fot. Teka
Z początkiem grudnia do sprzedaży trafia nowa linia wzornicza marki Teka – Van Gogh Museum Edition. Inspirowana słynnym obrazem „Słoneczniki”, została stworzona we współpracy z Muzeum Van Gogha w Amsterdamie.
Do polskich sklepów trafia nowa linia wzornicza marki Teka – Van Gogh Museum Edition, którą mogłem podziwiać na wrześniowych targach IFA w Berlinie.
Jak myślę o designerskich liniach wzorniczych, od razu wpada do głowy marka Gorenje z pięknymi liniami Stark, Ora Ito, Retro Collection, czy Simplicity, a następnie marka Smeg słynąca z pięknych sprzętów retro linii Victoria, Coloniale, Cortina, 50’s Style, Portofino, czy nowoczesnych Dolce Stil Novo i Linea.
Firma Teka na polskim rynku była raczej marką niszową, co może się zmienić w najbliższych latach – grupę Teka wykupił chiński gigant Midea i już można zaobserwować w ofercie sklepów nowe lodówki, zmywarki czy pralki Teka, będące produktami Midea.
Teka, jeszcze będąc firmą z grubsza niemiecką, mocno stawiała na piękny design, czego najlepszym przykładem jest linia Infinity G1 powstała we współpracy z Italdesign Giugiaro, czy choćby linia Urban Colors dostępna w wielu odcieniach.
Z końcem listopada do oferty dołączyła nowa linia wzornicza Van Gogh Museum. Design inspirowany słynnym obrazem „Słoneczniki” Van Gogha, wykończenie z ciemnoszarego szkła na rantach, z czarnym szkłem na środku i z dekorami w kolorze szampańskim – to może się podobać.
Linia została stworzona we współpracy z Muzeum Van Gogha w Amsterdamie. To hołd dla dziedzictwa artysty – wyrażony poprzez design urządzeń domowych. Edycja obejmuje piekarniki, piekarniki kompaktowe, kuchenki mikrofalowe, płyty indukcyjne i gazowe, okapy oraz lodówkę.
Droższy model wyposażono dodatkowo w czyszczenie pyrolityczne, oba mają niechowane pokrętła, wspomaganie parowe EasySteam, pojemność komory 70 l, prowadnice teleskopowe, delikatny domyk drzwi, moc przyłączeniową 3,22 kW, zakres temperatur 50-250 stopni, termoobieg, grill, 8 funkcji automatycznych i 14 nastaw pieczenia.
Płyty wyposażone w pojedynczy slider z 9 poziomami mocy, 1 pole łączone, 4 programy automatyczne z czujnikiem temperatury: smażenie w głębokim tłuszczu, szybkie gotowanie, podtrzymywanie ciepła, grillowanie.
Dalej mamy timer, minutnik, pauzę i ciekawe wykończenie – pola indukcyjne są w czarnym szkle ceramiczny, a góra i dół płyty ma szery dekor. Wielkości pól: 15 cm, 21,5 cm, pole łączone z 2 cewek 22,8 na 18,45 cm, a płyta szersza ma dodatkowo cewkę 32 cm średnicy.
Obie płyty mają piękne, podłużne pokrętła, żeliwne, designerskie ruszty osobno na każdy palnik. Palniki mają moce 4 kW, 2,8 kW, 1,75 kW i 1 kW. Szkło jest hartowane, dwukolorowe.
Otwierana do lewej, o idealnie pasującym designie do piekarników tej serii, z panelem sterowania na dole. Ma 22 l pojemności i tylko 33,4 cm głębokości całkowitej lub 31,2 cm bez frontu, więc można ją dopasować do większości szafek podwieszanych.
Pozostałe wymiary to 39 cm wysokości i 59,5 cm szerokości. Moc mikrofali to 850 W, moc grilla to 1200 W, poziomów mocy ma 5, programów automatycznych 9, rozmrażanie, szybki start i gotowanie wieloetapowe, a także talerz crisp na wyposażeniu.
Z zewnątrz robi ogromne wrażenie wykończeniem szklanym i dekorami, a wewnątrz to już typowa lodówka firmy Midea.
Mamy dużą zamrażarkę 122 l pojemności z 3 szufladami, chłodziarkę o pojemności 256 l z szufladą ZeroBox – komorą zero na mięso, ryby, szufladą FreshBox o większej wilgotności dla warzyw i owoców, półkę na butelki, licujące się z bokiem drzwi przy otwarciu pod kątem 90 stopni, osobne termostaty, NoFrost i kompresor inwerterowy z zużyciem 177 kWh rocznie (klasa C), głośność pracy 38 dB. Wymiary to 201 cm wysokości, 59,5 cm szerokości i 70 cm głębokości.
90 cm szerokości z dwiema taflami szkła – przednia, otwierana to czarne szkło, tylne to szary dekor. Maksymalna wydajność to 698 m3/h, do wyboru są 4 biegu, pochłania obwodowo, ma funkcję FreshAier, sterowanie dotykowe, oświetlenie LED, głośność od 61 do 74 dB.
Nowa linia stylistyczna wygląda obłędnie dobrze i niestety za design trzeba słono zapłacić.
Tak jak piekarnik czy indukcje mają w miarę normalne ceny, tak już płyty gazowe, mikrofalówka czy okap są po prostu drogie. Najbardziej odjechaną od rzeczywistości cenę ma lodówka – ponad 5000 zł za sprzęt w klasie C, z wysokim parametrem głośności 38 dB to już gruba przesada.
Co sądzisz o nowej linii designerskiego AGD od chińskiej już marki Teka? Daj znać w komentarzu pod tekstem – jest na polskim rynku miejsce dla tak nietypowych sprzętów?
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Niespodziewanie wszystkie sklepy przeceniły odkurzacz Roborock F25 Ace Pro, typu wet & dry, czyli myjący…
Pogoda tego lata nieźle wariuje. Raz mamy rekordowe upały, a innym razem gwałtowne ochłodzenia. Co…
Nowy robot Dreame X60 Pro Ultra to dwie poważne innowacje i ewolucja w kilku (jak…
W sklepach pojawiła się nowa wersja kolorystyczna flagowej, znacznie poprawionej serii Philips LatteGo Pro, czyli…
Mamy nowy hit dnia w Lidlu. Na przecenie wylądowała lekka wiertarko-wkrętarka Parkside PBSA 12 F5…
Od 16 do 23 lipca kupisz stacjonarnie i online kompaktowy model zgrzewarki próżniowej Silvercrest SV…