Na koniec listopada ukazał się świeży raport pokazujący, ile Polacy tracą na użytkowaniu starego sprzętu AGD, przygotowany przez APPLIA – związek pracodawców AGD i KAPE (Krajową Agencję Poszanowania Energii S.A) o tytule „Naprawiać czy wymieniać AGD”.
Wnioski z raportu pojawiają się już w dużych mediach z raczej clickbaitowymi nagłówkami. Choćby interia.pl: „Polacy tracą na tych sprzętach AGD. Oto patent, jak oszczędzić 4,5 tys. zł w dekadę”, czy gazeta.pl: „Zaoszczędzisz 4,5 tys. zł. Eksperci nie mają złudzeń. Taka lodówka to niższe rachunki za prąd”.
Czy to jednak nie jest wyolbrzymianie wniosków z raportu i stwarzanie wrażenia, że samą wymianą AGD możemy zaoszczędzić sporo kasy? Sprawdźmy to!
Raport „Naprawiać czy wymieniać AGD?” autorstwa APPLIA i KAPE
APPLIA dzieli się bardzo ciekawymi wnioskami z rynku AGD, zazwyczaj stanem polskiego rynku, ale od kiedy UE wprowadziło nowe etykiety energetyczne, Związek odpowiada też za stronę etykietaenergetyczna.pl, która w prosty sposób tłumaczy, co się zmieniło i jak czytać nowe etykiety.
W najnowszym raporcie „Naprawiać czy wymieniać AGD”, na 46 stronach mamy przedstawiony bilans środowiskowo-ekonomiczny dla scenariusza wymiany starego AGD ze słabą klasą energetyczną, na nowe, z jak najlepszą, bez podejmowania prób naprawy starego sprzętu.
Raport analizuje 9 kategorii AGD, 5 scenariuszy modernizacji użytkowanego AGD, a najbardziej szczegółowo opisano przykład chłodnictwa w 10-letnim cyklu użytkowania.
Tu trzeba zaznaczyć, że autorzy na wstępie podkreślają, że gospodarstwa domowe posiadają ok. 200 milionów sztuk sprzętu AGD, zużywają ok. 20% krajowej konsumpcji energii elektrycznej (31 TWh), z czego 60% to zużycie prądu przez sprzęty AGD. Punktem wyjścia do dalszej analizy jest teza, że nowe urządzenia są bardziej wydajne od tych mających ponad 15 lat – nawet o 75%.
Lodówka w klasie G vs w klasie A
Na przykładzie lodówki raport podaje, że wymieniając stary model klasą energetyczną G, na nowy w dzisiejszej, najwyższej klasie energetyczne A, dałoby nam oszczędność na poziomie 4500 zł w skali 10 lat, zakładając, że cena prądu w pierwszym roku analizy to 1 zł za 1 kWh i w kolejnych latach wzrasta o 3,3% rocznie, aby w roku 10 osiągnąć 1,34 zł za 1 kWh. Dodatkowo pokazano scenariusze, w których stara lodówka ulegała awarii i do kosztu eksploatacji dodano też koszt napraw.
Powyższe stwierdzenie jest prawdziwe, ale używanie go przez media to zwykły skok na wyświetlenia. Po pierwsze chłodnictwo w nowej klasie G, będące odpowiednikiem starej klasy B nie jest czymś często spotykanym w naszych domach.
W branży AGD pracuję od 2015 roku. 11 lat temu, aby spotkać na sklepowej ekspozycji lodówkę w klasie gorszej niż A+, czy A, trzeba było się nieźle naszukać – jakaś pojedyncza chłodziarka do wina, czy lodówka podblatowa mogła mieć klasę A, czasem B, ale nie niżej – w tym okresie i tak większość lodówek miała klasy A+, A++ i A+++.
