fot. Candy
Do sklepów trafiły nowe pralki marki Candy o wsadzie 6 kg i głębokości 39,7 cm po blacie (lub 42 cm ze wszystkim, co wystaje).
Candy, kiedyś włoska marka, dziś należąca do chińskiego koncernu Haier, mocno rozwija ofertę pralnictwa. Z oferty wylatują modele o słabym wykonaniu (plastikowe zawiasy, bolce drzwi, plastiki paneli sterujących uginające się pod palcem), a w ich miejsce trafią pralki mające więcej wspólnego z modelami Haiera.
Znaczącemu polepszeniu uległa nie tylko jakość wykonania, ale też sam design.
Z początkiem tego roku do sprzedaży trafiła flagowa seria Candy ProWash 700, którą pokazano na targach IFA we wrześniu 2024 roku, następnie wiosną i latem 2025 roku stopniowo wprowadzono niższe serie 300 i 500, zarówno pralek ładowanych od przodu, jak i ładowanych od góry. Teraz przyszedł czas na pralki dla osób niemających miejsca na głębokość, czyli tak zwane super slimy.
Candy od lat było mocne w kategorii pralek płytkich, kiedyś oferowali pralki o głębokości nawet ok. 33 cm, a ratunkiem dla osób, u których nie zmieści się żadna pralka ładowana od frontu jest Candy Mini Aqua. Na nowości z ostatnich targów IFA 2025 przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać, ale ponoć premiera nawet tak nietypowej pralki, jak tej z 3 bębnami to kwestia maksymalnie paru miesięcy.
W ciągu ostatnich tygodni do sklepów trafiły modele o wsadzie 6 kg i głębokości 39,7 cm po blacie lub 42 cm ze wszystkim, co wystaje (rura i drzwi):
Wszystkie nowe pralki mają bardzo dobre parametry – klasę energetyczną A ze zużyciem 38 kWh prądu na 100 cykli ECO. Na jeden taki cykl pralka potrzebuje tylko 35 l wody, obroty wirowania to 1200, a głośność nie przekracza 72 dB (silnik inwerterowy na pasku). Przy tak płytkiej pralce, wsad 6 kg oznacza bęben o pojemności 39 l.
Bębny mają specjalną perforację i nowe zabieraki – struktura ma być bardziej delikatna dla tkanin, a waga nowych pralek to 54 kg – nieźle jak na tak małe modele.
Pralki oferuje 16 programów bazowo – niestety nadal są to ikonki wokół pokrętła zamiast polskich napisów, choć te pojawiają się na dużym wyświetlaczu tekstowym z 6 segmentami, więc dłuższe nazwy jak bawełna, są na nim przewijane – tylko w serii ProWash 500.
Nie zabrakło wyświetlania czasu do końca cyklu i kompletu opcji jak: pranie wstępne, dodatkowe płukania, połowa załadunku (szybkie pranie), łatwego prasowanie, tryb cichy, opóźnienie startu.
Pralka korzysta z systemu wstępnego wymieszania wody z detergentem, ma program ProAcitveWash, który usuwa 95,5% wszelkich zabrudzeń, co ma się przekładać na usuwanie 84 z 88 rodzajów najpopularniejszych rodzajów plam – według testu Performance July 2024S-ISSI-2402241 InnovHub.
Najkrótszy program dla małego wsadu trwa 14 minut, a cykl codzienny to 39 minut, cykl Higiena Plus 59 minut. Pralką można też sterować z apki hOn pralkami serii ProWash 500 – najniższy model super slim ProWash 300 nie ma już takich możliwości.
Fajnie, że programów poniżej 1 h mamy aż 8 bazowo, nie zabrakło 18 minutowego odświeżania parowego, osobne odwirowania, czy programu samoczyszczenia, a także programu automatycznego pod nazwą „Inteligentne pranie” – pralka sama dobie wszelkie parametry.
Przy każdym nowym modelu z serii ProWash, Candy chwali się testowaniem pralek pod kątem trwałości na 20 lat. Nie przykładałbym do takich deklaracji większej wagi – gwarancji i tak dają na 2 lata.
