Nowa szczoteczka wibracyjna MOVA Fresh 20 Sensus jest wyposażona w… kamerę endoskopową do oceny stanu płytki nazębnej. Czy to działa? Czy ma sens? Czas to sprawdzić!
Spis treści
MOVA wchodzi w nowe kategorie produktowe i rozszerza ofertę w już posiadanych. Dotychczas w ofercie firmy były dwie szczoteczki elektryczne MOVA Fresh i MOVA Fresh Pro – obie często przeceniane lub dodawane jako gratis do innych urządzeń, można było je też odebrać za punkty w programie lojalnościowym sklepu MOVA.
Szczoteczki wyróżniały się naprawdę dobrymi parametrami, dobrą jakością wykonania, niedrogimi końcówkami i aż 3-letnią gwarancją. Po opiniach widać, że to świetne urządzenia, więc nie dziwi fakt, że właśnie wjeżdża kolejny model – MOVA Fresh 20 Sensus.
Tym razem nie jest to jednak zwykła szczoteczka, a urządzenie smart, skomunikowane z aplikacją MOVAhome, mające w zestawie detektor płytki nazębnej z kamerą i ogrom funkcji wspierających czyszczenie zębów.
Na blogu testowaliśmy wiele szczoteczek sonicznych: od markowych i drogich modeli, jak Philips Prestige 9900 HX9992, przez popularne modele Oclean X Lite oraz X Ultra, po super niedrogie Nandme NX-8000 i NX-7000, których zresztą do dzisiaj używam na co dzień. MOVA Fresh 20 Sensus to jednak urządzenie wibracyjne, o nieco innej charakterystyce pracy.
Specyfikacja i zestaw sprzedażowy
W zestawie otrzymujemy (poza szczoteczką) dodatkowy moduł wyposażony w kamerę endoskopową i dwie osłonki tej kamery – służy do skanowania płytki nazębnej dla jeszcze dokładniejszego mycia zębów.
Mamy też dwie końcówki w praktycznych etui – miękką oraz wybielającą – a także uchwyt na oba urządzenia. Nie zabrakło też kabla USB-C do ładowania i czytelnej instrukcji obsługi oraz parowania urządzeń z apką.
Parametry MOVA Fresh 20 Sensus:
- Dostępne kolory: biały lub czarny;
- Częstotliwość wibracji: 22,800 na minutę;
- Pojemność baterii: 2000 mAh szczoteczka i 350 mAh detektor;
- Czas pracy: do 120 dni (2 razy dziennie po 2 minuty);
- Tryby pracy: smart, czyszczenie, wybielanie i delikatny;
- Ładowanie: USB-C
- Wodoodporność: IPX8;
- Czujnik nacisku: TAK;
- Timer: TAK – 2 minuty;
- Waga szczoteczki: 140 g;
- Waga detektora: 42 g;
- Wielkość ekranu: 0,96 cala;
- Rozdzielczość kamery endoskopowej: 300 000 pikseli;
- Komunikaty głosowe: tak w 7 językach do wyboru poprzez przewodnictwo kostne;
- Zdalne sterowanie: aplikacja MOVAhome;
- Certyfikaty: TÜV Rheinland efektywności czyszczenia ID 1111301962;
- Wymiary szczoteczki: 28.6 x 29.5 x 238 mm;
- Wymiary detektora: 20,2 x 19,5 x 202,4 mm.
Wszystkie parametry z wyjątkiem częstotliwości wibracji wypadają świetnie. Dziwi nieco podawane w specyfikacji producenta 22 800 wibracji na minutę, ale w praktyce nie ma to aż takiego znaczenia – szczoteczka spędziła ze mną trochę czasu i ciężko mieć jakieś zastrzeżenia co do skuteczności czyszczenia zębów.
To warto wiedzieć o MOVA Fresh 20 Sensus
Nowy model szczotki MOVA to sprzęt kompleksowy. Jeśli szukasz prostego urządzenia do czyszczenia zębów, bez dodatkowych funkcji bajerów to raczej celuj w poprzedni model MOVA Fresh.
Tu dostajemy funkcje smart, podpięcie pod aplikację MOVAhome i dodatkowe urządzenie z kamerą endoskopową do sprawdzania płytki nazębnej. Na podstawie zebranych danych tryb smart dobiera właściwe parametry szczotkowania dla danych obszarów, a podgląd pod skuteczność czyszczenia mamy w apce. Nad prawidłowym działaniem detektora czuwa algorytm AI.
