Nadjeżdża modułowy robot ogrodowy Yarbo M. Jego głównym wyróżnikiem jest wyjątkowa uniwersalność – może nie tylko kosić, ale też odśnieżać, zbierać i przewozić ładunki.
Mamy już wiosnę, sezon ogrodowy wystartował, więc i na blogu mamy sporo newsów o nowych, inteligentnych robotach koszących, jak i przydatnych elektronarzędziach.
W dziale testów też się dzieje – sprawdzam od początku kwietnia aż 3 roboty koszący firmy Segway Navimow, a po nich dostanę do sprawdzenia kolejne kosiarki innych marek.
Przyznam, że temat robot koszących naprawdę mnie ciekawi i widać po wyświetleniach, że Was też, a od pewnego czasu śledzę postępy marki Yarbo, która ma pomysł na zrewolucjonizowanie podejścia do prac ogrodowych: cięcia i pielęgnacji trawników, odświeżania, zamiatania, usuwania liści, czy nawet monitoringu.
Yarbo szykuje hit?
Firma powstała w 2015 roku i odpowiada za stworzenie kilku modeli robotów odśnieżających, w tym Snowbot S1, który sprzedał się w tysiącach sztuk.
W 2022 roku zaprojektowała modułowego Yarbo Y, który potrafi ogarniać tereny o wielkości do 25 tysięcy m2 – firma zebrała prawie 3,5 miliona dolarów na ten projekt i w 2024 roku dostarczyli ponad 5000 robotów do klientów końcowych. W 2025 roku stworzyli nowe moduły, a teraz chcą wejść na mniejsze powierzchniowo ogrody.
Tworzą z pomocą ogromnej zbiórki na Kickstarterze (2,7 miliona dolarów) robota modułowego o znacznie bardziej kompaktowej konstrukcji – Yarbo M.
Opiera się na gąsienicowej bazie z nawigacją łączącą radar laserowy i kilka kamer AI Vision, a przy tym sprzęt ma pozycjonowanie NetRTK, łączność z domową siecią Wi-Fi HaLow.
Modele bazowe:
- Yarbo M10/M10i – na tereny do 4000 m2, bateria 10 Ah, czas pracy 40 minut, koszenie ok. 400 m2 naraz;
- Yarbo M20/M20i – z LiDARem, na tereny do 6000 m2, bateria 20 Ah, czas pracy 80 minut, koszenie ok. 800 m2 naraz.
Co wiemy o Yarbo M?
Baza ładuje się bezprzewodowo z 630 W, na stacji dokowania w 30 minut (z 10 do 90%) przy baterii 10 Ah, a z baterią 20 Ah w godzinę. Producent deklaruje, że sprzęt jest zabezpieczony zgodnie z normą IPX6 i może pracować w temperaturach od minus 25 stopni do plus 45 C.
Robot porusza się na gąsienicach i może pracować na terenach o nachyleniu do 70% (35 stopni), ma niezłe zdolności pokonywania przeszkód i wykrywa oraz omija przeszkody od 5 cm wielkości.
Na pierwszych testach widać, jak ten sprzęt radzi sobie wraz z podłączonym modułem koszenia: przejeżdża głębokie rowy, pokonuje usypane górki z kamyczków, nie zakopuje się w błocie – to robi wrażenie.
Głośność pracy modułów koszenia i odśnieżania ma ograniczać się do 60 dB. Z tylnym hakiem Yarbo M ma możliwość ciągnięcia przyczepek do 100 kg masy, przy czym sam waży ok. 40 kg.
W zależności od potrzeb można do niego podłączyć różne moduły i na starcie sprzedaży będą to:
- Yarbo Plow Blade – pług z oświetleniem do odświeżania o szerokości 60 cm i możliwością zmiany kąta na prawo i lewo o 25 stopni.
- Yarbo Lawn Mower – kosiarka z dwoma ostrzami, każde z silnikiem 300 W.
- Yarbo Trimmer – podkaszarka do rantów i krawędzi z żyłką z regulowaną wysokością koszenia od 5 do 10 cm.
- Yarbo Collect Module – umożliwi zbieranie liści, szyszeczek i drobnych gałązek oraz wywóz ich w wybrane miejsce (do 50 punktów na mapie).
Dodatkowo sprzęt ma funkcję podążania za człowiekiem, więc gdy podłączymy przyczepkę, załadujemy ją przykładowo 3 workami ziemi ogrodowej, możemy wydać polecenie, aby za nami jechał, wystarczy utrzymać odległość 2-5 metrów przed przednimi kamerami.
Druga fajna opcja to Patrol Mode, robot może pełnić rolę stróża ogrodu, wykonywać patrole po wskazanej trasie, sprawdzać dane punkty, a o wykrytym ruchu od razu powiadomi nas w apce.
Ostatnia opcja to związana z transportem do 100 kg to przeciąganie śmietników – robot ma mieć zdolność do wyciągania śmietników na podjazd i po ich opróżnieniu, przytarga je we wskazane miejsce. Tu oczywiście jest sporo warunków – pełne nie mogą mieć wagi wyższej niż 100 kg, muszą mieć odpowiednią konstrukcję, w którą robot może się wpiąć i na razie Yarbo nie zdarza za wiele szczegółów, jakby to miało się realnie odbywać, choć koncepcja jest bardzo ciekawa.
Ile kosztuje Yarbo M?
Ceny z Kickstartera to 2 199 dolarów (8 000 zł) za sam moduł główny M10.
Pełny zestaw to koszt 4 199 dolarów (15 200 zł) w przedsprzedaży, a późniejsza cena sklepowa to 5 099 dolarów.
Model M20i z 4 modułami kosztował 4 899 dolarów (17 800 zł) w ofercie early backers, a sklepowo będzie po 5999 dolarów. Same moduły kosztują od 699 do 799 dolarów (2500-2900 zł) i można będzie dokupić je osobno.
W ofercie przedsprzedaży na Kickstarter można było zgarnąć hak Tow Hitch i pokrowiec Core Cover o łącznej wartości 100 dolarów, a dokładną historię cen wszystkich urządzeń, modułów, akcesoriów znajdziesz tutaj – na przestrzeni ostatnich miesięcy mocno się zmieniały.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.















Dodaj komentarz