Chiński gigant Dreame długo zapowiadał nową serię robotów koszących z napędem na wszystkie koła i wreszcie je wprowadza do sprzedaży.
W 2024 roku Dreame pokazało swojego pierwszego robota (Dreame A1), który przebojem wdarł się na rynek, gdyż w przystępnej – jak na tamten rok – cenie oferował koszenie z nawigacją laserową, bez potrzeby montażu przewodu ograniczającego.
W 2025 roku pojawiła się ulepszona wersja Dreame A1 Pro z bardziej terenowymi kołami oraz jeszcze lepszy robot koszący Dreame A2, wyposażony nie tylko w kopułkę z radarem laserowym, ale także przednią kamerę rozpoznającą przeszkody i pozwalającą sprawnie je omijać.
Teraz czas na kolejną premierę – na rynek wjeżdżają potężne roboty koszące Dreame A3 AWD Pro.
Co już wiemy o linii Dreame A3 AWD Pro?
Dreame A3 AWD Pro to trzy modele o różnym przeznaczeniu terenowym:
- Dreame A3 AWD Pro 5000 – 13 399 zł, bateria 10 Ah z przeznaczeniem na 5000 m2;
- Dreame A3 AWD Pro 3500 – 10 799 zł, bateria 7,5 Ah, z przeznaczeniem na 3500 m2;
- Dreame A3 AWD Pro 2500 – 8 999 zł, bateria 5 Ah, z przeznaczeniem na 2500 m2.
Jak widać po specyfikacjach ze strony Dreame, roboty różnią się jedynie pojemnością akumulatorów, z czego wynika ich czas pracy, więc i przeznaczenie na daną wielkość trawnika.
Na razie nie mamy kompletu danych – Dreame w swoich specyfikacjach i opisach nie podaje, jaką te roboty mają wydajność dzienną, widzimy tylko przeznaczenie na daną wielkość ogrodu. Nie wiadomo, czy to obszar, który roboty są w stanie skosić w ciągu doby.
Tak, jak zapowiadano, roboty dzięki napędowi AWD na każde koło mogą poruszać się po terenach o nachyleniu do 80% (38,6°), pokonują przeszkody o wysokości do 5,5 cm, mają nawigację z radarem laserowym o zasięgu 70 metrów i podwójny zespół kamer, które rozpoznają ponad 300 przeszkód i pozwalają sprawnie je omijać.
Dokładność systemu nawigacji to nawet 1 cm, robot mieści się w ścieżkach o szerokości od 60 cm, a szerokość koszenia to 40 cm. Regulacja wysokości koszenia to 3-10 cm i ponoć radzi sobie z trawą o wysokości do 20 cm. Wymiary robota to 74,5 cm długości, 53,2 cm szerokości i 32,5 cm wysokości.
Sterujemy za pomocą aplikacji Dreamehome, z której poziomu wykonujemy na początku mapę – sterujemy robotem jak zdalne sterowanym samochodzikiem, objeżdżając granice trawnika czy kilku trawników. Możemy w ten sposób wyznaczyć strefy zabronione, podzielić trawnik na strefy koszenia.
Dreame chwali się, że wykonanie mapy 1000-metrowego trawnika trwa około 15 minut i jest to prawda. W aplikacji możemy wybrać tryby koszenia, harmonogramy i parę bajerów jak choćby koszenie we wzory.
Martwa strefa koszenia przy rantach to ponoć tylko 1,5 cm dzięki EdgeMaster 2.0 – tarcza z nożami wysuwa się do krawędzi. Pod względem komunikacji, robot ma wbudowany moduł 4G z kartą eSIM, moduł GPS i jest kompatybilny z AirTagami. Działa sprawnie nawet tam, gdzie nie ma zasięgu domowej sieci Wi-Fi i jest dobrze zabezpieczony przed kradzieżą: kodem pin, alarmem podniesienia i śledzeniem lokalizacji.
Co ważne, terenowe są tylko tylne koła, a przednie skrętne zaprojektowano tak, aby nie niszczyły trawy przy zwrotach, a A3 AWD Pro potrafi skręcać prawie w miejscu. Z uwagi na obecność przednich kamer i diody doświetlającej robot może wykonywać patrole ogrodowe, daje podgląd na żywo i rozpoznaje osoby poruszające się po ogrodzie, dając nam powiadomienia w apce.
Z praktycznych, nowych funkcji, mamy opcję zaznaczenia na mapie punktu czyszczenia robota, więc nie trzeba przenosić go w okolice kranu – sam tam dojedzie, a nosić jest co, gdyż ten sprzęt waży prawie 25 kg. W zestawie dostajemy stację dokującą montowaną na 8 szpilek, zasilacz, zapas 18 noży z 6 podkładkami, ściereczkę do czyszczenia kamer i kopułki radaru oraz kompletną instrukcję obsługi.
Tanio nie jest, ale…
Cenowo nie jest to tania seria, ale raczej nikt nie oczekiwał niskich cen – Dreame A3 AWD Pro to seria flagowa, przeznaczona na duże ogrody, z dużymi zdolnościami terenowymi i w pełni autonomiczna.
Inne roboty tego typu mają podobne, a nawet wyższe ceny – na przykład właśnie testuję jednego z głównych konkurentów, czyli Segway Navimow X420 kosztującego 10 899 zł, o podobnym projekcie AWD, pełnej autonomiczności, choć z przeznaczeniem na 2000 m2, więc bliżej mu do MOVA LiDAX Ultra AWD.
Ten ostatni to odpowiednik najnowszych modeli Dreame z przeznaczeniem do 2000 m2, ale możliwe, że pojawi się więcej wariantów.
Robot Segway jest już po pierwszych koszeniach i muszę przyznać, że jestem zaskoczony jak precyzyjnie się porusza po wąskich ścieżkach, samodzielnie przemieszcza się między 2 strefami przez furtkę o szerokości niewiele większej niż on sam.
Dreame A3 AWD Pro ma równie wysoki potencjał, ale z zakupem warto poczekać na pierwsze testy tej flagowej konstrukcji.
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.


















Dodaj komentarz