Technologia pracy szczoteczki to ruchy wibracyjne na boki, a częstotliwość wibracji na poziomie 22800 nie robi jakiegoś specjalne dużego wrażenia, ale jest w zupełności wystarczające do zapewnienia idealnie czystych zębów.
Dla potwierdzenia skuteczności MOVA uzyskała certyfikat „Effective Deep Cleaning” instytutu TÜV Rheinland (ID 1111301962), który potwierdza usuwanie do 99% płytki nazębnej.
Wraz z dwoma szczoteczkami dostajemy dwa etui. Mieszczą same końcówki, nie ma w zestawie etui podróżnego na cały zestaw lub chociaż szczoteczkę z końcówką.
Z uwagi na zgodność z normą IPX8, szczoteczka nie boi się wody, trzeba tylko pamiętać o dokładnym dociśnięciu zaślepki gniazda USB-C, służącego do ładowania (znajduje się w podstawie).
Urządzenie ma wbudowany, kolorowy wyświetlacz, który pokazuje nam wybrany tryb pracy, czas szczotkowania, poziom naładowania i wizualizuje rozmieszczenie płytki nazębnej.
Sterujemy dwoma przyciskami – włącznikiem/wyłącznikiem i zmianą trybów pracy. Z poziomu wyświetlacza da się też ustawić właściwy język oraz tryb samolotowy. Aby przejść do ustawień, należy dłużej przytrzymać przycisk zmiany trybów.
Komunikaty głosowe można wyciszyć, a bazowo informują o zbyt dużym nacisku, zmianie trybu i zakończeniu cyklu, ale tylko przy kontakcie szczoteczki z zębami, gdyż wykorzystywana jest tu technologia przewodnictwa kostnego.
Z tyłu szczoteczki jest też pasek led, który ułatwia odczytywanie informacji przed lustrem – pasek led znika wraz z postępem szczotkowania, aż do 2 minutowego, zalecanego cyklu – fajny bajer. Informuje też o zbyt mocnym (kolor czerwony) lub zbyt słabym (kolor żółty) docisku szczoteczki do zębów.
Bazowo dostajemy szczoteczkę do wybielania zębów oraz drugą delikatną, a ponoć dostępna do dokupienia osobno ma być też szczoteczka dogłębnie czyszcząca. Wszystkie mają 4-segmentową konstrukcję z gumową powłoką.
Ostatnia kwestia to kompatybilność końcówek – szczoteczka MOVA Fresh 20 Sensus ma standardowy trzpień z metalu o spłaszczonej jednej stronie – grubości 2 mm, szerokości 3 mm i wysokości 13 mm, więc pasują do tego modelu nie tylko szczoteczki oryginalne, ale też większość chińskich zamienników z AliExpress czy Allegro. Dedykowane końcówki pod ten model pojawią się już niedługo w sklepie marki MOVA.
MOVA Fresh 20 Sensus w praktyce
Poza zwykłym użytkowaniem szczoteczki najlepiej zacząć od przeskanowania zębów kamerą endoskopową. Procedura jest prosta – musimy mieć oba sprzęty połączone z apką, włączone BT i Wi-Fi. Na detektor nakładamy gumową osłonkę. Dla najlepszych efektów powinniśmy dociskać ją do zębów.
W apce wskazujemy 1 z 6 obszarów, który skanujemy, po uzyskaniu ostrego obrazu robimy zdjęcie, które zostanie przypisane do obszaru, a urządzenia samo wykrywa, czy na zębie jest płytka nazębna, czy też nie. Po zeskanowaniu wszystkich zębów otrzymamy raport z kompletem informacji i zapisanymi zdjęciami.
Dopiero po tym procesie można przejść do czyszczenia zębów w trybie smart, który bez powyższych danych nie ma na czym opierać swojej pracy. Co ciekawe, detektor ma też tryb różnych użytkowników, a nawet tryb gościa, więc można udostępniać go innym osobom, bez zaburzenia raportów własnych.
Za pierwszym razem zrobiłem to totalnie źle, gdyż trzymałem detektor w odległości od zębów, tak aby ich nie dotykał – tak to jest, jak się nie czyta instrukcji. Na dodatek wpadłem na głupi pomysł, aby najpierw sprawdzić detektor na nieumytych zębach – totalnie bez sensu, gdyż detektor wykrył płytkę nazębną i obszary brudne dosłownie wszędzie, więc najpierw warto porządnie wyszczotkować zęby, a dopiero następnie zabrać się za skanowanie.
