Powoli startuje sezon ogrodniczy, a firma Segway, producent robotów koszących Navimow, podesłała mi aż trzy roboty na ten rok do sprawdzenia. Na wszystkie znajdziesz też już oferty promocyjne.
Właśnie zaczynam testy trzech robotów koszących Segway Navimow – dostarczył je producent, ale nie ma żadnego wpływu na przebieg testu i jego wyniki.
Segway Navimow H206 – robot zdolny do koszenia trawników o powierzchni do 600 m2, wyposażony w nawigację opartą o LiDAR, nRTK (sieciowe) i przednie kamery do omijania przeszkód, czy zwierzaków.
Robot ma regulację wysokości koszenia w zakresie 2-7 cm, zdolność pracy na zboczach o pochyleniu do 45%. Szerokość koszenia to 22 cm, ma napęd na tył, kontrolę stabilności toru jazdy i baterię 5,1 Ah z czasem ładowania 110 minut. Cena standardowa 6 899 zł + bezpłatny garaż (daszek do stacji dokującej). Według informacji producenta w ofercie wiosennej do 14 kwietnia cena spadnie do 5 499 zł.
Segway Navimow H215 – wersja robota wyżej na większe trawniki o powierzchni do 1500 m2, dzięki baterii 7,65 Ah, reszta bez zmian. Cena standardowa 9 099 zł + bezpłatny garaż (daszek do stacji dokującej). W ofercie wiosennej, do 14 kwietnia cena ma spaść do 7 599 zł
Segway Navimow X420 – przeznaczony na 2000 m2 trawnika w 8 h, z akumulatorem 10 Ah mającym czas ładowania do pełna w 60 minut i czasem pracy do 90 minut. Ma napęd AWD, super skrętność praktycznie w miejscu, kamery oraz czujniki ToF wykrywające przeszkody i małe obiekty. Wyposażony jest w sieciowe lub lokalne RTK (pierwsze bez anteny, drugie z anteną dodaną do zestawu).
Szerokość koszenia to 43 cm z 2 dyskami po 6 noży każdy, regulacją wysokości koszenia 3-10 cm, zdolnością do pracy na skarpach o pochyleniu do 84%, z symetrycznym rozkładem masy 5:5 i kontrolą stabilności ESC. Cena 10 899 zł, bezpłatny garaż (daszek do stacji dokującej) dostępny do końca kwietnia.
Promocyjne ceny lub/i gratisowe daszki do stacji mają dotyczyć większości modeli z oferty Segawy, a jest ich kilkanaście.
Zaczynam testy!
Wszystkie roboty już zamontowałem i podpiąłem pod aplikację. Muszę przyznać, że wszystkie trzy konstrukcje robią bardzo dobre pierwsze wrażenie, już od otwarcia kartonów.
Wszystko jest porządnie zabezpieczone, a same roboty wykonano z grubych plastików. Seria H wygląda nieco kosmicznie z uwagi na ten krążek z sensorami, ale X to już wyścigówki – przypominają mieszankę bolidów formuły 1 z czymś terenowym typu buggy.
Z uwagi na brak przewodów ograniczających montaż jest banalnie prosty – najlepiej zacząć od podpięcia robota pod apkę Navimow, gdyż ta prowadzi krok po kroku ze wszystkimi etapami, od montażu stacji dokującej, przez proces aktualizacji, po mapowanie.
Najmniejszy robot H206 dostał do operowania boczny trawnik – długi na ok. 50 metrów, zwężający się od garażu do bramy, mający ok. 330-350 m2 obszaru do koszenia, według map poprzednich robotów.
H215 dostał trawnik frontowy z kawałkiem boku – to najlepiej wyglądający trawnik, mający ok. 1000 m2.
Tył działki nie ma zrobionego trawnika, ale przez koszenie w miarę się „uprawił”. Jest nierówny, ma sporo dołków i przeszkód na rantach, które zwykłym robotom powodują same problemy, więc tu działać będzie X420.
Jest już po mapowaniu ręcznym – ma tryb automatyczny, ale ten teren jest za trudny, więc wolałem samemu sterować robotem i wyznaczyć mu granice obszaru – wspaniała zabawa – sterujemy jak samochodzikiem na sygnał radiowy. Robot wykonał już pierwszy cyklu koszenia obszaru 595 m2, co zajęło mu 100 minut w ramach jednego cyklu baterii.
Zaskakująco cicho pracuje, nigdzie nie utknął i jedynie uznał spore ilości liści leżących w dwóch miejscach pod ogrodzeniem za przeszkody i wolał je ominąć – resztę terenu objechał dokładnie. Wśród przeszkód miał nogi huśtawki ogrodowej – nie obił ich, ładnie objechał, choć nie jakość specjalnie blisko – trochę martwej strefy koszenia zostawił. W aplikacji jest też możliwość zwiększenia zasięgu koszenia na krawędziach i przy przeszkodach, więc sprawdzę to.
Pozostałe roboty serii H znajdują się na trawnikach, dla których jest jeszcze za wcześnie – po Świętach Wielkanocnych planuję wertykulację, nawożenie, walcowanie i podlewanie, a dopiero po takiej pielęgnacji roboty ruszą do pracy, w najbliższych dniach zrobią jedynie mapy swoich obszarów.
H215 i H206 trafią do jednego testu, X420 do osobnego, jeśli jesteś ciekaw/a tych konstrukcji, aplikacji Navimow, funkcjonalności, wydajności, jakości koszenia i masz pytania lub chcesz, żebym coś konkretnego sprawdził, daj znać w komentarzu pod tekstem. Ten rok, podobnie jak 2025 będzie obfitować w testy robotów koszących!
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

















Dodaj komentarz