REKLAMA TOP.agd
, Ekspresy do kawy Sage Testy #linki-afiliacyjne

Sage Barista Express Impress. Czy w 2023 roku warto kupić ekspres kolbowy? (TEST)

Sage Baritsa Express Impress / fot. techManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

15 odpowiedzi do “Sage Barista Express Impress. Czy w 2023 roku warto kupić ekspres kolbowy? (TEST)”

  1. Krzysztof pisze:

    Dostępny jest SAGE SES985BSS znacznie droższy, ale też bardziej rozbudowany w porównaniu z Sage Barista Express Impress . Czy miał Pan, Panie Krzysztofie, okazję testować ten ekspres, lub pić espresso z tego ekspresu. Czy mógłby Pan polecić to urządzenia za obecną cenę, tzn. czy różnica w cenie w porównaniu z Sage Barista Express Impress jest uzasadniona?

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Testować nie, ale pobawić się i pić z niego parę kaw już tak.
      Na pewno trzeba docenić sporo usprawnień, choćby widoczny wskaźnik ilości wody w zbiorniku od frontu, a nie od boku, świetnie działający, duży ekran dotykowy ze sporą ilością dodatkowych personalizacji, zautomatyzowany tamper, jeszcze lepszy młynek (bardziej precyzyjny i cichszy). Fajnie pomyślano też dodatkową wlewkę do podgrzewania samej wody.
      Za to kompletną bzdurą jest automatyczne spienianie – pozycja jest dużo gorsza niż przy ręcznym, więc jakość spieniania auto jest dużo gorsza.
      Ale czy to sprzęt wart 7500 zł? Raczej nie, za taką kasę dostaniem już urządzenia profesjonalne z suchą parą, idealną do latte art i bardziej manualnym sterowaniem, panowaniem nad ciśnieniem.

  2. Roni pisze:

    To zdecydowanie maszyna dla wielbicieli espresso, a nie stu wariacji z wiadrem mleka w środku
    BTW, zdaje się że wariant Breville jest tańszy, ale mniej zaawansowany niż Sage

  3. Tomek pisze:

    Warto też wspomnieć, że produkty pod marką Breville, które występują na rynku Polskim nie są z tej samej firmy co Sage. Australijski koncern Breville, właściciel marki Sage, wiele lat temu sprzedał licencję do marki Breville na Europę i stąd musiał stworzyć markę Sage. Czyli Breville Australia i Breville USA jest tym samym co Sage w Europie. A Breville w Europie to licencja na markę, ale zupełnie inny produkt, inna jakość i stąd też inna cena. Trochę to skomplikowane, ale warto wyjaśnić, żeby porównywać jabłko do jabłka, a nie do gruszki 😉

  4. TT pisze:

    Nie wspomnieliście, że w ekspresie jest osobna wylewka gorącej wody, która umożliwia przygotowanie americano. Duża kawa powstaje przez dolanie gorącej wody do espresso a nie większą porcję kawy. Automat robi to w ten sam sposób tylko bez naszej ingerencji. Automaty mają zaparzacze na max 16 gram zmielonej kawy. W opisywanej przez was kolbie mieści się 19 gram zmielonej kawy.

    • Krzysztof Kulikowski pisze:

      Tylko, że zupełnie inna jest tu ekstrakcja, nie do porównania z automatem, a duża kawa to duża kawa, a nie americano z dolewką wody – w każdym ekspresie, który miałem, lub testowałem, mogłem przygotować za dotknięciem 1 przycisku duży kubek kawy z maksymalnej ilości kawy i nie była to wodnista ciecz. Dlatego są to moim zdaniem sprzęty dla innych odbiorców.

      • Mauro pisze:

        Przelanie przez fusy 300ml wody sensu raczej faktycznie nie ma, w żadnej kawiarni też się tego nie da zrobić, ale każdy niech pije kawę jak chce. Ale z tego co widziałem na jednej z recenzji przy przytrzymaniu przycisku robienia kawy ekspres leje wodę przez kolbę bez pre-infuzji, jest to używane do czyszczenia kolby, ale do twojego celu też powinno zadziałać. Recenzja ogólnie na plus, dzięki.

        • Krzysztof Kulikowski pisze:

          Dzięki. Próbowałem użyć tego trybu czyszczenia do zrobienia większej kawusi, ale prawie nic nie leciało, więc nie wiem, czy tam przypadkiem ciśnienie nie jest mniejsze (?). Ogólnie ekspres mi się spodobał, choć nadal wolę swoją Jurę E8 i duży kubek kawy ze spenionym mlekiem za 1 przycisk 😉

      • Roni pisze:

        Duża kawa w automatach to przeciągnięte espresso. James Hoffmann zdecydowanie odradza.

        • Krzysztof Kulikowski pisze:

          To zależy co się czego oczekuje się od kawy – ja, jak i połowa ludzkości piję kawy mleczne, a nie małe espresso.

    • Roni pisze:

      Słusznie i naukowo. James Hoffmann na YT dobrze to objaśnił

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.


reklamaml