Dreame Aqua 10 Ultra Track Complete
Na polskim rynku debiutuje Dreame Aqua 10 Ultra Track Complete, czyli topowy robot sprzątający, wyposażony w samoczyszczący się mop w postaci track pada, a nie padów obrotowych czy wałka.
Spis treści
W czerwcu pojawiły się pierwsze informacje o nowym robocie sprzątającym bazującym technologicznie na serii Dreame X50 Ultra, czyli z wysuwaną boczną szczotką, zespołem dwóch szczotek głównych, opuszczaną kopułką z sensorem DToF, ale z nowym systemem wykrywania i omijania przeszkód, a także samoczyszczącym się na bieżąco mopem w postaci track pada, a nie padów obrotowych czy wałka.
Wtedy wspominano o nazwie Dreame Aqua 10 Pro Track, ale na nasz rynek nowy robot trafił pod nazwą Dreame Aqua 10 Ultra Track Complete i realnie dzieli praktycznie wszystko (z wyjątkiem systemu mopowania) z testowanym ostatnio Dreame Aqua 10 Ultra Roller Complete.
Pomijając inny system mopowania, pozostałe różnice są kosmetyczne. Jak np. nieco mniejsza siła ssania na ostatnim biegu 25 kPa zamiast 30 kPa, ale za to nowy model ma większe zbiorniki wewnętrzne – 160 ml czystej zamiast 100 ml i 150 ml na brudną zamiast 140 ml.
Roboty mają też nieco inny bieżnik kół. Wspominałem w teście Aqua10 Roller, że gdy włączymy sam tryb mopowania lub robot po prostu przemieszcza się między zadaniami to praktycznie go nie słychać – zarówno napęd, jak i koła nie wydają z siebie żadnych dźwięków. W Aqua10 Track mamy starszy typ bieżnika z modelu Dreame X50 Ultra czy MOVA Z60 Roller, więc na pewno będzie go bardziej słychać.
Ostatnia różnica jest w wysokości pokonywanych progów do 6 cm przy podwójnych i 4,2 cm przy pojedynczych. W modelu Roller producent deklaruje pokonywanie progów podwójnych do 8 cm, ale w teście robot nawet nie próbował pokonać takiej przeszkody i dawał komunikat o braku dostępu do pomieszczenia.
System omijania przeszkód wygląda na ten sam co w wersji Roller, ale w opisach nie ma już info o współpracy z Nvidia.
Wiemy, że system OmniSight AI Navigation bazuje na dwóch kamerach AI o polu widzenia 160 stopni, rozdzielczości 1600×1200, wsparty jest bocznym czujnikiem światła strukturalnego 3D StereoEdge i oświetlenie LED. Ma rozpoznawać ponad 240 obiektów z dokładnością do 1 mm.
Test wersji Roller wykazał, że ten system perfekcyjnie wykrywa i omija przewody, ale nieco gorzej od poprzedniego systemu z X50 i L50 Ultra, wykrywa i omija małe przedmioty – temat do poprawienia aktualizacjami.
Stacja dokująca ma zbiorniki wody czystej i brudnej oraz podwójny zbiornik na detergenty – większy 400 ml na środek standardowy, mniejszy 200 ml na specjalny usuwający zapachy zwierzaków. Mamy też duży worek do opróżniania zbiornika kurzu w robocie. Stacja uzupełnia wodę czystą w robocie, usuwa wodę brudną i kurz, przemywa track pad w 100 stopniach C z detergentem, suszy gorącym powietrzem i ma funkcję samoczyszczenia.
System mycia track padem ma znacznie większą powierzchnię styku niż wałek, więc ma większą zdolność do ścierania plam. Robot używa podgrzanej wody do 35-45 stopni C dozowanej na materiał, a podczas każdego obrotu materiał jest wyżymany i oczyszczany z wody brudnej i elementów stałych.
Takim sposobem mamy cały czas czysty materiał, bez potrzeby częstych powrotów do stacji na przemywanie szmatek, jak to było w przypadku padów obrotowych z poprzednich generacji, choćby Dreame X50 Ultra.
Nowością względem Rollera jest dodanie kamery patrzącej na materiał mopa, która ma oceniać jego stan i gdy ten jest brudny, zwiększa temperaturę dozowanej wody i jej ilość, a gdy stan bardzo brudny, robot ma wrócić do stacji na dogłębne przemycie materiału.
