fot. Dyson
Ciekawe wnioski płyną z internetowego śledztwa użytkowników Reddita, którzy postanowili sprawdzić, czy nowe, flagowe roboty Dyson i iRobot to produkty chińskiej firmy Picea.
Użytkownicy Reddita należą do dociekliwych i dzięki nim wiemy już, że nowe roboty firmy iRobot są produkowane przez firmę Shenzhen Picea Robotics (znaną z robotów własnej marki 3i). Wspominałem o nich przy okazji ubiegłorocznych targów IFA, gdzie pokazali pierwszego robota z recyklingiem wody.
Teraz mamy sporo kolejnych tropów prowadzących do wniosku, że najprawdopodobniej najnowszy Dyson Spot+Scrub AI to też wytwór Picea.
Użytkownicy Reddita zauważyli sporo podobieństw między nowym Dysonem, a także nowym iRobotem Roomba Max 705 Combo + AutoWash. Na chińskich formach użytkownicy doszli do podobnych wniosków i sugerują, że oba roboty to platforma Picea R2 ODM dostosowana pod indywidualne wymagania każdej z firm.
Pojawiła się też informacja, że prawdopodobnie stację dokującą Dyson może produkować samodzielnie. Najlepszym dowodem jest naklejka znamionowa na jednej z prezentacji produktu, na której jasno widać, że producentem jest Picea, a nie fabryka własna Dysona w Malezji.
Ta ostatnia odpowiadała choćby za poprzedni model Dyson 360 Vis Nav – robota, o którym pewnie Dyson chciałby szybko zapomnieć. Ponoć pracownicy Dysona szybko zauważyli zainteresowanie dziennikarzy naklejką znamionową na prezentacji i szybko ją czymś zasłonili.
Na nagraniu, które jest w sercu całego zamieszania widać też coś niepokojącego. Główna szczotka to zwykłe rozwiązanie z paskami gumy i włosia, a już na samym wideo widzimy masę zaplątanych włosów – w robocie na 2026 rok to niedobry prognostyk.
iRobot przynajmniej wsadził do nowego flagowca stary, ale dobry zespół dwóch przeciwstawnie obracających się wałków silikonowych, które nieco mniej plączą wokół siebie włosy, a na dodatek na polskiej stronie marki iRobot mamy podaną przyszłą cenę tego robota – 4499 zł.
Według przecieków dotyczących ceny Dysonsa Spot+Scrub AI, ma to być kwota z przedziału 1299-1499 Euro w Europie i ok. 1200 dolarów w USA, czyli u nas będzie to min. 5100 zł do 6400 zł + poprawka na nasz wysoki, 23% podatek VAT.
Na stronach firmy Picea możemy znaleźć informacje, że w kategorii robotów sprzątających współpracują nie tylko z iRobotem, ale także firmami Philips, Karcher, Anker (Eufy), Haier/Hoover, Electrolux, Shark i Xiaomi (najbardziej podstawowe modele).
Innowacyjność starych marek leży i raczej już się nie podniesie, skoro oddają własne zdolności do produkcji jednej firmie z Chin. To świetna wiadomość dla liderów rynku – Roborock, Dreame, MOVA i Ecovacs gonią premierę z premierą i raczej już nie ma większych szans, żeby ktokolwiek im zagroził.
Czy oznacza, że nowe iRoboty i robot Dysona nie będą warte zakupu? W przypadku brytyjskiej firmy jest szansa, że ich nowy produkt powstały w kooperacji z Picea będzie najlepszym robotem w historii tej marki. Oo to nie jest trudno, bo dotychczasowe konstrukcje zapisujemy raczej po stronie porażek.
Dla iRobota to też może być ten model, którym skutecznie nawiążą walkę z markami z Chin – a warto przypomnieć, że wielu kupujących nadal stawia na stare znane marki z pewną gwarancją, serwisem i dostępnością części, nawet kosztem funkcjonalności czy parametrów.
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…
W Media Markt mają teraz niezłą promkę - łącząc promocje można zgarnąć sprawdzony odkurzacz Dyson…
Komentarze
w tym poscigu na nowosci - czy ktos porownał jak odkurza robot o mocy 20 tys kPa ... dajmy na to 7 tys kPA z tym co ma 3 tys kPa?
Bo mam wrazenie ze to jest sciganie sie na moc (jak w aparatach cyfrowych na pixele) ... a odkurzaja podobnie ...
We własnej procedurze sprawdzania przepływu powietrza i ciśnienia ssania na vacuum wars, chłopaki nie raz udowodnili, że te nowe modele mające 19-25 kPa na papierze, potrafią ciągnąć słabiej niż modele starsze z siłą ssania 2500 Pa. Realnie to i tak nie ma większego znaczenia - główną robotę robi dobrze zaprojektowana szczotka lub zespół szczotek, a samo ssanie to tylko przeciągnięcie to co wzniosła szczotka do zbiornika, najczęściej na krótkiej drodze 3-4 cm i ewentualne skompresowanie zawartości.