Nowe pralki wydają się dużo lepsze od starych pod każdym względem, a w kategorii super slim wybór jest bardzo ograniczony – szeroką ofertę ma praktycznie tylko Electrolux i Candy.
Jeśli szukasz sprawdzonego, polecanego modelu, zerknij na naszą listę najlepszych pralek oraz zestawienie najciekawszych suszarek do ubrań dostępnych w polskich sklepach.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
W sklepach pojawiła się nowa wersja kolorystyczna flagowej, znacznie poprawionej serii Philips LatteGo Pro, czyli…
Mamy nowy hit dnia w Lidlu. Na przecenie wylądowała lekka wiertarko-wkrętarka Parkside PBSA 12 F5…
Od 16 do 23 lipca kupisz stacjonarnie i online kompaktowy model zgrzewarki próżniowej Silvercrest SV…
Nowy Roborock Qrevo Edge 2 może stać się hitem na polskim rynku - w przystępnej…
W RTV Euro AGD mają fajną promocją na sensowną lodówkę Amica FK3706E.2DFZXC (D) w klasie…
Xiaomi wprowadza na polski rynek dwa ciekawe urządzenia pod marką Mijia - pralkę i pralko-suszarkę…
Komentarze
Moją obecną pralkę Candy (slim) kupiłem w listopadzie 2021 roku, a więc 4,5 roku temu, niestety z dnia na dzień pojawił się problem z łożyskami, pralka zaczęła głośno wirować, na tyle głośno, że sąsiedzi w bloku zaczęli się "denerwować" po wezwaniu fachowca, niestety okazało się, że bębny w tych pralkach są sklejane a nie skręcane więc wymiana łożysk jest bardzo droga, od 700-1000 zł, co stanowi 60% nowej pralki, tak więc niestety pozostaje zakup nowej pralki. Podobno (tak powiedział fachowiec) wąskie pralki ze względu na małą ilość miejsca mają sklejane bębny co podraża ich eksploatacyjne naprawy.
To jak wykonany jest zbiornik nie zależy od jej głębokości, a od podejścia do tematu producenta.
Dziś przykładowo nowe modele pralek Candy mają skręcane zbiorniki i wymienne łożyska, to bo już nie jest ich własna platforma, a chińskiego Haiera, czyli właściciela marki.
kiedy kupowałam Candy grand evo to mi montażysta mówił że wytrzyma góra 3 lata , Szła prawie 20 lat bezawaryjnie i gdyby sie plastik nie wykruszył w przednim panelu, toby nadal była do używania, Dziś kupiłam sobie ten nowszy model bo mi go sprzedawca odradzał ze ,,góra " dwa lata . I to była dla mnie najlepsza rekomendacja ,by ją kupić , Myślę że posłuży moi długie lata bez rdzy i usterek
Czasy się nieco zmieniły i pralka z tego newsa to model na chińskiej platformie właściciela marki Candy, czyli chińskiego Haiera. Dziś obojętnie co się kupi, 20 lat eksploatacji bez awarii jest praktycznie niemożliwe, może w skali kraju będzie to parę jednostkowych przypadków.
Miałem nieprzyjemność korzystania ze zmywarki i pralki Candy w którymś wynajmowanym mieszkaniu. Absolutnie najgorsze sprzęty AGD jakie istnieją - okropna jakość i tragicznie nieintuicyjnie panele sterowania. Ciekawe czy te nowe modele oprócz atrakcyjnego wyglądu naprawdę przynoszą lepsze wykonanie czy to tylko marketingowy bullshit
Największe różnice widać właśnie w wykonaniu pralek i lodówek bo to jednak platformy Haiera, a nie stare rozwiązania Candy.
A czy faktycznie będą mniej awaryjne to trzeba dać im przynajmniej 2-3 lata stażu rynkowego, na razie to tylko gdybanie i wróżenie z fusów.
to tak jak teraz wszystko na Europę od Whirpoola to będzie Beko z logo amerykańców. Szkoda. Linia SS już niedostępna tylko Beko z ich znaczkiem.
Jeszcze 5 modeli pralek jest w Euro, zero w ME, ale pewnie tak będzie - Beko wrzuci swoje, znacznie gorsze pralki pod całą ofertę WH.