fot. Krups
Krups wprowadził ekspresy, które zrywają z tradycyjną konstrukcją francuskiej marki, a to jeszcze nie koniec – wieść gminna niesie, że czeka nas kolejna rewolucja.
W świecie technologii mamy kilka odwiecznych konfliktów i sporów, gdzie naprzeciwko siebie stoją zagorzali fani jednego i drugiego rozwiązania. Wśród najsłynniejszych mamy wojnę systemów fotograficznych Canon vs Nikon, czy spór miłośników otwartości systemu Android od Google, względem hermetyczności iOS od Apple.
W świecie automatycznych ekspresów do kawy mamy dwa takie spory. Jeden o rodzaj młynków – ceramiczne czy stalowe, Drugi mający już nieco więcej sensu i to w obie strony – blok zaparzający powinien być wyjmowany do mycia, czy może jednak nie i czyścić się automatycznie samemu?
Po stronie tej drugiej opcji od dekad są dwie firmy – szwajcarska Jura z segmentu premium oraz kiedyś niemiecki, dziś francuski Krups, wraz z ich marką premium WMF.
Jednostki zaparzające obu marek są mocno różne – Krups wykorzystuje jednostkę hydrauliczną, napędzaną pracą pompy, a Jura ma rozwiązanie czysto elektromechaniczne, napędzane silnikiem elektrycznym z przekładnią zębatą. Reszta rynku została przy rozwiązaniu z wyjmowaną jednostką zaparzającą, praktycznie tylko elektromechaniczną.
Pozostawiając ten spór na boku, niemałym zaskoczeniem dla mnie było dzisiejsze znalezisko. Przeglądałem promocje na ekspresy automatyczne na Allegro i trafiłem na dwa nowe modele bardzo wąskich ekspresów z logo Krups.
Nie wyglądały na nic dotychczas oferowanego (szerokość 18,5 cm), a na dodatek jedno ze zdjęć pokazuje… wyjmowaną, elektromechaniczną jednostkę zaparzającą!
Można napisać, że piekło zamarzło, skoro Krups wprowadził niedawno ekspresy z dokładnie odwrotną filozofią konstrukcyjną niż dotychczas, zwłaszcza że od kilku lat słuchać plotki z polskiego oddziału, że francuska fabryka Krupsa pracuje nad totalnie nowymi konstrukcjami.
Po krótkiej analizie okazało się, że Krups poszedł na głębszą współpracę z Chińczykami, niż to się mogło wydawać. Od lat biorą z Chin ekspresy kolbowe, czy przelewowe, a także ostatni hit – Krups Coffee Crush, czyli super kompaktowe automaty z młynkiem i szufladką na kawę zamiast kolby.
Najprawomocniej ten sam chiński producent odpowiada na ekspresy automatyczne Krups My Coffee.
W ofercie są dwie wersje – EA2004E0 w kolorze ciemno-niebieskim bez spieniacza za 1149 zł i EA201BE0 w kolorze jasno-szarym i z dyszą spieniającą za 1049 zł.
Oba modele są bardzo kompaktowe – mają 18,5 cm szerokości, 32 cm wysokości, 42,5 cm głębokości z tacką ociekową. Zbiornik wody 1,5 l mieści się z tyłu, pojemnik na kawę ziarnistą mieści 160 g i zasila stalowy, żarnowy młynek.
Model Krups My Coffee EA2004E0 oferuje 3 kawy: espresso, coffee i americano, ma 3 stopnie regulacji mocy kawy i jej wielkości.
Model Krups My Coffee+ EA201BE0 oferuje już 5 pozycji, ale realnie kaw też 3: espresso, doppio, coffee + gorącą wodę i parę do spieniania. Regulacja wielkości i mocy jest również 3-stopniowa
Jednostka zaparzająca jest wyjmowana do mycia od lewego boku i ma zasadę działania zbliżoną do dużych bloków z Philipsa, Saeco, Siemensa EQ6, Melitty, czy Nivony. Jest typowo plastikowa, a pracą steruje silnik elektryczny z prostą przekładnią.
Przyznam, że sama jednostka zaparzająca nie przypomina nic mi znanego – bliźniaczego. Większość tanich chińskich ekspresów ma jednostki zaparzające dużo mniejsze, wyciągany jest zazwyczaj sam dół (jak w DeLonghi). Jeśli kojarzysz ekspres z podobną jednostką zaparzania, koniecznie daj znać w sekcji komentarzy.
W kategorii kolbówek i ekspresów przelewowych to zrozumiałe, ale mając własne zdolności produkcyjne (fabryka we Francji Krupsa i druga w Niemczech ekspresów profesjonalnych WMF) automatów, trochę dziwi fakt wprowadzenia podstawowych modeli od „Chińczyka”.
Jedno jest pewne, oferta automatów Krupsa wymaga gruntownej wymiany na zupełnie nowe modele, gdyż dla wielu nie do zaakceptowania są spore braki względem konkurencji, jak choćby brak pełnego samooczyszczenia obiegu spieniania mleka, bardzo wąskie możliwości personalizacji parametrów kaw, tylko 55-stopniowaregulacja poziomu mielenia czy konstrukcja ze zbiornikiem wody umieszczonym tak niewygodnie, jak tylko się da – z tyłu.
Rynek firmie Krups odjechał i to mocno.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Nowy robot Dreame X60 Pro Ultra to dwie poważne innowacje i ewolucja w kilku (jak…
W sklepach pojawiła się nowa wersja kolorystyczna flagowej, znacznie poprawionej serii Philips LatteGo Pro, czyli…
Mamy nowy hit dnia w Lidlu. Na przecenie wylądowała lekka wiertarko-wkrętarka Parkside PBSA 12 F5…
Od 16 do 23 lipca kupisz stacjonarnie i online kompaktowy model zgrzewarki próżniowej Silvercrest SV…
Nowy Roborock Qrevo Edge 2 może stać się hitem na polskim rynku - w przystępnej…
W RTV Euro AGD mają fajną promocją na sensowną lodówkę Amica FK3706E.2DFZXC (D) w klasie…