Mam xaiomi x10 i starą roombę 586. Odkurzanie xaiomi nie umywa sie do roomby, która odkurza lepiej niż dyson v8
Lekka przesada z tym porównaniem, ale ok...
Roboty Tefala także mogą być z chińskiej firmy. Części mają nawet dzielone z Xiaomi i podobnymi.
To akurat jasne, bo Tefal nie ma własnych zdolności produkcyjnych robotów podobnie jak Beko, Bosch, Philips, Hisense, Haier i większość dużych, dobrze nam znanych marek. Na dodatek udziały Tefala w rynku robotów są śladowe, stracili rynek bo nie potrafili znaleźć dostawców robotów, które mogłyby konkurować z dużymi markami z Chin jak Dreame i Roborock. Z tego co wiem, jest duże prawdopodobieństwo, że Tefal po prostu zrezygnuje z oferty robotów - druga największa sieć w Polsce - RTV Euro AGD, nie będzie nimi handlować - wyprzedają co mają i nie zamawiają nic nowego, roboty Tefala jeszcze będą dostępne w Media Expert i Media Markt, ale nie wiadomo jak długo.
Dyson i iRobot to zupełnie inne przypadki. Dyson poprzednie modele składał we własnej fabryce w Malezji, a iRobot sam projektował swoje roboty i jedynie zlecał produkcję w Chinach. Poprzednie modele tych producentów nie były wprost klonami jakiś Chińczyków, Dyson zaczyna dopiero teraz, a iRobot w ubiegłym roku wprowadził kiepską serię iRobot Roomba Combo i Roomba Combo 2 , potem te nowe serie 3 cyfrowe (105, 205, 405, 505, 705) i teraz najnowszy iRobot Roomba Max 705 Combo + AutoWash . Stare serie i, j, s to jednak były projekty iRobota od początku do końca
No cóż,,, v16 Picton, a teraz to coś. Nie jestem zupełnie zaskoczony.
Firmy wypuszczają już produkty, które nawet nie próbują działać zg. ze swoim przeznaczeniem. Pralka W2 nova od Miele z racji braku łopatek w bębnie nie obraca wsadem i nie pierze, dyson v16 zmiata, a nie zamiata, to najsłabszy odkurzacz w ofercie, ich robot sprzątający natomiast lata świetlne za innymi. Ale znajdzie się stado pewnych zwierzat z krętym białym futrem, które liczy się przed snem, która to kupi bo będzie napis.
Niestety wszystko idzie w tym niezbyt dobrym kierunku. Europejskich producentów AGD z własnymi zdolnościami produkcyjnymi w małym i dużym AGD mamy coraz mniej. W 2024 roku, pierwszy raz w historii Chiny przebiły nasz kraj w ilości dostarczanego AGD na rynek UE - straciliśmy pozycję lidera, mimo naprawdę sporej ilości fabryk i rozwoju mocy produkcyjnych w PL takich firm jak Samsung, BSH, czy Miele.
W kategorii małego AGD już prawie nikt nic nie produkuje w UE - ów Tefal ma jeszcze fabryki we Francji dla kategorii prasowania i niektórych elementów nowych odkurzaczy 13.60 i 14.80, Bosch sporo produkuje w PL, z naszych firm to głównie Apko i maleństwa jak Smapp (Zelmotor), czy jakieś suszarki do grzybów i pralki wirnikowe Frania, a jedyna kategoria w większości produkowana w Europie to automatyczne ekspresy do kawy.
Co do Dysona i problemów z V16 - choćby z uwagi na moje krytyczne zdanie na temat głowicy Submarine, Dyson nie podeśle nam sztuki nowego V16 na testy, a zamówili sponsorowaną prezentację (oczywiście będzie jako takowa wyraźnie przez nas oznaczona)...
Niedawno wróciłem z targów IFA i do tego co Pan napisał, dodałbym jeszcze jeden fakt - ilość klonów na różnych stoiskach wręcz poraża.
Te same pralki chińskich dostawców można było spotkać przynajmniej po 10-12 razy z naklejonymi różnymi logotypami, różnice tylko w wykończeniu panelu starowania, pokrętła lub kolorze obudowy i bełkocie marketingowym.
Francuska firma Brandt większość swoich produktów, w tym kuchenki mikrofalowe, wytwarza we Francji.
Nie powiedziałbym, że większość.
Wystarczy spojrzeć na ich ofertę w PL i widać, że kuchenki mikrofalowe otwierane do boku to Chiny, chłodnictwo i zmywarki - chińska Midea, pralki ładowane od przodu to też nie ich produkcja, podobnie jak okapy.
We Francji Orléans, Vendôme produkują tylko część sprzętów do gotowania i pieczenia
W drugiej fabryce w Algierii w Sétif tylko cześć pralnictwa i chłodnictwa, głównie tego droższego.