Rowenta Clean It IN5011 to nieduży odkurzacz piorący, który jest nieźle wyposażony i oferuje zaskakująco wysoką skuteczność czyszczenia w warunkach domowych. Sprawdzam, czy warto go kupić.
Spis treści
Odkurzacze piorące to zdecydowanie mniej popularna kategoria urządzeń od pionówek, robotów czy odkurzaczy tradycyjnych. Z powodu ich przeznaczenia używamy takich sprzętów najrzadziej, ale prędzej czy później nadchodzi taki moment, że tapicerka w aucie, obicia kanap, krzeseł, foteli czy jakiś mniejszy dywan wymagają wyprania, usunięcia plam, czy po prostu odświeżenia dla przywrócenia koloru.
Właśnie z takich powodów postanowiłem kupić mały odkurzacz piorący typowy spot cleaner, gdyż duży odkurzacz piorący nie jest mi do niczego potrzebny, a zajmuje sporo miejsca. Po przeglądnięciu rynku i podotykaniu kilku modeli na ekspozycjach, wybór padł na Rowenta Clean It IN5011, którego inne wersje sprzedawane są też pod marką Tefal.
Ile kosztuje Rowenta Clean It IN5011?
Odkurzacz piorący IN5011 kosztuje 799 zł, dostępny jest w Media Markt i sklepie internetowym tefal.pl, a także w sklepach stacjonarnych Tefal Store.
W zależności, jak na to spojrzeć – to dużo i mało jednocześnie. Za podobne pieniądze kupimy już całkiem niezłe kombajny wielofunkcyjne Boscha, Thomasa i Karchera, ale będą to wielkie kloce.
Odkurzacz piorący to sprzęt, którego nie używa się często, zwłaszcza jak nie ma się małych dzieci i zwierzaków w domu, więc opcją jest raz do roku wypożyczenie – koszt to 150-250 zł za dobę. Mi udało się kupić Rowentę IN5011 za 320 zł, więc w praktyce dwa takie wypożyczenia pokryłyby cenę zakupu. Koniec końców pewnie będę używać tego odkurzacza góra trzy razy w roku.
Do odkurzacza można dokupić detergenty o pojemności 1 l: XD5320F0 od zabrudzeń zwierząt 79,50 zł lub XD5310F0 do tapicerski i dywanów za 66,30 zł. Na stronie tefal.pl bez problemowo dokupimy części – nakładki na ssawki w zestawie 3 sztuk dostaniemy za 16 zł, ssawkę do samooczyszczenia za 13,70 zł, zbiornik wody czystej za 66,80 zł, czy brudnej 62,10 zł. Nowe szczotki to koszt od 30 do 40 zł.
Parametry i zestaw Rowenta Clean It IN5011
W zestawie dostajemy (poza jednostką centralną z zamontowanymi zbiornikami i wężem) dwie szczotki piorące o szerokości 8 i 15 cm – większa do dywanów, mniejsza do tapicerski. Mamy też ssawkę szczelinową z nasadką włosiem.
Wszystkie trzy elementy mają własny natrysk. W zestawie jest też kątówka do samooczyszczenia lub zaciągania rozlanych płynów, a także 250 ml detergentu do tapicerki i dywanów. Instrukcja jest w języku polskim.
Specyfikacja Rowenta Clean It IN5011:
- Moc silnika: 400 W;
- Siła ssania: 12 500 Pa;
- Pojemność zbiornika wody czystej: 1,8 l;
- Pojemność zbiornika wody brudnej: 1,5 l;
- Długość wężą: 1,75 m;
- Długość przewodu zasilającego: 5 m;
- Zasięg pracy: 6,75 m;
- Deklarowana głośność: 84,5 dB (realna nie przekracza 75 dB);
- Waga odkurzacza według producenta: 4,8 kg;
- Waga z pomiarów własnych: 4,21 kg na pusto i 5,95 kg z wodą;
- Wymiary: 26,5 cm szerokości, 34 cm wysokości, 37,5 cm głębokości.
Pod względem parametrów Rowenta Clean It IN5011 to typowy średniak. Moc silnika nie robi wrażenia, za to siła ssania jest już na dobrym poziomie. Gabarytowo to kompaktowy model, więc zbiorniki wodą nie są jakość specjalnie duże, zasięg pracy jest moim zdaniem wystarczający.
Inne warianty testowanego odkurzacza
Poza Rowentą Clean It IN5011 mamy też dwa wyższe modele – Rowenta Clean It IN5020 i Tefal IN5020 Clean It .
Oba modele mają wyższą moc silnika 750 W zamiast 400 W, a także minimalnie większą siłę ssania 13 500 Pa zamiast 12 500 Pa. Dodatkowo są wyposażone w worek na akcesoria i specjalną szczotkę do czyszczenia butów SS-9100057226, którą na szczęście można dokupić na stronie Tefala za 35 zł.
