Właśnie wpadł do oferty Lidla ekspres kolbowy z wbudowanym młynkiem i porządną dyszą spieniającą – to model Silvercrest SEMST 1500 A1.
Ekspres Silvercrest SEMST 1500 A1 będzie dostępny stacjonarnie i online od 11 do 17 grudnia lub do wyczerpania zapasów, kupując przez Internet masz darmową dostawę, a dla wszystkich zakupów do 24.12.25, Lidl wydłużył opcję zwrotu do końca stycznia 2026. Ekspres objęty jest 3-letnią gwarancją.
Co warto wiedzieć o Silvercrest SEMST 1500 A1?
Jeśli patrząc na jego grafiki wydaje ci się, że już go gdzieś widziałeś, to nie jesteś w błędzie. Większość ekspresów kolbowych, także tych bardziej zaawansowanych czy nawet półprofesjonalnych to wyroby kilku chińskich firm, między innymi słynne Sage i Breville są produkowane w Chinach, a ich wersje bez logo można znaleźć na chińskich stronach dla hurtowników.
Co prawda Silvercrest SEMST 1500 A1 to ekspres wyspecyfikowany raczej biednie, jak na kolbówkę, gdyż mamy tu pompę 15 barową, gdzie raczej standardem dla tych lepszych modeli jest 19-20 barów. Ma 1500 W mocy, mieści 2,6 l wody w dużym zbiorniku z tyłu, temperaturę gorącej wody można regulować w zakresie 90-96 stopni C, a to czy ekspres osiąga właściwe ciśnienie, widzimy na środkowym wskaźniku.
Nie ma tu wypasionych wyświetlaczy czy masy dodatkowych funkcji. Dostajemy kolbę 58 mm z dwoma sitkami – pojedynczym i podwójnym – szczotkę do czyszczenia ekspresu, jak i sitek oraz szpilkę do dyszy parowej.
Temperaturę parzenia regulujemy w 3-stopniowym zakresie, tacka ociekowa ma dużą pojemność i jest wyjmowana do przodu. Sterujemy trzema przyciskami i dwoma pokrętłami – boczne służy do regulacji dyszy parowej. Zbiornik kawy ziarnistej mieści jej 250 g.
Młynek to konstrukcja stalowa, żarnowa, stożkowa z aż 34 poziomami mielenia wybieranymi specjalnym pierścieniem. Co ważne, młynek ma łatwy demontaż zewnętrznych żaren do czyszczenia lub zmiany ziaren i automatyczny, wbudowany tamper – w tej półce cenowej to niespotykana funkcjonalność. Docenić należy też nieźle wyważoną kolbę.
Realnie za 1199 zł dostajemy jeden z najlepszych ekspresów kolbowych z wbudowanym młynkiem i tamperem – zbiera same pozytywne oceny, będąc wręcz nazywanym przez użytkowników „premium Silvercrestem” i faktycznie coś w tym jest.
Szukasz czegoś jeszcze lepszego?
Od kilku dni mam okazję testować jakby wyższą wersję Silvercresta od marki MOVA, czyli model S20 Pro za 1799 zł. Co prawda ma już kolorowy panel sterowania, wyższe ciśnienie, szerszy zakres regulacji temperatury, cold brew i bogatszy zestaw akcesoriów, ale bez automatycznego tampera.
Producent jest ten sam i już po przygotowaniu kilku kaw, muszę przyznać, że to genialna maszyna – zarówno małe espresso, jak i kawy lungo wychodzą świetne, aromatyczne i z gęstą cremą.
2 lata temu testowałem nieco droższy ekspres Sage Barista Express Impress, też produkcji chińskiej, ale już z wbudowanym tamperem i MOVA S20 Pro pracuje nie dość, że ciszej, to sprawia mniej problemów z kwestią pracy pompy.
Silvercrest SEMST 1500 A1 będący zubożoną, bardziej podstawową konstrukcją, ma to, co w podstawie najważniejsze – ciężko o coś sensowniejszego za 1200 zł. Rynek oferuje nam plastikowe kolbówki Philips Baristina z ładnym designem oraz proste kolby bez młynka, jak Sage Bambino, DeLonghi Dedica Duo czy kilka wersji Smeg Retro.
Nie przegap kolejnej promocji
Jeżeli szukasz przecen i promocji i nie chcesz przegapić dobrych okazji, zachęcam do śledzenia naszego maniaKalnego profilu Łowcy Promocji na facebooku. Codziennie sprawdzamy co ciekawego można znaleźć w Sieci.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.











No premium to na pewno to nie jest. Bary jak są powyżej 12bar to więcej nie trzeba, a nawet to szkodzi, bo przy tych docelowych 9.5bar pompa ma za duży przepływ. Premium to definiuje materiał z którego jest wykonana grupa, portafilter i bojler i dla premium na pewno nie jest to aluminium. Premium definiuje stabilność temperaturowa, głośność pracy i możliwość spieniania mleka i robienia kawy w tym samym momencie. To jest raczej bida-ediszyn
Dla większość konsumentów kawusi z typowej kolby za 400-800 zł, przesiadka na taki sprzęt będzie mocno odczuwalna, a to że daleko mu do prawdziwego segmentu premium za grube tysiące złotych to przecież fakt 🙂