się po ok. 12 sekundach. Pojedyncze otwory tego typu wywiercimy bez większych problemów, ale do dłuższych prac i większej ilości otworów lepiej zastosować po prostu wiertarkę.
Z uwagi na obecność dodatkowego biegu z obrotami od 0 do 150 na minutę, mamy możliwość wolnego wkręcania dużych wkrętów i śrub ciesielskich. W tym sprzęcie bieg 2 odpowiada biegowi 1, a 3 to bieg 2 w innych, dwubiegowych wiertarkowkrętarkach. Największą śrubą jaką udało mi się znaleźć w zakamarkach warsztatu jest wkręt ciesielski o długości 14 cm i grubości 1 cm na gwincie (8 mm na samym korpusie).
Kupiłem parę sztuk do naprawy jednego z przegnitych słupów tarasowych 15×15 cm – po zamontowaniu podpór, został odcięty u podstawy i wstawiłem nową część, którą połączyłem ze starą za pomocą dwóch takich wkrętów. Wkrętarka Parkside 20 V dała radę mniej więcej do połowy, a dalej było trzeba użyć już mocnego sprzętu udarowego.
Z testowaną wiertarkowkrętarką nie byłoby takich problemów – wjechałaby z wkrętami do samego końca, co udowadnia powyższy GIF, gdzie wkręcam taką śrubę właśnie w ten sam słup, leżący już za garażem (ostatecznie został wymieniony).
Sprawdziłem też, czy stare śruby dałoby radę odzyskać z tego słupa, przy pomocy 12 V urządzenia. Wyciągnęła je gładko i co ciekawe, obie części od razu się rozpadły, a były dodatkowo ściągnięte klejem – widać trzymały się razem tylko na tych dwóch śrubach.
To, co najbardziej zwraca uwagę przy takich zadaniach to moc z jaką pracuje. Dodatkowy uchwyt boczny jest obowiązkowy, a utrzymanie wkrętarki wymaga sporej siły. Wkręcanie 14 cm wkrętu ciesielskiego nie było możliwe przy użyciu jednej ręki.
Co do użytku jako zwykła wkrętarka, mamy dwie opcje, gdzie umieszczać bity. Możemy zdjąć zacisk i wsadzać bity bezpośrednio w urządzenie – bity siedzą sztywno i na końcu jest magnes, więc trzymają się dość mocno. Druga opcja to wstawienie mocowania na bity w zacisk.
Pierwsza opcja daje nam sporo krótszy sprzęt, a za to druga może ułatwić zmieszczenie się z bitem w wąskie przestrzenie, choćby przy skręcaniu mebli.
Widoczny na zdjęciu płot z drewnianych połówek brzozowych przykręconych do metalowych poprzeczek mocowanych do słupów, wymagał właśnie tego typu pracy.
Ma 160 metrów długości i dla każdej sztachety musiałem wykonać otwór wiertarką (początkowo zielony Bosch, który się spalił, potem nasza Celma – działa do dziś), a potem wkrętarką przykręcić sztachetę blachowkrętem do profilu (najpierw najtańsza wkrętarka 18 V z Castoramy, potem dużo lepsza wkrętarka 14,4 V Celma WAK 14).
Płot ma już kilkanaście lat i jak dotąd był raz odnawiany jakieś 8 lat temu, a teraz wymaga wymiany kilkunastu sztachet, które przegniły lub odpadły urywając blachowkręty.
Wraz z impregnacją i malowaniem sztachet, malowaniem profili i słupków była to robota na całe wakacje. Początkowy zestaw Bosch PSB 28 RE + wkrętarka marketowy no name to była totalna porażka – wiertarka spaliła się podczas prostych prac, a wkrętarka zbyt szybko traciła moc i miała problem z wkręcaniem blachowkrętów. Szybka wymiana zestawu na wkrętarkę Celma WAK14 + wiertarkę udarową Celma PRCm 13GEO znacząco przyspieszyła prace.
Dziś posiadana wkrętarka Parkside PSBSA 20-Li B2 pewnie była by jeszcze lepsza od Celmy – wyższe napięcie, lepsze akumulatory, a najnowszy model Parkside Performance PPBSSA 12 A1 byłby już ideałem do takich prac, przy jeszcze stosunkowo niskiej cenie za zestaw – 80 Nm robiłoby robotę w miejscu 28 Nm Celmy, czy 45 Nm z 20 V Parkside.
