iRobot Roomba 115 Combo
Na premiery nowej serii produktów marki iRobot (już pod skrzydłami Picea Corp) długo nie musieliśmy czekać – właśnie do sprzedaży trafia najniższa seria Roomba 115 Combo.
Jakiś czas temu iRobot trafił w ręce swojego chińskiego wytwórcy i jednocześnie największego wierzyciela – Picea Corp. Od razu po zakończeniu przejęcia pojawiły się informacje o planowanych nowych seriach robotów.
Nie ma tu mowy o większych niespodziankach, rewolucji czy innowacyjności – to jedynie próba dociągnięcia do konkurencji. Na faktyczne premiery długo nie musieliśmy czekać – właśnie do sprzedaży trafia najniższa seria iRobot Roomba 115 Combo.
Dostępne są dwie wersje: ze stacjami opróżniającymi za 1299 zł lub tylko ładującymi za 899 zł. Kolory są dwa do wyboru: czarny i biały.
Na starcie sprzedaży można liczyć na gruby rabat 200 zł z kodem „PROMO115”, przy zakupie ze sklepu własnego iRobot, w terminie od 8 do 14 czerwca.
Roboty nawigują z radarem laserowym LIDAR ClearView umieszczonym na stałe w zderzaku, a nie obrotowej kopułce, tworzą do 3 map pięter, mają sporo opcji regulacji parametrów pracy w aplikacji Roomba Home i możliwość podpięcia pod Google Home oraz Siri lub Alexę.
System mopowania to zwykła szmatka przyczepiona pod robotem na rzepy, lecz tym razem nieco mocniej wystaje po prawej stronie, aby minimalizować martwą strefę przecierania i o naprawdę sporej powierzchni – zajmuje prawie całą przestrzeń za szczotką.
Boczną szczotkę zaprojektowano tak, aby lepiej radziła sobie z narożnikami, a szczotka główna jest tradycyjna – z paskami włosia i gumy, więc trzeba liczyć się z plątaniem włosów, choć z drugiej strony będzie uniwersalnie dobrze radzić sobie zarówno z podłogami twardymi, jak i dywanami o krótkim włosiu.
Na pewno trzeba pochwalić chińskiego iRobota na bardzo małe wymiary robotów tej serii – wysokość poniżej 8 cm i średnica mniejsza niż 30 cm sprawią, że te maluchy zmieszczą się pod większością typów mebli, wjadą między nogi krzeseł – to spory plus.
Podoba mi się też, że firma nie przesadziła z ceną – warianty bez stacji opróżniającej za 699 zł na start z kodem rabatowym wydają się uczciwą ofertą.
Osobiście szczególnie ciekawy jestem nowych wersji flagowych iRobot Roomba Max 715 i 775 Combo – poprzednik 705 ma kilka problemów i wad, ale sam pomysł i kierunek rozwoju jest właściwy, więc jeśli Chińczycy z Picea poprawią znane problemy i błędy, możliwe, że nowe generacje będą warte zakupu.
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Philips wraca z odkurzaczami bezprzewodowymi! Nowe PowerUp IQ70 i IQ 80 mogą namieszać… (więcej…)
Pięknie wygląda, jest przy tym odporniejsza na uszkodzenia i mniej widać kurz. No i jest…
W dzisiejszych ofertach Lidl wrzucił fajny sprzęt dla osób, które potrzebują dokładności. Na promocji wylądował…
Media Markt wypuścił dwa ekspresy do kawy marki własnej Koenic. Prawdopodobnie już niedługo kolejne warianty…
Dzięki technologiom AI Wash+, AI Ecobubble, inteligentnemu ekranowi i Optimal Dry i AI Dry+ nie…
JD.com, chiński gigant z branży e-commerce uzyskał wszelkie potrzebne zgody od Komisji Europejskiej na zakup…