, Czystość Odkurzacze Testy

TEST | Hoover Rhapsody. Wydajny, bezprzewodowy odkurzacz pionowy

Hoover Rhapsody / fot. techManiaK.pl

Hoover Rhapsody / fot. techManiaK.pl

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

6 odpowiedzi na “TEST | Hoover Rhapsody. Wydajny, bezprzewodowy odkurzacz pionowy”

  1. damiko pisze:

    Chyba przemyślę zakup czegos od nich przy wymianie odkurzacza…

  2. telefele pisze:

    Hoover to marka sama w sobie, choć u nas firma niedoceniana zdecydowanie. Model ma wszystko czego potrzeba, szczotki nie niszczą podłogi a sama bateria jest pojemna i długo można odkurzać na jednym ładowaniu.

  3. daga pisze:

    Dla mnie jeydny sensowny odkurzacz w domu. Jest bardzo dobry jeśli chodzi o wydajność i moc, bateria trzyma tyle ile obiecuje producent więc odkurzam za jednym zamachem całe mieszkanie. Zajmuje mało miejsca jak jest zaparkowany i w niczym nie ustępuje klasycznym modelom.

  4. neffka pisze:

    Zgadzam się z tytułem artykułu. Fajny, poręczny, wygodny i uniwersalny. Ma sporo przydatnych końcówek, mocny akumulator i ułatwiający życie przycisk pracy ciągłej.

  5. Esselite pisze:

    Założę się, że brak wyczyszczenia filtra to niższa moc odkurzacza i po każdym odkurzaniu 50m2 powierzchni wypadało by wyczyścić ten filtr, co już wydłuża obsluge.

    Druga rzecz to turboszczotka na której zaraz znajdzie się pełno skręconych włosów, sierści. Jak producent rozwiązał czyszczenie turboszczotki? Trzeba wyjąć i dłubać nożyczkami?

    • Szymon Marcjanek pisze:

      Zależy, jak brudne powierzchnie odkurzasz. 🙂
      Przez czas trwania testów filtr umyłem dokładnie raz – żeby wiedzieć, czy jest to czasochłonny zabieg. Tyle, że ja odkurzacza używałem głównie do szybkiego sprzątania (w tej roli sprawdza się najlepiej), bo przy większych porządkach zdecydowanie bardziej opłaca się sięgnąć po klasyczny, przewodowy model – raz, że nie martwisz się baterią, dwa, że mimo wszystko ma większą moc.

      Turboszczotkę możesz rozebrać do czyszczenia – wyciągasz wał zgarniający, czyścisz i montujesz w oprawie. Nie jest to najłatwiejsza i najprzyjemniejsza robota, ale taki już urok turboszczotek. 🙂

Dodaj komentarz


reklama