Co na to konkurencja?
Rynek tak zwanych spot cleanerów mocno nam urósł w ostatnim roku. Dotychczas rządził na nim Bissell, choćby ze starą serią odkurzaczy SpotClean – jeden z nich testował w grudniu 2024 roku Paweł. To sprzęt znacznie droższy, kosztujący ok. 1200 zł, oferujący mniejszy zestaw akcesoriów, ale większą moc silnika.
Bissell ma w ofercie pełno modeli, nawet o zasilaniu akumulatorowym, jak Bissell SpotClean Cordless 3681N za 1699 zł, ale mają też tańsze odkurzacze piorące zasilane przewodowo: Bissell SpotClean Plus 3724N i Bissell SpotClean C5 Select 3928N – oba po 1099 zł, Bissell MutliClean Spot&Stain 4720M za 1079 zł, czy najtańszy Bissell SpotClean Mini 4103N za 599 zł.
W tym roku na nasz rynek trafił model Dreame N10 mający praktycznie takie same parametry, jak Rowenta IN5011, a kosztuje sporo mniej – ok. 500 zł, choć nie oferuje tylku szczotek i ssawek, co Rowenta i Tefal.
Ciekawym modelem jest też Shark StainStriker PX200EUT za 799 zł – też ma 450 W mocy silnika, nieco mniejsze zbiorniki, równie bogaty zestaw szczotek i dwa detergenty.
Swoich sił w kategorii spot cleanerów próbuje też Deerma z serią DEM-BY700 za ok. 700 zł. Trzeba przyznać, że to nawet dość ładne sprzęty, oferujące dużą moc silnika 1650 W, pojemność 1,6 l i nagrzewanie wody do 100 stopni C w celu uzyskania pary, a także bogaty zestaw końcówek.
Pod względem sprzedaży króluje Karcher 1.081-530.0 SE 3 Compact Home za 799 zł – marka robi swoje, choć zestaw końcówek jest biedny, moc silnika to 500 W, zbiornik wody czystej mieści jej 1,7 l.
Szeroką ofertę ma też hiszpańska firma Cecotec pod linią Conga: 6000 Carpet&Spot Clean XXL za 699 zł z 600 W mocy i sporym zestawem akcesoriów, czy 7000 Carpet&Spot Clean Steam XXL z parą, mocą 1700 W i też sporą ilością końcówek za 799 zł.
Na blogu testowałem też świetny odkurzacz piorący Uwant Spot Cleaner, na naszym rynku sprzedawany pod nazwą Uwant B100-S – parametrowo i cenowo zbliżony do Rowenty. Uwant ma też bardziej wypasioną serię Uwant B200 o mocy silnika 1900 W z generatorem pary.
Na koniec najnowszy model mający premierę w sierpniu 2025 roku – do kategorii małych odkurzaczy piorących wraca Philips z designerskim modelem Philips 3000 XW3193/11 za 999 zł, dwoma szczotkami, mocą 400 W, mniejszymi zbiornikami wody i wagą 5,3 kg – ciekawy sprzęt, ale przegrywa parametrami i zestawem z Rowentą/Tefalem.
Jak widać modele Rowenta/Tefal mają konkurencyjne parametry, jedne z najbogatszych zestawów końcówek i całkiem sensownie zostały wycenione, a co ważne, każdą część da się dokupić u producenta, więc nie jest to tak jak z innymi modelami chińskiego pochodzenia, że po uszkodzeniu zbiornika wody, czy pęknięciu szczotki, zostaje nam zakup nowego sprzętu.
Co warto wiedzieć o Rowenta Clean It IN5011?
Odkurzacze typu spot cleanery to urządzenia o przeznaczeniu do pracy raczej punktowej. Jeśli masz jakieś duże wykładziny czy dywany, celowałbym w typowe, duże odkurzacze piorące Profi, Karcher, Bosch, Thomas czy Numatic.
Rowenta Clean It IN5011 to sprzęt przeznaczony na małe, punktowe pranie – każdy spot cleaner ze swoim zbiornikiem 1-2 l pojemności ogarnie maksymalnie dwie kanapy 2-osobowe przy średnim natrysku, a gdy zabrudzeń i plam jest dużo, nawet jeden zbiornik może nie wystarczyć.
Waga odkurzacza z pełnym zbiornikiem wody jest niska – ok. 5,95 kg. Raczej nikt nie będzie miał problemów z jego przenoszeniem, a na pusto to 4,21 kg – szczerze nie wiem skąd producent wziął wagę 4,8 kg… Głośność pracy to ok. 74,5 dB przy pomiarze z 30 cm i 70,1 dB przy 2 metrach od sprzętu, czyli znacznie ciszej niż to wynika ze specyfikacji.
