DJI Romo
Marka DJI to niekwestionowany lider rynku dronów. Teraz wchodzi do zupełnie nowej dla siebie kategorii – robotów sprzątających. Pierwszy efekt to seria DJI Romo.
Nowe roboty sprzątające serii DJI Romo niestety na początek dostępne będą tylko na rynku chińskim, choć możliwe, że w przyszłości wejdą też nad Wisłę. Globalna premiera ma odbyć się jeszcze w tym roku.
Na start swojej obecności w kategorii odkurzaczy robotycznych, DJI przygotował trzy modele:
Wszystkie nowe modele mają baterie 5000 mAh, oferując czas pracy do 180 minut przy najniższej mocy, a ładowanie do pełna trwa tylko 150 minut (55 W). Siła ssania to 25 kPa, głośność nie przekracza 65 dB. Każdy ma 164 ml zbiornik wody i 260 ml zbiornik na kurz oraz zaawansowane stacje dokujące.
Sterujemy z apki DJI Home, która ma integrację z asystentami głosowymi. Robot nawiguje z pomocą zestawu sensorów znanych z dronów. Mamy 3 czujniki laserowe i 2 kamery + algorytm AI, co ma przekładać się na zdolność do wykrywania przedmiotów o szerokości nawet 2 mm. Robot ma rozpoznawać plamy i większą ilość zabrudzeń, a następnie skupiać się na ich usunięciu.
Robot ma dwie szczotki boczne, z czego jedna wysuwa się w narożnikach. Główna szczotka to tak, jak w Roborockach Saros 10R i Qrevo Curv element dzielony na dwie połówki, z paskami włosia i gumy, bez plątania wokół siebie włosów.
Ciekawie rozwiązano zbiornik na kurz – jest wyjmowany z łatwością od tyłu, a filtr EPA ma filtr wstępny z siateczki, więc może nie będzie się tak mocno zatykać się kurzem, jak w najnowszych Roborockach, Dreame i MOVA.
Mopowanie to dwa pady obrotowe z opcją ich unoszenia i wysuwania jednego do boku w celu minimalizowania martwej strefy mycia. Stacja ma przemywać szmatki mopujące, suszyć je, opróżniać zbiornik kurzu, uzupełniać wodę w robocie i mieć zdolność do samooczyszczenia.
System czyszczenia padów w stacji też jest mocno inny od tego co znamy – każdy z padów ma własny natryskiwać na tylnej ściance, gdzie woda z detergent jest puszczana po właśnie tej ściance, a nie bezpośrednio na pady. Ponoć ma to dać lepsze efekty czyszczenia szmatek na ich rantach.
Najlepszą prezentację flagowego DJI Romo S znalazłem na kanale Zahar Mobile Review – nieźle pokazuje, co ten robot potrafi. Niestety, nie udało mi się znaleźć informacji, jaką nowe roboty mają wysokość – z uwagi na brak radaru laserowego powinny mieć poniżej 9 cm wysokości, ale na oko DJI Romo nie wyglądają na specjalnie niskie konstrukcje.
Pierwsze chińskie testy na YT pokazują, że prawdopodobnie mamy nowego króla omijania przeszkód – płaska karta kredytowa czy mały imbus są wykrywane przez roboty DJI Romo i prawidłowo oznaczane na mapie.
Robot w wersji Romo S to podstawowy model z białą obudową, wersja A ma już przezroczystą obudowę górną samego robota, a P to także przezroczysta stacja dokująca. We flagowej wersji P znajdziemy dodatkowy zbiornik na detergent specjalny – do wyboru antybakteryjny do łazienek lub odtłuszczający do kuchni.
Jeśli roboty DJI trafią na polski rynek, to obstawiam, że flagowy Romo P będzie kosztować 5-6 tysięcy złotych na starcie, a realnie to żadna innowacja.
Wszystkie wskazane funkcjonalności już są dostępne w innych robotach od przynajmniej roku, jedyne czym może zaskoczyć DJI to jakością algorytmu rozpoznawania przeszkód rodem z ich dronów, ale to tyle.
Jeśli szukasz robota sprzątającego, warto zerknąć na nasz TOP-10 najlepszych robotów sprzątających.
Na stronie mogą występować linki afiliacyjne lub reklamowe.
Radzę, jak w 2026 roku zrobić warzywnik wygodny w obsłudze, bez wydawania fortuny. Podpowiem, co…
Za 200 zł można teraz w Lidlu kupić najlepszy z tanich odkurzaczy do pracy na…
Klasa premium "za grosze"? Sprawdzamy, czy warto kupić pralki Asko Classic, które wcale nie ustępują…
Jaki odkurzacz na lata wybrać? Najlepszy odkurzacz to nie tylko taki, który oferuje dużą moc. Trwały…
Szukasz dobrej zmywarki? Sprawdź nasz TOP-10 polecanych zmywarek, w którym wybieramy najlepsze urządzenia na polskim…
Jeszcze niedawno cieszyliśmy się, jak podstawowy model serii EQ700 od Siemensa spadał cenowo do 3200…