Ciekawostką jest zawieszenie Triple Wheel AgriLift pozwalające na pokonywanie przednim kołem przeszkód o wysokości 3 cm bez potrzeby użycia systemu ProLeap. Robot wykorzystując system unoszenia 3 kół może odkurzać wysokie dywany z długim włosiem, bez ryzyka zaplątania się, czy utknięcia.
Nie zabrakło też zaawansowanych funkcji softowych dla posiadaczy zwierząt Pet Care 4.0, czy zgodności z protokołem Matter pozwalającym na integracje urządzenia z systemami inteligentnego domu.
Robot został wyceniony na kwotę 6299 zł za wersję Complete, czyli z bogatym zestawem akcesoriów dającym zapas na niecały rok. Realnie większość sklepów ma go w cenie 5599 zł, czyli nieco drożej niż Dreame Aqua10 Ultra Roller Complete i dostępne są dwie wersje kolorystyczne – biała lub czarna z ładnym dekorem frontu stacji.
Nowy model to potencjalnie lepszy system mycia niż sam okrągły wałek, robot używa podgrzanej wody do nasączania materiału, ma jeszcze lepszy system oceny stanu materiału wałka, a jedyne, w czym przegrywa to braku osłony systemu mopującego – może być tylko unoszony, ma minimalnie mniejszą siłą ssania (bez znaczenia).
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
W Media Markt mają teraz niezłą promkę - łącząc promocje można zgarnąć sprawdzony odkurzacz Dyson…
Polecany przez serwisantów ekspres De'Longhi Dinamica ECAM 350.55B doczekał się sporej obniżki w Oficjalnym sklepie…
Komentarze
Dreame aqua 10 ultra track sprzątał u mnie przez 3 miesiące. W tym czasie byłem zadowolony z efektów jego pracy. W trybie inteligentnym mył dobrze ale zużycie wody było ogromne. Sprzątał albo parter 90m2 albo piętro również 90m2. Bez poprawek wody i baterii starczało na styk. Ale często pokazywał, że niektóre miejsca są niedomyte i wtedy brakowało wody i baterii. Pranie mopa dosyć głośne. Algorytm sprzątania ok, z wyjątkami. W holu między płytkami miałem wstawiony akcent stylistyczny deskę długą na 4m,szeroką na 15cm. Zawsze ją omijał. W salonie miał problem z kanapą, 5 połączonych segmentów na nóżkach - 20 nóżek. Wysokość 15cm. Cały salon 35m2 sprzątał w około 50 minut, z czego 25 pod tą nieszczęsną kanapą. Ale generalnie byłem zadowolony. Do czasu gdy robot co chwilę pokazywał komunikat z problem rolki. W końcu po 3 miesiącach przekładnia zaterkotała i mop przestał działać. Po e miesiącach sprzątania 90m2. Finalnie serwis stwierdził, że naprawa nieopłacalna. Odzyskałem pieniądze i kupiłem roborock saros 20. Poszukałem na forach i okazuje się, że to typowa usterka tych robotów. Oraz przeciekanie. Do odkurzaczy z rolkami płaskim może kiedyś wrócę, jak dopracują technologię. Ja poszukałem na forach roboty tego typu innych producentów też mają podobne problemy. W krótkich testach, albo małych metrażach wszystko wygląda pięknie. Rzeczywistość zgoła inna.
Na rynku europejskim, seria Aqua10 zarówno z rolką jak i track padem to 1 generacja - niedoróbek jest w nich sporo.
Roborock Saros 20 to przeciwieństwo - pady obrotowe rozwijane są od wielu generacji, a to co dostajemy aktualnie, to już prawie szczyt rozwoju tej technologii.
Panie Krzysztofie, gdybym miał wybrać z tych modeli (nieważna jest cena) co Pan poleca:
mova p10 pro ultra
Dreame L10s Ultra Gen 2
Narwal Freo Z Ultra
Xiaomi Mi Robot Vacuum X10+
lub jakiś inny model
ważna dla mnie jest wysuwane ramiono do odkurzania, mycia brzegów i krawędzi
funkcja mycia mopem, mycie gorącą, ciepłą wodą i jego suszenie
Najbardziej zaawansowany z nich jest pierwszy od Mova bo to taki Dreame X40 Ultra lub L40 Ultra, tylko bez 1 funkcji.