Pozostałe trzy tryby mają opcje zmiany trzech parametrów w 10-stopniowej skali:
| Delikatny | Szczotkowanie | Wybielanie | |
| Intensywność wibracji | 2 | 5 | 8 |
| Kąt ruchu omijającego | 3 | 5 | 7 |
| Prędkość ruchu | 4 | 5 | 6 |
W każdym z tych trybów możemy zmienić predefiniowane ustawienia pod własne preferencje.
Aplikacja wymaga włączonej łączności Bluetooth i sparowania obu urządzeń, co zajmuje jakieś 2-3 minuty. Pulpit szczoteczki pokazuje stan naładowania baterii w procentach, ilość dni do wymiany końcówki, stan połączenia, podgląd wszystkich czterech trybów czyszczenia i sekcję raportów szczotkowania z podziałem na raporty dzienne, tygodniowe i miesięczne.
W raportach mamy podany czas szczotkowania, zasięg i czas trwania nadmiernego nacisku oraz podgląd pod wszystkie zęby.
W ustawieniach znajdziemy możliwość zmiany czasu szczotkowania – bazowo to 2 minuty, ale możemy ustawić od 1 do 5 minut, co 30 sekund. To tu zresetujemy czas do wymiany końcówki, wskażemy którą ręką szczotkujemy zęby, włączymy komunikaty głosowe i wybierzemy, które z trzech powiadomień mają się pojawiać.
Mam słabe zęby i wrażliwe dziąsła, więc najlepiej sprawdzają się w moim przypadku szczoteczki soniczne z trybami o średniej intensywności. Tu mamy szczoteczkę wibracyjną, której mechanizm działania polega na wychyleniach prawo lewo – zamaszystych i mocnych.
Z jednej strony daje to bardzo dobre efekty wręcz wymiatania płytki nazębnej i wszystkiego, co na oraz pomiędzy zębami mogło się znaleźć, ale z drugiej trzeba uważać przy samych dziąsłach, gdyż można je nieco podrażnić.
Efekty czyszczenia zębów tym sprzętem są naprawdę dobre. Po zeskanowaniu zębów AI oceniło, że mam więcej płytki nazębnej z lewej strony niż z prawej i zarówno wyświetlacz szczoteczki, jak i apka, mocno pilnują, aby doczyszczać lewe rejony.
W standardowe 2 minuty szorują wszystkie zęby w miarę równym czasie, uzyskuję wynik ok. 80% skuteczności czyszczenia. Sprzęt pokazuje, na czerwono obszary, które mamy jeszcze doczyścić i szorując je kolejne 30-40 sekund, można dobić do wyniku 100%.
Ile kosztuje MOVA Fresh 20 Sensus?
Cena sugerowana nowej szczotki MOVA to 399 zł, ale na start sprzedaży będzie można dostać ją z 25% rabatem, czyli za 299 zł. Wybrać można między białą a czarną wersją kolorystyczną.
Dostępna jest też w kilku mniejszych sklepach, ale to pewnie kwestia czasu aż pojawi się w dużych sieciach handlowych. Na niektórych rynkach występuje też pod nazwą MOVA Fresh 20 Vision.
Czy warto kupić MOVA Fresh 20 Sensus?
Szczoteczka wibracyjna wyposażona w kamerę endoskopową do oceny stanu płytki nazębnej to kolejny krok do poprawy efektywności czyszczenia uzębienia.
Początkowo myślałem, że to może być przerost formy nad treścią, ale grubo się myliłem – bez profesjonalnych oględzin zębów możemy sami ocenić ich czystość, a apka jest na tyle inteligentna, że potrafi podpowiedzieć, że zęby powinien oglądnąć dentysta, gdy AI dojdzie do takich wniosków.
Jednak szczoteczki wibracyjne to nie sprzęty dla każdego – są może bardziej delikatne od podstawowych modeli z wysokoobrotowymi głowicami, ale do delikatności szczoteczek sonicznych im daleko, więc osoby z bardzo wrażliwymi dziąsłami lub zębami, powinny mocno się zastanowić nad wyborem.
Dodam, że MOVA Fresh 20 Sensus na szczęście oferuje różne tryby intensywności wibracji, w tym tryb delikatny, więc jak na model wibracyjny potrafi być delikatna.
|
ZALETY
|
WADY
|
Ceny w sklepach
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.

































Dodaj komentarz