Perspektywa 10-letnia powinna raczej skupiać się na porównaniu starej klasy energetycznej A+ z nowymi klasami, gdyż to jest parametr zużycia rocznego prądu w typowej lodówce, w polskim gospodarstwie domowym i na szczęście w dalszej części raportu mamy już takie zestawienie.
– komentarz AGDmaniaka
Lodówka w starej klasie A+ vs nowa w klasie A
Dalsza część raportu właśnie takie scenariusze pokazuje – tabele 18 i 19, porównujące trzy scenariusze, z awariami i bez. Autorzy raportu oszacowali, że lodówka w klasie energetycznej A+ daje 3347,58 zł kosztu eksploatacji przez ostatnie 10 lat. Koszt zakupu nowej lodówki w klasie A oszacowano na 3500 zł (to raczej dolna granica ceny dla takiego sprzętu), podano koszt eksploatacji przez kolejne 10 lat 1255,34 zł.
Wymieniając lodówkę w takim scenariuszu zaoszczędzimy w kolejnych 10 latach 2092,24 zł na samej eksploatacji, ale musimy wyłożyć 3500 zł na jej zakup, więc realnie straciliśmy 1407,76 zł, które zamortyzuje się dopiero za kolejne 5-8 lat, więc całkowicie na zero wyjdziemy po 15-18 latach eksploatacji (w zależności od wzrostu cen prądu, którego nikt nie jest aktualnie w stanie przewidzieć).
Scenariusze APPLIA w tabeli 18 dodatkowo biorą pod uwagę awarie – dwie dla starej lodówki i jedną dla nowej, gdzie każda kosztuje 900 zł, a w tabeli 19 przeanalizowano koszty z dwoma awariami 10-letniej lodówki i zerową ilością awarii nowej lodówki.
Z raportu wynika, że w scenariuszu z jedną awarią nowej lodówki, dwoma awariami starej lodówki w starej klasie A+, wymiana nie zwróci się (w założonych 10 latach).
W założeniu bezawaryjnej pracy nowej lodówki z nadal dwoma awariami starego modelu, największą opłacalność ma model w nowej klasie energetycznej C, dając niecałe 600 zł zysku.
Założenie, że lodówka z 2016 roku miała więcej awarii niż lodówka kupiona w 2025 roku z perspektywą do 2034 roku jest dość odważna. Na wynik tej analizy spory wpływ ma też ustalenie ceny 1 kWh na 1 zł, więc założenie, że lodówka w klasie A+ zużyła w 10 lat 3347,58 zł naszych pieniędzy jest niezbyt precyzyjne – cena brutto 1 kWh w latach 2016-2020 mieściła się w przedziale 0,59-0,66 zł, na dodatek zużycie prądu przez lodówkę powinno zakładać delikatny wzrost w perspektywie czasowej.
– komentarz AGDmaniaka
Scenariusz AGDmaniaka
Zakładając, że lodówka w klasie A+ ma na etykiecie energetycznej podane roczne zużycie prądu na poziomie 307 kWh, ale na przestrzeni lat będzie ono nieco rosło, więc do obliczeń przyjmujemy wzrost zużycia 1% rocznie dla lodówki z zapewnioną właściwą wentylacją, zgodną z zaleceniami producenta.
Średnie ceny prądu brutto podawane przez URE (z VAT) dla gospodarstw domowych, bez wchodzenia głębiej w tematy dopłat i limitów.
| Rok | Cena 1 kWh w zł | Zużycie kWh | Koszt roczny w zł |
| 2016 | 0,613 | 307 | 188,19 |
| 2017 | 0,621 | 310,07 | 192,55 |
| 2018 | 0,622 | 313,17 | 194,90 |
| 2019 | 0,598 | 316,30 | 189,15 |
| 2020 | 0,661 | 319,47 | 211,17 |
| 2021 | 0,732 | 322,66 | 236,19 |
| 2022 | 0,766 | 325,89 | 250,04 |
| 2023 | 0,964 | 329,15 | 317,30 |
| 2024 | 1,018 | 332,44 | 338,42 |
| 2025 | 1,17 | 335,76 | 392,84 |
Łączny koszt eksploatacji lodówki w klasie A+, zużywającej 307 kWh prądu rocznie to 2510,75 zł, w latach 2016-2025.