Wąż owija się wokół wnęki u podstawy, a rękojeść mocujemy w uchwycie. Na kabel też mamy miejsce wokół którego go owijamy. Nie ma tu żadnych dodatkowych schowków na pozostałe szczotki, czy ssawki.
Zbiornik wody brudnej ma wyjmowaną pokrywkę i zintegrowany separator. Niestety, zbiornik wody czystej nie jest rozbierany, ma jedynie od góry zatyczkę – to nieco utrudnia jego płukanie i usunięcie piany po pracy. Ratunkiem jest dodatkowa ssawka do samooczyszczenia – wyciąga całą wodę ze zbiornika i jednocześnie przepłukuje wąż. Cwane rozwiązanie.
Zasada działania jest prosta – spryskujesz powierzchnię wodą z dedykowanym detergentem, w zależności od poziomu zabrudzeń dajesz detergentowi chwilę na działanie, następnie szorujesz szczotką powierzchnię materiału przy wyłączonym odkurzaczu, a następnie odpalasz sprzęt i odsysasz większość wody z brudem. Jeśli detergentu do plam użyłeś nieco więcej, możesz powtórzyć proces z samą czystą wodą, aby w materiale nie został detergent.
Jak sprawuje się w praktyce Rowenta Clean It IN5011?
Do wyprania i odświeżenia zebrało się naprawdę sporo materiałów. Jakby tak policzyć wszystko, co można wyprać odkurzaczem typu spot cleaner to mam: 5 kanap materiałowych, 3 fotele, 4 krzesła kuchenne i 2 samochody.
Oczywiście przed każdym zadaniem prania porządnie odkurzyłem materiały odkurzaczami pionowymi z mini elektroszczotkami, które dobrze usuwają z nich kurz, a zakamarki ssawkami szczelinowymi.
Pranie samochodu
Praktycznie żadnych skór, jedynie jakieś paski eko skóry w Renault Clio V, choć i tak jakieś 75% powierzchni to zwykły materiał. Drugie auto Dacia Duster II to sama tapicerka materiałowa, więc czyszczenie jest jeszcze prostsze. W autach jest też pełno czarnej wykładziny, którą też przyda się wyprać.
Od swoje małego auta zacząłem test i zgodnie z przeznaczeniem użyłem małej szczotki, uzupełniłem wodę i detergent do wskazanej linii – na 1 zbiornik wchodzi ok. 50 ml detergentu, czyli butelka 250 ml wystarczy na jakieś 5 zbiorników.
Początkowo zbyt oszczędnie obchodziłem się ze spryskiwaczem – za mało wody to i efekty usuwania plam będą słabe. Mała szczotka ładnie szoruje i spryskuje, ale jej zdolność do zbierania płynów z tapicerki samochodowej to jakieś 25-30% – dość słabo. Lepiej poradziła sobie ze zbieraniem wody z wykładziny samochodowej – jakieś 50%.
Efekty prania i tak są zadowalające – na fotelu kierowcy miałem dużą plamę po sosie czosnkowych z kebaba – już wielokrotnie szorowaną ręcznie gąbką podczas odkurzania i mycia auta, ale dopiero Rowenta usunęła ją w 100%. Wykładzina w aucie nie była specjalnie brudna, ale miała kilka plam od przewożonych zakupów – usunięte też w 100%.
Pranie kanap
Kolejna kanapa to model z IKEA w ciemnym kolorze – niestety żaden element tapicerski nie jest zdejmowany do prania, więc jedyny sposób doczyszczenia do właśnie pranie odkurzaczem. Z uwagi na ciemny kolor nie widać na tym materiale jakiś większych plam, prędzej powoli uwidoczniają się zwykłe przetarcia.
To jak ta kanapa była brudna, pokazuje dopiero kolor wody w zbiorniku wody brudnej. Niestety tą kanapę prałem jeszcze przy użyciu małej szczotki, która ma mniejszą skuteczność zbierania wody, ale efekty są zadowalające.
Do kolejnych zadań zmieniłem szczotkę na szerszą i to była dobra decyzja – wygodniej się nią szoruje i ma znacznie większą zdolność zbierania wody brudnej. W salonie mam 3 kanapy z jasnym, miękkim materiałem – na szczęście poduszki mają ten materiał zdejmowany do prania w pralce, ale już pozostałe obicia nie są zdejmowane, a choćby na samych bokach, gdzie zazwyczaj opiera się ręce, były już lekko szare przebarwienia. Odkurzacz poradził sobie z nimi perfekcyjnie.
Ostatnia kanapa to rozkładana sofa z masą plam – tu wody nie żałowałem, kanapę podzieliłem na 3 strefy, każdą wyprałem osobno dwa razy – widać jak pod przeźroczystą zaślepką szczotki wciąga duże ilości brudu. Po wyschnięciu zniknęło ok. 90% plam, więc efekt jest naprawdę dobry.