Co ciekawe, te parę testów z wkrętami i wierceniem przełożyło się według aplikacji na 5 minut czasu pracy, co zabrało 9% baterii. Nie były to lekkie zadania, ale zakładając taki scenariusz pracy, bateria rozładowałaby się po 55 minut do zera, ale z uwagi na zabezpieczenie – rozładowuje się do 10%, więc można przyjąć 45-50 minut czasu pracy na 1 baterii przy ciężkich zadaniach, a zapewne przy lekkich jak składanie mebli, byłoby to nieco dłużej.
Wychodzi więc na to, że dokupując drugą baterię 5 Ah 12 V, możemy liczyć na taki sam czas pracy jak ładowania – rozładowując jedną baterię, a ładując drugą, wymienialibyśmy je w idealnym czasie – jedna rozładowałaby się po 50 minutach, a druga w takim czasie ładuje się do pełna.
Realnie poza nieco gorszą ergonomią przez gruby chwyt, nowa wkrętarka 12 V bije podstawowe modele 20 V Parkside parametrami, nieco mniejszą wagą, szerszym zakresem preselekcji momentu obrotowego, możliwością wyboru w procentach prędkości obrotowej, aż 3 biegach i oświetleniem z 3 punktów LED. Wyświetlacz to fajny bajer, podobnie jak opcja łączenia po BT z aplikacją Parkside.
Aktualnie to też najmocniejsza wkrętarka w ofercie Parkside Performance pod względem momentu obrotowego 80 Nm i posiada 3 biegów, a nie 2, z dodatkowym biegiem o niskich obrotach do wkręcania bardzo długich i grubych śrub/wkrętów.
W systemie 20 V najmocniejsze wiertarkowkrętarki mają 60 Nm PABSP 20 Li C4 lub 64 Nm – PBSAP 20-Li A1, choć warto też pamiętać, że jeszcze niedawno w ofercie był też model PPBSA 20-Li A1 o momencie obrotowym 150 Nm, ale nadal bez dodatkowego biegu i dziś kupisz ją tylko na Allegro oraz w kilku małych sklepach.
Aplikacja Parkside
Z apką Parkside łączymy się po Bluetooth, dodanie urządzenia jest dość szybkie – apka wykrywa je w parę chwil. Od razu po dodaniu pokazała się aktualizacja sprzętu do wersji 2.3.2 dla modułu BT i modułu MCU – zainstalowała się w 10 sekund.
Na liście urządzeń mam robota koszącego i zabawnie nazwaną naszą wiertarkowkrętarkę – wiertło bezprzewodowe 12 V. Fajnie, że mamy wskaźnik procentowy naładowania i status urządzenia na głównym ekranie.
Gdy w nie klikniemy, pojawi nam się ponownie jego stan i procent naładowania, nazwę możemy oczywiście edytować, a dalej są już ustawienia sprzętu. Wiadomość powitalna to hasło marki Parkside, możemy je edytować – ustawiłem adres bloga i teraz odpala się przy każdym włączeniu.
Tryb pracy pozwala na wybór między ECO, Balance, Performance i Expert. W tym ostatnim sami ustawimy napięcie rozładowania od 8 do 11 V i prędkość silnika w procentach.
Tryb momentu obrotowego silnika to 4 pozycje: niski, średni, wysoki i niestandardowy z własnymi ustawieniami. Dalej apka pokazuje jaki mamy ustawiony właśnie kierunek obrotów, czy prąd rozładowania.
Możemy włączyć/wyłączyć kopnięcie w tył dla ochrony nadgarstka – jeśli sprzęt nam odbije, to sam się wyłączy i zacznie migać oświetleniem LED – ma sporo mocy, więc nie głupio mieć to włączone.
LED ma sporo własnych ustawień – możemy włączyć go jako lampę roboczą, czyli świecić będzie, gdy sprzęt pracuje. Druga opcja to oświetlenie robocze – świeci stale. Ustawimy czas po jakim ma się LED wyłączyć przy bezczynności, ustawimy jasność w procentach, a nawet wybierzemy kolor światła z palety RGB.