Założyć można scenariusz:
- 10-letnia lodówka pracuje dalej, dziś zużywa już 335,76 kWh rocznie i zużycie będzie rosło 1% rocznie.
- Nowa lodówka w klasie energetycznej zużywa 114 kWh rocznie i zużycie będzie rosło 1% rocznie.
- Ceny 1 kWh prądu będą rosły 3,3% rocznie – tak samo, jak założono w raporcie.
- Obie lodówki pracuję bezawaryjnie i mają zapewnioną prawidłową wentylację, zgodną z zaleceniami producentów.
Jeśli porównamy skumulowany koszt eksploatacji starej lodówki, działającej kolejne 10 lat (czyli od 10 do 20 roku swojego życia) ze skumulowanym kosztem eksploatacji lodówki nowej w klasie A (czyli od 0 do 10 lat) i dodamy koszt zakupu 3500 zł nowej lodówki.
Stara lodówka zużyje w tym okresie prąd za 4780 zł, a nowa lodówka za 1623 zł, ale doliczając koszt zakupu nowej lodówki, mamy koszt łączny 5123 zł, więc o kilkaset złotych więcej. Wniosek jest prosty – koszt wyrówna się w 11 roku użytkowania nowej lodówki (21 rok starej).
Oczywiście założenie braku awarii w obu lodówkach jest perspektywą optymistyczną i jakakolwiek awaria praktycznie zmienia wszystkie kalkulacje.
Stare lodówki są nieco łatwiejsze w naprawach. Wiele z nich ma kompresory starszego typu – tłokowe, nie inwerterowe, radiatory są zewnętrzne, a nie zabudowane w tylnej lub bocznej izolacji, elektronika i termostaty łatwe w wymianie, czy naprawie.
W nowych lodówkach awaria często kończy się decyzją serwisanta o nienaprawialności urządzenia lub braku opłacalności.
Podsumowanie raportu „Naprawiać czy wymieniać?”
Raport zawiera wiele ciekawych informacji, choć w niektórych punktach opiera się na prostych założeniach, nieco odbiegających od realnych wartości – choćby cen prądu na przestrzeni ostatnich 10 lat.
Na dodatek spora część raportu skupia się na kwestii emisji CO2, aspekcie gospodarki odpadami, czy wpływie wymiany starych urządzeń na nowe, na cały polski rynek energetyczny.
Choćby wymiana 1 miliona sztuk AGD w każdej z 9 kategorii (9 mln rocznie) dałaby oszczędności zużycia prądu na poziomie 0,41 TWh rocznie, a wymiana pełna wszystkich starych AGD nawet 3 TWh rocznie.
Trzy najważniejsze wnioski:
- Nawet 3-krotna oszczędność zużycia prądu – jasno widać, że wymiana starego AGD na nowe, w lepszej klasie energetycznej może dać nawet 3-krotnie obniżenie zużycia prądu, co udowadnia przykład lodówki w starej klasie A+ zużywającej 307 kWh, do lodówki w nowej klasie energetycznej A, zużywającej 114 kWh.
- Na końcową opłacalność wymiany lodówki starej na nową, duży wpływ ma liczba i koszt powstałych w okresie eksploatacji awarii. Często naprawa nie jest możliwa i nie ma innego wyjścia, jak zakup nowego sprzętu.
- Największy wpływ na opłacalność wymiany sprawnej, ale starej lodówki w kiepskiej klasie energetycznej, na nową z wysoką klasą, ma jednak koszt zakupu nowej lodówki.
W rozdziale 5 raportu mamy przedstawioną analizę programów wsparcia zakupu energooszczędnego AGD na świecie, a w rozdziale 6 rekomendacje autorów raportu. Informacje te są na tyle ciekawe, że zasługują na osobny artykuł, którego możesz spodziewać się już niedługo.