Jedynie słabość pokazał detergent Rowenty/Tefala – w usuwaniu mocnych plam jest sporo gorszy od środka Bissella, więc to nim się wspomagałem przy dalszym usuwaniu plam.
Pranie foteli i obić krzeseł
Mój fotel biurowy to popularny Marcus z IKEA – piekielnie wygodny przy moich 179 cm wzrostu. Przesiaduje na nim wiele godzin dziennie pisząc newsy, testy i rankingi, a wieczorami pogrywam sobie w PubG ze znajomymi, więc to naturalne, że na zagłówku, czy siedzisku było sporo plam – odkurzacz z detergentem z zestawu nie poradził sobie praktycznie z żadną z nich, ale spryskanie całej tej powierzchni środkiem Bissella i pozostawienie na 15 minut zrobiło mega robotę – plamy zniknęły w 98%, detergent dwukrotnie zebrałem odkurzaczem Rowenty.
Kolejny fotel wymagał tylko lekkiego odświeżenia – nie miał na sobie żadnych plam. Więcej roboty było z krzesłami z kuchni – mają obicia z materiału, który nieco się przebarwił, ale połączenie odkurzacza Rowenty i detergentu Bissella usunęło praktycznie 100% – na zdjęciu widać ciemniejsze obszary, ale to nie plamy, tylko taki wygląd materiału.
Na wszystkie te zadania odkurzacz zużył 6 pełnych zbiorników wody i cały 250 ml detergent z zestawu oraz jakieś 100 ml detergentu Bissella. Super działa funkcja samooczyszczenia z dodatkową rurą, przy okazji opróżniamy też zbiornik wody czystej – ssawka zasysa nawet pianę.
Obie szczotki należy wymyć ręcznie pod kranem – zaślepki przeźroczyste są zdejmowane, dla ułatwienia tego procesu. Warto jedynie pamiętać żeby zdejmować je delikatnie, aby nie połamać plastikowych zaczepów. Na szczęście można je dokupić za 16 zł za zestaw 3 sztuk.
W przyszłości na pewno dokupię szczotkę do czyszczenia obuwia z wyższego modelu IN5020 – koszt to tylko 35 zł – ciekaw jestem jak się sprawuje, choć mam pewne wątpliwości, jakiego detergentu wtedy najlepiej użyć?
Z efektów prania odkurzaczem Rowenta IN5011 jestem bardzo zadowolony, większość zadań wykonał perfekcyjnie, jedynie widać nieco niedoskonałości w dołączonym do zestawu detergencie – na szczęście miałem pod ręką drugi środek od firmy Bissell, dedykowany usuwaniu plam po zwierzakach i to był strzał w dziesiątkę.
Czy warto kupić Rowenta Clean It IN5011?
Posiadania sprzętu typu spot cleaner nie jest moim zdaniem koniecznością. Warto natomiast go mieć przy zwierzakach domowych – wtedy to wręcz „must have”, ale w innych przypadkach będziemy sięgać po niego rzadko, głównie przy większych porządkach, aby wyprać tapicerski kanap, foteli czy aut.
Co prawda z dodatkową szczotką do butów może być przydatnym znacznie częściej, ale w zestawie IN5011 jej nie mamy – możesz ją dokupić za 35 zł bezpośrednio ze strony tefal.pl.
Odkurzacz w swoich zadaniach spisuje się znakomicie, jest porządnie wykonany, ma kompaktowe wymiary, spory zasięg pracy prawie 7 metrów, zestaw końcówek należy do jednych z najbogatszych, a zdolność do odsysania brudnej wody z materiałów to nawet 50%, gdy zastosujemy szeroką szczotkę.
Od siebie Rowentę IN5011, jak i inne wersje pod tym samym logo oraz Tefala mogę polecić. To porządny sprzęt z przemyślanym samooczyszczeniem i wysoką skutecznością pracy w warunkach domowych.
Nie zajmuje tyle miejsca, co pełnowymiarowe odkurzacze piorące Boscha, Thomasa, Profi czy Karchera, jest lekki i robi to do czego został stworzony.
|
ZALETY
|
WADY
|
Szukasz innego odkurzacza?
Jeśli szukasz dobrego odkurzacza koniecznie sprawdź naszą listę najlepszych pionowych odkurzaczy bezprzewodowych.
Warto też zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych odkurzaczy i mopów myjących aktywnie.
Ceny Rowenta Clean It IN5011
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.










































