Dalej mamy statystyki: liczba przegrzań, czas blokad, liczba nadprądów, godziny pracy. Na końcu jest skrót do instrukcji obsługi, opisu sprzętu, czy info o urządzeniu. Apka działa sprawnie, łączność po BT czasem wymaga czasu na połączenie ze sprzętem, musi ono też być aktywne, więc jak apka go nie widzi, wystarczy je włączyć, a po paru sekundach pojawi się na liście.
Powiedzmy sobie szczerze – aplikacja do sterowania wkrętarką to nie jest coś „must have”, ale daje więcej możliwości konfiguracji, statystyki i podgląd pod stan sprzętu – dla mnie fajny bajer, ale nadal tylko bajer bez którego ten sprzęt nadal byłby fajny i praktyczny.
Czy warto kupić Parkside Performance PPBSSA 12 A1?
Na to pytanie łatwo można odpowiedzieć – jeśli szukasz kompaktowej, a mocnej wiertarko-wkrętarki z akumulatorem systemowym, to zakup nowego Parkside’a Performance PPBSSA 12 A1 będzie dobrym pomysłem.
Jak na tak mały sprzęt ma świetne parametry, sporo opcji do zmiany i ustawienia, jest bardzo dobrze wykonana, ma długi czas pracy na załączonej baterii 5 Ah i ładowanie do pełna w 50 minut.
Dodatkowy bieg pierwszy daje nowe możliwości jak na sprzęt 12 V – możemy bez większych problemów wkręcać naprawdę długie i szerokie śruby, czy wkręty, radzi sobie też z otwornicami do drewna, czy szerokimi wiertłami.
Z oferty wiertarko-wkrętarek Parkside to chyba najbardziej uniwersalny sprzęt, choć wiem, że pojawią się głosy w komentarzach o zaprzeczeniu idei urządzeń 12 V – te mają być małe, poręczne i lekkie. Jasne, ale wtedy są zazwyczaj dużo słabsze, a ten model jest dla osób szukających mocarnej wiertarkowkrętarki, ale nie chce iść w system 20 V.
|
ZALETY
|
WADY
|
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










































































Witam,
również używałem tej samej wkrętarki 20V przez wiele lat i dzielnie spisywała się w wielu zadaniach. Niestety poległa podczas montażu szklarni i wierceniu w bloczkach betonowych. Nie mam jej tego za złe, bo nie miała kiedy odpocząć.
Teraz używam modelu Performance PSBSAP 20-Li B3 , który ma 80Nm momentu i 2000 obr/min. Za 340zł to bardzo świetny sprzęt i mam nadzieję, że posłuży co najmniej tyle, co poprzednik
Parametry ma fajne 🙂
Też raczej jak padnie moja stara to kupię kolejnego Parkside – na użytek domowo-ogrodowy w zupełności wystarczy.
Super test. Brakuje mi jedynie punktów:
1. Informacji na temat serwisu, jak to wygląda przy awariach. Jeżeli oczywiście posiada Pan taką wiedzę lub informacje.
2. Porównania do sprzętu konkurencji, ogólnie z danej półki cenowej. Wiadomo to nie sprzęt od Milwaukee/DeWalt, ale można porównać do może Makity albo do niebieskiego Boscha lub Ryobi.
3. Czy może Pan sprawdzić maksymalny moment w drewnie i betonie? Deklaracje producenta to jedno, a rzeczywiste wyniki do drugie.
Dzięki.
1. Wspominam o dostępności części bezpośrednio u obu producentów. Fakt, że nie wspomniałem jak wygląda proces reklamacji w Lidl w ramach tej 5 letniej gwarancji, a jest to banalnie proste.
2. Nie mam doświadczenia z lepszymi seriami wskazanych producentów – to mój pierwszy test wiertarkowkrętarki, ale może w przyszłości trafi się coś więcej, to i o porównaniach pomyślę 🙂
3. Niestety sprzęt już pojechał, więc nie mogę tego sprawdzić – mając porównanie do swojej 20 V Parkside, ma na pewno sporo więcej, ale czy to prawie 2x więcej to nie wiem.