APPLIA wraz z KAPE rekomendują rozwiązanie tego problemu poprzez uruchomienie nowego programu dopłat „Bon AGD”. Temat już kilka razy był poruszany w trakcie ostatnich kampanii wyborczych i zazwyczaj zatrzymywał się na kwocie 2000 zł dopłaty do wymiany starego sprzętu na nowy. APPLIA zaleca, aby mechanizm był maksymalnie prosty, czyli rabat naliczany był od razu przy kasie, lecz z obowiązkiem darmowego zdania starego urządzenia.
Autorzy raportu wskazują, że najsensowniej założyć w programie wymianę 1 mln AGD rocznie, co miałoby przełożyć się na korzyści dla gospodarstw domowych (jednorazowa dopłata maks. do 4 urządzeń AGD i oszczędności w rachunku za prąd), impuls popytowy dla sektora AGD i realizację celów klimatycznych, z którymi mamy w Polsce ogromny problem.
APPLIA proponuje bon w wysokości 1000 zł jako bezzwrotną dotację na jedną sztukę AGD, czyli mniej niż proponowali politycy w ostatnich kampaniach wyborczych. Sprawa nowego programu bonu AGD wymaga osobnego omówienia, o czym napisze już niebawem.
Co sądzisz o takich propozycjach? Warto przeznaczyć 1 miliard złotych na pierwszy w historii tego kraju program wspierający wymianę starego AGD na nowe, bardziej oszczędne? Sam raport APPLIA i KAPE jest naprawdę wartościowy, więc zachęcam do indywidualnego zgłębienia problematyki, którą porusza.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.








Samo założenie, że lodówka chodzi 24h/365dni jest genialne….
Albo, że głośność pracy ma wpływ na zużycie energii….
Hmm, a gdzie ktoś zakłada, że lodówka chodzi non stop i głośność wpływa na zużycie energii? Nie zauważyłem takich informacji w raporcie, a przeczytałem go w całości.
Lodówki to dość prosty sprzęt – ja widzę zmianę przy okazji pralki sprzed 12 lat a teraz – systemy autodozowania, ilość zużywanej wody i prądu dużo mniejsze jak będzie z trwałością czas pokaże
Główna zmiana to serce lodówki – standardem dziś są kompresory inwerterowe – 12 lat temu, spora część oferty rynkowej miała zwykłe kompresory tłokowe.
Komory zero sterowane mechanicznie lub elektronicznie to dziś też standardowe wyposażenie lodówek od średniej półki cenowej większości marek.
Do tego znacząco wzrosły pojemności, lodówki mają cienkie ścianki, zmieniło się umieszczenie radiatora (zewnętrzne vs zabudowane) i oczywiście kwestia zużycia prądu – różnica między starą klasą A+++ i dzisiejszymi, najlepszymi modelami A to ponad dwukrotność (rekordzista polskiego rynku zużywa na rok 87 kWh – Samsung RB38C7AGWS9EF ).
ŚĆIĘMA – biorąc pod uwagę awaryjnośc nowego AGD (patrze po przykładzie moim i sąsiada gdzie lodówka LG popekała po 3 latach w komorze zamrażarki ) to to jest ściema. Stara ruska lodówka bedzie działała dokąd nie zardzewieje do konca . wymiana agregatu w niej to jakieś grosze w stosunku do awarii nowej lodówki (powyzej 3lat) gdzie uszkodzenia lodówki = wymiana na nową bo koszt naprawy bywa horendalny i czesto równy 3/4 ceny porównywalenj lodówki w sklepie. Ewentualnie nowej zupełnie nie da sie naprawić bo np dzwi sa zespolone z całym okablowaniem i sterowaniem i nie można ich kupć po kilku latach
Niestety brak możliwości naprawy to częsty problem współczesnego AGD…